To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona III

Deanariell - Pią 27 Lip, 2018 19:19

:kwiatek: :mrgreen:
Fibula - Pią 27 Lip, 2018 20:45

O tak, prosimy! :flirtuje1:
Właśnie nadganiamy 10 sezon. :cool:

praedzio - Pią 27 Lip, 2018 20:53

Idę po kabelek. ;)
praedzio - Pią 27 Lip, 2018 21:26

Proszę uprzejmie:


Admete - Pią 27 Lip, 2018 21:32

Dzięki :)
Fibula - Pią 27 Lip, 2018 22:22

I ode mnie :kwiatek:
Alicja - Sob 28 Lip, 2018 12:43

Kończę Świnia ryje w sieci. Rozbawił mnie swoimi spostrzeżeniami. Podczas urlopu ale nie miałam więcej czasu na czytanie niż zawsze, alecodorężałam się przy Puzyńskiej i Gołkowskim.
Szafran - Sob 28 Lip, 2018 12:53

Praedziu, bardzo ciekawie to wygląda.
ita - Nie 29 Lip, 2018 18:53

Zachęcona przez Tamarę :wink: :kwiatek: w końcu się wzięłam za "Prus. Śledztwo biograficzne". Dobrze mi się to czyta, zastanowiła mnie tylko dość duża odwaga autorki w pisaniu o faktach z życia, uczuciach, przemyśleniach itp. Prusa, tylko na podstawie jego twórczości. Na tyle mnie to zastanowiło, że aż zaczęłam szukać jakiś informacji w sieci na temat tej biografii. No i np. znalazłam ciekawą recenzję w "Tygodniku Powszechnym" :mysle:
https://www.tygodnikpowsz...iewiorem-151621
Ciekawy tytuł :lol:
To mnie nie zniechęciło, zresztą dopiero zaczynam (jestem w momencie przeprowadzki młodego Aleksandra do brata). Same cytaty w biografii są ciekawe. Tylko ta metoda - dyskusyjna :mysle: Przypuszczam, że najlepsza zabawa dopiero przede mną. Mam tu na myśli cytaty z "Lalki", którą tak kocham :serce: i ich odniesienia do biografii Prusa.

Admete - Nie 29 Lip, 2018 20:20

U mnie w czytaniu książka Cezarego Łazarewicza i Ewy Winnickiej 1968. Czasy nadchodzą nowe. Podoba mi się. Książka jest podzielona na 12 części. Każda część to jeden miesiąc. Rozdziały poprzedzone są fragmentami z prasy ówczesnej. Reportaże dotyczą różnych spraw i wydarzeń tamtego okresu.
Alicja - Pon 30 Lip, 2018 19:24

Kto czytał najnowsze książki Brzezińskiej Anny: Córki Wawelu i Woda na sicie? Chcę wiedzieć czy warto.
Admete - Pon 30 Lip, 2018 19:37

Czytałam Córki Wawelu i pisałam o tym tutaj. Mnie się podobały bardzo. Tę drugą na pewno przeczytam, jak moja biblioteka zamówi, ale ona dopiero we wrześniu ma premierę.

https://www.wydawnictwoli...Anna-Brzezinska

Trzykrotka - Wto 31 Lip, 2018 08:57

ita napisał/a:
No i np. znalazłam ciekawą recenzję w "Tygodniku Powszechnym" :mysle:
https://www.tygodnikpowsz...iewiorem-151621
Ciekawy tytuł :lol:

:lol: Muszę sobie w końcu wykupić dostęp do Tygodnika. Już wstęp mi się podoba, a po książkę nie sięgnę wobec opinii w nim zawartej.

