To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14

zooshe - Nie 25 Lut, 2018 20:37

już napisy do 17 :banan:
Aragonte - Nie 25 Lut, 2018 20:40

BeeMeR napisał/a:
Btw. skoro Black był na dobrej drodze by zintegrować się z ciałem człowieka (stać się człowiekiem?) to nie mogło tak być i pal sześć kosiarzowanie?

No gdzieżby wspaniały "Sasasa", 444, zniżył się do bycia zwykłym człowiekiem :wink:

Aragonte - Nie 25 Lut, 2018 20:41

zooshe napisał/a:
już napisy do 17 :banan:

Tak, właśnie to miałam napisac :mrgreen: :banan_czerwony:

zooshe - Nie 25 Lut, 2018 20:50

Aragonte napisał/a:
zooshe napisał/a:
już napisy do 17 :banan:

Tak, właśnie to miałam napisac :mrgreen: :banan_czerwony:

Z tego podekscytowania urwało mi słowo "Są" ;-)

Aragonte - Nie 25 Lut, 2018 21:00

To chyba dobry znak, że pod wpływem Hwayugi coś komuś urywa, a nie pozostawia obojtnzm :wink:

Edit: mnie właśnie z emocji przestawiło klawiaturę :lol: Tak mnie to rozśmieszyło, że zostawiam ku pamięci :wink:

BeeMeR - Nie 25 Lut, 2018 21:17

Ręce i ramiona męskie umiem docenić :serduszkate:
Aragonte - Nie 25 Lut, 2018 22:46

Bo warto doceniac to, co ładne :serduszkate:

Śliczny gif hwayugowy, BTW:


Udostępniłam u siebie na Tumblrze, wrzucę i tutaj, bo mi się podoba :wink: Z komentarzem autorki (choc chyba nie gifa, on krążył tam wcześniej):
Cytat:
Hong Sisters, thank you for blessing our eyeballs with them hot kisses, but if you turn a complete 180 and slap us with a sad ending next week, I swear—


No! :-P

Edit: a to chyba jedna ze scen wyciętych z bodajże drugiego odcinka (a szkoda :-P ):


I jeszcze coś w spoilerze dla Admete, bo pytała mnie o pewne dzieciątko :wink:
Spoiler:



Cytat:
Me and the cutest time travelling baby want to know whether they created him tonight.🙈👼

http://riya-in-the-valley...ng-baby-want-to


Przewiduję, że 19. odcinek Hwayugi będzie ciężki i skończy się źle (musi byc równowaga w przyrodzie, wiadomo). Nie ja jedna tak przewiduję, na Soompi też kraczą i straszą:
Cytat:
The ending of this episode both made me happy + scared me. Made me think they are setting up for OG to get killed....

sorry to cut your post, but i completely agree.. it feels like "let me give you some good scene, before the tragic one" ( and we cant complain about it , because we love it lol! ) because its still 2 eps left and they already lovey dovey on this eps, so its like fly high before falling really down? dont noww maybe we are too sensitive right now lol, we will get the answer in one week.. what a long way to go


Ale wszystko zniosę (no, przez to "wszystko" mam tu na myśli dręczenie angstem i np. noble idiocy przez półtora odcinka :-P ) byle jednak ostatecznie był happy end :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki:
Wiem, co w pierwowzorze książkowym jest do ewentualnego wykorzystania (pisałam już o tym, ba, tam była nawet scena, w której wracający z martwych Sun Wu-kung od razu zaczynał przywoływac - z tęsknotą i miłością - swego mistrza, czyli odpowiednik Sam Jang), żeby był dramatyzm, i żeby widz był usatysfakcjonowany, ale czy siostry Hong pójdą tym tropem, nie mam pojęcia :mysle:

W każdym razie jeśli ubiją uri Oh Gonga na amen (JSM też to dotyczy), to się serio wkurzę :bejsbol:

A na Tumblrze królują hwayungowe kissy, kissy - i to jakie! Zdecydowanie z kategorii po 22.00 :rumieniec: :serduszkate: :serduszkate:

A propos kategorii po 22.00 - ktoś się pobawił montażem scen z Hwayugi i (jak rozumiem, bo fimu nie oglądałam, ksiązki też nie znam) zrobił to na wzór 50 twarzy Greya :lol: Akurat to jest o tyle aluzyjne (tak dodatkowo), że Oh Gong znaczy właśnie 50, jeśli dobrze zrozumiałam :wink: No to link:
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

