Seriale - Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16
BeeMeR - Śro 09 Sty, 2019 10:00
Ja już się nawet nie podejmuję tłumaczyć intryg bo układy i układziki są spiętrzone, ważne, że panna została nominowana konkubiną piątej, najniższej rangi i wraz z królową mówią do siebie w kwiatuszkach (kojarzycie na pewno z Asterixa takie kwiatuszkowe wielce "uprzejme" wymiany zdań z podszytą nienawiścią).
Obie są sobie w sumie równe w podchodach i intrygach, najpierw niewinnych, jakby niechcący, z czasem coraz bardziej złośliwych - a dodatkowo niechciana królowa-dziewica skazana jest na takie obrazki (nieproszona poszła do komnat rywalki)
A teść króla takie - no ale grubo przed wmuszeniem królowi córki wiedział (ona też), że król nie chce jej ani nie znosi jego :
Królowa ma wsparcie królowej-matki, konkubina królowej wdowy (ja ją nazywam babcią bo to pokolenie wyżej, ale ponieważ ona dzieci nie urodziła jej status jest niższy niż matki króla)
Starsze królowe nie bawią się w podchody i kwiatuszki słowne, walą między oczy i działają otwarcie - kulminacją (póki co) była próba wmuszenia konkubinie napoju gwarantującego bezpłodność - na co Oj Jung się nie zgodziła i zagroziła że targnie na swoje życie, co niewątpliwie wpłynie na nastawienie króla do matki - nawet udało się jej tak wymanewrować, żeby królowa-matka sama przyznała się przy synu do owego czynu i gniew królewski był straszny (od dawna wszyscy mu się wpinkalają w jego prywatne sprawy - a za takie uważa swoją własną konkubinę - próbując ją z pałacu usunąć, zabić albo uczynić bezpłodną, a na domiar jeszcze zmuszają do pokładzin z niechcianą królową)
Panna dostała od króla nowy, świeżo wybudowany pawilon i awans do czwartej rangi konkubin
BeeMeR - Śro 09 Sty, 2019 10:31
Yoo Ah In mi się bardzo podoba w tej roli, on ma tu dość charakterystyczny, lekko leniwy sposób mówienia który idealnie pasuje do króla który musi lawirować politycznie nie tylko między frakcjami ale i członkami własnej rodziny. Dodatkowo - jak wspominałam ma tu namacalny wręcz, acz nienachalny pociąg seksualny (nie wiem czy dobrze to opisałam, nie chodzi mi o chemię, ale o nader żywe zainteresowanie królewskie tą konkretnie panią, co było wpisane w postać przyszłego króla już w retrospekcji gdy zaglądał pannie w lekko rozchylony biegiem dekolt - mało kiedy zdarza się to już u młodzieży dramowej i może właśnie dlatego tak go odbieram acz może się mylę, w sumie Koszmit w Moon & Sun też był dość intensywnym królem ).
Tu przykładowe mv - muzyka typowo dramowa, sarang cośtam, ale przegląd wątku miłosnego jest
https://www.youtube.com/watch?v=jWCR0t_T7yA
Panna jest ok, acz nie zachwycająca. Z początku niedomykała buzi ale widać pozycja konkubiny wiele ją nauczyła ( z HHJ i Dong Yi było tak samo ), starsze królowe są świetne obie, poboczni panowie ok, nawet jeśli mało o nich piszę bo nie ma po co .
Trzykrotka - Śro 09 Sty, 2019 11:03
Powiem ci, że choć intrygi mnie nie zachwycają, to chętnie obejrzałabym Yoo Ah Ina
Ale prawda, Koszmit był wspaniałym młodym królem, intensywnym.
Alicja - Śro 09 Sty, 2019 22:01
Oglądam sobie i wzruszam się. Doszłam do sceny w której Hae Soo klęczy przed pałacem by wstawić się za konkubina Oh, a nr 4 ochrania ją płaszczem przed ulewnym deszczem. Nr 8 jednak okazał się szują, od początku czułam że byłza gładki.
Aragonte - Śro 09 Sty, 2019 22:03
Ta scena też mi się bardzo podobała.
Trzykrotka - Czw 10 Sty, 2019 00:08
Oj tak, przepiękna, choć strasznie smutna scena. O wiele piękniejsza niż w chińskiej wersji.
