To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5

Trzykrotka - Śro 04 Lut, 2015 12:57

Balecik w kuchni jest przedni :mrgreen: Tyko zdzierania koszulki mi brakowało, ale nie miał kto piszczeć w tej kuchni, więc i nie było po co dobrej koszulki marnować.

Z wieści dramowych:

1. Wachlarz wychodzi z wojska i mówi się, że to właśnie on dostanie rolę w kolejnym dziele pani Kim Eun Suk, tej od City Hall, Ogródka, Heirs i AGD, a nie Jun Ki, jak plotki głosiły
http://www.dramabeans.com...d-from-the-sun/

2. A Choi Jin Hyuk nie daje się jakoś w okopy zapędzić :shock: Teraz zapowiadają japoński film o - trzymajcie mnie - wampiórach :shock: - w którym ma zagrać

BeeMer, pamiętaj, że w Alicji "Cha" wymawia się "Szaaa" :mrgreen: Jean (nie Jane!) Thierry Szaaaa
Mina tatusia Cha na to dictum - bezcenna.

Admete - Śro 04 Lut, 2015 13:29

Cytat:
nie ukatrupią głównego bohatera dramy w pierwszym odcinku


Potem tez nie ukatrupią, bo prawdziwy Baek Dong Soo żył całkiem długo ;)

Aragonte - Śro 04 Lut, 2015 13:33

Admete napisał/a:
Cytat:
nie ukatrupią głównego bohatera dramy w pierwszym odcinku


Potem tez nie ukatrupią, bo prawdziwy Baek Dong Soo żył całkiem długo ;)

No mam nadzieję :wink:
Ale, żeby nie było, że tylko marudzę - mimo drastycznych pomysłów oglądało mi się ten odcinek całkiem dobrze, chociaż na wessanie pewnie poczekam do bardziej dorosłych odcinków :wink:

Admete - Śro 04 Lut, 2015 13:35

Hmmm, a wiesz, że mnie się te dzieciowe naprawdę podobały. I nie były tylko dzieciowe - był już Władca Niebios, Władczyni Ziemi, opiekun Dong Soo, Święty Miecza.

Baek Dong Soo (백동수) (1743–1816) was a swordsman and martial artist who became a folk hero when his group protected King Jeongjo from assassination attempts. His life is the basis for the Korean comic book Warrior Baek Dong-soo by written by Lee Jae-hoon and art by Baek Dong Soo which was turned into a television series.

BeeMeR - Śro 04 Lut, 2015 13:39

Trzykrotka napisał/a:
BeeMer, pamiętaj, że w Alicji "Cha" wymawia się "Szaaa" :mrgreen: Jean (nie Jane!) Thierry Szaaaa
Mina tatusia Cha na to dictum - bezcenna.
A czy tatuś już kontratakował? Oni cudnie się kochają :twisted:
Liczę na takie ojcowsko-synowskie frenemy :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Balecik w kuchni jest przedni :mrgreen:
Zdzieranie koszulki nie jest potrzebne - jaką on ma nawet w tym swetrze ładną proporcję między barami a talią (osy ;) ) :serduszkate: w garniturach zwłaszcza :serduszkate:

Trzykrotka napisał/a:
Wachlarz wychodzi z wojska
do maja daleko - zobaczymy na czym stanie ;)

A CJH cóż, wojsko go zgarnie jak przyjdzie czas - choćby i w połowie filmu - niby miał iść w marcu :mysle:

Aragonte - Śro 04 Lut, 2015 13:42

Admete napisał/a:
Hmmm, a wiesz, że mnie się te dzieciowe naprawdę podobały. I nie były tylko dzieciowe - był już Władca Niebios, Władczyni Ziemi, opiekun Dong Soo, Święty Miecza.

Nie mam nic do dzieciowych odcinków, ale chętnie sobie popatrzę na obu panów, Healera i Nefrytowego Cesarza :wink:

Nie jestem pewna, kim jest Władca Niebios i Władczyni Ziemi :mysle: Świetego Miecza kojarze, a jakże (ten jego przeciwnik z początku będzie szkolił Nefrytowego?).

