Ekranizacje - Wojna i pokój (2007)
Gunia - Nie 06 Sty, 2008 18:56
| Gosia napisał/a: | Gdzie ja oczy mialam? Teraz i w pierwszej scenie mi sie podoba |
Ja też już jakoś nie zauważam nawet tego jego żabotu.
asiek - Nie 06 Sty, 2008 18:57
| praedzio napisał/a: | | Nadal cholernie podoba mi się Dołochow (alias Telikov, alias Talakov ). |
W pewnym momencie zgłupiałam i nie wiedziałam o kim mowa. | praedzio napisał/a: | | Ja tam nie zwracałam uwagi na strój, który wydaje mi się całkiem na miejscu, ale na wyraz twarzy. Na imieninach Nataszy był strasznie nabzdyczony i to mnie odrzuciło. Zdecydowanie wolę, kiedy się uśmiecha. |
Ja go tak nie odebrałam. Pewnie dlatego, że jednocześnie czytam powieść. Byłam gotowa na spotkanie z żołnierzem i to wychowanym przez surowego ojca. Żołnierzem mało towarzyskim i nieszczęśliwym w małżeństwie.
Podobają mi się sceny, kiedy Bołkoński pod wpływem Nataszy próbuje zrzucić zimny pancerz, w którym tkwił przez lata.
Muszę jeszcze dodać, że muzyka z czołówki filmu jest NIESAMOWITA !
RaczejRozwazna - Nie 06 Sty, 2008 19:41
[quote="asiek"]
Bardzo mi się podoba misiowaty Pierre. /[quote]
Prawdziwie misiowaty nawet z lekka niedźwiedziowaty Pierre jest w wersji Bondarczuka, Natasza super natomiast książę Andrzej...
Zobaczcie same:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
RaczejRozwazna - Nie 06 Sty, 2008 19:44
| asiek napisał/a: |
Muszę jeszcze dodać, że muzyka z czołówki filmu jest NIESAMOWITA ! |
Az przjemnie, że to nasz rodak jest kompozytorem.
No to dla przypomnienia, dobego nigdy dość
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Anonymous - Nie 06 Sty, 2008 19:49
| RaczejRozwazna napisał/a: | | asiek napisał/a: |
Muszę jeszcze dodać, że muzyka z czołówki filmu jest NIESAMOWITA ! |
Az przjemnie, że to nasz rodak jest kompozytorem.
|
muzyka jest miodzikiem na znękaną dusze, zresztą na każdą duszę, wrzuciłam ja na empetrójkę i słucham sobie co wieczór przed uśnięciem
Sofijufka - Nie 06 Sty, 2008 19:55
To tu macie jeszcze "Natasha Rostova's life", z Nataszą -dziewuszką, jej pocałunek z Borysem itd
http://www.youtube.com/watch?v=-PfUpHcUcHQ
praedzio - Nie 06 Sty, 2008 20:03
Kurczę, jak dla mnie WiP mogłaby się skończyć na pierwszym odcinku...
Rzeczywiście, film bez lektora baaardzo zyskuje. Poza tym Polsat odbiera u mnie tak sobie (nadajnik naziemny, niestety), więc i jakość obrazu na kompie jest rewelacyjna. Tak więc mogłam się sobie pozachwycać urżniętym w sztok Dołochowem.
No i głosy... wsłuchiwałam się chciwie w głosy poszczególnych aktorów/postaci. Bołkoński i Pierre mają takie ciepłe głosy, aż człowiek chce, żeby jeden z drugim mruczeli mu do ucha... Natomiast zupełnie zapomniałam, że Sadler ma taki wysoki głos! Ciemny brunet, ciepłe, brązowe oczy... i ten cieniutki głosik! Cóż, nie ma ideałów...