Jak dla mnie ósmy książę nie był szują, tylko nie miał luksusu myślenia wyłącznie o miłości. Wang So było wszystko jedno, czy wystąpi przeciw ojcu czy nie, Wang Won miał "garb" w postaci matki i siostry, już naznaczonych traumą wypędzenia z pałacu. No i podjął decyzję, że będzie walczył o koronę, a wtedy liczył się każdy krok. Jak widać na przykładzie Soo, nieposłuszeństwo prowadziło do strasznych konsekwencji. Pani Oh musiała umrzeć, żeby ona mogła żyć. Oczywiście, jako kochanek Won wypadł w tamtej chwili koszmarnie, ale w większej perspektywie spraw nie mógł postąpić inaczej.
Bardzo podoba mi się w Moon Lovers melodia grana przy śmierci kolejnych kobiet: żony ósmego księcia, pani Oh.
Jak sobie przypomnę, jak w behind the scene Jun Ki latał po planie w tym płaszczu i udawał nietoperza
Kryminał, klasyczny, choć z nutką nadprzyrodzoną, dobrze zagrany i ze sprawą seryjnego mordercy - tego mi chyba było trzeba, bo Life On Mars mnie już od jakiegoś czasu przywoływało. Po 2 odcinkach jestem bardzo na tak.
Aragonte - Czw 10 Sty, 2019 00:15
Trzykrotko, widziałaś LSG na rozdaniu nagród?
Trzykrotka - Czw 10 Sty, 2019 06:39
Widzialam Fantastycznie wygląda. Pomyślałam, że jeśli nawet Vagabond nie będzie dobrą dramą, to obejrzę jak K2, kilka odcinków, żeby się napatrzeć
Alicja - Czw 10 Sty, 2019 07:39
Life on Mars u mnie jest w kolejce.
Właśnie dlatego napisałam, że 8 jest szują- z perspektywy Hae Soo 8 książę miał być JEDYNĄ osobą co do której była pewna że nie zostawi jej dla tronu. Coś przed czym ostrzegał ją Pani Oh. Dlatego jego zdrada musiała zaboleć ją najbardziej. Po nr 4 nie spodziewała się przecież niczego dobrego.
Dodam jeszcze, że wg mnie to Wang So miał najwięcej do stracenia. On jeszcze nie wybrał tronu,ale za wszelką cenę chciał zostać w pałacu, przypodobać się królowi i mieć rodzinę oraz dom. Ale gdy przychodziło do dokonywania wyborów, jak z trucizną czy stanięciem po stronie Hae Soo to wybierał najgorzej DLA SIEBIE, nie tylko ryzykując, ale właściwie mają pewność, że nic nie zyska dla siebie, a tylko straci: życie, Soo, rodzinę i dom.
Ta piękna piosenka o której piszesz jest grana w tle wszystkich przyjmujących scen
Admete - Czw 10 Sty, 2019 08:09
| Trzykrotka napisał/a: | | Po 2 odcinkach jestem bardzo na tak. |
A widziałaś oryginał?
BeeMeR - Czw 10 Sty, 2019 08:33
| Alicja napisał/a: | | właściwie mają pewność, że nic nie zyska dla siebie, a tylko straci: życie, Śpi, rodzinę i dom. |
co masz na myśli pisząc "Śpi"? Albo raczej co telefon zmienił na "Śpi"?
Piosenka jest piękna, moja ulubiona z tej nieulubionej dramy
Jak dla mnie książę 8 był po prostu słabym facetem - takich na pęczki na tym świecie. Chciałby pannę mieć dla siebie, ale najchętniej bez konsekwencji i fatygi - ja już nie pamiętam dokładnie, czy on myślał o niej w charakterze żony czy konkubiny, ale konkubiny były na porządku dziennym nie tylko u króla
znalazłam mv z Jang ok Jung które się koncentruje na YAI - jakby ktoś był zainteresowany
https://www.youtube.com/w...lPHf7xegXo&t=6s
BeeMeR - Czw 10 Sty, 2019 09:34
Spam:
Walka o to, kto pierwszy powije dziedzica trwa - król z faworytą pracuje nad tym wytrwale...
