Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku
BeeMeR - Sob 13 Wrz, 2014 14:17
| Admete napisał/a: | Kanameru wyłapany jak widzę | Bardzo mi się podoba
W ogóle męska obsada trafia mi do przekonania bez najmniejszego problemu - Bernardo te jest uroczy imię pasuje
Przyjaciel też jest trafiony, i panny i panicza, i strażnik, i król o niebo lepiej wygląda z brodą, jak myślałam Ci są też cudni:
A LJK bardzo fajnie jeździ na koniu - i prawie nie było koniopodobnych ujęć, co najwyżej do strzelania, a i tak nie zawsze - a strzelać w galopie konia to podejrzewam niełatwo
Zachwyconam bardzo i coś czuję że niedługo mi na avku wyląduje
No i coraz częściej sobie tak myślę że byłby z niego naprawdę interesujący Generał w Faith, gdyby nie wojsko - z drugiej strony ma już je za sobą, a Generał był doskonały w wydaniu LMH
Gwoli przypomnienia mój ulubiony Generał:
Anaru - Sob 13 Wrz, 2014 14:26
| Agn napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | | Pochwal się jeszcze czym? |
No bo... No bo Anaru ma szósty zmysł. Zawsze ilekroć myślę sobie "zrobię jej niespodziankę i wpadnę wieczorem na herbatę, ploty etc." to zawsze, ale to ZAWSZE mam od niej smsa w stylu: "Hej, kiedy do nas zajrzysz?" No jak by czuła, że mam zamiar...
Wróciłam dziś do Wrocka, zrobiłam szybkie zakupy i wpadłam, a co! I wprawdzie Anaru coś tam przebąkiwała, że cały dzień nosiła się z zamiarem napisania, kiedy wracam, ale nie zrobiła tego. Zatem liczę, że się udało.
A na gifa nadziałam się jakoś wczoraj i skrzętnie zachowałam, bo na pewno się jeszcze nie raz przyda - mało radości w życiu, by tak sobie podskoczyć? |
haha, jasne, że się udało.
Bo chociaz faktycznie od rana nosiłam się z tym, żeby skrobnąć smska kieeeedy wreszcie będzie , to w końcu nie skrobnęłam. A tu nagle wczesnym wieczorkiem dzwonek do domofonu.
Takie niespodziewajki to ja lubię
(jakie cudne oba gify!!!!)
Aaaale mam nadrabiania
BeeMeR - Sob 13 Wrz, 2014 14:34
Anaru - wreszcie
Się zastanawiałam czy Ci dać cynk, że o wilku mowa
Admete - Sob 13 Wrz, 2014 14:34
Fajnie, że ci się Gunman spodobał. Ja po 5 odcinku Plus Nine Boys - smutny odcinek, ale ważny.
zooshe - Sob 13 Wrz, 2014 15:10
Finał It’s Ok i spoilery
Ostatni odcinek był wręcz idealny, lepszego zakończenia nie mogłam sobie wymyślić. Nawet jeśli w prawdziwym życiu nie jest tak łatwo i prosto. Schizofrenia to poważna choroba, z którą trzeba żyć do końca życia, jednak jestem w stanie uwierzyć, że przy wsparciu kochających osób i pozbyciu się poczucia winy Jae Yeol mógł pożegnać się z Gang Woo.
Pierwsza połowa była bardzo wzruszająca, a druga to już stare dobre It’s OK. W którym bohaterowie kłócą się i kochają jednocześnie. Uwielbiam duet Dong Min i Soo Gwang tych dwoje powinno dostać własną dramę.
Duże brawa dla twórców za odwagę, że podjęli się tematu, który w Korei nadal jest tematem tabu. I myślę, że z uwagi na ludzi chorych psychicznie nieakceptowanych przez społeczeństwo ta drama po prostu musiała mieć optymistyczne zakończenie.
Umarłam ze śmiechu w scenie kiedy panowie wpadają do pokoju witając Hae Soo transparentem. „Kochana Hae Soo, Jae Yeol czekał na ciebie”.
Jo In Sunga dotąd widywałam w rolach niezbyt miłych facetów. W THWB grał oszusta i hazardzistę, w Bali był totalnym palantem, a tutaj zagrał bardzo wrażliwego człowieka, który na co dzień udaje szczęśliwego pisarza i celebrytę. Nie mogę wyjść z podziwu nad jego zdolnościami aktorskimi, zwłaszcza jak się popatrzy na jego grę w scenach z zakładu psychiatrycznego.
