Seriale - Chirurdzy - Grey's Anatomy
Admete - Pią 05 Mar, 2010 21:18
Az spojrzałam na ten początek - w gruncie rzeczy zabawne Lexie jest blondynką?! W szoku jestem, dziwnie wygląda.
trifle - Pią 05 Mar, 2010 21:27
Te przygotowania to .
Wkurza mnie ta ilość seksu w GA. Naprawdę. Nie chcę być pruderyjna, ale to przegięcie jest
Poza tym odcinek fajny całkiem. Ciekawa jestem, czy płuca rzeczywiście tak wyglądają Podobał mi się szef trafiający do kosza i ladies night
BeeMeR - Sob 06 Mar, 2010 09:19
A mnie się podobał Derek w końcu biorący sprawy w swoje ręce i nie pozwalający pacjentowi, choćby był nie wiem kim, rządzić szpitalem
Nie podobały mi się zaś jakby na siłę wciągnięte te same dialogi, spostrzeżenia chyba Mer i Christiny
Anonymous - Czw 11 Mar, 2010 22:16
Wiem, że jestem zapóźniona, oglądnęłam odcinek walentynkowy. No nic specjalnego.... pojedyńcze niektóre wątki niby ok, ale jako całość? bleee mam jeszcze dwa odcinki do nadgonienia, ale jakoś mam dosyć tych starych seriali, które tylko się sypią....
I wałkuje się w koło Macieju jedno i to samo...
Anonymous - Pią 12 Mar, 2010 11:42
No i oglądnęłam odcinek 16 znowu naprawdę nic szczególnego, kolejne kombinacje aby ożywić serial.
Cristina szaleje na bloku zaś Lexie bawi się w Mer sprzed trzech sezonów.... naprawdę oglądając czuję jak tracę czas.
Nawet Derek jakoś kłapciasto wygląda
Anonymous - Nie 28 Mar, 2010 12:03
Oglądnęłam 17 odcinek. Bardzo niezły dzięki rewelacyjnej jak zwykle Mirandzie, której to wątek coraz bardziej mnie wciąga. Przesympatyczny jest ten doktor z którym kręci i mam nadzieję, że między nimi się ułoży. Tak jak między Teddy a o paradoksie Sloanem, któy zaczyna dojrzewać tak jakby.... Derek jako szef mało widoczny gdzieś się snuje po bokach i od czasu do czasu rzuci decyzją. Cristina i Mer po starem.... Tak wątek Mirandy i Teddy mnie zainteresowały.
A i wyczuwam kłopoty pomiędzy Callie a Arizoną.
trifle - Nie 28 Mar, 2010 14:08
Już nowy odcinek jest. W roli głównej Owen. Trudny odcinek to był... Tzn z trudnym przypadkiem. Dało mi to do myślenia, nie powiem
Owen, Teddy i Cristina w jednym szpitalu - to nie jest dobre połączenie.
BeeMeR - Wto 30 Mar, 2010 10:26
Mnie się 17 odcinek - Push - z Mirandą w roli niemal głównej (a przynajmniej ją pamiętam najbardziej) podobał, ładnie rozwijał wątki, natomiast 18 już nie bardzo - nie lubię takiej wiwisekcji ciężkiego przypadku, jak te wspomnienia z Afganistanu
Przypadek trzech kolesi, co to lubią hardkor - trochę zbyt naciągany i przewidywalny, ale niech im tam będzie.
Anonymous - Pon 05 Kwi, 2010 21:24
Odcinek 19 moim zdaniem ogroooomna średniawa.... większość jechałam na podglądzie. Ciekawe jakiego, czyjego członka rodziny wymyślą.... oj mnoży się rodzina bohaterów jak króliki...
trifle - Pon 05 Kwi, 2010 21:41
A mnie się całkiem podobał. Ogólnie cały ten szósty sezon to niewypał. Jakby tak skończyli na piątym, to GA tworzyłoby fajną całość. A teraz ciągną i przestać nie mogą..