Alison - Nie 06 Sty, 2008 20:08
| praedzio napisał/a: | Bołkoński i Pierre mają takie ciepłe głosy, aż człowiek chce, żeby jeden z drugim mruczeli mu do ucha... |
Napisałam w wątku o Alessio, że mówiącego po włosku mogłabym słuchać umierając, niczym chórów anielskich, niechby i nawet tym UNICEFie nawijał i osieroconych dzieciach...
asiek - Nie 06 Sty, 2008 20:11
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Prawdziwie misiowaty nawet z lekka niedźwiedziowaty Pierre jest w wersji Bondarczuka, |
W tej wersji Pierre jest Toć on starszy od Bołkońskiego.
Gunia - Nie 06 Sty, 2008 20:12
| praedzio napisał/a: | Bołkoński i Pierre mają takie ciepłe głosy, aż człowiek chce, żeby jeden z drugim mruczeli mu do ucha... |
Nie no, to już jest ponad moje nerwy. Jak ja mam żyć na tym świecie, kiedy parę tysięcy kilometrów stąd stąpa po ziemi mój sen ucieleśniony? I jeszcze może mam pisać jakieś głupie wypracowanie w języku barbarzyńców?
Idę sobie zapuszczę jeszcze z raz, albo dwa tego UNICEFa.
asiek - Nie 06 Sty, 2008 20:13
| praedzio napisał/a: | | Rzeczywiście, film bez lektora baaardzo zyskuje. |
Mam podobne odczucia. To co zrobił Polsat z tym filmem, to ...
asiek - Nie 06 Sty, 2008 20:15
Kuriagin niczym demon.
A w sumie nieźle się prezentuje.
Gunia - Nie 06 Sty, 2008 20:23
Tego radzieckiego Pierre'a to wzięłam z początku za hrabiego Rostowa. Stary on i koszmarnie brzydki.
Alison - Nie 06 Sty, 2008 20:36
| Gunia napisał/a: | Tego radzieckiego Pierre'a to wzięłam z początku za hrabiego Rostowa. Stary on i koszmarnie brzydki. |
Jak widzę Bondarczuka, to do końca życia już będę słyszeć zdanie :Papka my jediem w Hałmagory! - entyzjastycznie wykrzykiwane przez takiego cudnego małego blondyneczka. Pamiętam, że zawsze w domu zachwycaliśmy sie grą tego chłopczyka (nie pamiętam tytułu filmu, Bondarczuk grał tam jakiegoś kołchozowego kierowcę, ojca tego malucha). W tym czasie w naszych filmach grały jakieś drewniane naturszczyki wygłaszający swoje kwestie jak wierszyki na akademii na cześć, albo wręcz dubbingowane przez dorosłych aktorów np. Tolek Banan przez Andrzeja Seweryna.
RaczejRozwazna - Nie 06 Sty, 2008 20:38
| Gunia napisał/a: | Tego radzieckiego Pierre'a to wzięłam z początku za hrabiego Rostowa. Stary on i koszmarnie brzydki. |
Nie chcę nic mówić, ale zdaje się, że on najbardziej pasuje do opisu Tołstoja No, może w książce ciut młodszy był, ale postura tać sama. W tej wersji to nie dziwię się nawet Nataszy, Kuragin jest ho, ho, przy tych pozostałych przystojniakach
Gunia - Nie 06 Sty, 2008 20:39
Ten walc jest śliczny i skojarzył mi się z taką pozytywką, na której tańczy figurka baletnicy. Jest piękny jak na balu u disneyowskiej królewny, jeśli wiecie co mam na myśli. Ale nie zapada w serce - przynajmniej moje - tak głęboko jak ten nowy.
RaczejRozwazna - Nie 06 Sty, 2008 20:43
No to do kolekcji bal z wersji z Hepburn. Ciekawe, że ona i filmowy książę Bołkoński byli małżeństwem w realu i nie wiodło im się szczególnie. Cóż, życie...
http://www.youtube.com/watch?v=0teFZgvhrcM
Sofijufka - Nie 06 Sty, 2008 20:46
| RaczejRozwazna napisał/a: | No to do kolekcji bal z wersji z Hepburn. Ciekawe, że ona i filmowy książę Bołkoński byli małżeństwem w realu i nie wiodło im się szczególnie. Cóż, życie...
http://www.youtube.com/watch?v=0teFZgvhrcM |
Bo, po pierwsze primo, on ją zdradzał na potęgę, po drugie primo - złościła go jej popularność.
asiek - Nie 06 Sty, 2008 20:53
Wrócę jeszcze do WiP2007.