Podoba mi się to że pomimo iż jest bogaty i sławny w gruncie rzeczy jest bardzo zwyczajnym facetem. Jego nieprzystosowanie i absolutna szczerość często są brane za chamstwo, ale to on zawsze stara się załagodzić sytuacje i znosi ze stoickim spokojem humory Hae Soo.
Gongowa także nareszcie dostała rolę na jaką zasługuje. Silnej niezależnej kobiety z krwi i kości, a nie jakiegoś kopciuszka, którą mężczyźni muszą się opiekować bo sama sobie w życiu nie poradzi. Fajnie, że w domu pełnym facetów potrafiła ustawić ich wszystkich do pionu. Czytałam jak innych strasznie denerwowały jej humory i kłótnie które wszczynała z Jae Yeol o byle co, ale mnie się to akurat podobało. A jaką ci dwoje mieli chemię.
Jak pomyślę że to już koniec robi mi się bardzo smutno.
Aragonte - Sob 13 Wrz, 2014 17:54
Pozdrowienia z beznetowej pustyni
Melduję, że zaKoszmitowanam - dojechałam dziś w nocy do piątego odcinka, zrobiła się trzecia rano i odpadłam (wiedząc, że rano pewnie zostanę zbudzona nieco wcześniej niż na własnych śmieciach). A teraz przebieram nóżkami i niecierpliwie czekam na wieczór, żeby sobie kolejne odcineczki Koszmity zapodać
Lubię bohatera (jako postać, bo nie kręci mnie np. aktor), bohaterkę i parę tych drugich. Zuy przerażający
Zaliczyłam dzisiaj z Admete okołokoszmitową wymianę esemesów
Anaru - Sob 13 Wrz, 2014 19:16
A ja mam pytanko techniczne - czy wiadomo coś kiedy Tazze oglądamy? odkładamy na moment powrotu Aragonte do netowego świata?
BeeMeR - Sob 13 Wrz, 2014 19:26
| zooshe napisał/a: | | Finał It’s Ok | Ciekawa byłam Twego zdania
| Aragonte napisał/a: | | Melduję, że zaKoszmitowanam | Tu też byłam ciekawa Ja mam słabość do Koszmity ogromną - też bardziej postaci niż aktora, ale i aktora lubię - u mnie podpada pod kategorię "śmiszny", ta kategoria cieszy się moją ogromną sympatią
| Anaru napisał/a: | kiedy Tazze oglądamy? odkładamy na moment powrotu Aragonte do netowego świata? | Ja jestem za, żeby poczekać na wszystkich chętnych
Agn - Sob 13 Wrz, 2014 21:29
A wiecie, co ja zrobiłam? Obejrzałam Athenę... w wersji filmowej. Wiadomo, że to i owo musieli wywalić, by jakoś to zgrabnie ująć w 2-godzinny film, ale miałam nadzieję, że może w związku z tym będzie choć jedno ujęcie, którego wcześniej nie było w dramie.
Nadzieja matką głupich - wszystko to, co było. A raczej nie wszystko. Drama jednakowoż miała więcej sensu. W związku z tym, że był na wszystko czas, twórcy mogli poszaleć i choćby pokazać zależności między poszczególnymi postaciami i skąd się kto wziął (niekoniecznie chodzi mi o to, że od mamy i taty ). Bez tego... historia w ogóle się kupy nie trzyma. Gdyby nie to, że widziałam wcześniej dramę, to za choinkę nie wiedziałabym, o co tu chodzi. Jedyne co da się załapać, to to, że Hye In jest podwójną agentką, a Son Hyuk terrorystą. Zaś Ciapa stoi po stronie dobra.
Postacie drugoplanowe prawie kompletnie zniknęły. Myślałyście, że w dramie było mało Siwona? To filmu jeszcze nie widziałyście. Na szczęście jego momenty chwały zostały uwiecznione.
Na szczęście nie zmieściła się miłosna scena Ciapów (och, tak mi przykro). Na nieszczęście nie zmieściła się scena miłosna co bardziej interesujących bohaterów.
