Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty
Agn - Pon 20 Sie, 2018 20:38
| BeeMeR napisał/a: | | Btw. dalej mi się podoba jak tata o mama z AM94 mówi imja |
Oj, jak Generał mówił do Eun Soo "imja", to mi kolana miękły...
Teraz mi zmiękły przy Słoneczku nr 12...
Ae Shin: Jeszcze jedno pytanie. Dlaczego powiedziałeś, że będziesz dążył do upadku Joseonu?
Eugene: Chyba po to, byś się jeszcze raz odwróciła. Tak jak teraz.
*Agn topi się jak wosk*
Trzykrotka - Pon 20 Sie, 2018 20:42
| BeeMeR napisał/a: |
Alicji zdecydowanie predzej bym polecała King of Dramas niż Koszmita - acz koszmita odpoczynkowo spróbować można. |
A tak, Alicja jest bardziej admetowa, więc pewnie King of Dramas czy Producers wolałaby od Syrenki czy Koszmita.
Ta-dam, ta-dam! Trzykrotka zaczęła oglądać Mr Sunshine
Po pierwszych 10 minutach mam rzewność w sercu, bo:
- drama zaczęła się od Green Sleeves wygrywanego przez pozytywkę, a ja kocham tę piosenkę.
- plan jest przebogaty w detale, a zdjęcia wysmakowane i ładne (może uznam, że przekombinowane, ale na razie mi się podobają)
- jak miło jest zobaczyć Argusa w roli normalnego żołnierza, a nie jakiegoś świra
- jaka to ulga, że aktor koreański mówiący po angielsku naprawdę mówi po angielsku i zna ten język (Wachlarzu, kocham cię i tak )
...i idę dalej.
Agn - Pon 20 Sie, 2018 20:55
AAAAAAA!!!!!!!!!!
| Trzykrotka napisał/a: | | Ta-dam, ta-dam! Trzykrotka zaczęła oglądać Mr Sunshine |
| Trzykrotka napisał/a: | | - plan jest przebogaty w detale, a zdjęcia wysmakowane i ładne (może uznam, że przekombinowane, ale na razie mi się podobają) |
Podejrzewam, że będziesz raczej pasła oczy, bo scenografia jest przepiękna, rekwizyty do podziwiania, ujęcia przezacne. Naprawdę drama cieszy oko.
| Trzykrotka napisał/a: | | - jak miło jest zobaczyć Argusa w roli normalnego żołnierza, a nie jakiegoś świra |
Prawda?! Mnie też cieszy, że on nie robi tylko za jakiegoś "głównego białasa dobrego na tło", tylko ma konkretną rolę. Jest nie tylko przyjacielem Eugene'a, ale też z nim współpracuje, wziął udział w akcji ratowania pewnej osoby. I nie okazał się póki co ukrytym typem spod ciemnej gwiazdy.
| Trzykrotka napisał/a: | | jaka to ulga, że aktor koreański mówiący po angielsku naprawdę mówi po angielsku i zna ten język |
Jak by nie było Lee Byung Hun zrobił te parę filmów w USA, to się siłą rzeczy nauczyć musiał. A biorąc pod uwagę jak przeklęcie trudny jest angielski dla Azjatów - tym bardziej podziwiam.
Czekam na dalsze wrażenia i po cichutku mam nadzieję, że ci się drama spodoba na tyle, by mi potowarzyszyć w komentowaniu.
Trzykrotka - Pon 20 Sie, 2018 21:01
Na razie musiałam łyknąć podstawową pigułę segukową, czyli "zadręczmy kogo się da z gównianego powodu" A najlepiej, żeby to było dziecko
Aragonte - Pon 20 Sie, 2018 21:09
| Trzykrotka napisał/a: | Na razie musiałam łyknąć podstawową pigułę segukową, czyli "zadręczmy kogo się da z gównianego powodu" A najlepiej, żeby to było dziecko |
Ale to na szczęście krótko trwa, to dręczenie
Coś nie mogę się skupic na Kimie medycznym, chyba mój mózg potrzebuje czegoś, co bardziej wyprostuje mi zwoje... a przynajmniej będzie zawierało polski sos. Albo Kreatywnego Kima potłumaczę - zwojów mi to nie wygładzi, ale przynajmniej będę miała poczucie, że robię coś sensownego
Admete - Pon 20 Sie, 2018 21:16
A mnie zostało tylko 20 minut 8 odcinka. Ale reszta jutro. Co prawda w bloku naprzeciwko drą się kolejne dzieci, ale...zatyczki do uszu mam.