Obejrzałam scenę oświadczyn... Świetnie zagrana. Rozczulił mnie Bołkoński, ...bidny, taki przerażony kiedy dukał "Mogę mieć nadzieję ?"
A jak usłyszał, że i owszem, to cudne ciepełko się w jego oczach pojawiło...
Alison - Nie 06 Sty, 2008 20:55
| Sofijufka napisał/a: | | RaczejRozwazna napisał/a: | No to do kolekcji bal z wersji z Hepburn. Ciekawe, że ona i filmowy książę Bołkoński byli małżeństwem w realu i nie wiodło im się szczególnie. Cóż, życie...
http://www.youtube.com/watch?v=0teFZgvhrcM |
Bo, po pierwsze primo, on ją zdradzał na potęgę, po drugie primo - złościła go jej popularność. |
Ale podobno to właśnie on był przy niej kiedy umierała...
Gosia - Nie 06 Sty, 2008 20:59
Obejrzalam te scene z balu z wersji rosyjskiej. alez przestrzenie na tej sali balowej, zeby przejsc cala dlugosc po to by poprosic partnerke, trzeba miec duzo odwagi I ilez statystow na tej sali!
Oboje tacy biali, metr tapety na twarzach. Posagowo to wyglada i troche dretwo. A tancza jak w balecie. Jednak i ta wersja cos w sobie ma...
Gosia - Nie 06 Sty, 2008 21:02
| asiek napisał/a: | | Kiedy widziłam jego rozpacz po stracie żony /qrcze wzruszyłam się w tej scenie/, to zrehabilitował się w mych oczach. Stał się bardziej ludzki, ciepły... |
Ja tez sie wzruszam przy tej scenie. Od momentu jak widze go w tych platkach sniegu, a potem jak wchodzi do pokoju, gdzie lezy zona i rozpacza nad nią..
Alison - Nie 06 Sty, 2008 21:04
| Gosia napisał/a: | Obejrzalam te scene z balu z wersji rosyjskiej. alez przestrzenie na tej sali balowej, zeby przejsc cala dlugosc po to by poprosic partnerke, trzeba miec duzo odwagi : |
Albo właśnie był czas się na tę odwagę zebrać, zanim się doszło
| Gosia napisał/a: | Oboje tacy biali, metr tapety na twarzach. Posagowo to wyglada i troche dretwo. A tancza jak w balecie. Jednak i ta wersja cos w sobie ma... |
Już tu chyba pisałam, że nie mozna porównywać tych wszystkich ekranizacji. To zupełnie inna epoka kina, te starsze to jednak kino rosyjskie rządzące się trochę swoimi prawami i czyste żywe Hollywood... Wszystko to trzeba analizować jako osobne dzieła same w sobie. To tak jak porównywać ostatnią Jane Eyre z tą wersją z Orsonem Welles'em... po prostu nie ma porównania.
RaczejRozwazna - Nie 06 Sty, 2008 21:47
Nie wiem czy to już było - Alessio z włoskiej promocji filmu
http://www.youtube.com/wa...feature=related
tylko trzeba poczekać do 1.30. I to postryknięcie palcami cudne
Ło matko, odbija mi na starość
Anonymous - Nie 06 Sty, 2008 21:54
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Ło matko, odbija mi na starość |
podobno póxna miłość szalejem kwitnie, czy jakoś tak
Alle książe A ma w sobie coś co przyprawia nas kobitki o takie boskie szaleństwo, o co Książe A przyprawia mężczyzn to nie wiem więc się nie wypowiadama, ale ankiete może wśród znajomych przeprowadzę stosowną
|
|
|