Generalnie jest to zbitek scen, akcji skróconych do absolutnego minimum, tak że nie widać związku jednego z drugim. Nie polecam. Chyba że tak jak ja w którymś momencie zaczyna się przewijać sceny z Ciapą, żeby zerknąć na Son Hyuka, który paraduje jak nie w skórzanej kurtce, to czerni i bieli i wygląda tak, że chcę wstąpić do jego wrednej organizacji. Jestem gotowa nawet ponieść ostre koszty wpisowego, bo pewnie nie tak łatwo się tam wcisnąć.
| BeeMeR napisał/a: | No i coraz częściej sobie tak myślę że byłby z niego naprawdę interesujący Generał w Faith, gdyby nie wojsko - z drugiej strony ma już je za sobą, a Generał był doskonały w wydaniu LMH |
Ja już sobie innego Generała nie wyobrażam. I w sumie cieszę się, że padło na LMH.
| BeeMeR napisał/a: | Gwoli przypomnienia mój ulubiony Generał: |
Dziękuję, bo już zapomniałam, który to.
Bardzo chętnie popatrzę na jeszcze jakieś inne takie przypominajki, jeśli posiadasz na składzie.
| Anaru napisał/a: | Takie niespodziewajki to ja lubię |
Ja też. I lubię twoje leczo. Połowę już zeżarłam.
| Cytat: | Aaaale mam nadrabiania |
Kkkkkkk
| zooshe napisał/a: | Jak pomyślę że to już koniec robi mi się bardzo smutno. |
Spokojnie, na pewno jeszcze się trafi drama, która cię "weźmie".
| Cytat: | | Melduję, że zaKoszmitowanam |
BUAHAHAHAHAHHAHAHAHAH!!! *mrok*
| BeeMeR napisał/a: | Ja jestem za, żeby poczekać na wszystkich chętnych |
Ja też. Milej się ogląda w większym gronie.
Agn - Sob 13 Wrz, 2014 23:04
Oglądam My son z 2007 roku z CSW.
Mam gulę w gardle i oczy już na podmokłym miejscu. Obawiam się, że skończę z czerwonym cieknącym nosem i napuchniętymi od płaczu oczyma.
Edycja: Skończyłam. Rozpłakałam się jak dziecko. Końcówka - uprzedzam - funduje reakcję typu "O k...!", ale potem zakończenie jest bardzo, bardzo ładne.
Trochę momentami zbędne były głosy zza ekranu - każdy bohater ma swoje przemyślenia, które ujawnia narracją pierwszoosobową - chwilami to naprawdę było niepotrzebne. No i motyw z kaczkami taki trochę... eee... dziwny.
Ale poza tym? Piękny film. Bardzo wzruszający. Ładnie zagrany (Ryu Deok Hwan, czyli przyszły król Gongmin, jest naprawdę cudny, o CSW to się nawet nie wypowiadam, bo mi obiektywizmu nie starczy, ale wzruszać to on potrafi). Oczy mam na mokrym miejscu, nos czerwony i kulfoniasty.
Polecam!
BeeMeR - Nie 14 Wrz, 2014 08:35
| Agn napisał/a: | | Obejrzałam Athenę... w wersji filmowej. | Ja sobie daruję
Z kolei nad My son wiele razy już mój palec wisiał, raz nawet włączyłam, ale nie wyszłam poza napisy - doczeka się niedługo.
Madeleine pewnie wkrótce też, bo dobre kilka lat czeka na seans, ale tu poczekam na zapowiedziane kilka słów Trzykrotki, czy aby na pewno warto
Na razie się Gunmanuję
I zachwycam się dalej:
- jakie kobiety mają tu piękne ozdoby na włosy
Bardzo kobiece - te wszystkie kwiaty, listki, piórka (tylko te mini czapeczki niekoniecznie )- nie to, co ciężkie obwarzanki splotów u zamężnych niewiast
Z kobiet najbardziej podoba mi się córka Gi Cheola - a już za sposób, w jaki zareagowała na próbę porwania - szacuneczek
Bohater z kolei brnie w zaparte przed każdym, także ukochaną, że nie jest tym kim jest - był i generalnie zachowuje się wobec niej jak dupek. Cóż, z dwojga złego lepiej teraz niż pod koniec dramy
Agn - Nie 14 Wrz, 2014 11:01
| BeeMeR napisał/a: | | Z kolei nad My son wiele razy już mój palec wisiał, raz nawet włączyłam, ale nie wyszłam poza napisy - doczeka się niedługo. |
Obejrzyj, jak będziesz w nastroju. Ładny film.