Jestem tylko ciekawa, jak wybrnie Callie z Arizoną z chcenia i niechcenia dziecka.
Anonymous - Pon 05 Kwi, 2010 21:45
| trifle napisał/a: | | Ogólnie cały ten szósty sezon to niewypał. Jakby tak skończyli na piątym, to GA tworzyłoby fajną całość. |
chociaż mogli skończyć i wcześniej......
Też się zastanawiam nad Callie i Arizoną... bo to takie równorzędne chcenia... nie można wartościować i nie bardzo jest jak iść na kompromis...
trifle - Pon 05 Kwi, 2010 21:56
No właśnie, któraś zawsze będzie pokrzywdzona. To dopiero impas
W którymś odcinku miałam nawet wizję, że Callie będzie mieć dziecko z Marciem i że w ogóle może coś z nich będzie.
Naprawdę jestem ciekawa, jak to rozwiążą.
Ale jeśli będzie jeszcze siódma seria, to ją już sobie daruję
BeeMeR - Śro 07 Kwi, 2010 20:32
| lady_kasiek napisał/a: | | Też się zastanawiam nad Callie i Arizoną... bo to takie równorzędne chcenia... nie można wartościować i nie bardzo jest jak iść na kompromis... | ale przynajmniej można obgadać - i to właśnie mnie do Greysów zniechęca - nikt nie chciał gadać o dzieciach - bach i nagle chcą wszyscy
Anonymous - Pią 09 Kwi, 2010 10:42
| BeeMeR napisał/a: | | - bach i nagle chcą wszyscy |
hurtem po prostu....
BeeMeR - Pią 09 Kwi, 2010 10:58
No właśnie ta hurtowość mnie ostatnio w Greysach drażni - najwyraźniej obierany jest jakiś temat i pokazują nam reakcję/opinie wszystkich głównych postaci.
Anonymous - Nie 09 Maj, 2010 18:53
Gosi nie ma to i podupadł wątek, oglądnęłam odpowiednio odcinki 20 i 21.... są mocniejsze momenty, ale i słabsze.... stawiam, ze finałem będzie wielkie zerwanie Mer-Der bo konflikty są i idzie ku temu, albo Derek zrezygnuje z szefowania, bo zaczyna nie być fajnie. Zresztą wszędzie cos się pruje, rozdziera tudież gdzieś leci oczko z którego moze być gigantyczna dziura.
trifle - Nie 09 Maj, 2010 18:58
Ja też oglądam, ale jakoś nie mam weny do pisania akurat o Chirurgach. Żal mi było Cristiny ostatnio. Pamiętam jak jeszcze George był i jego tato zmarł, jak powiedziała mu, że bardzo jej przykro, że dołączył do klubu bez-taty. Ech, aż mnie samą coś zaczęło boleć, kiedy tłumaczyła dziewczynce, jak będzie się czuła.
Cała reszta jakaś przymulająca jest... Owen mnie irytuje, bo zdaje się sam nie wiedzieć, czego chce. Bardziej mi on do Teddy pasuje niż do Cristiny, ale ci też już razem trochę przeszli... Mógłby Burke wrócić.
Mer-Der są tak nudni, że właściwie zupełnie mnie nie interesuje, co się z nimi stanie. Przyznam, że o wiele przyjemniej ogląda sie serial z Addison Ale tam dopiero trzecia seria, kto wie, czy nie ostatnia. Szósta to przegięcie...
Anonymous - Nie 09 Maj, 2010 19:09
będą wakacje to Addison też będzie u mnie. Ale przeginają z tym serialem Jak i z Hałsem zresztą, którego daaaawno nie widziałam.
Owen faktycznie jest irytujący jest.....
