Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Anaru - Nie 16 Lis, 2014 20:40
BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Ale oprócz Junkiego - jak film?
Ania mówi, że sympatyczny (a może nawet bardzo sympatyczny ), podziwiały ponoć wszelkie gimnastyki odnosząc wrażenie, że same padłyby na dziób w trawę (to m/w cytat z Ani ), podziwiały też klatę u taty Iljimae i brak klaty u wiadomo kogo Tj. to ostatnie trudno de facto podziwiać, ale inne zalety tegoż osobnika i owszem
Właściwie jako całość "sympatyczny" to nie jest najlepsze określenie tego filmu, bo chodzi o skrzywdzoną młodziutką dziewczynę i jej ojca, który pragnie się na młodym aroganckim dupku-damskim bokserze zemścić, a że warunków ku temu nie ma żadnych, więc w nabraniu formy pomaga mu inny młody człowiek, nieco tajemniczy i na pozór obojętny, ale jak się okazuje mający swoje demony. Ale ćwiczenia zacne.
Jeszcze filmu nie skończyłam, za to oscreenowałąm sobie pod kątem forum tą część, którą z Agn widziałyśmy , a na dzisiaj wieczór mam zaplanowana finałową walkę, której wczoraj w końcu nie obejrzałam. No to reszta wieczorem, bo obowiązki wzywają. BeeMeR - Nie 16 Lis, 2014 20:47
Anaru napisał/a:
Ale ćwiczenia zacne.
Dziwnym trafem omówiłyśmy tylko to
Crazy - tak, to odpowiednie słowo dla tych kompozycji
Tak promujecie powrót Iljimae że może ja też się wezmę jak dojdzie do gremialnego oglądania Główny pan wprawdzie zupełnie do mnie nie przemawia, ale w sumie to go nie znam.
Na razie jednak z najwyższą przyjemnością oglądam Arang 11
Walkę Sędziego z Ponurym Grabarzem
walkę z zamaskowanymi złoczyńcami
no i wiadome dzielenie się oddechem
nocny spacer (kolejny )
i takie tam różne różności Admete - Nie 16 Lis, 2014 21:25 Mnie się tęskni za czymś w hanbokach, ale chyba poczekam na King's face, Maids i krawców Na razie przemierzam mroczne ulice Gotham City Agn - Nie 16 Lis, 2014 21:47 Jestem! Jestem! Zaraz odpalam finał Hero, tylko szybko odpowiem...
Seriale różne
Admete napisał/a:
Miseang nadal trzyma poziom - takie seriale obyczajowe mogę oglądać. Krawców zapisuje obok Maids. Oba seriale chyba ruszą w grudniu.
Jak rany - znowu klęska urodzaju. Ja się nie pozbieram chyba...
BeeMeR napisał/a:
pióra to jeszcze wiszą z boku, ale są kukusie wiszące tuż nad głową Tu tego dobrze na zdjęciu nie widać ale to półkolem wisi nad głową i majta tuż przed oczami (z Muszkieterów)
OESU! Tego to chyba jeszcze nigdzie nie podziwiałam.
Trzykrotka napisał/a:
Nie było ich przypadkiem w SKK Scandalu?
Nie przypominam sobie tego, a wydaje mi się, że zapamiętałabym ten widok.
Trzykrotka napisał/a:
No właśnie - o sssoooo chodzi? Strasznie mnie to zaintrygowało. Potem jest jeszcze scena, kiedy do dziewczyny stojącej już na ulicy podchodzi chłopak z kucykiem, podaje jej upuszczoną komórkę i odchodzi, a ona odkrywa, że na dłoni, pod komórkę, leży maleńka papierowa gałązka kwitnącej śliwy. Strasznie mnie to zainteresowało.
Admete!!! Robiłaś jakieś kursy z marketingu? Bo widzę, że masz zdolną uczennicę.
Czuję się bardzo zachęcona.