Zmieniając kapkę temat - jest nowy wpis na blogu Anny Sawińskiej - ślub z Koreańczykiem. To jak by ktoś chciał porównać realia rzeczywiste z dramowymi.
http://wkorei.blogspot.co...eanczykiem.html
Admete - Nie 14 Wrz, 2014 12:32
Scena z próbą porwania - miodzio. Córka kupca ma charakter - niekoniecznie miły. Twarda jest i potrafi być bezwzględna, ale jej los ostatecznie wzrusza. Plus Nine Boys - bardzo mi się ta drama podoba. Najpoważniejszy jest wątek Gwang-Soo, najstarszego bohatera. Biedak chyba właśnie uświadomił sobie, co takiego zrobił źle, że Da In go rzuciła w tak okropny sposób. Kompletny brak komunikacji, a potem jak dziewczyna publicznie go źle potraktowała, to już nie było ratunku. Wątek 29-latka Jin Goo jest najbardziej romansowo-romantyczny. Podoba mi się - w końcu przeprosił Se Young i ciekawa jestem co z tego będzie, bo zaczął dorastać w tempie przyspieszonym. Wątek młodziaka wydawał mi się nudnawy, ale teraz nabiera rumieńców, bo dziewczyna okazuje się kimś innym niż wszyscy sądzili. Na pewno jest starsza...
Ładną mają muzykę:
http://www.youtube.com/watch?v=hPCDUqtFwEk#t=20
BeeMeR - Nie 14 Wrz, 2014 14:34
| Agn napisał/a: | | Obejrzyj, jak będziesz w nastroju | Nastrój nie jest takim problemem jak czas - ostatnio padam wieczorem jak mucha, najwyżej pół godziny czegoś obejrzę, to kiepsko widzę film. Ale nie tracę nadziei
| Admete napisał/a: | | Scena z próbą porwania - miodzio. | W moich oczach pokazała najwyższą klasę - żadnych krzyków, szlochów czy histerii, sam spokój i godność, zwłaszcza w prośbie o puszczenie wolno "niewinnej" osoby. A że owo "niewiniątko" bić się potrafi z szóstką bez problemu, to i pannie oczy się zaświeciły lekko inaczej
Bohater pogadał jak człowiek z człowiekiem z kumplem z dzieciństwa (a z panną to tak nie mógł? Np. w tym lesie co to sami tam się chowali za kamieniem, jak "Nazgule" pobiegły w inną stronę?). No i siostra się właśnie odnalazła
Bardzo mi się podobał motyw prania ciuszków (wiadomo których - tych z eskapad nocnych ) przez nową służącą - acz temat trochę mało pociągnięty (może jeszcze się rozwinie później ) W którejś książce-romansie typu zorro to było, że on się dziwił, że panna dobrze wie kim jest, a ona mu na to, że przecież prała jego ciuchy, także te z wypadów w masce - tak mi się skojarzyło
Admete - Nie 14 Wrz, 2014 14:38
Wątek służącej i Bernardo będzie pociągnięty, bo w pewnym momencie Bernardo będzie przez nią posądzany o bycie Zorro
BeeMeR - Nie 14 Wrz, 2014 15:28
| Admete napisał/a: | w pewnym momencie Bernardo będzie przez nią posądzany o bycie Zorro | A taki niepodobny
| Admete napisał/a: | | Córka kupca ma charakter - niekoniecznie miły. Twarda jest i potrafi być bezwzględna | Ja tak sobie myślę, że ona z charakteru i wykształcenia jest bardziej synem niż córką swego ojca
Muzyka jest w GUnmanie bardzo pasująca do wydarzeń
Admete - Nie 14 Wrz, 2014 20:08
Faktycznie mieli tam świetną muzykę. Uprzejmie donoszę, że Aragonte spędza noce z Koszmitą
BeeMeR - Nie 14 Wrz, 2014 20:39
| Admete napisał/a: | Aragonte spędza noce z Koszmitą | To powinny być miłe noce, acz małych Koszmiciątek raczej z tego nie będzie
Ja skończyłam 8 odc. Gunmana i dalej jestem bardzo zadowolona z dramy, acz uważam, że drama powinna mieć 16 odcinków a nie 22 byłoby wszystko bardziej zwarte, a już się zaczyna kluczenie w fabule, ale źle nie jest.