Aragonte - Pon 26 Lut, 2018 01:02

Nowy post, bo stary już jest przydługi :wink:

Ktoś przełożył na Soompi rozmowę Oh Gonga z właścicielką sklepu (która jest prawdopodobnie odpowiednikiem boddhisatvy Kuain z książkowego pierwowzoru Hwayugi).
W spoilerze, żeby nie drażnic.
Spoiler:
Okay, I realize that I'm flooding the thread with translations, and I'm going to stop actually. However, one last translation of the conversations that OG has with the Granny who is clearly a goddess. In the episode, the conversation happens over two scenes, broken up by MW also realizing how to break the power of the geumganggo, but which I'm not including in this translation.

------
(OG goes to find the Granny at her store)
Granny: Great Sage, Equal to Heaven has come.
OG: You met Sam Jang, didn’t you? Why did you go looking for her?
Granny: Since she’s a very special and particular person.
OG: Why did you meet her to tell her to empty herself or whatever? What are you planning to fill it with after she’s emptied herself that you went talking to her like that?
Granny: Sam Jang is a bowl. A very special bowl to be filled with the world’s worst evil spirit.
OG: So. You have to fill the emptied bowl with an evil spirit, then broke it, in order for you to feel good?
Granny: It’s not that simple. At the very end, it’s a choice that Sam Jang has to make. That child is a special human being who is capable of making such a sacrifice.
OG: Please, just leave her alone to live. That sacrifice, I will make it.
Granny: The arrogant and temperamental Great Sage, Equal to Heaven has been made to choose to be a sacrifice.
OG: You’re the one who caused me to be put in the geumganggo. You. Who are you?
Granny: Son Oh Gong, you no longer need the restraints of the geumganggo. Then the geumganggo must have no power then.
OG: You’re saying that I can take the geumganggo off myself?
Granny: You no longer have any thoughts of harming the person who controls the geumganggo or of freeing yourself of it. Why would you need something to keep you restrained? You have freed yourself of the geumganggo’s control. So then, the fate of the death bell and the plans of the heavens could all flow differently as well.

-----
Okay, so that conversation is definitely hope that our OTP can have a happy ending, right? :D


Może faktycznie Hwayugi okaże się przede wszystkim "Wędrówką na zachód" (czy gdziekolwiek indziej) dla Son Oh Gonga? :mysle: Daleką przeszedł drogę od tego aroganckiego i egoistycznego Wielkiego Mędrca Równego Niebu (którego uwielbiam :serduszkate: ) do obecnego siebie (którego też uwielbiam :serduszkate: ).

Trzykrotka - Pon 26 Lut, 2018 01:21

Ja to jednak nigdy nie zmądrzeję :mysle: Jak już o tej później porze wypisałąm się z długim postem o ostatnich wydarzeniach w Hwayugi, to mi go zeżarło przed samym zapisaniem :evil:
Widać nie było w nim nic mądrego; odtworzę go jak się wyśpię.
Ponieważ skończyłam napisy do 16, to mogę powiedzieć, że odcinkiem jestem zachwycona. Co prawda Niebian zastąpiłabym chęntie innymi za wymyślenie ekstraordynaryjnego sposobu na "naprawienie" swiata (ciekawe, ile też było już Sam Jang), a Ma Wanga i Świniaka pacała ohgongową packą na muchy za bezgraniczną łatwowierność, ale historia Białej Czapli, opowiedziana dyskretnie, skromnie i przejmująco smutno ujęła mnie za serce. Bardzo dobrze dobrali aktorkę do roli. Nie zrozumcie mnie źle, ta historia była straszna i wcale nie jestem nią zachwycona, podobał mi się tylko, jako wielbicielce pięknego smutku na ekranie, sam motyw i jego pokazanie, jako memento dla Oh Gonga, zapowiedź jego (ewentualnego i możliwego) losu. Dzieciątko było cudne, równie cudne przekonanie wszystkich wokół, że to Wielki Mędrzec je spłodził po jednej nocy z Sam Jang No i zapewne tak było, ale tempo może nie to :mrgreen: Nawiasem mówiąc, maluch naprawdę był podobny do LSG :lol: I zaprawdę, Oh Gong mistrzem całowania jest, co potwierdziwszy ide sobie jeszcze przed snem poparzeć na dowody :serduszkate:
Mnie się Gumiho bardzo podobało :kwiatek: Oczywiście, paskudna Druga była standardowa, a ciekawy jako postać Weterynarz trochę przestylizowany - może płatny a urodziwy morderca na zlecenie z King Loves tu by się sprawdził. Pewnie, pod koniec była zbyt łzawo i statyczni. Co nie zmienia faktu, że drama była na swój rom-komowy sposób naprawdę urocza. Wykreowała bardzo ciepłą glówna parę, która poczatkowo wciąż zagrożona byłą zjedzeniem całkiem jak w Hwayugi, a hasła jak "łzy Gumiho" czy "zjedzmy krowę" do dziś funkcjonują w moim języku :mrgreen: Taka poduszkę, jaką miała Gu Mi Ho, oraz jej sposób na oglądanie tv z lizaniem wielkiego gnata, też zostają w głowie trwalej niż bardziej ambitne scenariuszowo rozwiązania Już nie mówiąc o urodzie SMA, z lekka niepokojąco zwierzęcej i dzikiej.

