To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Nie DRAMAtyzujmy w końcu to dopiero 20 raz

Admete - Pią 25 Mar, 2022 07:54

Na Netflixie pojawiła się też drama 25 - 21 czy jakoś tak. Nie ciągnie mnie. Czekam na nowe dramy, które mają się pojawić za dwa tygodnie. W 39 zrobiło się nudno - serial obecnie ppl stoi :roll: Obejrzę jednak do końca ze względu na obsadę. Natomiast ze względu na reżyserkę zerknęłam na Soundtrack - ładne to i sympatyczne plus ma tylko 4 odcinki, szkoda, że tylko po jednym na tydzień.
Trzykrotka - Pią 25 Mar, 2022 09:00

Ja właśnie też zaopatrzyłam sie w 1 odcinek Soundtrack, choć panią będę chyba zasłaniać palcem. Ale normalnie... czasu teraz mam jak na lekarstwo.
BeeMeR - Pią 25 Mar, 2022 09:24

Mnie się obecnie moja drama tez zaczęła dłużyć - powiedzmy sobie szczerze, że wolałabym, żeby głównego grał mniej piękny chłopiec ale bardziej wyrazisty aktor :roll: albo choć z wdziękiem i urokiem osobistym, a nie gość, który nie bardzo wie co ze sobą zrobić przed kamerą i stoi jak kołek :roll: No cóż, to bolączka wszystkich dramalandów, zawsze się ktoś taki trafi :roll:
Główna jest w porządku aktorsko, ale dość płaska scenariuszowo (klasyczna "damsel in distress") no i niezbyt dobrze wypada w scenach skinshipowych, jakby nie przepadała za panem, albo dotykiem ogólnie, a ponoć tak go kocha - niestety topi mi to trochę tą parę, bo nie widzę chemii.
Ale ja i tak zaczęłam już kolejny odcinek od wyszukania 5 minutowej interakcji drugiej pary, która nie ma najmniejszego problemu z tym, co ze sobą zrobić przed kamerą ani ze sknshipem ;) a dopiero potem jadę z 1,5h głównym wątkiem, tu i ówdzie na podglądzie. Może nie jestem normalna ;)
Oszczędzę wam może jednak moich dalszych wypocin ;)

Co do "japońskości" to trafiam na potwierdzenie, że bywa różnie, zwłaszcza jeśli idzie o wtrącenia japońskich słówek ;) :
Cytat:
They got "Anata" kind of right, but *Kimi* is an impolite way to say "You" and not a romantic endearment, but since I turned my brain off for this ....sure.

Admete - Pią 25 Mar, 2022 09:32

Trzykrotka napisał/a:
Ja właśnie też zaopatrzyłam sie w 1 odcinek Soundtrack, choć panią będę chyba zasłaniać palcem.


Dobry reżyser wyciągnie z aktora to, co ma najlepszego. I tak jest chyba także w tym przypadku.

Trzykrotka - Pią 25 Mar, 2022 09:32

Nie oszczędzaj, pisz, ja zawsze czytam z ciekawością. Nie zmieszczę już żeby obejrzeć, to sobie choć obrazki oglądam i czytam :kwiatek:

Admete napisał/a:

Dobry reżyser wyciągnie z aktora to, co ma najlepszego. I tak jest chyba także w tym przypadku.

Mam nadzieję, że będzie u mnie z nią jak z Se Kyeong Sin, która była dla mnie okropną aktorką póki nie zagrała w Rookie Historian i Run Up - tam się świetnie sprawdziła. Mam wrażenie, że trafiła na "swoje" postaci i scenariusze. Oby z panią z Soundtrack było podobnie, bo następną dramę ma z Park Seo Joonem, fuszerki nie zdzierżę :bejsbol: Już sparowanie jej z Park Hyun Sikiem trudno mi było przełknąć.

