Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty
Admete - Pon 20 Sie, 2018 13:45
Jak mi się udaje zawiesić niewiarę ( a ciężko mi na starość ), to już jest dobrze i nie wnikam w szczegóły
Aragonte - Pon 20 Sie, 2018 14:11
Ja rozpracowuję różne szczegóły - to częśc mojej zabawy
Admete - Pon 20 Sie, 2018 14:14
Ja tylko doczytuję w sprawach historycznych, reszta mnie nie bardzo interesuje. Szukam raczej immersji
Początek odcinka 8 Life - biedny prezes Gu. Najpierw pomiata nim prezes QL Electronics, potem dostaje zrypkę od szefa, a na koniec pani doktor niby to z nim flirtuje, ale cały czas coś mu do myślenia podrzuca. Nie ma chłop lekko
Nie mam pojęcia jak po polsku nazywają się sposoby leczenia tętniaków wewnątrzczaszkowych ( ordynator Oh uczy studentów ), więc jakby to przypadkiem przeczytał student medycyny, to by się pewnie uśmiał
Aragonte - Pon 20 Sie, 2018 14:49
Twoich napisów nie zamierzam się czepiac - nie mam zresztą odpowiednich kwalifikacji
Ha, pojawił się tytułowy Kim i od razu drama zyskała, a ja zaczęłam się bananic
Uwielbiam tego aktora
Ale niestety mam teraz przerwę - dentysta
Pewnie byłabym mniej czepliwa, gdybym życie mi mniej skrzeczało, jak myślę.
Agn - Pon 20 Sie, 2018 17:08
| BeeMeR napisał/a: | Tak, takie pstrokate wzorki jak rozjechane stado robali na jezdni - nie widzę trójwymiaru, może przez duży stygmatyzm |
Niekoniecznie. Też mam astygmatyzm i widzę je - może po prostu wiem, jak na nie patrzeć (trzeba zrobić lekko zeza i "zamglić" na chwilę wzrok).
| Aragonte napisał/a: | I żeby było jasne - czepiam się i marudzę, ale kilka razy już to kissu (wyłącznie w celach naukowych ) sobie obejrzałam. I pewnie jeszcze nieraz obejrzę |
W myśl zasady, że wiedza to potęga - co by nie powiedzieć o Pasikoniku w dramie WaC - jak przyszło co do czego to podszedł do sprawy bardzo, ekheeeeem, profesjonalnie. W celach naukowych obadaj co się działo w ostatnim odcinku WaC (którego nie dooglądałam, bo jak rany - nie cierpiałam jego postaci, za to Mróweczka i Burmistrz to była dla mnie para marzeń).
https://www.youtube.com/watch?v=lqpPSFRaDKQ
Aragonte, powodzenia u dentysty. Oby rach-ciach było po wszystkim (i nie myśl o tym, o czym myśli twój portfel).
10 odcinków Mr Sunshine za mną i... wreszcie wiem, skąd tytuł! Fajnie to wymyślono. Uważam jednak, że drama powinna mieć wyłącznie angielski tytuł (nie koreański).
Skoro już było parę ciepłych słów o Pasikoniku, to dorzucę od siebie coś, o czym zapominam non stop - początkowo Samuraj mnie nie interesował, ale wskoczył mi w te trybiki dramowe i uważam, że historia by się bez niego nie obeszła. Dodaje całości niezłego smaczku.
Przy okazji zastanawiam się - czy trzech głównych panów mogę już zakwalifikować do frenemy? Wygląda na to, że tak. Nie, nie lubimy się, tak, chcemy się wszyscy pozabijać, tak, jeden na drugiego poluje za dokumentem, ale jak trzeba, to i razem wypiją, i stworzą pozory dla osób trzecich.