Aragonte - Pon 26 Lut, 2018 01:31

Trzykrotka napisał/a:
Ja to jednak nigdy nie zmądrzeję Jak już o tej później porze wypisałąm się z długim postem o ostatnich wydarzeniach w Hwayugi, to mi go zeżarło przed samym zapisaniem
Widać nie było w nim nic mądrego; odtworzę go jak się wyśpię.

Odtwórz, prooooszę! Bo na razie to ja tu bredzę o Hwayugi, przydałby się jakiś inny, mądrzejszy post dla równowagi :wink:

Trzykrotka napisał/a:
Dzieciątko było cudne, równie cudne przekonanie wszystkich wokół, że to Wielki Mędrzec je spłodził po jednej nocy z Sam Jang No i zapewne tak było, ale tempo może nie to Nawiasem mówiąc, maluch naprawdę był podobny do LSG

Prawda, że podobny do Oh Gonga? :mrgreen: Teoria soompiańska, że to przyszłe potomstwo naszej OTP, jest nie taka głupia :wink:
Ale raczej zostało spłodzone nie tej nocy, którą zakładał Ma Wang - bo po dzisiejszym odcinku, 18., to owszem, możliwe to było :mrgreen: :mrgreen:
Kolejna soompiańska teoria - OTP ma teraz prawie tydzień na karesy :wink: Pytanie, czy pokazane zostanie "poranek po" i czy chociażby jeden rozpięty guzik, czy ubrania jak zwykle w dramach, okażą się przyklejone klajstrem do skóry bohaterów :-P
Trzykrotka napisał/a:
I zaprawdę, Oh Gong mistrzem całowania jest, co potwierdziwszy ide sobie jeszcze przed snem poparzeć na dowody

Howgh!
Ale w sumie to może powinnam jeszcze sobie raz zerknąc, żeby się upewnic, co? :serduszkate:

Edit: zerknęłam. Upewniłam się.
Jest mistrzem, jest :serduszkate: :goraco:

Aragonte - Pon 26 Lut, 2018 09:01

Co do Gumiho, bo nie odpisałam w nocy - zgadzam się oczywiście co do zarzutów, ale generalnie ogląda mi się to przyjemnie. A główna piosenka wżarła mi się lekko w mózg (ale ładna jest, więc nie narzekam :wink:

A w temacie Hwayugi wypłynęła na Soompi kwestia tego, czy wskutek ostatnich, no, wydarzeń :mrgreen: :serduszkate: Son Oh Gongowi nie wzrosną (i tak już niezwykłe) moce :wink: Zgodnie z pierwowzorem ma prawo dojśc do pewnego upgrade'u :wink:
Spoiler:
Someone mentioned a while back that in the original JTTW either eating the flesh or having sex with the monk can make demons stronger. Now that OG has "eaten" JSM will he get stronger? crazy-monkey-emoticon-039.gif?1292792389

LOL!!! Totally agree with your insight!
In the original novel it is also hinted many times by having intercourse with the monk can unleash the demons super ability.. i mean i was so gross when watching the show when i was a kid..
but now..if hong sisters also adapts this kind of scenario I m all for it!!!! Mwahahahaha
saving the world literally means win win situation for the human, samjang, and OG (upps)
and plus they get a bonus which is a cute little monkey baby


BeeMeR - Pon 26 Lut, 2018 09:04

Przyznaję - tego całego emo weterynarza z Gumiho zupełnie zapomniałam, pamiętałam wyłącznie drętwą Drugą i ogólne pleple ;) Sympatyczne, ale... - no cóż, nie od dziś wiadomo, że nie może wszystko podobać się wszystkim tak samo ;)
Trochę mam ochotę na seguka - co by tu dzisiaj napocząć...