Loana - Pią 25 Mar, 2022 10:26

Trzykrotka napisał/a:
Na NF zaczęli pokazywać dramę z Park Min Young o pogodzie - ale chyba nawet po polsku nie chce m się jej kończyć. Była zwyczajnie nudna, pan gra strasznie płasko i nieciekawie. Sama PMY dramy nie uciągnie.

Ech, szkoda, bo przyznam, że z jednej strony cieszyłam się na nową dramę Park Min Young, z drugiej nie do końca podobał mi się ten aktor, z którym miała grać - ale nigdzie go nie widziałam, więc stwierdziłam, że może to bedzie fajna historia i jednak fajna para. A jak jest nudne, to nie będzie mi się chciało do tego siadać. I tak czekam na zakończenie, bo nie chce mi się oglądać dramy w emisji.
Przyznam, że bardziej czekam na zakończenie Business Proposal - bo aktorów nie znam, ale serial wydaje się być lekki, zabawny i romantyczny. Więc w sumie coś, na co mam ochotę :P Ale czekam też na koniec, bo wolę wiedzieć, jak to wypadnie ogólnie.

Admete - Pią 25 Mar, 2022 10:56

Business proposal nie jest romantyczne. Co najwyżej dziecinne, ale możesz mieć inne zdanie :lol:
Trzykrotka - Pią 25 Mar, 2022 11:05

Loana, spróbuj :kwiatek: Wiesz że mamy odmienne gusty, więc co ci szkodzi. Business Proposal to jest taka historyjka z komiksu, słodka i ładniutka, ale bez specjalnej treści. Natomiast drama z PMY ma dwa minusy jak dla mnie: nieciekawego aktora i za dużo nudnych jak dla mnie dylematów odnośnie zapowiadania pogody.
BeeMeR - Pią 25 Mar, 2022 12:04

Trzykrotka napisał/a:
Nie zmieszczę już żeby obejrzeć
a ja wcale niekoniecznie polecam, to jednak lakorn pełną gębą ;)
Ja już dawno oswoiłam lakornowatość i umiem mentalnie odciąć rzeczy bardziej crazy: szaloną, niezrównoważoną Drugą w krzykliwym makijażu, krzywiącego się karykaturalnie Zuego i gwałt, który pojawił się w tle, niestety :czekam2: ale przyznaję, że ostatnimi laty lakorny regularnie potępiają i karzą za gwałt i tu na przykład sprawca wisi do góry nogiem :bejsbol: a ofiara jest w ciąży


a nie romantyzują - główni w remakach uwodzą, prowokują, ale nie zmuszają swoich partnerek - np. czytałam w przypadku Kleun Cheewit jak jedna konkretna scena wyglądała w wersji z lat 90-tych to włosy stawały dęba :paddotylu: )

W każdym razie umiem skupić się wyłącznie na tym, co ładne: romansach, otoczce "japońskiej" prześlicznej jesieni w tle :love_shower:

Główna para oswaja się dalej m.in. wspólnymi kąpielami itp - prawidłowa kolejność kąpania jest taka: Takeshi, Ryu, Seiko, chyba że Seiko wykąpie się wraz z Takeshi to Ryu spada w kojece na dalsze miejsce - no to (początkowo) starają się nie podglądać za bardzo ;)
Jak widać, kimona wieczorne nie zawsze są do pary i bywają zmieniane ;)
Pan z początku bardzo dbał, żeby pani już teraz nie nosiła warkoczy, tylko upinała włosy jak przystało mężatce, ale w rozpuszczonych jej chodzić pozwala.
Ochroniarz sadzi aksamitki ;)


Druga para wyraźnie "kładzie bazę" pod drugi lakorn, żeby było do czego nawiązać albo z czego robić retrospekcje ;) Dziewczyna idzie na medycynę, postanowili wrócić do konkretniejszych rozmów o małżeństwie - tj. oficjalnych zaręczyn i ślubu - jak ją ukończy. Na razie sprawa jest umówiona i ok.