Admete - Śro 04 Lut, 2015 15:26

Pojedynkowali się Święty Miecza i Władca Niebios. Władczyni to jedyna kobieta pośród Hoksa Chorong ( czego w rodzaju gangu ;) ).
Aragonte - Śro 04 Lut, 2015 16:05

Admete napisał/a:
Pojedynkowali się Święty Miecza i Władca Niebios. Władczyni to jedyna kobieta pośród Hoksa Chorong ( czego w rodzaju gangu ;) ).

OK, to już kojarzę. A ten, któremu Święty Miecza ciachnął palec, to chyba trębacz-kabareciarz z BV, nie? :wink:

Admete - Śro 04 Lut, 2015 16:08

Tak - ta postać będzie się przewijać przez cały serial.
Trzykrotka - Śro 04 Lut, 2015 23:18

Dzisiejszy odcinek Alicji (nr 3) należał w całości do pana Sza.
O-ja-nie-mogę! :rotfl:
W sumie nie ma się z czego śmiać a jest nad czym popłakać. Ale ja mam już dość zawodzeń naszej Alicji-sunbae-Alicji i sunbae razem. Wolę sobie popłakać ze śmiechu na wspomnienie wszystkich wizji Prezesa, w których wyobrażał sobie jak będą mu składać pełne uwielbienia kamsa - a tu d**** blada, nic z tych rzeczy. I cytat z Winstona Churchilla. I uroczyste wkroczenie na pogrzeb w szpalerze męskim. I przemowy o miłości. I łzy ronione nad prawdziwymi kobietami, które jeszcze nie podzieliły losu dinozaurów :rotfl: I Boney M w kuchni. I gibnięcie się wężowe przy przechodzeniu pod lampą. I samozachwyt w przeciągu kilku sekund

Sunbae słusznie ma panikę w oczach

Chwała Bogu, że sunbae i jego przeżałosny watek już wysiupali do Brazylii :frustracja: a w zamian pojawił się obiecujący Drugi. Jak kocham patrzeć na aktora, tak rola była tak jednowymiarowa, że w ogóle odwrotnej strony nie miała :confused3:
W sumie - w odcinku padła cała masa gorzkich słów i - niestety - prawdziwych. Na razie głos mieli ci gorsi. Ale podejrzewam, że pod tym kluczykiem

może kryć się niepiękna i mało pachnąca prawda o tych z lepszej strony barykady.
W każdym razie - fighting, dramo! Choćby Moonówna pokazała już absolutny kres swoich możliwości aktorskich, to dla PSH będę czekać na wieczory z Alicją :excited:
Mniam

Agn - Śro 04 Lut, 2015 23:26

Witajcie!
Najpierw zapraszam do głosowania na Zakorkowanych w plebiscycie na Blog Roku 2014:
http://www.blogroku.pl/20...i,cs8,blog.html
A teraz do rzeczy...
Trzykrotka napisał/a:
Moon nie będzie moją ulubioną aktorką, to pewne.

No dobrze, proszę mnie objaśnić - czemu ona Moon? Ma tak na nazwisko czy grała postać o tym imieniu? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Rozpłakany sunbae mnie cieszy, bo 2 role, w jakich go widziałam, były niemal identyczne (postać była identyczna), więc miło będzie zobaczyć, że umie grać coś innego poza enigmatycznym szefem - czarodziejem.

Ale czy to będzie radość oglądanie go w roli płaksy? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
A czego ty się spodziewałaś po filmie Jackie Chana? Trza brać widowisko, przymknąć oczy na resztę i cieszyć się, że w ogóle...

Jako żywo trzeba będzie zamknąć oczy i myś... hmm... rozewrzeć oczy i czekać na Siwona. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Jaka ty mądra jesteś Agn że miałaś tego Wilczka na tablecie! Miody!