Aragonte - Pon 26 Lut, 2018 09:07

Pleple się dobrze sprawdza podczas wyszywania :wink: Toż pisałam, że ja to oglądam głównie pod wyszywanie. Wczoraj np. nie wyszywałam w ogóle i Gumiho też nie tknęłam.
Ale po co ja się w sumie tłumaczę :wink:

BeeMeR - Pon 26 Lut, 2018 09:21

Zaiste nie wiem po co się tłumaczysz bo komu jak komu, ale mnie zapotrzebowania na pleple nie trzeba tłumaczyć ;) ani odmienności upodobań ;)
Aragonte - Pon 26 Lut, 2018 09:42

Ale ja nie mam zapotrzebowania na pleple, po prostu nie przeszkadza mi jego obecnośc, bo sobie wtedy organizuję czas (wyszywam, miziam koty, robię herbatę :mrgreen: ). Tzn. w przypadku niektórych dram (większości czy wszystkich romcomów) uznaję to za nieodłączny składnik i się nie czepiam jakoś specjalnie. Mogę to i owo przewijac, owszem, ale częściej zakładam, że to drama do oglądania pod wyszywanie :wink:

Haha, BeeMeR - jednak zmieniłaś avek na Blacka :wink: Mogę wrzucic do wątku avki, które z nim skroiłam, niektóre były ładne.

A ja zerkam sobie na fragmenty nowego Hwayugi bez sosu i widzę, że pięknie dalej jest wygrywane bromance/frenemy Ma Wanga i Oh Gonga (ale raczej bromance, bo MW chyba nie jest w stanie się rozstac z Małpim Królem :wink: ). Zdecydowanie dostaną ode mnie Oskę :mrgreen: I psia sekretarka (sekretarz Ma) też :mrgreen: BTW SOG coś wspomniał, że może powinien postarac się o jej koci odpowiednik :lol:
Sceny ze starym modelem GGG, który mierzył MW i sekretarka Ma, rozśmieszyły mnie strasznie - to było ewidentne nawiązanie do starych ekranizacji Wędrówki na zachód :lol:

Agn - Pon 26 Lut, 2018 10:01

Ja tylko tak informacyjnie, ze Junki potwierdzil udzial w dramie Lawless attorney :banan: :banan: :banan:
Trzykrotka - Pon 26 Lut, 2018 10:55

Agn napisał/a:
Ja tylko tak informacyjnie, ze Junki potwierdzil udzial w dramie Lawless attorney :banan: :banan: :banan:

I zapewnial w wywiadzie, że da z siebie wszystko - niech to będzie dobra drama na miarę Two Weeks, albo Wilczka, proszę.
Niech jeszcze ta ładna dziewczyna potwierdzi i spokojnie można czekać na tegorocznego Jun Ki.

Ostatnie wydarzenia w Hwayugi narobily zamieszania i wzburzyły spokojne fanowskie wody. Blogerka, którą dość lubię, a która deklarowała, że Hwayugi ogląda i dobrze się bawi, ale jak odłoży, to ją nie ciągnie do powrotu dziś raptem wysmarowała post na temat dziecka , które pojawilo się w 16 odcinku.
Spoiler:
Bo jeżeli to jeszcze wtedy nie poczęte dziecko Oh Gonga i SamJang i jeżeli zgodnie z wolą Niebios on ją tym mieczem... to krótkie akuku nad wózeczkiem byłoby jedynym spotkaniem ojca z synem i oczywiście - nie róbcie mi tego, błagam, błagam