BeeMeR - Pon 20 Sie, 2018 17:23
| Agn napisał/a: | | co by nie powiedzieć o Pasikoniku w dramie WaC - jak przyszło co do czego to podszedł do sprawy bardzo, ekheeeeem, profesjonalnie. | Jego postać była palantem, ot co
ale całować potrafi
| Agn napisał/a: | | 10 odcinków Mr Sunshine za mną i... wreszcie wiem, skąd tytuł! Fajnie to wymyślono | Rozjaśnij? Bo żaden z panów szczególnie na słonko nie wygląda
Aragonte - Pon 20 Sie, 2018 17:26
| Agn napisał/a: | W myśl zasady, że wiedza to potęga - co by nie powiedzieć o Pasikoniku w dramie WaC - jak przyszło co do czego to podszedł do sprawy bardzo, ekheeeeem, profesjonalnie. W celach naukowych obadaj co się działo w ostatnim odcinku WaC (którego nie dooglądałam, bo jak rany - nie cierpiałam jego postaci, za to Mróweczka i Burmistrz to była dla mnie para marzeń).
https://www.youtube.com/watch?v=lqpPSFRaDKQ |
Obejrzałam (dwa razy). Oczywiście wyłącznie w celach naukowych
Ja tego aktora widziałam w paru rolach i nie zawsze przepadałam za jego postacią (np. w Gu Family Book, Chilbonga polubiłam) Zasadniczo to nie jest w moim typie, ale przyznaję, że zgrabny jest bardzo i całuje też całkiem, całkiem
Wróciłam od dentysty (skołowana nieco), w nagrodę obejrzę sobie dalszy ciąg drugiego odcinka Romantic Doctor, Teacher Kim. A później może innego Kima (tego kreatywnego) potłumaczę? Mam 25 minut czwartego odcinka, byłoby dobrze pójśc dalej.
| BeeMeR napisał/a: | | Jego postać była palantem, ot co |
Sporo takich w dramalandzie.
On mnie nie kusi do WaC, ale Jeju, Jeju... Hmmm
| BeeMeR napisał/a: | | ale całować potrafi |
Przyznaję
BeeMeR - Pon 20 Sie, 2018 17:52
| Aragonte napisał/a: | | ale Jeju, Jeju... Hmmm | Jeju było piękne
Agn - Pon 20 Sie, 2018 18:08
| BeeMeR napisał/a: | | Jeju było piękne |
I Syrenka z Hyungiem Czarną Perłą.
I ajummy-poławiaczki były spoko.
| Aragonte napisał/a: | | Ja tego aktora widziałam w paru rolach i nie zawsze przepadałam za jego postacią |
A król w Królewskim krawcu? Miałam ochotę go rozszarpać gołymi rękami.
| BeeMeR napisał/a: | | Rozjaśnij? Bo żaden z panów szczególnie na słonko nie wygląda |
Postaram się, choć w opowieści to wypadnie głupio, a w dramie - z sensem.
Więc panienka Ae Shin przez lwią część dramy zapamiętale uczy się angielskiego - mozolnie opanowywała alfabet i pierwsze słowa na daną literę. I jest lekcja - uczy ją inna panna, każe jej podawać znaczenie słów na literę "M" - Miss, Mister, Miracle itd. Ae Shin zagapiona w śnieg podaje definicje, a potem mówi, że nauczyła się wszystkiego. Panna od uczenia przeprasza i kontynuuje lekcję "Dziś poznamy słowa na S, T i U". Ae Shin przypomina sobie pierwsze słowa z języka angielskiego, które poznała i mówi, że zna już kilka: "sad ending", "sorrow conclusion". Myśli o Eugene'ie i pyta, jakie jest angielskie słowo na kogoś z innego kraju. Panna od nauki mówi, że to też jest na S - stranger. Ae Shin dochodzi do wniosku, że wszystkie słowa na S są przykre, na co panna od nauki mówi, że to nieprawda i podaje kilka przykładów - stars, snow i wreszcie sunshine. I tłumaczy, co znaczą. Ae Shin rozkminia, że stars i sunshine to coś, co świeci na niebiosach (i dowiaduje się, że niebo po angielsku to sky). I potem idzie wieczorem ulicą przez padający śnieg i powtarza w myślach poznane słowa. I widzi, że Eugene stoi po drugiej stronie ulicy. I sobie w głowie nazywa go "Mister Sunshine" - żeby mieć na niego słowo, które kojarzy się z czymś dobrym.