Królowa czeka... na Godota Ale królowa matka dowiaduje się od szamanki, że królewskie dziecko zostanie poczęte za czy dni o godzinie haesi (bodajże koło 23.00) - no i uzyskuje oficjalny nakaz astrologów do pokładzin królewskich wtedy a wtedy. Królowa się kąpie w płatkach róż, czeka dalej, talizmany lądują pod poduszką,
I pewnie bym tym razem doczekała, bo król pozwolił się do niej nieść (do faworyty sam biega w podskokach bez asysty ), gdyby nie faworyta - pouczona przez królową babcię, że łaska królewska przychodzi i odchodzi (królowa owa obserwuje już czwartego króla na tronie, twierdzi, ze jeszcze się nie zdarzył taki, który by był wierny jednej kobiecie przez całe życie ), a jedynie dziecko - syn w szczególności - wiąże z nim na stałe. Pokazuje mu się ona w bramie na trasie, w lekko przezroczystym,bladoróżowym dezabilu i ozdobie którą dostała od niego ich pierwszej nocy - i król już każe lektykę zatrzymać, bo on tylko coś jej szepnie i wraca... Może i w to wierzył, ale bardziej jestem skłonna przypuszczać, że miał nadzieję iż go zatrzyma i będą szeptać do rana - jak to się i stało.
scena i kissu tu:
https://www.youtube.com/watch?v=CnnRyd_jaoc
Trzykrotka - Czw 10 Sty, 2019 09:35
| Admete napisał/a: |
A widziałaś oryginał? |
Nie. I może tym chętniej oglądam, bo nie porównuję. Małą rólkę gra tam ex-junkowa, kupcówna z Gunmana. Jaka to jest ładna i żywa kobieta
| BeeMeR napisał/a: |
Jak dla mnie książę 8 był po prostu słabym facetem - takich na pęczki na tym świecie. Chciałby pannę mieć dla siebie, ale najchętniej bez konsekwencji i fatygi - ja już nie pamiętam dokładnie, czy on myślał o niej w charakterze żony czy konkubiny, ale konkubiny były na porządku dziennym nie tylko u króla |
I to prawda. Był słaby. Wolał chyba te swoje wiersze i żeby wszystko jakoś samo się ułożyło. Ale jednak matka i siostra też bardzo wpływały na to, co robił, a czego nie robił.
On chciał się ożenić z Hae Soo. Jednym z powodów dla ktorych książęta usiłowali uniemożliwić jej ślub z królem było to, że wiedzieli, że ona nie toleruje poligamii. Ale już kiedy pierwsza żona prosiła teściową o zgodę na ten ślub po jej śmierci, ta wyraźnie dała do zrozumienia, że mowy nie ma. Potrzebowała dla niego żony o mocniejszej rodzinie za plecami. A że on nie walczył - fakt, słaby i gnuśny facet.
BeeMeR - Czw 10 Sty, 2019 09:38
| Trzykrotka napisał/a: |
Admete napisał/a:
A widziałaś oryginał?
Nie. I może tym chętniej oglądam, bo nie porównuję. | Pewnie tak lepiej - jak widziałam oryginał, zerknęłam w największym wtf na amerykański szajs i nie bardzo mogę zabrać się za koreański, acz czytałam gdzieś, że jest dobry.
| Trzykrotka napisał/a: | | fakt, słaby i gnuśny facet. | Na króla się zupełnie nie nadawał, tak nawiasem Do tego trzeba mieć twardą d*** a nie bujać w wierszach i mrzonkach.
BeeMeR - Czw 10 Sty, 2019 09:57
Faworyta rozprawia się (nad wyraz delikatnie, tak w stylu pamiętam ale nic wam nie zrobię... jeszcze...) z tymi, które ją gnębiły w szwalni oraz damą dworu która wywabiła ją z pałacu w zasadzkę pożaru
Przeżywa upokorzenie matki - zaproszonej wprawdzie na przyjęcie dla matek ważnych pań przez królowe ale podjętej osobno, na macie u stóp altany z resztą szlachetnie urodzonych pań, które nie miały życzenia współbiesiadować z byłą niewolnicą.
Ale największy dramat przeżywa gdy panie jadą do kurhanów królewskich - królowe w lektykach, konkubina wedle zasad pałacowych konno - a już królowa matka zadbała o to, by konia nakarmić odpowiednio by w drodze oszalał, zrzucił dziewczynę a ta straciła dziecko o którym jeszcze nie zdążyła powiedzieć nikomu prócz lekarza (a ten doniósł królowej-matce).