Muszę iść do urzędu miasta i generalnie ruszyć w miasto, ale po powrocie wrzucę 16 Hwayugii może już będą napisy do 18? A przynajmniej 17 sobie powtórzę, bo wczoraj oglądałam odcinek w jakimś półsennym stanie.
Powiem tylko, że Ma Wang z grzechotką ubawił mnie do skurczów przepony :mrgreen: Jak profesjonalnie gruchał i grzechotał! I nawet z Oh Gongiem kłócił się szeptem, żeby dzieciątko nie płakało. A kiedy w końcu musiał sie pożegnać z maluchem, to serce pękało od jego żalu. CSW długo się rozpędzał, ale jak złapał właśiwy ton, to jest rewelacyjny :oklaski: Razem z LSG są istnym dream teamem, a musze powiedzieć, że moim zdaniem ZUy w pięknym ciele także dobrany jest genialnie. Niegodziwy król ot co. Powienien zagrać takiego w seguku, ma teraz taką twarz, że były wspaniałym knujem, albo okrutnikiem.

BeeMeR - Pon 26 Lut, 2018 11:10

Aragonte napisał/a:
BeeMeR - jednak zmieniłaś avek na Blacka
Jak nie teraz to kiedy ;)
To że mi się dłuży wątek kryminalny nie znaczy, że mi się Black przestał podobać ;) Nawet jeśli to nie kwestia fazy, patrzenie nie boli ;)

Aragonte - Pon 26 Lut, 2018 12:46

Agn napisał/a:
Ja tylko tak informacyjnie, ze Junki potwierdzil udzial w dramie Lawless attorney :banan: :banan: :banan:

Super :banan: :banan: :banan:
Oby to była dobra drama :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki:

Trzykrotka napisał/a:
Ostatnie wydarzenia w Hwayugi narobily zamieszania i wzburzyły spokojne fanowskie wody. Blogerka, którą dość lubię, a która deklarowała, że Hwayugi ogląda i dobrze się bawi, ale jak odłoży, to ją nie ciągnie do powrotu dziś raptem wysmarowała post na temat dziecka , które pojawilo się w 16 odcinku.
Spoiler:
Bo jeżeli to jeszcze wtedy nie poczęte dziecko Oh Gonga i SamJang i jeżeli zgodnie z wolą Niebios on ją tym mieczem... to krótkie akuku nad wózeczkiem byłoby jedynym spotkaniem ojca z synem i oczywiście - nie róbcie mi tego, błagam, błagam

Ale czekaj, czekaj tak samo byłoby w drugim przypadku
Spoiler:
tj. jeśli SOG będzie walczył z tym złem, smokiem czy jak je nazywają, i zginie w obronie JSM (i świata, tak przy okazji :wink: ), to dziecko naszej OTP ma szansę (po ostatniej nocy, jak myślę, ma szansę :wink: ) się urodzić, ale wtedy nie pozna ojca, chyba że Niebiosa okażą litość i przywrócą Oh Gonga do życia. Miałaś na myśli śmierć JSM czy SOG-a? W drugim przypadku dziecko mialoby się możliwość urodzić, w pierwszym - nie.

Ale tak serio to uważam, że powinno się to zakończyć dobrze i basta, chcę happy endu - i happy hours dla OTP, jak to wyszło w mojej wymianie esmesowej z Zooshe :mrgreen: To się zresztą w sumie ostatnio sprawdziło :cheerleader2: :love_shower: :taniec:


Edit: Trzykrotko, to ten wpis?
https://overthinkingkdrama.tumblr.com/post/171302417222/i-havent-seen-this-weeks-episodes-so-maybe#notes
Spoiler:
I haven’t seen this week’s episodes so maybe everyone already knows why I’m wrong but…I just had a horrible 1am thought. What if the baby in episode 16 who wasn’t even supposed to be in the world yet is legit Oh Gong’s son? Oh Gong and Sun Mi’s future kid who hadn’t actually been conceived yet. (I mean that’s what it seems like, he does resemble him, and everyone noticed it.) So the reason the White Heron through some magical nonsense brought Oh Gong’s son to draw him to her is because he’s going to sacrifice himself to save Sam Jang at the end of the drama while she’s pregnant with his child. And so if the White Heron hadn’t brought the baby with her then, Oh Gong never would have had the chance to meet his son.