Agn - Pon 20 Sie, 2018 21:18
| Trzykrotka napisał/a: | | Na razie musiałam łyknąć podstawową pigułę segukową, czyli "zadręczmy kogo się da z gównianego powodu" A najlepiej, żeby to było dziecko |
Mam wrażenie, że to tak naprawdę jest podstawowa piguła dzieciowa - dziecięce przypadki głównych bohaterów rzadko są pokazywane, by widz zobaczył, jakie były szczęśliwe jako bąble. Nie seguki też w końcu potrafią. Warto wspomnieć choćby Wilczka - oboje rodzice zamordowani, a potem siłą wciśnięty do nowej rodziny, gdzie posłuszeństwo wymuszano biciem po łydkach - okropna scena. Mimo że to naprawdę była jego rodzina i bardzo się kochali, tak zszokowane dziecko raczej nie potrzebuje takiego lania, tylko zastanowienia się, jak mu pomóc.
No ale...
W "Słoneczku" kwestie dzieciństwa będą czasem na ekran wracały, ale to będą krótkie momenty, a sporo wytłumaczą.
Trzykrotka - Pon 20 Sie, 2018 21:30
Brr, krótko, dobre sobie. Niech to się już skończy bo ja przewijać nie chcę
Agn - Pon 20 Sie, 2018 21:42
Trzykrotko, tylko jeden odcinek - wytrzymasz. Bądź dzielna! Później dostaniesz dramowego cukierka.
Trzykrotka - Pon 20 Sie, 2018 22:26
Wytrzymałam, uff, na szczęście już się skończyło. Oglądałam z zaciśniętymi szczękami i poganiając, żeby już szybciej był koniec, więc trzymam kciuki, żeby dalej było bardziej dla mnie. Na razie powiem, że zdjęcia piękne, cameo Drugich z Kropek bardzo dobre i połapałam się jeszcze zanim zobaczyłam Jaśka, że oglądaliśmy oto dzieciństwo czworga bohaterów: panny, Jaśka, Samuraja i Eugene. OK, mogę iść dalej, ale jutro. Dziś nie wracam do Joseonu.
Aragonte - Pon 20 Sie, 2018 23:56
Ale widzę, że Słoneczko spodobało ci się na tyle, żebyś postanowiła się przebrać
A ja mam małe dylematy tłumaczeniowe w związku z Chiefem Kimem. Dla odmiany nie chodzi o słownictwo księgowe, tylko o to, jak nazwac, ale raczej bez wulgaryzmów, męskie atrubuty - te podwójne Pada to w pracy, więc zakładam, że wypada zachowac pewną ostrożnośc, ale nie wiem, na ile dosadnie brzmi to po koreańsku
Edit: coś wymyśliłam, zaraz sprawdzę scenę z filmem Założenie (chyba zgodne z koreańskim oryginałem) mam takie, że najbardziej bezpośrednio wypowie się osoba o najbardziej niewinnym wyglądzie
Edit: dobra, mam pół odcinka, pociągnę dalej to jutro.
Admete - Wto 21 Sie, 2018 05:43
Zaczynam 9 odcinek Life i się wzruszam. Och Seon-woo...I domyślna pani Kang. Chciałabym, żeby Jin-woo w końcu uwolni się od poczucia winy. Prezydent Gu uświadomił sobie, że jednak nie do końca robi to, co powinien, a doktor Joo pokazał, na co go stać. I myślę, że przynajmniej część z tego dostanę. Powiem wam tylko, że nie ma się co obawiać tego serialu. Moim zdaniem jest nawet bardziej dopracowany niż SF i - ponieważ to inny gatunek - ma wiele wątków obyczajowych, także uczuciowych. Jest wielowątkowy, realistyczny, mądry.