Miałam póki co nie kupować książek, ale gdzie tam, skusilo mnie. Zajrzałam na strone z nowościami ulubionej księgarni internetowej, a tam Piastowie. I kupiłam i wessalo mnie jak w bagno.
Sławomir Leśniewski Drapieżny rod Piastów, Wydawnictwo Literackie.
Piastowie jakoś tak dziwnie pozostali w mojej głowie jako potomkowie poczciwego Piasta kołodzieja, pokoj miłujący i spolegliwi. Tymczasem ich rzeczywistość w grze o tron nie różniła sie niczym od rzeczywistości otaczających ich sąsiadów. Krew, bratobójstwo, podstępy i zdrady - niczego tam nie brakuje. Autor podąża za coraz częściej wyłażącym z dokumentów, poszlak, wzmianek, podejrzeniem, że Mieszko I nie był żadnym poczciwym Polaninem wyrosłym spośród innych spolegliwych Polan, tylko potomkiem Wikingów.
Pasjonujące. Autor ma dobre pioro i na szczęście nie epatuje ohydą i makabrą. Przedstawia wydarzenia po kronikarsku. Nie znalam wcześniej tego pana. Książkę po prostu pochłaniam, ogromnie mi się podoba. Chętnie zapoznalabym się z jego książką o potopie szwedzkim. [/i]

Admete - Wto 31 Lip, 2018 09:01

Może mają w bibliotece?
Trzykrotka - Wto 31 Lip, 2018 09:35

Mam nadzieję. Poszukam.
Tamara - Wto 31 Lip, 2018 11:24

ita napisał/a:
Zachęcona przez Tamarę :wink: :kwiatek: w końcu się wzięłam za "Prus. Śledztwo biograficzne". Dobrze mi się to czyta, zastanowiła mnie tylko dość duża odwaga autorki w pisaniu o faktach z życia, uczuciach, przemyśleniach itp. Prusa, tylko na podstawie jego twórczości. Na tyle mnie to zastanowiło, że aż zaczęłam szukać jakiś informacji w sieci na temat tej biografii. No i np. znalazłam ciekawą recenzję w "Tygodniku Powszechnym" :mysle:
https://www.tygodnikpowsz...iewiorem-151621
Ciekawy tytuł :lol:
To mnie nie zniechęciło, zresztą dopiero zaczynam (jestem w momencie przeprowadzki młodego Aleksandra do brata). Same cytaty w biografii są ciekawe. Tylko ta metoda - dyskusyjna :mysle: Przypuszczam, że najlepsza zabawa dopiero przede mną. Mam tu na myśli cytaty z "Lalki", którą tak kocham :serce: i ich odniesienia do biografii Prusa.

Artykuł tylko wykupieniu dostępu .
A czytałaś już o niedokończonej pracy naukowej któregoś z psychiatrów przedwojennych , poświęconej właśnie problemom psychicznym Prusa ? Ja bym metody tak nie skreślała , przecież budowa profilu psychologicznego na podstawie zachowania , listów , maili itp jest uznaną i stosowaną od lat metodą w kryminalistyce . A jeżeli mam być szczera , to od daaaawna Wokulski robił na mnie wrażenie człowieka zaburzonego i niedojrzałego emocjonalnie :-P
Zresztą jak poczytasz dalej , zobaczysz , że autorka ma podstawy do takiego wnioskowania .
U Niżyńskiego też można zdiagnozować schizofrenię po przeczytaniu jego dziennika .Twórczość zawsze jest pochodną osobowości i wiele można się o człowieku dowiedzieć , umiejętnie odczytując to , co tworzy .

Admete - Wto 31 Lip, 2018 13:10

Dla mnie Wokulski jest tak dziwny, że z jego powodu Lalki nie mogę czytać.
Trzykrotka - Wto 31 Lip, 2018 13:14

Ja co prawda Lalkę czytuję dla wlasnej przyjemności, bo jest znakomicie napisana, ale Wokulski też zawsze wydawał mi się z lekka nie nadążać rozwojem emocjonalnym za rozwojem fizycznym.
Tamara - Wto 31 Lip, 2018 15:38

Mnie to kiedyś nie przeszkadzało, ale od paru ładnych lat zaczął mnie solidnie wkurzać emocjonalnością 14-latka :wsciekla:
ita - Wto 31 Lip, 2018 21:04