Jak pisałam - to głupio brzmi w opowieści. Przechodząc przez ślicznie sfilmowane sceny ma się wrażenie, że wreszcie postawiono kropkę nad i.
Alicja - Pon 20 Sie, 2018 18:57
Jesteście niesamowite, czuję się jak na wieczorku autorskim. Albo oglądam dramy i żyję w realu albo śledzę posty w tym temacie, no nie rozerwę się.
| BeeMeR napisał/a: | ja się dobrze bawiłam oglądając Mastera i jego Słonko, to drama odpoczynkowa, myślenie można w dużej mierze wyłączyć |
O godz. 23 wieczorem niczego innego od życia już nie wymagam. Wyobraź sobie, że bardzo mi się spodobała. Oglądam pomiędzy Life.
Life jest przecudne i wciągające, dzięki pracy Admete jeszcze bardziej. Kyo jeszcze nie ogląda to do dzieła. Posty Admete omijam łukiem i wzrokiem, bo nie chcę wiedzieć co będzie. Chociaż przegapię przez to tytuły innych seriali
Sekretatrki Kim chyba już nie będę oglądała. Nudy.
Wszystkie zachwycacie się Arang Może się skuszę, ale jeśli ona potem umrze po raz drugi i na śmierć albo jej dusza zazna spokoju, odfrunie i na tym ostatni odcinek się zakończy to mnie lepiej uprzedźcie teraz. Już.
Wschód, Niemcy i coco jumbo mnie rozwaliło. Prawie jak II wojna światowa
BeeMeR - Pon 20 Sie, 2018 19:13
Agn, dzięki za wyjaśnienia, są całkiem zrozumiałe.
Ja serio nie widziałam nigdy żadnego z magicznych obrazków, niezależnie od tego ile bym nie ślepiała - może zbyt obawiałam się, że zez mi wróci a ponowna operacja by już nie poszła pomyślnie, a może (GA już całkiem zezuje a też nie widzi )
Skończyłam odc.9 na razie nie widzę oznak nudy, acz przesłuchanie i piosenka autorska super-gościa były przewidywalne i ciut zbyt długie. Aż mi nieco szkoda, że znów wyjeżdżam i będę mieć przerwę w oglądaniu (a może się uda na tablecie muszę pokombinować rozwijam się elektronicznie - tablet, smartfon, a pewnie i tak będę wolała wieczory przegadać z Rodzicami - starzeją się w oczach, nigdy nie wiadomo która wizyta będzie ostatnia tfu tfu odpukać - a drama nie ucieknie)
BeeMeR - Pon 20 Sie, 2018 19:16
Alicjo - w Arang sa takie zaświaty że aż nie żal umierać
Obiecuję że ani Arang ani Satto nie umrze na śmierć a spróbować dramę warto - nawet jeśli wydaje ci się, że główny pan jest za młody albo co
Aragonte - Pon 20 Sie, 2018 19:19
| BeeMeR napisał/a: | | Ja serio nie widziałam nigdy żadnego z magicznych obrazków, niezależnie od tego ile bym nie ślepiała - może zbyt obawiałam się, że zez mi wróci a ponowna operacja by już nie poszła pomyślnie, a może (GA już całkiem zezuje a też nie widzi ) |
Może masz tak jak Na Jung i jej tatuś
| BeeMeR napisał/a: | | Skończyłam odc.9 na razie nie widzę oznak nudy |
Ale może ty się nie znudzisz - mnie się zresztą pierwsza połowa podobała, potem miałam kryzys, ale chyba już jakoś wtedy, kiedy para główna zaczęła się jawnie schodzic i naprawdę nie miałam pojęcia, czym da się zapełnic pozostałe ileś tam długaśnych odcinków
No nic na to nie poradzę - od pierwszego odcinka jest jasno powiedziane, kogo panna chce i lubi i nic się tutaj nie zmienia, nie ma wahań, jest linia ciągła aż do finału. No to jak miałam się tym nie znudzic? Wystarczyłoby mi tak 12 odcinków W dodatku para nie jest moją ulubioną i to pewnie było kluczowe.
