To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Cykl o Ani i inne książki L.M. Montgomery

Aragonte - Śro 02 Lut, 2022 17:11

RaczejRozwazna napisał/a:
A w czym widzicie walor tego tłumaczenia i różnice ze starym?

Wyciągnę stare i porównam :-)

RaczejRozwazna - Śro 02 Lut, 2022 18:44

Admete, a językowo? Są te archaizmy czy raczej nieco uwspółcześniono?
Admete - Śro 02 Lut, 2022 19:07

Język jest taki jak trzeba. Nie umiem tego określić. Po prostu jest 😉
Aragonte - Śro 02 Lut, 2022 19:25

RaczejRozwazna napisał/a:
Admete, a językowo? Są te archaizmy czy raczej nieco uwspółcześniono?

Ja nie Admete, ale archaizmów, udziecinniania książki albo sztuczności na początku książki nie zauważyłam :wink:

RaczejRozwazna - Śro 02 Lut, 2022 20:10

Dzięki dziewczyny :-D Sięgnę, ale dopiero gdy będzie w bibliotece. Nie mogę już kupować książek. :zalamka:
BeeMeR - Śro 02 Lut, 2022 21:12

RaczejRozwazna napisał/a:
Nie mogę już kupować książek.
Ojej, a niby dlaczego? :co_stracilam:
Brak miejsca, brak kasy czy jeszcze coś innego?

Admete - Śro 02 Lut, 2022 21:21

Styl jest bardzo potoczysty.
RaczejRozwazna - Śro 02 Lut, 2022 21:58

BeeMeR napisał/a:
RaczejRozwazna napisał/a:
Nie mogę już kupować książek.
Ojej, a niby dlaczego? :co_stracilam:
Brak miejsca, brak kasy czy jeszcze coś innego?


Po generalnym remoncie, który wymagał opróżnienia całego mieszkania stwierdziłam, że żadnej książki więcej :frustracja: Nie wiem ile mi zejdzie z porządkowaniem tych pudeł.

Ciągle nie mogę się przekonać do czytników...

Tamara - Czw 03 Lut, 2022 14:03

RaczejRozwazna napisał/a:
żadnej książki więcej

Ciągle nie mogę się przekonać do czytników...

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :angeldevil: :angeldevil: :angeldevil: :angeldevil:

Admete - Czw 03 Lut, 2022 17:01

Czytnik jest bardzo wygodny i praktyczny. Obecnie wolę czytać ebooki na czytniku niż zwykłe książki. Tylko jak mam coś z nich notować do pracy, to korzystam z normalnych.
RaczejRozwazna - Czw 03 Lut, 2022 17:35

Tamaro, Ty też...? :-D

Wkrótce robię kolejne podejście do czytnika, obaczym.

Tamara - Czw 03 Lut, 2022 17:42

A kto najczęściej łamie daną sobie obietnicę, że już ANI JEDNEJ WIĘCEJ :rotfl:
RaczejRozwazna - Czw 03 Lut, 2022 17:51

Tja. :zalamka:

Remonty to zuo swoją drogą.

Trzykrotka - Wto 08 Lut, 2022 06:50

Mam swoje Zielone Szczyty i wczoraj (w pracy, o zalety e-booków! :mrgreen: ) zerknęłam, a jak już zerknęłam to u mnie Matthew i rudowłosa panienka na razie bez imienna stanęli już w progu domu i czas na Marillę, żeby się zdziwiła :-D
Jestem szczerze zachwycona. Zielone Szczyty przestały mnie uwierać jako nazwa domu, skoro dom pani Lynde nazywa się Dołek :-D Mialam wrażenie czytając, jakby ktoś zdjął z powieści warstwę kurzu i odświeżył kolory, jak przy renowacji obrazu. Język pani tłumaczki jest wspaniały. Jedno słówko w ustach Anne, czyli "kiecka" trochę mi zgrzytnęło. Ale poza tym jest bardzo dobrze. Niezwykle jasno mam w oczach topografię, krajobraz nie zlewa mi się w jedną plamę. Tyrady Anne są zabawne i miłe, ani trochę egzaltowane czy nieznośne. Całość podszyta jest humorem, zwłaszcza pierwszy rozdział, w którym poznajemy wścibską panią Lynde. Aż mi się chce iść dalej, zwłaszcza do szkoły.
Bardzo polecam i przestaję się czepiać :oklaski:

Admete - Wto 08 Lut, 2022 07:07

No właśnie - teraz przebił się humor. Już skończyłam i czytałam z ogromną przyjemnością. Chciałabym, żeby tłumaczka zdążyła jeszcze przetłumaczyć kolejne tomy.
Aragonte - Wto 08 Lut, 2022 14:34

Trzykrotka napisał/a:
Jedno słówko w ustach Anne, czyli "kiecka" trochę mi zgrzytnęło. Ale poza tym jest bardzo dobrze.

