To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Czytamy... polecamy... odradzamy

Agn - Pią 21 Gru, 2018 18:16

Spokojnie, to nic pilnego. W razie czego bede po prostu czesto wypozyczac z biblioteki. ;)
Aragonte - Pon 03 Cze, 2019 20:34

Podcast o kobiecości w fantastyce, o kobietach-bohaterkach itepede:
https://fenix-antologia.pl/2019/02/23/wojowniczka-i-odpoczynek-wojownika-marta-kladz-kocot-krzysztof-sokolowski/

Dopiero zaczęłam słuchać, ale temat wydaje się mi ciekawy.

I jeszcze w tym temacie :-P
https://naekranie.pl/artykuly/najlepsze-serie-fantasy-dla-kobiet
http://www.gryzipior.pl/2...ca-fantasy.html

Aragonte - Śro 05 Cze, 2019 15:13

A tu recenzja "Czarnej Kompanii" Glena Cooka, której fragment uświadomił mi chyba, jaki ja miałam problem z tym cyklem:
http://www.gryzipior.pl/2...i-recenzja.html

Świat, o który walczy Czarna Kompania (raz po tej, raz po tamtej stronie), nie jest jednym z tych światów fantasy, które domagają się własnych encyklopedii. Ba, nie jest nawet światem, który domaga się własnej mapy. Ot, za górami, za lasami, były sobie dwa kontynenty: północny, który był zimny i swojski, oraz południowy, który był ciepły i pustynny – i naturalnie znajdował się pod jarzmem egzotycznej religii. Ludzie wyglądali, ale nikt nie wie jak; nosili ubranie, ale nikt nie wie jakie; mieszkali w domach, ale nikt nie wie jakich. Magia działała, ale nikt nie wie, w jaki sposób. I gdyby teleportować Czarną Kompanię do innego świata, ten sam nikt pewnie nie zauważyłby różnicy.

Nie chodzi tylko o brak opisów, całkiem zrozumiały w ramach przyjętej konwencji. Chodzi o wyjątkowo ubogi język, którym posługuje się Cook. Jego świat nie ma smaku ani zapachu. Epitety, przenośnie, porównania to najwyraźniej zbędny balast dla kompanii najemników. I wiecie co? Taki styl pisania sprawdza się może w wypadku rzeczywistych kronik wojennych, ale w utworze literackim – a fantasy szczególnie – straszliwie utrudnia immersję. Przynajmniej Gryzipiór, mimo lektury pięciu tomów, nie zdołał poczuć się jak tubylec w świecie Czarnej Kompanii. I nawet nie polubił tego świata na tyle, by żałować.


Ano właśnie. Chyba z tym miałam problem podczas lektury :mysle:

A to ciekawa recenzja dzieła, przez które nie przebrnę :twisted:
http://www.gryzipior.pl/2...n-recenzja.html
Zainteresowały mnie też komentarze.

Aragonte - Wto 18 Cze, 2019 16:17

Wrzucam ku pamięci, jeśli trafi to do mojej biblioteki, to chętnie (być może) przeczytam:
https://paradoks.net.pl/read/37848-andres-ibanez-ksiezna-jelen-recenzja

Szafran - Śro 19 Cze, 2019 11:42

Mam gdzieś tę książkę, ale nie pamiętam gdzie schowałam:D

Zgarnęłam w pracy, ktoś przyniósł do oddania. Mamy nieustającą wymianę wszystkiego;).

Aragonte - Śro 19 Cze, 2019 12:28

A jak znajdziesz, to pożyczysz? :kwiatek:
Szafran - Śro 19 Cze, 2019 13:25

To może prędko nie nastąpić:D
Aragonte - Śro 19 Cze, 2019 13:39

Ale może przy okazji jakichś porządków to znajdziesz :wink:
Szafran - Śro 19 Cze, 2019 14:31

Chcę ją zlokalizować, bo też chciałam ją przeczytać:D Może w weekend zdołam:D
Akaterine - Pon 22 Lip, 2019 19:57

Kolejna ciekawa wizja Sandersona - Rytmatysta (klimaty steampunkowe, przełom XIX i XX wieku, bardziej "nastoletnie" niż dorosłe fantasy) - tym razem mamy świat nasz, ale trochę inny - każdy stan USA jest wyspą, Europa została skolonizowana przez Chińczyków, a magia pojawia się w postaci kredowców - dwuwymiarowych potworów, przed którymi bronią Rytmatyści - ludzie potrafiący sprawić, by ich kredowe linie tworzyły bariery, a kredowe rysunki atakowały. Przyjemnie się czytało, wydanie też jest bardzo ładne.
A teraz męczę Diunę i skończyć nie mogę :czekam2: . Ale Kindle twierdzi, że zostały mi tylko 3 godziny do końca, więc staram się nie poddawać.