Król przeprowadza własne śledztwo, traci resztki szacunku dla żony i matki i nakazuje awansować faworytę do 1 rangi konkubin - Hee Bin - z przywilejami równymi królowej-żonie - tak, jakby urodziła syna, którego zostali pozbawieni (królowie nie myślą w kategoriach córek, prawdaż )
BeeMeR - Czw 10 Sty, 2019 10:17
I jeszcze perełka medyczna: mierzymy puls królowej poprzez drganie niteczki, coby jej nie dotknąć aby, bo żaden mężczyzna prócz króla nie powinien, no chyba, że królowa matka żąda i wymaga by ją zdiagnozować pod kątem płodności właśnie z pulsu :
Rezultat taki sam jak u szamanki: królowa jest bezpłodna (jakby nie wystarczyło to, że król jej nie odwiedza ). Ergo powstał nowy chytroplan: niech sobie faworyta urodzi dziecko, my je odbierzemy, wychowamy po swojemu i obwołamy królem a matkę biologiczną usuniemy gdy nadejdzie pora. Brzmi bardzo pałacowo - i faworyta już go poznała.
Admete - Czw 10 Sty, 2019 10:36
| Trzykrotka napisał/a: | | I może tym chętniej oglądam, bo nie porównuję. |
Zdecydowanie. Dlatego ja na wszelki wypadek nie oglądam, tym bardziej, że nie lubię i nie akceptuję zakończenia.
Trzykrotka - Czw 10 Sty, 2019 14:55
| BeeMeR napisał/a: |
Król przeprowadza własne śledztwo, traci resztki szacunku dla żony i matki i nakazuje awansować faworytę do 1 rangi konkubin - Hee Bin - z przywilejami równymi królowej-żonie - tak, jakby urodziła syna, którego zostali pozbawieni |
Brr, ależ żmijowisko w tym pałacu! Tak się dziwię, jakby w jakimkolwiek innym pałacu dramowym było inaczej. Pamiętam, że na przykład w King's Woman konkubina najwyższej rangi - trzy były takowe - zapraszała do siebie na herbatkę te pomniejsze i tym przy nadziei serwowała środek poronny. Przy czym one wiedziały co piją, ale odmówić nie mogły, bo odchodził tam niezły szantażyk emocjonalny. Można się było postawić, ale kosztem pójścia na noże z kobietą potężną i wpływową. Okropność.
A z życia - to z dziećmi urodzonymi przez konkubiny, a przypisywanymi królowym, to tez nie fikcja. Cesarzowa Ciuxi, babka Pu Ji, ostatniego cesarza Chin, miała rodzonego syna, którego oficjalną matką była oficjalna cesarzowa. Ciuxi była tylko jedną z szeregowych konkubin. Albo Kim Tan i jego brzydkie sweterki - pamiętacie, ile on miał mamuś? Ale mi się przypomniało
Ech, pamiętacie tę gp?
https://www.youtube.com/watch?v=gVxkXt4UMj0
Chyba tylko BBF dali nam większą
Edit: zerknęłam na chińskie BBF, czyli Meteor Garden powiem wam - źle nie było. Przede wszystkim - chińska Jan Di jest naprawdę fajna, w miarę ładna, bardzo energiczna, taka mała pchełka. Panowie wszyscy wysocy. Księciunio wygląda jak wyrośnięta owieczka, reszta jest bardzo wizualnie fajna.
https://www.straitstimes....arden-tv-reboot
Opowieść sprowadzono na ziemię. F4 nie są jakimiś nieziemskimi niedotykalnymi królewiczami, tylko grupą aroganckich chłopaków o największych osiągnięciach naukowych, sportowych itd. No i najprzystojniejszych. Podoba mi się też, że akcja od razu przeniesiona jest z liceum od razu na uczelnię. Mniejsza gp, co prawda, ale też mniej przykre fragmenty, bez prowokowanych samobójstw choćby. Może dalej będzie gorzej, ale sam początek dobrze się oglądało.[/i]
BeeMeR - Czw 10 Sty, 2019 17:02
Tu u mnie obietnicę "ja przestanę nastawać na życie twoje i dzieci ale pierworodnego adoptuje i będzie wychowywać królowa bo tak się tu w pałacu czyni " królowa matka wymusiła szantażem, "bo inaczej się tu zabiję przy tobie i syn-król nigdy ci tego nie wybaczy". Potem faworyta podsłuchała resztę planu - dziecko będzie z naszej, przeciwnej partii i będzie mówić mamo do królowej.