Ja się w każdym razie nie zgadzam :bejsbol: chociaż byłaby w tym pewna logika :cry2:

Edit: ta blogerka ma świetny (IMHO) wpis o GGG i całej koncepcji wymuszonej magią miłości (no cóż - początkowo miłości do własnego obiadu :mrgreen: ):
https://overthinkingkdrama.tumblr.com/post/169495101127/hwayugi-and-the-geumganggo-spoilers-through?is_related_post=1
Cytat:


Apparently some people watching Hwayugi/A Korean Odyssey hate the love charm plot development, and I get it. Love potions/charms are typically a very poorly handled plot element and it’s hard not to sideeye anything that uses it with the actual romantic pairing. But personally? I love it in this case, for several reasons.

1. The first and simplest is that the Geumganggo Seon Mi puts of Son Oh Gong is a direct reference to the source material, representing the collar the monk puts on Sun Wukong in Journey to the West to control him when he’s bad.

2. Directly related: Monkey is a chaos trickster god. Within the current narrative structure, he’s a villain who wants to eat our hero. Literally eat her. Yes, we the viewers know that ultimately, he and Seon Mi are the main protagonists, and he will become her actual love interest for real eventually. But for now, he needs to be neutered. What better way to control a powerful being who wants to eat your hero to become more powerful than to make him love her?

The show has fully committed to Son Oh Gong as an amoral trickster.

Even if he isn’t going to be able to eat Seon Mi, that alone won’t provide the necessary character growth. The Geumganggo forces him to be around Seon Mi and lean to view her as something other than lunch, as well as to see humans as something other than amusing ants. He has to be controlled and tamed as an antagonist before he can be freed as a protagonist, or he’ll remain a villain of the story.

3. Seon Mi is The Hero, and a hero needs a weapon. While she has powers, her powers aren’t offensive ones, and the dangers she faces now exceed her ability to protect herself, unlike the run-of-the-mill ghosts she encountered before. Presumably, she’ll become more independently powerful as the show progresses. Son Oh Gong is her weapon. But he’s a reluctant weapon, so he has to help her help others to gain humanity, and he isn’t going to bother with situations that result in character growth unless something forces him to. The “hero and weapon” setup was evident throughout episodes 3 and 4, but the end of episode 4 explicitly spelled out that she’s The Hero. It’s her job to save the world and prevent the gates of Hell from opening, and it’s Son Oh Gong’s job to protect her while she does it.

4. Unlike most “love spell” plotlines, neither has any illusions about this whatsoever. While Seon Mi does like that this gives her a friend, she knows it’s conditional. She knows that, despite his declaring his love 10 times every time they meet, he doesn’t truly love her. She knows it’s a brief reprieve, and that even the most sincerest of his speeches are ploy to get her to free him from Geumganggo. Son Oh Gong knows that even if he currently can’t bear the thought of a world without Seon Mi, or the thought of Seon Mi being sad, it isn’t real no matter how real it feels, and he bluntly tells Seon Mi this, as well as the fact that, as soon as he’s free, he’ll go right back to seeing her as lunch. There are no illusions about this, and the love spell isn’t romanticized at all. It exists to keep Seon Mi alive, and the viewers and characters know it.

5. At some point in time, Son Oh Gong is going to start doing good things because he feels like it, not because it’s what Seon Mi wants, and he isn’t going to realize it, just like he isn’t going to realize it when he starts to love her for real. What’s more, after he figures that out, Seon Mi isn’t going to believe it and is going to think it’s another trick. It’s going to be great.

6. As @the-feminine-grotesque brought up in a chat between the two of us and @decaffeinatedhedonist, this is actually a really great take on the common kdrama trope of the rich jerk who falls for the girl he shouldn’t fall for and spend half the series ranting about how much this sucks and being awful to her with all the yelling and tantrums and sulks. I man, seriously, that stuff is so annoying. But here? It’s hilarious and perfect. Because he actually is being forced to be in love with someone completely unsuitable on every level: He’s a chaos god and she’s a human whose blood makes supernatural creatures stronger.

7. Last but not least: I’m sorry, but this is hilarious. THE MAGIC BRACELET MADE HIM FALL IN LOVE WITH HIS LUNCH. Son Oh Gong is a great and entertaining character, but he’s also an amoral jerk who ruined a kids life and then tried to eat her twenty years later. He’s never (as far as we know) cared about anyone and now he spends all his time thinking about the happiness and well being of a measly human. He’s miserable and whining and sulking because FEELINGS ARE SO GROSS and honestly, he deserves every second of hilarious misery.