detale:


Nie jestem pewna, jaki jest tu konkretnie czas akcji, stawiałabym ostrożnie na lata 80-te XXw, może 90-te? Na pewno nie jakieś mega współczesne, sądząc choćby po samochodach. :mysle:

RaczejRozwazna - Sob 26 Mar, 2022 10:28

Potrzebowałam znowu odmóżdżacza więc załączyłam na podglądzie Personal Taste bo pisałyście, że się ładnie całują. No rzeczywiście ładnie się całują :mrgreen: Usta LMH mają chyba w tej dramie oddzielnie opłacaną rolę :lol: "Usta miał wydatne, zmysłowe, zdradzające gnuśność i naturę niewieścią" - jakoś tak leciała charakterystyka Michała Korybuta Wiśniowieckiego w Panu Wołodyjowskim, która mi zadzwoniła znajomo - zadziwiają mnie czasem meandry moich skojarzeń. :lol:

Swoją drogą śniło mi się ostatnio, że oprowadzałam Kang Ha Neula po rynku w Krakowie, a LMH przyglądał się temu zza rogu Ul. św. Anny ubrany w ten biały garnitur z trailera Pachinko :lol:

BeeMeR - Sob 26 Mar, 2022 10:58

:rotfl: Skojarzenie boskie :rotfl:

Kiedyś mi się Personal Taste podobał, mimo pewnych bzdur i niedoskonałości :mrgreen:

Trzykrotka - Sob 26 Mar, 2022 14:05

I jaki ładny sen :lol: :serce2:
Aragonte - Sob 26 Mar, 2022 14:06

Personal Taste calkiem mnie bawiło :mrgreen:
BeeMeR - Nie 27 Mar, 2022 21:23

Skończyłam wczoraj jeden lakorn, dziś drugi, jak będę jutro w nastroju do gadania głównie do siebie to napiszę coś więcej ;)
A wy jak, oglądacie coś czy brak czasu/ochoty/nastroju?

Trzykrotka - Nie 27 Mar, 2022 21:57

Czasu! :? Czasu...
Jak ja zerkam na wszystkie dramy które czekają na obejrzenie...

BeeMeR - Nie 27 Mar, 2022 22:47

Oj, to oby się czas rozciągnął... :trzyma_kciuki:
Mnie osobiście odpoczynek przy dramach/audiobookach/w ogródku itd. jest niezwykle potrzebny jako odskocznia :mysle:

Admete - Pon 28 Mar, 2022 06:23

U mnie posucha, nie ma co oglądać. Za dwa tygodnie zaczną się nowe dramy, może coś z tego będzie znośne. Ogólnie nie mam nastroju ani na oglądanie ani na czytane. Chciałabym tylko spać...i obudzić się w jakieś innej, lepszej rzeczywistości.
Trzykrotka - Pon 28 Mar, 2022 06:38

Mnie się wczoraj udało obejrzeć - 3/4 odcinka Faith, do którego dokończyłam robić napisy - po kilku latach... :mrgreen: dziwne uczucie.
Ciekawe jak zrobiliby tę dramę dziś, choćby jak chodzi o kostiumy, bo są one inne od tych które zwykle spotyka się w segukach, nawet z tej samej epoki. Tak sobie właśnie to oglądałam świeżym okiem.
Przy wszystkich zastrzeżeniach co do scenariusza, postaci są naprawdę dobrze napisane. Ten król, którego mało kto szanuje i który zapracowuje sobie na ten szacunek. Ten generał, do końca wierny, nawet kiedy wydaje się, że się znarowił. I nawet ten złol Gi Cheol jest jedyny w swoim rodzaju. To jego nienasycone pragnienie "czegoś więcej," kiedy władzy i majątku ma już więcej niż ktokolwiek. To pragnienie zdobycia wiedzy z przyszłości, pójścia do "nieba" i powrotu stamtąd - on naprawdę jest w tym wyjątkowy.
Teraz i generał i książę są na etapie pozbywania się sprytniejszego i gorszego nawet od Gi Cheol wujaszka - knujaszka, jak go nazywała Anaru :-D