Z lżejszych rzeczy - uwielbiam sceny prezesa Gu z rodzicami. Mamusia najbardziej oponowała przeciwko pieskowi wziętemu ze schroniska, a teraz kupuje mu odżywki Cała scena przy śniadaniu - ta scenarzystka mogłaby pisać dramy rodzinne i wciąż bym oglądała
I oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zachwycała się JSW Reszta aktorów też jest świetna. Pan od Goblina nie odstaje, aż jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
EDIT: A jaka gra o tron się teraz rozgrywa Uwielbiam. A pan Gu- rany boskie - zawsze ma asa w rękawie i nie odpuszcza. Co za postać - też uwielbiam. A jak JSW gra wrednego, to jeszcze bardziej mi się podoba
BeeMeR - Wto 21 Sie, 2018 07:26
Troszkę polityki: widziałyście wzmiankę o spotkaniu rozdzielonych rodzin koreańskich północno-południowy?
https://fakty.tvn24.pl/fakty-o-swiecie,61/ocieplenie-miedzy-koreami-i-spotkania-po-dekadach-89-rodzin-nadrabia-stracony-czas,862388.html
AM94 - jestem po 10, a więc w połowie i chyba jako dość nietypowy widz wciąż dość dobrze się bawię nie rzucając gromów na Trasha ani nie wzdychając do Chillbonga
Owszem, nie zagrzeją miejsca w mym sercu na bardzo długo, ale tu i teraz mi pasują jak jest.
Dziś jedziemy na sylwestrowo-noworoczną wycieczkę na południe do Zgredka - 6 godzin jazdy, ale co to jest dla młodych
Poznajemy rodzinę Zgredka i tamtejsze nadmorskie jedzenie ze ślimakami w roli głównej, dajemy się oczarować opowieściom babci i bierzemy udział w pokojowej demonstracji przeciw łączeniu miasta z wsią i zmianie nazwy.
Tak, Chillbong jedzie te kilka godzin by pobyć tam 3 i tłuc się autobusem znów 6, a w dodatku panna jest większą część czasu mało przytomna, ale udaje mu się wyznanie i kissu (z klasycznym wytrzeszczem Go Ary ).
chwali mu się, że spróbował, a nie krył się do końca z uczuciami jak Jung Hwan - a że panna woli żeby ją przytulał Trash a jemu to też nie sprawia przykrości - na to lekarstwa nie ma i wolno im . Młodemu też wolno zaprosić hyunga na noc do kina - tyle jego co sobie wymarzy i wystara Dobrze, że nie próbował go całować
Wyklarowała się druga para - tj początek - mieli śliczny prywatny wschód słońca na oceanie I pierwsze kissu.
a jest to doprawdy para stworzona w niebie - cud, że się nie pozabijali wcześniej
Bardzo mi się podoba alkohol (wizualnie) - spróbowałabym po 20 latach

Nużą mnie już nieco wstawki ślubne - ale rozumiem, że tak będzie do końca. Zastępca jest tak wyraźnie jakimś innym facetem, zupełnie niepodobnym do Trasha i niezbyt do Chillbonga - acz fryzurę ma bliższą temu drugiemu, więc podejrzewam, że fanki się nakręcały ponad wszelkie granice
Admete - Wto 21 Sie, 2018 07:38
| BeeMeR napisał/a: | | Troszkę polityki: |
Nie wiedziałam o tym - choć tyle.
Zwiastun nowego filmu JSW - gra tam razem Ji Sungiem, tym razem w kostiumie - Myung Dang:
https://www.youtube.com/watch?v=-oF6lPyO8R0
I trochę spamu:
Przedostatnie z plakatu do Jeckylla i Hyde'a. Wraca na scenę.