Edit: jak to ktoś zauważył na Soompi, TvN oznaczył ostatni klip z 18. odcinka Hwayugi jako "Age-restricted video" :lol: No ładnie się spisał Oh Gong, dobrze, że go nie ocenzurowano :wink:
https://forums.soompi.com/en/applications/core/interface/imageproxy/imageproxy.php?img=https://pbs.twimg.com/media/DW-I2YMV4AAH8Db.jpg:large&key=c53d31713bb5d4f76e1314be25fab646e5bedcde8f1338afc27ea71df37b3aae

zooshe - Pon 26 Lut, 2018 18:01

No i chyba zaspoilerowałam sobie odcinek. :shock: Tyle dobrego że jest na co czekać :lol: :lol:
Aragonte - Pon 26 Lut, 2018 18:14

zooshe napisał/a:
No i chyba zaspoilerowałam sobie odcinek. :shock: Tyle dobrego że jest na co czekać :lol: :lol:

Eeee... przez moje wpisy, w których chlapię jęzorem/klawiaturą? :rumieniec: :zawstydzona2:

Powiedzmy, że wywróżyłyśmy sobie w esemsach wiadome happy hours :lol:

Trzykrotka - Pon 26 Lut, 2018 18:18

A napisów do 28 jeszcze nie ma... :foch2:
Trudno, wezmę się do 17, bo dziwnie kiepsko ją wczoraj obejrzałam.
16 jest już na Wschodzie.

S P O I L E R Y
Jakakolwiek nie byłaby wersja spod guziczków, to obie sa okropne. Czy Biała Czapla wysłała dziecko w podróż zanim jeszcze się poczęło, żeby choć raz spojrzało na oboje rodziców? Gdybym nie ufała głęboko, że siostry /hong wolą dać nadzieję, niż dołować, to bałabym się okropnie

Aragonte - Pon 26 Lut, 2018 18:27

Trzykrotka napisał/a:
A napisów do 28 jeszcze nie ma... :foch2:

To dopiero byłoby przedłużenie dramy, z 20 do 28 :mrgreen:
O tyle więcej Małpiego Króla :excited:


Żartuję :wink:

Widziałam wpisy na Soompi, że koreańscy fani (fanki) widzieli kręcenie czegoś na wieży Namsan, tam, gdzie są te kłódki. Co tam dokładnie było kręcone, to nie wiadomo, relacje były nieco sprzeczne (że SOG był sam/ że jednak nie/ że byli razem, ale jedno sobie tylko drugie wyobrażało i cierpiało po stracie/ że JSM traktowała SOG-a chłodno, jakby go nie poznawała/była zła/ że całowali się/licho wie, co jeszcze tam się działo.
Generalnie to trzeba czekać i tyle.

zooshe - Pon 26 Lut, 2018 19:29

Aragonte napisał/a:

Eeee... przez moje wpisy, w których chlapię jęzorem/klawiaturą? :rumieniec: :zawstydzona2:
Powiedzmy, że wywróżyłyśmy sobie w esemsach wiadome happy hours :lol:


Spoko nikt mnie nie zmuszał do czytania.

Tak poza tym we wcześniejszych dramach sióstr Hong nie kojarzę aby któryś ze związków został skonsumowany, choć oczywiście nie widziałam wszystkich ich dram.

Trzykrotka napisał/a:

S P O I L E R Y
Jakakolwiek nie byłaby wersja spod guziczków, to obie sa okropne. Czy Biała Czapla wysłała dziecko w podróż zanim jeszcze się poczęło, żeby choć raz spojrzało na oboje rodziców? Gdybym nie ufała głęboko, że siostry /hong wolą dać nadzieję, niż dołować, to bałabym się okropnie

Wtedy dali by jakiś hint, aby widzowie mogli się wczuć w tragizm sytuacji, a tak jak to przedstawili to już raczej jestem skłonna uwierzyć to był synek Ma Wanga

BeeMeR - Pon 26 Lut, 2018 19:34

zooshe napisał/a:
we wcześniejszych dramach sióstr Hong nie kojarzę aby któryś ze związków został skonsumowany
WaC konsumowało kominkowo (chyba?), a TGL doczekało się dziecka więc konsumpcja być musiała - acz pozaekarnowo ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group