Nie jestem do końca przekonana, czy to aby mądrość przeze mnie przemawiała, gdy wgrywałam, czy zwykła pazerność, dość, że sobie pogratulowałam pomysłu i owej pazerności.
Ale efekt jest tego taki, że dziś w autobusie skończyłam Wilczka i jak rany kocham tę dramę miłością wielką i niezmierzoną.
A spłakałam się jak głupia... a przecież wiem, jak się kończy. Min Gi z dzieciaczkiem - miodzio. I gorycz zakończenia dla coponiektórych... *wzdech*
To teraz mogę się skupić na oglądaniu innych dram.
Chlip... ale nie nasyciłam się Wilczkiem. Co ja mam biedna zrobić teraz, aaaa??? :cry2:

Trzykrotka napisał/a:
Jesli tylko masz dostęp do internetu, to ja Ci mówię - ściągnij sobie app z gooddrama. Oglądasz co chcesz, kiedy chcesz i nic się nie zacina. Całe dramowe bogactwo stoi otworem w czasie podróży i na wakacjach.

Problem w tym, że na tym tableciku to ja najwyżej wifika mogę złapać. :?
Trzykrotka napisał/a:
Podejrzałam bez napisów i mnie się ono wydaje jedynym słusznym :wink: O ile między słowami nie było więcej, niż w obrazkach.

Zdasz relację, prawda???
Trzykrotka napisał/a:
No powiedzcie same - Piękne Oczy. śmiech, pomarańczowy kolor...

*nic nie mówi, tylko gorliwie kiwa łepetyną w pełnej zgodzie* :serduszkate:
Aragonte napisał/a:
Skończyłam 1. odcinek Wojownika Baek Dong Soo.
Kurczę, parę seguków już widziałam, ale tak okrutny i obrzydliwy pomysł jak gotowanie żywcem dziecka - noworodka! - to pierwszy raz mi się trafił :shock: :? :confused3: :obrzydzenie:

O matko jedyna...! :shock:
Trzykrotka napisał/a:
Dlatego chyba tak nie lubię odcinków z dziećmi, że oni im zadają najwymyślniejsze tortury - jak nie fizyczne to psychiczne. Wystarczy sobie Iljimae wspomnieć. Albo I Miss You.

Ja nie lubię odcinków dzieciowych z dwóch powodów. Raz - te dzieci faktycznie jakieś traumy wiecznie przechodzą. A dwa - piekielnie mnie nudzą te odcinki. Nastawiam się na akcję z dorosłymi, a muszę się męczyć przez kilka odcinków z małoletnimi bohaterami przeżywającymi pierwsze zauroczenie. :roll:
Trzykrotka napisał/a:
1. Wachlarz wychodzi z wojska i mówi się, że to właśnie on dostanie rolę w kolejnym dziele pani Kim Eun Suk, tej od City Hall, Ogródka, Heirs i AGD, a nie Jun Ki, jak plotki głosiły
http://www.dramabeans.com...d-from-the-sun/

Czyli co? Siostrzyczki Hong nie wynagrodzą mi traumy z MG? FOCH! :foch2: Będzie trzeba pocisnąć Junki, by jednak nakręcił także dramę. Może być na jesień, nie obrażę się, jeśli będzie zmęczony po filmie, ale... niech nakręci. :trzyma_kciuki:

BeeMeR - Śro 04 Lut, 2015 23:41

Trzykrotka napisał/a:
dla PSH będę czekać na wieczory z Alicją :excited:
Mniam
Och, jako i ja - odcinek 3 podobał mi się bardzo i już prawie chciała włączać następny ;)
Niemniej po prawdzie odcinek dziennie jest dawką idealną.