BeeMeR - Pon 28 Mar, 2022 09:08

Wanida (2010)

To klasyk gatunku: "Znacie? To posłuchajcie..."
Lata 50-te XXw, para naprawdę fajnych, ale totalnie odmiennych pod każdym kątem ludzi zostaje zmuszona doi małżeństwa niezależnie od własnych przekonań, potrzeb i planów życiowych.
Główny jest wojskowym, dżentelmen w każdym calu - i pierwszy raz to piszę o tajskim Głównym :szacuneczek: (acz jak tak pomyślę wspomnę, to żołnierz od księżniczki ze Szwajcarii zwanej Hrysos też był takim chodzącym ideałem, tylko drama, acz romantyczna miejscami bardzo i wizualnie piękna, była jednocześnie tak absurdalna, że mordowała bezlitośnie nawet moje, mocno wytrenowane komórki mózgowe :dramasmiley: )
Ad rem:
Rodzina głównego jest bogata, utytułowana, ale dość spłukana. Brat Głównego zaciąga wielki dług u lichwiarza, nie może spłacić, więc lichwiarz żąda by w zamian ożenił się z jego córką, Wanidą. Jeśli dług spłaci, może dostać rozwód. Lichwiarzowi zależy na tym ze względu na tajemnicę-skandal z przeszłości, którą Wanida, mieszkając w rodzinie Mahasak może rozwikłać i oczyścić imię babki - co oczywiście się udaje w odpowiednim czasie. Lichwiarzem środowisko arystokratyczne gardzi, ale najwyraźniej wszyscy pożyczają od niego pieniądze ;)
W każdym razie dzień zaręczyn narzeczonego niet - uciekł, bo widać narobił jeszcze mało bigosu - zatem Główny musiał ratować honor rodziny i stanąć na ślubnym kobiercu. Obaj bracia mieli narzeczone, bardzo trudno mieć żonę i ukochaną, która czeka na - oby jak najszybszy - rozwód, w związku z czym zaczyna przechodzić na ciemną stronę mocy - szkodzić Wanidzie coraz bardziej, podjudzana przez matkę pana (która w ogóle nie zna granic przyzwoitości :confused3: ) oraz narzeczoną drugiego brata, tak, że niszczy doszczętnie ciepłe uczucia, jakimi ją Główny kiedyś darzył i rzecz jasna pan coraz bardziej czuje potrzebę opiekowania się żoną, np. jak ją matka usuwa z domu (i na jej miejsce w sypialni sąsiadującej z Głównym dekuje jego ex-narzeczoną) to pan wyprowadza się za żoną do letniskowego domku itd.

Wątek główny jest piękny, w taki dość staroświecki sposób :serduszkate: Zachwyconam :love_shower:


Para poznaje się, trochę sprzecza, bawi z żurawia i czaplę (bo jak jedno chce rozmawiać to drugie chlast zamyka mu drzwi przed nosem :lol: ) poznaje lepiej, dogaduje rozmawiając, jeżdżąc konno, pływając łódkami, ucząc się tańca towarzyskiego pod konkurs opiekując sobą wzajem w chorobie itp itd. a pan tak ładnie na panią patrzy że ach :serce:
Oczywiście musi się na koniec nagimnastykować, by wszystko zakończyło się dobrze, tj. narzeczona zrezygnowała, matka odpuściła a Wanida wróciła, ale oczywiście mu się udaje, brat też znajduje w międzyczasie nową narzeczoną, bo pierwsza wyszła za starego bogacza i choć szybko została bogatą wdową to brat nie był już zainteresowany.
Muzyka też, dawniejsza w brzmieniu, bardzo pasowała, tu przykład:
https://www.youtube.com/watch?v=5YPBg0XSBps
https://www.youtube.com/watch?v=nJuEOU04_So