Trzykrotka - Wto 21 Sie, 2018 10:42
| Aragonte napisał/a: | Ale widzę, że Słoneczko spodobało ci się na tyle, żebyś postanowiła się przebrać |
Tak, bo wiem, że póki co kawał okropności za mną, więc mam ochotę sprawdzić "co dalej." Piękna strona wizualna nie boli na dodatek
Muszę powiedzieć, że AM1994 widziana oczami BeeMer od razu inaczej wygląda - teraz czuję się na tyle zachęcona, że pewnie do niej wrócę. Na razie co rano, kiedy próbuję się dobudzić ze smartfonem w ręku, oglądam sobie scenki z AM1988 - dziś były Chiny i starania Duk Seon, żeby "skarb narodowy" był wyspany, najedzony i wypoczęty
Aragonte No to teraz będę czekać na kolejnego Kima jak na Boże Narodzenie Musze koniecznie sprawdzić to tłumaczenie.
Aragonte - Wto 21 Sie, 2018 11:26
| Admete napisał/a: | | Prezydent Gu |
Admete, tłumaczysz go jako "prezesa Gu", tak? Tak spytałam, że na ogół pisałaś o "prezesie", a tu ci się wymknął "prezydent", pewnie od angielskiego "president".
| BeeMeR napisał/a: | | Troszkę polityki: widziałyście wzmiankę o spotkaniu rozdzielonych rodzin koreańskich północno-południowy? |
Coś o tym słyszałam w radiu.
| BeeMeR napisał/a: | | Tak, Chillbong jedzie te kilka godzin by pobyć tam 3 i tłuc się autobusem znów 6, a w dodatku panna jest większą część czasu mało przytomna, ale udaje mu się wyznanie i kissu |
Też uważam, że to dobrze, że zaryzykował, mimo że z tego nic nie wyszło - przynajmniej dostaliśmy całkiem ładną scenę z tym odliczaniem sekund przed północą. Mnie się przynajmniej podobała mimo wytrzeszczu Go Ary
| Trzykrotka napisał/a: | | Na razie co rano, kiedy próbuję się dobudzić ze smartfonem w ręku, oglądam sobie scenki z AM1988 - dziś były Chiny i starania Duk Seon, żeby "skarb narodowy" był wyspany, najedzony i wypoczęty |
Bardzo je lubię
Zaryzykuj AM 1994, pal sześc wątek głównej pary ale jest tam trochę innych ciekawych rzeczy. No i będziesz mogła sobie wyrobic własny pogląd na to nieszczęsne polowanie na męża. Zgadzam się z krytykującymi dramę, że niepotrzebnie je przeciągano - można było za to lepiej podomykac inne wątki, także dając szansę Chilbongowi, żeby na oczach widzów zauroczył się już kimś innym, pal sześc te pierwsze myłości
| Trzykrotka napisał/a: | | Aragonte No to teraz będę czekać na kolejnego Kima jak na Boże Narodzenie Musze koniecznie sprawdzić to tłumaczenie. |
W sensie tę jedną scenę? To nic takiego - po prostu była scenka, w której pracująca pod przykrywką panna przyznała się przed Działem Rozliczeń Finansowych, jak się zaczęła jej znajomośc z Kimem i było trochę żartów na ten temat. Zaraz sprawdzę jeszcze raz, jak mi to wyszło.
A potem włączam czwarty odcinek Romantic Doctor. Jak nie czepiam się realizmu, to ogląda się dobrze. Teraz też już lepiej widzę zamysł scenarzystów z tym kissu, więc cofam zarzuty (a raczej wątpliwości). Rozumiem, że ten pierwszy odcinek był trochę jak odcinki dzieciowe w segukach, a potem był przeskok czasowy do właściwej linii fabularnej i dopiero tutaj będzie rozwój właściwej akcji, także na polu romansowym
Aha - nadal widzę aluzje do GA Aluzje, a nie to emocjonalne kłębowisko i założenie, że każdy z każdym Taki przykład; Grey's Anatomy to była nazwa podręcznika medycznego i widzę, że tutaj jest takowy pokazywany, kiedy leci tytuł odcinka. No i sposób kręcenia przypadków medycznych przypomina mi to, jak to robiono w GA. Ale Romantic Doctor ma jakąś normalną liczbę odcinków, a nie ileś tam sezonów, no i punkt wyjścia jest oczywiście inny, bohaterowie nie mają nic wspólnego z tymi z GA. Na DB ktoś też napisał, że ma skojarzenia z Grey's Anatomy.