Inna sprawa, że w tej dramie widać wyraźnie, że król użera się z ministrami o sprawy państwowe, a kobiety rządzą pałacem i tu niekiedy nawet król nie ma nic do powiedzenia - podobnie u szlachty w zarządzaniu inreresami a domem i służbą.
Admete - Czw 10 Sty, 2019 20:03
Ja tylko raz jeszcze napiszę, jak dobrze mi się ogląda Children of bobody. Już tylko dwa odcinki zostały, wszystko pomału wskakuje na swoje miejsce i dostajemy odpowiedzi. Świetnie napisana i wyreżyserowana drama. Jestem zachwycona tym młodym aktorem - niech gra poważne role, pasują mu. Co ja będę oglądać, jak się skończy? Chyba zrobię powtórkę. Już znalazłam, ale to dopiero na wiosnę - Junho w gatunku, który lubię:
http://www.dramabeans.com...ama-confession/
A wcześniej Item i Trap. Tylko muszę poczekać.
Trzykrotka - Pią 11 Sty, 2019 08:48
Admete, a my mamy Children na Wschodzie?
BeeMeR - Pią 11 Sty, 2019 09:31
Donoszę, że król jest wciąż zachwycająco szpetny i ma odpowiednio paskudny wiedźmini uśmiech Zachwyconam Aktualnie rozprawia się z fałszowaniem monet.
Faworyta zaś dochodzi do wniosku, że odda syna królowej wyłącznie po swoim trupie - dostajemy pokaz robienia koreańskich gołąbków, które przyniesione przez królową, a odpowiednio doprawione przez umyślnego faworyty omal faktycznie nie przenoszą jej na tamten świat - znamy to już z Dong Yi Tu ma podobny wymiar, bo dwuznaczne ślady wskazują na jedną i drugą kobietę króla i król nie umie już zaufać żadnej z nich.
Ostatecznie winę bierze na siebie królowa matka, bo i tak już stoi nad grobem (choruje od lodowej kąpieli i wkrótce potem faktycznie umiera) a zależy jej na nieposzlakowanej opinii królowej:
Pojawiły się stare-nowe postaci, ostatnia to dwórka Choi - ciekawam jak trafi do królewskiej łożnicy.
Wygląda na to, że pojawi się między ostatnią dwójką pakt próbujący rozerwać królewską parę i chwycić partnera dla siebie bo oboje widzą coś się święci.
Admete - Pią 11 Sty, 2019 09:49
| Trzykrotka napisał/a: | Admete, a my mamy Children na Wschodzie? | Jak najbardziej mamy. Ma opis Niczyje dzieci.
Trzykrotka - Pią 11 Sty, 2019 12:34
O! Po zrzuceniu z konia, podaniu czegoś na bezpłodność i innych radosnych czynach mamy jeszcze otrucie do kompletu? Ale z tego, co widzę, konkubina też nie jest kiepska w pałacowych damskich grach i zabawach. Przejrzystym hanbokiem umie sie posłużyć kiedy trzeba.
| BeeMeR napisał/a: |
Wygląda na to, że pojawi się między ostatnią dwójką pakt próbujący rozerwać królewską parę i chwycić partnera dla siebie bo oboje widzą coś się święci.
[/url] |
W sensie króla i królową, czy króla i konkubinę?
Children of Nobody i My Ajussi to takie dramy, które bardzo mnie kuszą, ale odstręcza mnie temat. Potrzebuję odpoczynku. Children obejrzałabym i dla pana, którego kojarzę tylko z ról komediowych i dla pani. Mam też dziwne parcie na powrót do [i]Gangnam Beauty.[/i]
BeeMeR - Pią 11 Sty, 2019 14:06
Wmuszanie ziółek na bezpłodność i upadki z konia inicjowała śp. mama króla, żona była biernym widzem, wtajemniczanym post factum - teraz pewnie nadrobi, bo król zaniemógł a ona przejęła władzę.
W sensie króla i konkubinę, bo się prowadzają po pałacu za rączki, królowej to nie spotyka. Dwórka Choi jest tu mała ambitną spryciulką, drobną złodziejką - pasuje mi na pierwszy rzyt oka bardziej niż słodko-pierdzaca Dong Yi (pardon).
|
|
|