Tamara napisał/a:
Mnie to kiedyś nie przeszkadzało, ale od paru ładnych lat zaczął mnie solidnie wkurzać emocjonalnością 14-latka :wsciekla:

Tamara! Mam tak samo :cheers: . Kiedyś tego zupełnie nie zauważałam.
Tak żartem trochę napiszę - szkoda. Serio, jedna kobieta załatwiła człowieka, który miał jaja i odwagę zrobić majątek i pozycję ? Powinien był zabawić się z p. Wąsowską/ ożenić z p. Stawską (albo odwrotnie, tu może być kilka konfiguracji), albo poznać jeszcze kogoś innego. Albo wyjechać choćby do Ameryki, cokolwiek. A nie, że po przeczytaniu książki zawsze muszę się zastanawiać, czy żyje.

Trzykrotka - Wto 31 Lip, 2018 22:29

Bo jednak w życiu trzeba się wyszumieć i żyć, a nie odkładać życia na później - przygód, pracy, przyjaźni, miłości, ryzyka, walki, przegrywania, uczenia się na błędach, upadania i wstawania. A on jakby siebie samego oszczędzał na później. A "później" było już za późno.
Tamara - Śro 01 Sie, 2018 00:21

Nie , nie wyszumieć się . Wyszumowywanie się często się źle kończy z powodu braku doświadczenia i rozsądku . Tylko nie można mając lat 40+ myśleć jak 14-latek , że skoro ona mnie nie chce, to ja się zabiję bo to takie straszne i nie przeżyję :roll: no naprawdę , nastoletnia fascynacja boginią , a jak się okazało, że bogini jest normalną kobietą to dramat , jakbym czytała wyznania nastolatka co sobie ubzdurał , że uwielbiana koleżanka musi być jego , a on jej się nawet nie podoba i mu to dała do zrozumienia i ach ach ach :deprecha: :dramasmiley: żeby doświadczony, dorosły , normalny facet tak reagował ? i co charakterystyczne - on nie widzi w Izabeli kobiety, tylko jakiś kurna boski ideał , nie ma w związku z nią żadnych skojarzeń erotycznych czy co , jakie od razu mu się nasuwają w kontaktach z panią Wąsowską , ani nie widzi w niej takiej łagodnej , pociągającej kobiecości jak w pani Stawskiej , tylko jakby mógł to by se powiesił zdjęcie Izabeli na ścianie i się do niej modlił :zalamka: jak goovniarz zakochuje się czy raczej ulega fascynacji swoim wyobrażeniem :roll:
Trzykrotka - Śro 01 Sie, 2018 01:04

Wyszumieć się - od razu prostuję - nie oznacza w moim słowniku niczego co mialoby się źle skonczyć. Chodzi najprościej rzecz ujmując o to, żeby żyć, a nie tylko myśleć, ze zacznie się od jutra. A co do Wokulskiego to święta racja. W jego przypadku pisanie rozprawek na temat 'romantyk czy pozytywista' nie ma sensu, bo ani jeden, ani drugi.
Tamara - Śro 01 Sie, 2018 08:27

A tak , to masz rację, że nie odkładać . Ale Wokulski niczego nie odkładał , jeżeli coś postanowił robić , robił to z reguły od razu .
Trzykrotka - Śro 01 Sie, 2018 09:43

Tamara napisał/a:
A tak , to masz rację, że nie odkładać . Ale Wokulski niczego nie odkładał , jeżeli coś postanowił robić , robił to z reguły od razu .

Ale to później. A wcześniej całą młodość spędził "nie żyjąc." I wegetowanie po-powstańcze i ślub z panią Minclową, potem wyjazd, żeby szybko zarobić duże pieniądze. Inny w jego wieku mieli już kawał doświadczeń za sobą, on praktycznie dopiero zaczynał żyć po swojemu, czyli tak jak Izabela chciała.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group