Córka Gi Cheola opowiedziała o swych przeszłych przeżyciach Przykre
Skończyły mi się polskie napisy, ale nie sądzę by mnie to powstrzymał przed kontynuacją
Agn - Nie 14 Wrz, 2014 21:54
| BeeMeR napisał/a: | Agn napisał/a:
Obejrzyj, jak będziesz w nastroju
Nastrój nie jest takim problemem jak czas - ostatnio padam wieczorem jak mucha, najwyżej pół godziny czegoś obejrzę, to kiepsko widzę film. Ale nie tracę nadziei
|
W sensie że jak będziesz miała ochotę na lekką komedię, to nie bierz się za My son.
I wyśpij się - jak będziesz miała chwilę, to nie włączaj przez jeden wieczór dramy, tylko połóż się spać. Nie ma sensu zamęczać organizmu.
| Admete napisał/a: | Uprzejmie donoszę, że Aragonte spędza noce z Koszmitą |
Chwaliła mi się via SMS. Cieszę się, że drama i ją chwyciła. Acz jej się już kończy, bo żaliła się, że jej marne 4 odcinki zostały. Stwierdziła też, że będzie powtórka z Koszmity na mur beton. Ha! Do dziś napawa mnie dumą, jakie zbiorowe pranie mózgu poczyniłam.
| BeeMeR napisał/a: | To powinny być miłe noce, acz małych Koszmiciątek raczej z tego nie będzie |
Wiesz... nie wiadomo, może w końcu jakoś ogarnęli problem.
Ja poczyniłam postępy, tj. nie chwaląc się obejrzałam do śniadanka 2 odcinki Joseon Gunman i jestem dramą zachwycona.
Aczkolwiek... jakoś mi dziwnie się nie skleca z resztą wątek romantyczny, chętnie bym go wycięła. Piekielnie podoba mi się akcja, aranżacja scen do walki i piękne okoliczności przyrody. Ale utarczki słowne między główną dwójką nie interesują mnie w takim stopniu jak reszta i obyłabym się bez tego.
Panna mnie mniej denerwuje, co jest miłe, acz mam nadzieję, że nie będzie już tak płakać jak na początku drugiego odcinka.
Poza tym? Miodzio. Główny aktor ma tak niemożliwie dziwną urodę (normalnie Alien Drugi), że nie mogę przestać się na niego gapić jak sroka w gnat.
A teraz na wieczór połknęłam radośnie 4 odcinek Trot Lovers, bo już mi się za duża przerwa zrobiła. Pan Gwiazdor Dupek musiał się namęczyć - najpierw nadrobił maraton w pogoni za rowerzystą z piłeczką (acz ten sam motyw był, co u Wiedźmy - przyspieszyłby facet raz a porządnie, a nie musiałby tylu kilometrów nadrabiać, bo rowerzysta wcale nie jechał jakoś szczególnie szybko - Dupek Gwiazdor świńskim truchtem non stop utrzymywał tą samą odległość), a potem musiał się poświęcić i zaśpiewać piosenkę trot, byle tę piłeczkę odzyskać. I zrobił to. Miło z jego strony, acz dalej czuję do niego jawną niechęć.
Bohaterka jest fajna, ale Dupek Gwiazdor każe jej tracić osobowość na rzecz kariery. O mały włos przez to nie wylądowała na kibelku z przeczyszczeniem (znowu dowcipy o defekowaniu - ja nie wiem... ) - na szczęście tu wkroczył do akcji Prezes, którego UWIELBIAM. Dajcie temu aktorowi pierwszoplanową rolę, błagam! Obawiam się, że z tą dramą czeka mnie second lead syndrome. Well... bywa.
Na razie tyle. Coś bym jeszcze obejrzała. Mam jeszcze 3 filmy z CSW, których nie widziałam (w sumie 4, ale ten czwarty jest na razie niezdobywalny). Może sobie obejrzę jakieś Kick the moon?
BeeMeR - Nie 14 Wrz, 2014 22:10
| Agn napisał/a: | W sensie że jak będziesz miała ochotę na lekką komedię, to nie bierz się za My son. | To oczywiste
| Agn napisał/a: | Ha! Do dziś napawa mnie dumą, jakie zbiorowe pranie mózgu poczyniłam. |
Z Gunmanem mam podobnie - zachwyca mnie wszystko prócz panny ale już mi dawno nie przeszkadza
Ja wzięłam na tapetę Wiedźmę - bo najwyższa pora zrobić wóz, albo przewóz
Oglądam ale i przewijam
Agn - Nie 14 Wrz, 2014 22:42
| BeeMeR napisał/a: | Z Gunmanem mam podobnie - zachwyca mnie wszystko prócz panny ale już mi dawno nie przeszkadza |
Ona już mi nie wadzi, natomiast te przekomarzanki dziwnie mi nie pasują do reszty.
| BeeMeR napisał/a: | Oglądam ale i przewijam |
Misia Polarnego i smęty?