Wracając do Alicji:
Trochę jestem obruszona podejściem: "mieli tylko ślub kościelny więc jest nieistotny, co innego cywilny" ale to drama i tylko jedna z postaci więc przymykam oko. ;)

Generalnie drama podoba mi się i ogląda się dobrze, a błazenadę PSH cudnie :lol: , nawet gdy szarżuje, ale też postać jest mocno przerysowana to trochę ma prawo. Niemniej większość czasu jest uroczy, elegancki, szelmowsko uśmiechnięty itd itp. :serduszkate:
Moon była ok - acz chyba już wszystkie miny poznałyśmy :P

Ciekawy jest motyw płaczu - pierwotna nieumiejętność wylania łez przez bohatera, jego próby i ostatecznie szloch nad listem - nawet jeśli nieco sztuczny :P
Efekt się liczy: on uwierzył w prawdziwą miłość, ona wiarę właśnie straciła. Cudne jest jego łaknienie podziękowań i wizje z overactingiem :lol: i kissu ;)

PSH się tu gnie w tańcu, gimnastyce, przechodzi pod lampą (ciekawe ile razy w nią wyrżnął w trakcie kręcenia :twisted: ), grozi paluszkiem, łazi za panną, gada sam do siebie i co kto jeszcze pragnie. Sekretarz się rozkręca, przyjaciel mi się podoba, sunbae dobrze, że już zniknął :P







Agn napisał/a:
proszę mnie objaśnić - czemu ona Moon?
Bo aktorka się nazywa Moon Geun-Young a imienia nie idzie spamiętać :P
Trzykrotka - Czw 05 Lut, 2015 00:39

Agn napisał/a:


Czyli co? Siostrzyczki Hong nie wynagrodzą mi traumy z MG? FOCH! :foch2:

One też coś płodzą, ma być podobno w maju na antenie. Ale kto wie, co to będzie, z kim to będzie? :mysle:

Po Alice zapuściłam sobie jeszcze 19, przedostatni odcinek Valid Love i... Cholera :cry2: Jestem tak spłakana, że ledwo cokolwiek widzę przez spuchnięte powieki. Było absolutnie pięknie i tak, jak w życiu - smutno i pięknie. Pisarka jest niesamowita. Tak podprowadziła akcję, że choć można się domyślić, jak zamierza finiszować, to nadal nadzieja tych czy innych nie umiera - bo wszystko może się wydarzyć.
Bohaterką odcinka jest unni. Hee Soo po prostu umiera. Cichutko, we śnie. I jest to pokazane w tak absolutnie piękny sposób, że... znowu zaczynam beczeć, no nie.
Lepiej na dziś skończę, niech mi się to wszystko uleży w głowie.
Najlepsze, że odcinek wcale nie jest smutny :shock:

Edit O=o=o! Agn! :excited: Popatrzyłam na ciebie i zdało mi się, że to ja pod dwiema postaciami :lol: Ale ja miałam w avku leciuteńko inne ujęcie z tej samej sceny. Uwielbiam to skośne spojrzenie :serduszkate:

Admete - Czw 05 Lut, 2015 05:32

Napisy do Maids do 1 odcinka nie pasują, ale i tak obejrze. Trudno się mówi. Dla mnie VL było przeciągnięte i nieprawdopodobne w sferze relacji męsko-damskich. Z kosmosu zupełnie cała ta historia. Może nie rozumiem takich rzeczy, ale postępowanie bohaterów było dziwaczne. Pewnie obejrze dwa ostatnie odcinki jak kiedyś znajdę czas.
BeeMeR - Czw 05 Lut, 2015 08:16

Admete napisał/a:
Napisy do Maids do 1 odcinka nie pasują
Dziś już jest sporo wersji, no i do odcinka 2 - może któreś spasują?
Odnośnie VL się wypowiem pewnie jak skończysz, przemyślisz i powiesz nam :kwiatek:

Agn - Czw 05 Lut, 2015 08:36

Trzykrotka napisał/a:
One też coś płodzą, ma być podobno w maju na antenie. Ale kto wie, co to będzie, z kim to będzie? :mysle:

Hmm... to jeszcze jest nadzieja. Bo są mi naprawdę winne! :foch2:
Trzykrotka napisał/a:
Bohaterką odcinka jest unni. Hee Soo po prostu umiera. Cichutko, we śnie. I jest to pokazane w tak absolutnie piękny sposób, że... znowu zaczynam beczeć, no nie.
Lepiej na dziś skończę, niech mi się to wszystko uleży w głowie.
Najlepsze, że odcinek wcale nie jest smutny :shock:

Opowiesz bardziej detalistycznie, jak przestaniesz siąpić noskiem, dobrze? :kwiatek: Bom ciekawa...
Trzykrotka napisał/a:
O=o=o! Agn! :excited: Popatrzyłam na ciebie i zdało mi się, że to ja pod dwiema postaciami :lol: Ale ja miałam w avku leciuteńko inne ujęcie z tej samej sceny. Uwielbiam to skośne spojrzenie :serduszkate:

Mmmm... owszem, ta sama scena, tylko inne ujęcie. :)
Noż musiałam sobie jakoś na zakończenie coś machnąć kolejnego z Soo Hyunem-lekko-Kayem. :serce:

...A, co mi tam - ku pamięci...
Spoiler:





PS I jeszcze doniesienia z planu. Patrzcie, kogo tu ciągnie do pracy z kamerą. :mrgreen:
Spoiler:


Admete - Czw 05 Lut, 2015 09:00

BeeMeR napisał/a:
Dziś już jest sporo wersji, no i do odcinka 2 - może któreś spasują?


Wczoraj sprawdzałam wszystkie i nic nie pasuje. Poszukam na innej stronie.

BeeMeR - Czw 05 Lut, 2015 11:34

Admete napisał/a:
Poszukam na innej stronie.
napisów czy dramy? ;)
Admete - Czw 05 Lut, 2015 12:19

Napisów. Pierwszy odcinek jest przemontowany i dlatego napisy się nie zgrywają.
Trzykrotka - Czw 05 Lut, 2015 14:36

Admete napisał/a:
Dla mnie VL było przeciągnięte i nieprawdopodobne w sferze relacji męsko-damskich. Z kosmosu zupełnie cała ta historia. Może nie rozumiem takich rzeczy, ale postępowanie bohaterów było dziwaczne.

Myślę, że "nie rozumiem" to tutaj kluczowa sprawa :kwiatek: W tej historii nie ma nic wyciągniętego znikąd. To są najbardziej trywialne sprawy dotykające większość długotrwałych związków. Fascynacja inną osobą. Rozczarowanie swoim partnerem. Niemożność podjęcia decyzji. Agresja i poczucie krzywdy osoby "poszkodowanej." Poczucie winy osoby "winnej." Stanięcie w prawdzie o swoim związku i szukanie rozwiązań - naprawy związku albo jego rozpad. Do tego dochodzą sprawy zewnętrzne, bo mało kto żyje w próżni: reakcje rodziców, choroba w domu, nacisk ze strony "tego trzeciego," naciski i dobre rady ze strony opinii publicznej, konieczność zajęcia postawy wobec tych bodźców. To jest mało serialowe, jest niepiękne i nie atrakcyjne, ale to samo życie.
Może tylko w życiu mąż i "kochanek" nie mieliby takiej niechętnej, bo niechętnej, ale jednak frenemy.
Pięknym i trafnym podsumowaniem rozmów o VL na soompi był dla mnie wczoraj post niejakiej Joanny, przy którym zdrowo się uśmiałam:

... we are complaining bitterly about how Valid Love did not live up to our artistic standards while we could be watching (oh, heck, probably ARE watching) rich chaebol with split personality and that gorilla, rich chaebol with multiple personalities gets instant neck tattoo, doctor sleeps with patient with intense anxiety disorder (and we still love him!), super-duper Emperor of China Superman and his long-lost childhood friend, or "who loves the Spy more, secret-spy mom or secret-spy girlfriend?"
Or, (as someone put it) Look! it's Gun's Goryeo ancestor


Większość osób rozczarowanych zakończeniem ma żal do pisarki, że po pierwsze wtłoczyła niezależnego, wolnego i nieokiełznanego ducha nastolatki - Il Ri w ramy "dobrej koreańskiej synowej," a kiedy miała ona okazję wyzwolić się z ramek - wróciła w nie dobrowolnie. Innymi słowy: są to ostre przejawy second lead syndrome. Ja też wolałabym widzieć Il Ri z Kim Joonem, ale to było jasne jak na dłoni, że nic z tego.