Oglądam drugi odcinek Romantic Doctor i prawdę mówiąc odbieram go jako czysto komediowy No i nadal trochę przewracam oczami, muszę wypchnąc swoje poczucie realizmu przez okno, bo ciągle to draństwo włazi z powrotem i coś narzeka
Postac doktora Kima jest bardzo fajna - taki szeryf z niego trochę
Alicja - Pon 20 Sie, 2018 19:28
| BeeMeR napisał/a: | Obiecuję że ani Arang ani Satto nie umrze na śmierć a spróbować dramę warto - nawet jeśli wydaje ci się, że główny pan jest za młody albo co |
Jesteś bardziej doświadczona dramowo, pewnie masz rację. Na razie oglądam 3 dramy jednocześnie, jestem trochę zasypana tytułami i jak pisałam, czuję się jak ten osiołek co miał siano i owies.
Agn - Pon 20 Sie, 2018 19:28
| Alicja napisał/a: | | Albo oglądam dramy i żyję w realu albo śledzę posty w tym temacie, no nie rozerwę się. |
Witaj w naszym piekle!
| Alicja napisał/a: | | Wszystkie zachwycacie się Arang Może się skuszę, ale jeśli ona potem umrze po raz drugi i na śmierć albo jej dusza zazna spokoju, odfrunie i na tym ostatni odcinek się zakończy to mnie lepiej uprzedźcie teraz. Już. |
Eee... jak by ci to objaśnić... Dobra, powiem tak - nie bój się zakończenia tej dramy, ok? I baw się dobrze oglądając. Jest cudna. Jest tak cudna, że joj!
Słonko nr 11 - na swój sposób troszkę kocham każdego z bohaterów.
A, zapomniałam! Po wpadce z Ae Shin Eugene podjął naukę hangyl. Ma bardzo zacnego nauczyciela. I do tego taktownego.
To jest Do Mi - chłopiec, któremu Eugene swojego czasu pomógł, a teraz on dla niego pracuje.
Admete - Pon 20 Sie, 2018 19:36
| Alicja napisał/a: | | Life jest przecudne i wciągające, dzięki pracy Admete jeszcze bardziej. |
Jestem ci wdzięczna za dobre słowo, bo pracuję ciężko Odcinek ósmy się robi, póki może. I nie spoileruję - raczej staram się pisać dość ogólnie. Robienie napisów to pożeracz czasu, tym bardziej podziwiam Trzykrotkę
BeeMeR - Pon 20 Sie, 2018 19:37
Ale się kiedyś naszukałam bojowego (z walkami, nie tylko romansem) mv z Arang - dziś się znalazł bez trudu
https://www.youtube.com/watch?v=YJz_aFnDL-Q
Alicjo - baw się dobrze oglądając to na co masz ochotę i już. A jak coś proponujemy twierdząc zgodnie że dobre to spróbuj niezobowiązująco ze dwa odcinki, ok?
Trzykrotka - Pon 20 Sie, 2018 20:02
Ach, aż mi krew zaczęła szybciej krążyć Jak się zastanowić, to Arang i może jeszcze City Hunter i Healer to jedyne dramy, które podobały się nam wszystkim.