Trzykrotka - Wto 21 Sie, 2018 14:32
Romantic Doctor jest zdecydowanie przedramatyzowany jak chodzi o tzw. "przypadki medyczne," co mu nie przeszkadza nadal być dobrą dramą z dobrym przesłaniem. Tak, kissu jest niezłą zmyłą, bo tak naprawdę ten romans rozkwita pod sam koniec dramy i wtedy nawet okazuje się, że jest to omc trójkąt miłosny
Lubię bardzo ekipę pielęgniarską, tę ładną panią, która rówie dobrze wypada w rolach zimnych suczy, jak takich ciepłych jak tu, oraz tego młodziaka słodkoustego. I naszego chefa Wanga jako recepcjonistę i kierownika administracji A najbardziej samego doktora Kima, choć czasami chętnie palnęłabym go w ucho.
Aragonte, fighting z chiefem Kimem i jego bezcennymi klejnotami
Admete - Wto 21 Sie, 2018 14:36
| Aragonte napisał/a: | | Admete, tłumaczysz go jako "prezesa Gu", tak? |
Może edytor mi poprawił albo z rozpędu tak napisałam. Cały czas mam prezesa. Skończyłam odcinek 8 i posłałam, gdzie trzeba. Alicji oczywiście na pocztę. Chwila odpoczynku i zacznę wieczorem 9.
Utknęłam na słowie Speaker - pisanym z dużej litery. To jakaś funkcja, ale nie poseł - doszłam już o co chodzi, marszałek, ale nie wiem, czy mogę użyć tego słowa.
Aragonte - Wto 21 Sie, 2018 15:17
| Admete napisał/a: | | Utknęłam na słowie Speaker - pisanym z dużej litery. To jakaś funkcja, ale nie poseł - doszłam już o co chodzi, marszałek, ale nie wiem, czy mogę użyć tego słowa. |
W Polsce speaker to tyle, co marszałek Sejmu czy Senatu, osoba przewodnicząca obradom. Ale u nas wielkie litery nie są stosowane.
Ten "Speaker" występuje gdzie? W parlamencie czy czymś mniejszym? Nakreśl kontekst. Marszałek to u nas osoba przewodnicząca obradom parlamentu (albo jego izb), ale np. w komisjach tę rolę pełnią przewodniczący komisji. I są pewnie jeszcze inne przypadki.
Aragonte - Wto 21 Sie, 2018 15:24
| Trzykrotka napisał/a: | Romantic Doctor jest zdecydowanie przedramatyzowany jak chodzi o tzw. "przypadki medyczne," co mu nie przeszkadza nadal być dobrą dramą z dobrym przesłaniem. Tak, kissu jest niezłą zmyłą, bo tak naprawdę ten romans rozkwita pod sam koniec dramy i wtedy nawet okazuje się, że jest to omc trójkąt miłosny
Lubię bardzo ekipę pielęgniarską, tę ładną panią, która rówie dobrze wypada w rolach zimnych suczy, jak takich ciepłych jak tu, oraz tego młodziaka słodkoustego. I naszego chefa Wanga jako recepcjonistę i kierownika administracji A najbardziej samego doktora Kima, choć czasami chętnie palnęłabym go w ucho. |
Popieram co do przedramatyzowania, co do romansu, ogólnych sympatii i co do palnięcia w ucho też
Naszego wrędotę z Greasy Melo naturalnie rozpoznałam - i oglądam go z bananem na twarzy Na razie najwięcej rozumu wykazuje główna pielęgniarka, ta, o której ty pisałaś, jak rozumiem.
| Trzykrotka napisał/a: | | Aragonte, fighting z chiefem Kimem i jego bezcennymi klejnotami |
Obiecuję, że nic złego nie spotka go (ani ich) podczas tłumaczenia przeze mnie dramy
Trzykrotka - Wto 21 Sie, 2018 15:29
Admete, wielkie dzięki za Life Wszystko się zbiera i czeka na właściwy moment.