Twórcy na pociechę nakręcili piękny klip ze Stolarzem Kimem (znalazł się w 20 odcinku? Nie wiem, bo jeszcze nie oglądałam). W każdym razie - to druga mainstreamowa drama Soo Hyuka i druga potężna fala rozczarowania tym, że to nie on dostał dziewczynę - wróżę mu szybki skok na stanowisko Pierwszego :trzyma_kciuki:
Klip tutaj, 2 post od góry
http://forums.soompi.com/...omment_28209994

Admete - Czw 05 Lut, 2015 18:04

Trzykrotka napisał/a:
Fascynacja inną osobą. Rozczarowanie swoim partnerem.


W porządku tylko po co zawracać ( za przeproszeniem ) d***ę wszystkim dookoła :roll: Dla mnie to było przegięte. Ona niby zakochana, narzuca się gościowi, on się naprawdę zakochuje, potem ona nieszczęśliwa, w końcu wraca do męża. A mąż ją przyjmie. Żyli długo i szczęśliwie. Akurat. Mąż jej wypomni przy pierwszej okazji. To po co było kręcić te 20 odcinków? To już bym wolała zupełnie obyczajową historie rodziny bez romansów.

Trzykrotka napisał/a:
To jest mało serialowe, jest niepiękne i nie atrakcyjne, ale to samo życie.


To jest bardzo serialowe. W życiu przy czymś takich jest dużo bardziej brzydko. Jest naprawdę ohydnie. Dla mnie Il Ri postępowała nieetycznie, mąż niedorobiony, a Cieśla z innej bajki :kwiatek: Jakbym miała męża, który by mi z czymś takim jak Il Ri wyskoczył, to nawet nie napiszę, co bym mu zrobiła. I gdybyśmy nie mieli dzieci, nie chciałabym go z powrotem. Przy dzieciach może bym się zastanowiła, ale do końca życia bym mu nie ufała.

BeeMeR - Czw 05 Lut, 2015 18:53

Ja rozumiem to tak, że dziewczyna szukała własnej drogi i rozważała możliwe opcje oraz własne uczucia - zwłaszcza, że z mężem była w separacji o ile wiem.
Czekam oczywiście na objaśnienie Trzykrotki jak bardzo "dobry" okaże się mąż na koniec (skoro miał) i czy faktycznie wiarygodnie to wyszło biorąc pod uwagę zaszłości.
A chłopakowi życzę roli pierwszego, jeśli się sprawdza, oczywiście.

Admete - Czw 05 Lut, 2015 19:07

BeeMeR napisał/a:
Ja rozumiem to tak, że dziewczyna szukała własnej drogi i rozważała możliwe opcje oraz własne uczucia - zwłaszcza, że z mężem była w separacji o ile wiem.


Ja to też rozumiem, tylko ona to robiła w jakiś taki pokrętny, dziwaczny sposób. Twierdziła, ze kocha obu jednocześnie. 20 odcinków o tym, że nie wie, kogo kocha i z kim powinna być, a potem powrót do mężusia fajtłapy. Och i ach, bo nie zdążyła pochodzić na randki. 25 lat miała, jak wychodziła za mąż, to dlaczego nie zdążyła? Widać nie potrzebowała. Przy menopauzie znajdzie kolejny powód do kręcenia.

BeeMeR - Czw 05 Lut, 2015 19:25

Ja Twoje zarzuty też trochę rozumiem :kwiatek:
Zwłaszcza robienie nadziei chłopakowi, a potem myk do męża - swoją drogą też nie wierzę, by ten nie wypomniał tego i owego po jakimś soju :roll:

Admete - Czw 05 Lut, 2015 20:43

BeeMeR napisał/a:
Zwłaszcza robienie nadziei chłopakowi, a potem myk do męża


To jest maksymalnie wredne. I żeby na początku to on za nią latał...Maids się ciekawie zapowiada, takie koreańskie Downton Abbey ;) Niestety męczę się z odcinkiem 1, bo napisy zupełnie nie pasują. Obejrze tak dla orientacji i przejdę do odcinka 2.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group