Mnie ociupinkę zgrzytnęła "baba" i "chłop" w wykonaniu (tj. w myślach) Marilli, ale tylko ociupinkę, bo w sumie czemu miałaby się cenzurować. Ogółem czyta się super, chociaż nadal czytam to powoli.
Kibicuję tłumaczce, bo chętnie bym przeczytała wszystkie tomy w tej "odświeżonej" wersji.

Edit: przejrzałam trochę recenzji na Lubimy Czytać, pozytywne są:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4996775/anne-z-zielonych-szczytow#opinia69500674

Trzykrotka - Wto 08 Lut, 2022 21:49

No może baba i chłop... ale z drugiej strony, mimo całej tej metodystycznej sztywności i poprawności, to jednak było wiejskie towarzystwo i na pewno nie wyrażali się elegancko i "po miastowemu," jak dla mnie mogło to zostać. Ciekawam, jakich słów użyła w tym fragmencie Lucy Maud, ale nie mam oryginału. Może warto byłoby poszukać.
Co do nazewnictwa, to White Sands zamiast Białych Piasków mogą być, chyba tłumaczka w ogóle nie tłumaczyła nazw własnych, więc OK. Natomiast cieszę się, ze Biała Droga Rozkoszy nie zniknęła, podobnie jak Jezioro Lśniących Wód i Królowa Śniegu.

Aragonte - Wto 08 Lut, 2022 22:47

Trzykrotka napisał/a:
No może baba i chłop... ale z drugiej strony, mimo całej tej metodystycznej sztywności i poprawności, to jednak było wiejskie towarzystwo i na pewno nie wyrażali się elegancko i "po miastowemu," jak dla mnie mogło to zostać. Ciekawam, jakich słów użyła w tym fragmencie Lucy Maud, ale nie mam oryginału. Może warto byłoby poszukać.

U LMM było neutralnie "man/woman:

Still Matthew said nothing and Marilla had a sense of having wasted words and breath. There is nothing more aggravating than a man who won't talk back−−unless it is a woman who won't.

Ale ja się nie czepiam za bardzo tej zmiany - jak napisałaś, to nie było wcale jakieś eleganckie towarzystwo, tylko wiejska społeczność.

Akaterine - Śro 09 Lut, 2022 20:55

Trzykrotka napisał/a:
ale nie mam oryginału

Jakby co to tekst jest dostępny w Project Gutenberg:
https://www.gutenberg.org/files/45/45-h/45-h.htm

Trzykrotka - Śro 09 Lut, 2022 22:05

Dziękuję, warto będzie czasami sprawdzać :kwiatek:
Btw, ktoś zauważył w recenzji, że w nowym przekładzie zmieniła się przyroda Wyspy Księcia Edwarda. Mniej brzóz i paproci, więcej jodeł i szczegółowo wymienionych nazw roślin, jak niecierpki.

Agn - Sob 12 Lut, 2022 12:56

Tak, wlasnie tez na to zwrocilam uwage!
No co? Na legimi jest, musialam zerknac, nawet jesli nie jestem fanka samej Ani. Szalenie mi sie podoba to nowe tlumaczenie. Jezyk tlumaczki jest piekny. :)
Sama nie wiem kiedy dojechalam do Diany Barry.

Edycja: Skonczylam wczoraj calosc. Naprawde fajne tlumaczenie. Nastepne czesci tez beda, zamierzam tez je sobie przeczutac, bo chyba odkrylam te ksiazke na nowo.

Aragonte - Nie 20 Lut, 2022 15:07

Admete napisał/a:
Styl jest bardzo potoczysty.

Bardzo to się odczuwa w dialogach :-D

Skończyłam niedawno i jestem bardzo za :oklaski: Nawet się wzruszyłam w końcówce. Oczywiście teraz wchodzę w emocje starszego pokolenia, zwłaszcza Marilli. Marta Korczyńska by się z nią dogadała, jak myślę :wink:

RaczejRozwazna - Nie 20 Lut, 2022 16:56

O, na pewno by się dogadały. A właśnie, ile Maryla mogła mieć lat w pierwszym tomie Ani?
Agn - Nie 20 Lut, 2022 17:01

40-kilka? 50? :mysle:
RaczejRozwazna - Nie 20 Lut, 2022 17:02

No właśnie? Zawsze ją odbierałam jako starszą panią, koło 60-tki...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group