Aragonte - Pon 22 Lip, 2019 21:30

Nudzi cię Diuna? Ja czytałam ją wieki temu, ale czytało mi się dobrze.
Szafran - Wto 23 Lip, 2019 00:35

Uwielbiałam "Diunę" - ale tylko "Diunę", w kontunuacjach utknęłam.
Akaterine - Wto 23 Lip, 2019 06:38

Historia jest ciekawa, są momenty, gdy nie mogę się oderwać, ale zdarza się że zawieszam się na 10 minut i wolę patrzeć w okno niż czytać ;) . Szczególnie te momenty, gdy Paul jest już u Fremenów i co chwila, dzięki swojemu darowi, uświadamia sobie, co ma zrobić, bo widział to w wizji, a Fremeni wzdychają z zachwytu. I nie przepadam, gdy w jednym rozdziale jest perspektywa kilku osób.
Aragonte - Czw 25 Lip, 2019 15:16

Szafran napisał/a:
Chcę ją zlokalizować, bo też chciałam ją przeczytać:D Może w weekend zdołam:D

Była w dobrej cenie, więc kupiłam, razem z "Wężem z Essex" (zabrzmi idiotycznie, jak napisze, że kupiłam go po części dla okładki? :ops1: :wink: ) i "Posełkami". Tak że nie będę cię już poganiać, żebyś ją odszukała :kwiatek:

Akaterine - Sob 24 Sie, 2019 11:46

Wzięłam się za Malazańską księgę poległych i poległam po 1/5 pierwszego tomu ;) . Będę próbowała to skończyć, ale jak na razie to takie czytadło fantasy, napisane z rozmachem, ale bez polotu. Choć podobno im dalej, tym lepiej.
Aragonte - Czw 29 Sie, 2019 15:32

Fibuli się podoba/podobała. Sama nie brałam się za to i nie wiem, czy jeszcze zabiorę.

Linkuję, żeby później przeczytać, bo wpisy na tym blogu są ciekawe:
O "Mgłach Avallonu", w końcówce drugiego wpisu jest o bardzo nieciekawych faktach z biografii Bradley :?
http://straszna-nisza.blo...ola-artura.html
http://straszna-nisza.blo...ch-grzechy.html

Conan kontra Elryk:
https://straszna-nisza.blogspot.com/2016/07/wesoa-rozpierducha-rozterki-ducha-conan.html

Trochę offtopicznie dorzucę kolejny link o Bettelheimie, też ku pamięci:
http://straszna-nisza.blo...ettelheima.html

Szafran - Czw 29 Sie, 2019 19:12

Ja tę całą aferę z Bradley poznałam niedawno i zrobiło mi się niedobrze.
Oczywiście potrafię oddzielić twórcę-niefajnego człowieka od dzieła, ale tu nagle dużo elementów zaczęło wskakiwać na miejsce. Bo choćby w "Mgłach" kojarzę sceny, które w kontekście przestępstw na małoletnich, jakich się autorka prawdopodobnie dopuściła, zaczynają wyglądać bardzo, bardzo niepokojąco.

Admete - Czw 29 Sie, 2019 19:46

Słabo już pamiętam Mgły - teraz uznałabym je za kiczowate. Nic o Bradley nie wiedziałam, czytałam jej książkę w czasach przed Internetem. Teraz czytam opowieść jej córki z linku podanego na blogu.
Aragonte - Czw 29 Sie, 2019 19:55

Szafran napisał/a:
Bo choćby w "Mgłach" kojarzę sceny, które w kontekście przestępstw na małoletnich, jakich się autorka prawdopodobnie dopuściła, zaczynają wyglądać bardzo, bardzo niepokojąco.

Ja właśnie też kojarzę, a czytałam to tylko raz i dawno, więc musiało mi to mocno utkwić w głowie :?