Admete - Pon 20 Sie, 2018 20:02
Na pewno było coś jeszcze...Faktem jest, że to ja oglądam najczęściej coś innego
Trzykrotka - Pon 20 Sie, 2018 20:02
| BeeMeR napisał/a: | Ale się kiedyś naszukałam bojowego (z walkami, nie tylko romansem) mv z Arang - dziś się znalazł bez trudu
https://www.youtube.com/watch?v=YJz_aFnDL-Q
Alicjo - baw się dobrze oglądając to na co masz ochotę i już. A jak coś proponujemy twierdząc zgodnie że dobre to spróbuj niezobowiązująco ze dwa odcinki, ok? |
Agn, do Słonka stosujesz angielski sos?
Agn - Pon 20 Sie, 2018 20:06
| Trzykrotka napisał/a: | | Agn, do Słonka stosujesz angielski sos? |
Tak. Są napisy netflixowe, dobre, polecam. (Te wrzuciłam na wschód wraz z daniem głównym, ahem.)
| Trzykrotka napisał/a: | | Mam na myśli dramy obejrzane przez nas wszystkie. |
Wydaje mi się, że Koszmita też wszystkie oglądałyśmy, ale chyba Admete go nie zdzierżyła. Choć mogę się mylić, to bylo dawno temu.
NO I GENERAŁ! Choć tu drama nierówna, ale w postaci byłyśmy (jesteśmy?) zakochane po uszy.
Mnie potem jeszcze tak trafiło z Wang So, ale to ja...
Aragonte - Pon 20 Sie, 2018 20:22
| Trzykrotka napisał/a: | Ach, aż mi krew zaczęła szybciej krążyć Jak się zastanowić, to Arang i może jeszcze City Hunter i Healer to jedyne dramy, które podobały się nam wszystkim. |
Wobec City Huntera ja byłam chyba najbardziej odporna Podobał mi się, ale nie aż tak, jak się spodziewałam. Wolę Healera.
| Agn napisał/a: | Wydaje mi się, że Koszmita też wszystkie oglądałyśmy, ale chyba Admete go nie zdzierżyła. Choć mogę się mylić, to bylo dawno temu. |
Nie, oglądała - ja też, ale nie wiem, czy polecałabym to Alicji tak szczerze jak parę innych dram (chocby wymieniane już Signal, Secret Forest, Arang czy Misaeng). O, ciekawe, jak Alicji by się spodobał King of Dramas
Admete - Pon 20 Sie, 2018 20:26
King of dramas by mógł Oglądałam Koszmita, ale trochę na przewijaniu i bardziej dla aktorki niż aktora.
BeeMeR - Pon 20 Sie, 2018 20:28
| Agn napisał/a: | | GENERAŁ! Choć tu drama nierówna, ale w postaci byłyśmy (jesteśmy?) zakochane po uszy. | Ja byłam chyba bardziej za Małym Królem i jego drogą do niepodległości i miłości miałam też słabość do poprzedniego wodza najemników bo z LMH miałam problem z fryzurą i to duży w przełożeniu na wojownika i generała, ale też nie jest zły a romans bardzo ładny
Btw. dalej mi się podoba jak tata o mama z AM94 mówi imja
Alicji zdecydowanie predzej bym polecała King of Dramas niż Koszmita - acz koszmita odpoczynkowo spróbować można.
Admete - Pon 20 Sie, 2018 20:35
Mnie akurat Generał nie porwał, LMH nigdy za bardzo nie lubiłam. Drama mnie zasadniczo trochę zniechęciła do seriali z Korei, bo zaczęłam od niej i to była pomyłka. Choć nie do końca, bo muzykę pokochałam i słucham do tej pory. Dopiero King of dramas mnie wciągnął w dramy, potem City Hunter ( ale nie z powodu LMH ), Arang. No i jednak wolę te nieliczne porządne obyczaje plus kryminały, które produkują. Z komedii romantycznych All about my romance ( Alicjo to historia dojrzałych ludzi ) i sympatyczne Fight my way.
|
|
|