Ja chwilowo utknęłam.
A, pokażę wam - co mi tam. Jego Wysokość w ramonesce (powiedzmy, że nowego typu):

Jakaś impreza grubsza była 11. września. Ładnie i zgrabnie się prezentował, nie powiem, że nie.
Kick the moon obejrzałam na razie 25 minut i coś sen mnie morzy. Nie wiem, czemu, film się fajnie ogląda. A jaki CSW jest tam młody i śliczny. Może nie tak zabójczo jak np. w Libera me, ale niczego mu nie brakuje. Zostawiam sobie na śniadanko kolejny kawałek, w częściach sobie obejrzę.
Tak przy okazji - film się sympatycznie ogląda, albowiem nie jest może najmądrzejszy, ale póki co nie prezentuje się jak totalnie durna komedia z piekła rodem (na pewno lepsze niż Ghost house). Dobry motyw - nauczyciel chyba zadrze z mafią złożoną z bandy imbecyli. Nie mogę się doczekać, co będzie dalej.
BeeMeR - Nie 14 Wrz, 2014 23:37
| Agn napisał/a: | | te przekomarzanki dziwnie mi nie pasują do reszty. | Obecnie prawie ich nie ma i nie mogę powiedzieć, by mi ich brakowało
Jest za to kolejna wzmianka o ściętych włosach - np. że ojciec by się oburzył
i była jeszcze - odc.9
| Agn napisał/a: | Misia Polarnego i smęty? | Wszystko po trochu
Wiem kto się oświadczył, kto kogo pocałował po pijaku, kto ma nowego asystenta a kto jest w ciąży itp. Ale sceny i dialogi są za długie.
Agn - Pon 15 Wrz, 2014 09:56
| BeeMeR napisał/a: | Obecnie prawie ich nie ma i nie mogę powiedzieć, by mi ich brakowało |
A, czyli przeszli nad tym do porządku dziennego.
| BeeMeR napisał/a: | Wiem kto się oświadczył, kto kogo pocałował po pijaku, kto ma nowego asystenta a kto jest w ciąży itp. Ale sceny i dialogi są za długie. |
No dobra, zdradź - Wiedźma w ciąży?
Dialogi i sceny za długie? Do tej pory w dramie nie było tego problemu. Mnie tylko smęty, które się zaczęły w związku z pojawieniem się Misia Polarnego kapkę przygasiły entuzjazm. A tak się fajnie na początku oglądało...
BeeMeR - Pon 15 Wrz, 2014 10:13
| Agn napisał/a: | A, czyli przeszli nad tym do porządku dziennego. | No... powiedzmy
Mnie dużo bardziej pasowałaby inna para niż dramowe OTP
Czyżby wspominany ostatnio syndrom Second Lead rozpanoszył mi się na kobiece role?
No dobra, rzecz mi znana od BBF , bo tam każą inną aktorkę wolałam od głównej, ale pojawia się dość rzadko
Mnie by ta para pasowała - zresztą to śliczna scena : Nie romansowa, ale ciepła i piękna - no i pierwszy raz pan Hanjo (a nie jego inne wcielenie biegające po dachach i uliczkach) wyciąga kij z tyłka i zachowuje się jak porządny człowiek i mówi to, co powinien, a nie co kupiecki rozum "Japończyka" dyktuje:
Oj, obawiam się niestety, że nic z tego, i dostanie mu się inna panna, z którą nie bardzo się lubimy
| Cytat: | No dobra, zdradź - Wiedźma w ciąży? | Jej mężata przyjaciółka prędzej
To jest subiektywne - ale jak stracę serce dla dramy to wszystko jest dla mnie za długie
Inna sprawa, że ujęć bez słowa trochę było
Agn - Pon 15 Wrz, 2014 10:41
| BeeMeR napisał/a: | dramowe OTP |
Co to OTP?
| Cytat: | Jej mężata przyjaciółka prędzej |
Łe? To gdzie tu sensacja?
|
|
|