Admete - Czw 29 Sie, 2019 20:13

Ja właściwie nic nie pamiętam oprócz imion, które i tak znałam z innych źródeł. Książki już dawno nie mam. Poszła przy pierwszej czystce w bibliotece.
Aragonte - Pią 30 Sie, 2019 13:15

Ja swojej się nie pozbędę - takie ładne wydanie :wink:

Tak sobie pomyślałam, że przejdę się do biblioteki i wypożyczę trochę polskiej fantastyki - i to takich dzieł, których raczej nie tykam :-P Chcę się upewnić, czy dobrze to oceniam tak pośrednio, przez fragmenty i recenzje, a czasem analizy, zorientować się w różnicach stylów itd. Może nawet pożyczę pierwszy tom "Achai", chociaż to byłby dlamnie hardcore :twisted: A poza tym jakiś tom Jadowskiej, Ćwieka, Piekary (hmmmm, no nie wiem, czy zdzierżę), Komudy, Kossakowskiej. Generalnie zamierzam celować w książki, które uznaję za książki nie dla mnie lub nawet złe (to żadna obiektywna lista, zastrzegam :kwiatek: ).

Edit: Praedzio zaoferowała się, że pożyczy mi Miszczuk, więc zorientuję się jeszcze w specyfice fantasy obyczajowej słowiańskiej :mrgreen:
Jak widać, przymierzam się do badań rynku :cool:


Aragonte - Pią 30 Sie, 2019 20:10

No i nici z wyprania sobie mózgu w ten weekend - zamknęli bibliotekę o 16.00, pffff.
praedzio - Sob 31 Sie, 2019 09:38

A ja w wyniku naszej rozmowy wzięłam się wczoraj za powtórkę pierwszego tomu Kronik Dziwnego Królestwa. Nadal czyta mi się dobrze, podobnie jak kilka lat temu, ale obecnie bardziej mnie drażni zabieg autorki polegający na... jakby to nazwać... myślotoku. Takie na pół myślenie, na pół monolog. Kiedyś mniej mi to przeszkadzało, a teraz jakoś nie mam cierpliwości do takich wynurzeń. Na szczęście, autorka nie przesadza z tym zabiegiem, ufff. :D Pół biedy, kiedy tak sobie myślo-gada bohater po spożyciu procentów, bo to jakoś się wiąże z pijacką wylewnością, Ale u trzeźwiuteńkiego tajnego agenta... no, jakoś tak nie wypada. :-P
Agn - Sob 31 Sie, 2019 10:06

No coz, ja nadal uwazam, ze "Mgly Avalonu" to najlepsza saga arturianska, jaka czytalam. Postaram sie nie pamietac o tych okropnosciach, ktore przeczytalam o autorce, zeby nie rzutowalo mi to na powiesc. Czytalam ja jakis czas temu ponownie - nadal jest pieknie napisana i wciaga. I nie uwazam, by wiare w boginie sprowadzono tam do seksu. Odnosnie niezaleznoaci kobiet z Avalonu - one kontra taka Gwenifer, ktora uwaza, ze kobieta ma siedziec cicho i byc potulna owca wobec swego meza. Kaplanki nie wychodzily za maz i nie stawaly sie wlasnoscia faceta. Mialy wiecej swobody. Jak na sredniowiecze to spora rewolucja. Oczywiscie mowie tu o ksiazce, nie wiem jak to wygladalo w rzeczywistosci.
primavera - Sob 31 Sie, 2019 14:52

Agn napisał/a:
No coz, ja nadal uwazam, ze "Mgly Avalonu" to najlepsza saga arturianska, jaka czytalam. Postaram sie nie pamietac o tych okropnosciach, ktore przeczytalam o autorce, zeby nie rzutowalo mi to na powiesc. Czytalam ja jakis czas temu ponownie - nadal jest pieknie napisana i wciaga. I nie uwazam, by wiare w boginie sprowadzono tam do seksu. Odnosnie niezaleznoaci kobiet z Avalonu - one kontra taka Gwenifer, ktora uwaza, ze kobieta ma siedziec cicho i byc potulna owca wobec swego meza. Kaplanki nie wychodzily za maz i nie stawaly sie wlasnoscia faceta. Mialy wiecej swobody. Jak na sredniowiecze to spora rewolucja. Oczywiscie mowie tu o ksiazce, nie wiem jak to wygladalo w rzeczywistosci.


Przypominam, że Mgły to jeden z tomów cyklu Avalon i fajnie byłoby patrzeć na ten cykl całościowo, sama z radością zaczytywałam się tymi książkami, przy okazji zgłębiając tajniki języka angielskiego. Przyznam, że z perspektywy lat wiele wątków wydaje się bardzo kontrowersyjnych, ale wynika to z tego jak kilkanaście lat temu pisano i jakie było nasze podejście do relacji społecznych.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group