Jeszcze gwoli ogłoszeń, to posłałam na Wschód dwie chińskie głupotki: jedną baśń kostiumową (nie umywa się do Generała, ale obleci, ratuję nią zlasowany upałami mózg) i oczywiście nową wersję BBF, Meteor Garden, bardzo powszechnie chwaloną. Obia na wypadek, gdyby kogoś sparło na gp. Meteor Garden jest zupełnie inne w wydźwięku niż BBF, mniej dupkowate, momentami gorsze aktorsko na drugim planie (widziałam tylko wyrywki to tu to tam), ale ichniejszy GJP jest przecudny. Księciunio natomiast nie ma za grosz charyzmy.
Edit:
| Aragonte napisał/a: | Na razie najwięcej rozumu wykazuje główna pielęgniarka, ta, o której ty pisałaś, jak rozumiem.
|
Tak, o niej Admete mówiła mi, że związek zawodowy pielęgniarek wysłał aktorom na plan samochód z jedzeniem w podzięce za ładne przedstawienie i docenienie ich zawodu.
Aragonte - Wto 21 Sie, 2018 15:32
| Trzykrotka napisał/a: | | Meteor Garden jest zupełnie inne w wydźwięku niż BBF, mniej dupkowate, momentami gorsze aktorsko na drugim planie (widziałam tylko wyrywki to tu to tam), ale ichniejszy GJP jest przecudny. |
Powiadasz? A co mi tam, sprawdzę odcinek lub dwa
A Księciunio to dla mnie nie ma charyzmy z samej definicji Tzn. podobno w wersji japońskiej był rzeczywiście ciekawy, jak zrozumiałam z opisów.
BTW gotuję samgyetang nr 2 - z paroma modyfikacjami
Trzykrotka - Wto 21 Sie, 2018 15:34
| Aragonte napisał/a: | Powiadasz? A co mi tam, sprawdzę odcinek lub dwa |
Sprawdź Dylan jakiś-tam, idol podobno. Ma gupie włosy, ale nie loczki i gra kompletnie innego chłopaka niż LMH. Bardziej nieśmiałego, niepewnego swojego uroku i szans u dziewczyny.
Edit:
| Aragonte napisał/a: |
A Księciunio to dla mnie nie ma charyzmy z samej definicji Tzn. podobno w wersji japońskiej był rzeczywiście ciekawy, jak zrozumiałam z opisów. |
Outsideseoul ładnie określiła Księciunia - postać: że jest to bajkowy chłopiec - jednorożec, doskonały, nierealny, nieosiągalny. I taką aurę powinien mieć i trochę jej miał nawet w BBF. A ten obecny to tylko ciepłe kluchy.
Japoński był taki mocno cielesny- mocna nie-uroda z wysuniętą szczęką, obcałowywanie się z dziewczynami po kątach w ramach leczenia zawodu miłosnego...
Admete - Wto 21 Sie, 2018 15:37
| Trzykrotka napisał/a: | Admete, wielkie dzięki za Life |
Cała przyjmeność po mojej stronie.
| Trzykrotka napisał/a: | | Admete mówiła mi, że związek zawodowy pielęgniarek wysłał aktorom na plan samochód z jedzeniem w podzięce za ładne przedstawienie i docenienie ich zawodu. |
Tak było. Podobno to dość niezwykłe, bo zwykle robią tak fani albo inne gwiazdy.
Aragonte - niestety nic więcej nie ma, założyłam, że chodzi o kogoś takiego jak marszałek sejmu. Wspomina o nim dziennikarka w kontekście jakiegoś prasowego dochodzenia.
Aragonte - Wto 21 Sie, 2018 15:37
Trzykrotko, wiesz, dawno nie oglądałam niczego pod wyszywanie bo nie wyszywam w sumie, nie mam czasu albo nastroju Takie chińskie BBF powinno byc w sam raz
|
|
|