Ale fajne były momenty z małym Sloanem...
a przy okazji dzieci ten wątek arizona-callie. Dziwne, nie można na kimś wymóc dziecka... no widać było, że twórcy stwierdzili, ze na tą parę skończył się potencjał... i to zmierzało tylko do rozstania...
trifle - Nie 09 Maj, 2010 19:15
| lady_kasiek napisał/a: | | a przy okazji dzieci ten wątek arizona-callie. Dziwne, nie można na kimś wymóc dziecka... no widać było, że twórcy stwierdzili, ze na tą parę skończył się potencjał... i to zmierzało tylko do rozstania... |
A to też jest jakieś dziwne Zaczęli wątek i chyba nie wiedzą, jak go skończyć. Chyba że będzie tak jak przeczuwałam - że Callie i Mark. Zrobili dziwadło z Arizony - pediatra, która nie lubi dzieci, i póki co - nie ma to żadnego uzasadnienia.
Mam ochotę się chyba czepiać
Lexie i Karev też mi razem nie pasują. Wątek Bailey padł, Izzie już zupełnie zniknęła - to jej pojawienie się w którymś momencie i smęcenie, jak to ona by chciała - było beznadziejne
Ci nowi lekarze też nic nowego nie wnoszą. Nuuuuudaaaa... Na szczęście już tylko dwa odcinki i ja się żegnam z Chirurgami. Jak i z Kośćmi
Anonymous - Nie 09 Maj, 2010 19:23
| trifle napisał/a: | | pediatra, która nie lubi dzieci |
ja odniosłam wrażenie, że ona lubi dzieci, ale po tym wszystkim boi się mieć własne w domu, bo będzie w każdym pacjencie widziała swoje dziecko a w swoim dziecku pacjentów... może jest za wrażliwa?
Bailey... gdzie jest ta potencjalna druga połówka?
a Ci nowi to porażka....
milenaj - Pon 10 Maj, 2010 08:05
| lady_kasiek napisał/a: | | Bailey... gdzie jest ta potencjalna druga połówka? |
Załapał się do innego serialu....
BeeMeR - Pon 10 Maj, 2010 20:21
A mnie się właśnie podobał sposób rozwiązania związku Arizona-Callie, który ewidentnie chylił się ku upadkowi, stawiając im nierozerwalny problem, że jedna chce a druga zdecydowanie nie chce dziecka, i to, że właśnie Arizona, pediatra ze wspaniałym podejściem do dzieci nie chce, i to nie wskutek urazu/stresu/pieron wie czego tylko tak po prostu nie chce dzieci jest jednym z najciekawszych rozwiązań ostatnimi czasy w Greysach.
Rozpad tak scementowanej pary jak Mer-Der byłby głupotą, nawet jeśli tam coś iskrzyło. Rezygnacja Dereka z szefostwa i powrót Szefa - ok.
Anonymous - Nie 16 Maj, 2010 10:44
Oglądnęłam najnowszych Chirurgów. Przede wszystkim masa problemów sercowych, chociaż muszę przyznać, ze podobał mi się wątek tych starszych zakochanych. Mnie ogromnie rozczulają państwo w wieku jesiennym, którzy zatrzymują młodość ducha i serca.
A i było mi żal Cristiny. Owen to dziwny jest. Może to i racja rude to fałszywe...
trifle - Nie 16 Maj, 2010 15:10
Nie obejrzałam jeszcze nowych Chirurgów, ale skończyła się - chyba na dobre - Prywatna Praktyka z Addison. O niebiosa, jak się wzruszyłam w czasie zakończenia trzeciego sezonu Lubię takie zakończenia, no, no lubię. O rety
BeeMeR - Nie 16 Maj, 2010 15:44
| lady_kasiek napisał/a: | | Owen to dziwny jest. Może to i racja rude to fałszywe... | Owen jest dziwny, ale mnie się szczerze mówiąc nie podoba nie on, (pomijając fakt, że fizycznie nieszczególnie mi się podoba ) lecz mieszanie się Meredith, zwłaszcza, że ona nie ma wcale pewności, że Owen coś kręci z Teddy.
A tak, to namieszała, i wszyscy są nieszczęśliwi, jak dotychczas byli szczęśliwi - zwłaszcza Christina.
Chyba mi się już nie chce oglądać dalej.
|
|
|