Wątki drugo i trzecioplanowe pomijam, bo oni grali w jakiejś innej, wrzaskliwej dramie, szczególnie służba i trzy wrony (matka i dwie pierwsze narzeczone), przewinęłam wszystko :P

RaczejRozwazna - Pon 28 Mar, 2022 11:22

U mnie też posucha - brak czasu/siły/potrzeba ograniczenia komputera i w ogóle wszystkiego obrazkowego co się rusza - telewizji też w ogóle nie oglądam. Słucham za to sporo muzyki. Po covidzie chodzę też wcześniej spać, a to dla mnie nowość. Poza tym odkrywam na nowo, po długiej przerwie radość z czytania czegoś dłuższego niż stronicowy artykuł, jeszcze nieśmiałą, ale podsycam ten ogienek jak się da. Zatem nie tylko nie zamierzam na razie oglądać, ale nawet na podglądanie czegoś nowego nie mam siły (dramy dzielę na te dwie kategorie - do oglądania i podglądania :wink: )
Admete - współczuję stanu i rozumiem!

Trzykrotko - cieszę się, że prace nad napisami postępują! Obaj zuole w Faith bardzo mi się podobali. Nienasycony Gi Cheol i zepsuty acz inteligentny wujaszek - sybaryta. Ciekawe były ich motywacje w walce o 'serce" doktorki. Kostiumy to dla mnie zawsze miły aczkolwiek nie najważniejszy dodatek, zatem niespecjalnie mi przeszkadzały. Natomiast prowadzenie postaci jest naprawdę fajne :-D

Trzykrotka - Pon 28 Mar, 2022 11:47

Mnie się kostiumy z Faith podobają. Epoki dawniejsze, jak Goryeo, nie mają chyba w ogóle dokumentacji odnośnie kostiumów i większość wymyśla się na podstawie. Te próby są bardziej lub mniej udane. Pamiętam wyjątkowo nieudaną fryzurę królowej Silli Z Hwarangów z rozpuszczonymi włosami. Tutaj fryzura królowej bazuje raczej na olskulowych dramach koreańskich, z ciężkimi "bułami" włosów. Hanboków joseońskich jeszcze nie ma, są suknie przewiązane w pasie. Dość swobodnie potraktowano spodnie męskie. Gi Cheol i Białowłosy noszą szerokie, luźne spodnie z długimi, leżącymi na butach nogawkami - fajnie to wygląda.
BeeMeR - Pon 28 Mar, 2022 11:51

Telewizji nie oglądam od lat - mam wyraźną alergię na wrzeszczące reklamy, kabarety i inne durne programy udające "reality" :confused3: wolę sama dobierać sobie repertuar, czy to bardziej mądry (o filmach dokumentalnych mało kiedy piszę) czy mniej - to już łatwiej ubrać w słowa :wink: wolę też sama zrobić prasówkę niż oglądać wiadomości.
Po covidzie dobre kilka miesięcy chodziłam spać wcześniej o godzinę-półtora, było to potrzebne, na pewno pomogło. Dopiero jak mi się uspokoiły kwestie kardiologiczne to powoli wróciłam do wcześniejszych nawyków, może zasypiam wciąż pół godziny wcześniej. A jak jestem zmęczona to nie zwlekam tylko idę spać od razu.
Trzymam kciuki za zdrowienie :przytul:

Oglądanie i podglądanie-podoba mi się nazewnictwo :mrgreen: , w sumie podobnie dzielę, tylko inaczej nazywam, wieczorem jak już wszyscy śpią mam czas premium na rzeczy ciekawsze i pod "robienie obiadu" to właśnie głównie przewijanie do ciekawszych scen albo oglądanie jednym okiem :mrgreen:

Loana - Pon 28 Mar, 2022 16:16

No mi się udało i jakkolwiek w piątek nie miałam czasu na nic, to w sobotę wieczorem usiadła i wczoraj obejrzałam do końca dramę "Mad for Each Other". Pierwszy odcinek trochę ciężko było przejść, bo postacie takie niezrozumiałe, ale z czasem naprawdę polubiłam wszystkich, zwłaszcza główny mi się podobał. Główna była bardzo ładna - w zeszłym tygodniu powtarzałam trochę "Hwayugi" i muszę przyznać, że sztywna postać Jinsonmi to nie jest kwestia aktorki, tylko sposobu, w jaki ją wykreowali - bo aktorka potrafi grać, nie jest może wybitna, ale potrafi zagrać emocje. Tak czy siak drama była naprawdę wciągająca, prawie w ogóle nie przewijałam - ale też była krótsza, to mi się podobało :P Ładnie pokazali rozwój uczucia, szacunku i zaufania do siebie. Fajny był też wątek z Samathą, chociaż o wiele słabiej zarysowany. Nie do końca zrozumiałam tylko, po co na koniec główna gdzieś wyjechała, ale ważne, że wróciła.
A w związku z tym, że mi się zepsuło auto i nie miałam dzisiaj jak pojechać do pracy, to właściwie cały dzień "zmarnowałam" na oglądanie - dawno już sobie nie robiłam takiego maratonu, ale jutro wracam do kieratu, czasem trzeba :P Teraz oglądam piąty odcinek "Because this is my first life" - przewinęłam te drugi, który mi jakoś nie podszedł - i dobrze się bawię :) Główny naprawdę bardzo szanuje główną i fajnie się ogląda, jak muszą się dogadywać, żeby przed innymi dobrze wypaść :P

RaczejRozwazna - Pon 28 Mar, 2022 19:24

Beemerku, dzięki i wzajemnie, zdrowiejmy :przytul:

Jeszcze co do kostiumów w Faith. Zgadzam się, że Gi Cheol ma najlepszą stylizację - te fikuśne siateczki i ozdoby do włosów! Niemniej w całości wydaje mi się, że kostiumy są niespójne. Chociażby u doktorki - Najpierw ta ichniejsza suknia, przepasana w pasie, później ten biały chiński (?) uniformek, a jeszcze później to szlafrokowate białe coś, podarowane przez Gi Cheola. Najgorzej zresztą pasowała jej stylizacja na pannę młodą. :paddotylu: Może taka niespójność jest czymś historycznie uzasadnionym, ale mnie się to wydawało nie do końca trafione, choć nie przywiązywałam do tego specjalnej uwagi.
Natomiast jedna rzecz mnie drażniła - ta ciężka skórzana (?) zbroja generała - ona miała takie wypustki (pół-spódniczkę) dołem, które ewidentnie przeszkadzały LMH - wznosiły się np. przy wstawaniu. Kilka razy ją zresztą poprawiał - m.in. właśnie w tej nieszczęsnej ostatniej scenie całości. Rzadko zwracam uwagę na takie szczegóły ale błagam - widzi ukochaną po kilku latach ale wstając do niej myśli o tym, żeby poprawić sobie "spódniczkę" :zalamka: :wink:

Kostiumy podobały mi się do tej pory najbardziej w Moon Lovers.

Jesteś w 15-tym odcinku? Jeden z moich ulubionych :serce2:

BeeMeR - Pon 28 Mar, 2022 19:30

Dla mnie najbardziej niespójna w Faith była fryzura (oraz finalny zarost) LMH :P
Zdecydowanie wolę kucyki u panów (mane of glory) jeśli idzie o czasy Goreo albo Gogureo, albo po prostu schludny kukuś. Żądnych kłaków wiszących niezdecydowanie ale pseudoartystycznie wokół głowy :roll:

Tu jakaś głupotka w temacie:
https://www.soompi.com/ar...y-good-bad-ugly

Kostiumy to mi się w wielu segukach podobały ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group