Admete napisał/a:
Mnie się tęskni za czymś w hanbokach, ale chyba poczekam na King's face, Maids i krawców Na razie przemierzam mroczne ulice Gotham City
Już niedługo, grudzień nadciąga. Będzie ongoing, to nie zajmie dużo czasu w tygodniu.
Swoją szosą, Admete, miałaś bardzo ładnego Junkiego na avku przez chwilę. Nie myśl, że nie zauważyłam.
Konkretnie: Arang and the Magistrate
Aragonte napisał/a:
A tak w ogóle to chcę powiadomić, że krzywdzona wczoraj dramowo kumpela obejrzała wczoraj ze mną cztery odcinki Arang plus parę minut piątego, dostała resztę odcinków na wynos i dojechała już do ósmego
YEAH!!!
A wiadomo już coś od Caroline? Czy może stwierdziła, że to totalnie nie dla niej, ale nie wie, jak nam o tym powiedzieć?
Aragonte napisał/a:
Jutro wypytam kumpelę w pracy, jak zniosła taką dawkę koreańskości, na pewno Wam zaraportuję, co i jak
Koniecznie!!!
Mam nadzieję, że nie ma napadów masochizmu i ogląda, bo jej się podoba.
BeeMeR napisał/a:
W gruncie rzeczy to jej kazał za sobą chodzić
Khhhyhyhyhyhy
Trzykrotka napisał/a:
Oddech rzecz bardzo - bardzo ważna i jak tu jego przekazywanie przerywać, bo trzeba zdrętwiałe mięśnie rozprostować? Najlepiej od razu przyjąć pozycję jak najbardziej wielbiącą
Bardzo słusznie i rozsądnie prawisz, moja droga, zawsze to w tobie ceniłam.
Konkretnie: Fly, daddy, fly
Trzykrotka napisał/a:
Agn, a jak Fly Daddy Fly? Dobrze się ogląda? Głupie pytanie, ja bym dla waćpanny i truciznę zjadł - zapytała co, dla Junkiego My Girl ogląda. Ale oprócz Junkiego - jak film?
Obiektywnie rzecz biorąc nie jest to może odkrywające Amerykę arcydzieło, ale ogląda się przyjemnie. W zasadzie, ze względu na temat, człowiek kończy seans z poczuciem głębokiej satysfakcji. Może i niektóre sceny są mało prawdopodobne, ale, tam do licha, Crows zero było jeszcze mniej prawdopodobne (i miało zdecydowanie mniej sensu), a też obejrzałam.
BeeMeR napisał/a:
podziwiały ponoć wszelkie gimnastyki odnosząc wrażenie, że same padłyby na dziób w trawę (to m/w cytat z Ani )
Cytat z Agn też może być, bo twierdzi tak samo. Ale... z takim trenerem... byłabym zdolna do największych poświęceń. A po tych schodach to bym ganiała ze śpiewem na ustach.
BeeMeR napisał/a:
podziwiały też klatę u taty Iljimae i brak klaty u wiadomo kogo Tj. to ostatnie trudno de facto podziwiać, ale inne zalety tegoż osobnika i owszem
Tego ostatniego nie da się podziwiać, bo Junki nie pokazuje. Nawet Anaru zainteresowała się tym tematem, ale rozczarowałam ją, że raczej gołe ramionko łyśnie, może kawałek brzuszka, tudzież plecków, ale poza tym Junki nie obnosi się z golizną.
I tak między nami mówiąc - w zasadzie nie musi. Nawet zapięty pod samą szyję potrafi zdziałać cuda.
Anaru napisał/a:
Jeszcze filmu nie skończyłam, za to oscreenowałąm sobie pod kątem forum tą część, którą z Agn widziałyśmy , a na dzisiaj wieczór mam zaplanowana finałową walkę, której wczoraj w końcu nie obejrzałam. No to reszta wieczorem, bo obowiązki wzywają.
To teraz spróbuj tych capsów nie pokazać...
BeeMeR napisał/a:
Anaru napisał/a:
Ale ćwiczenia zacne.
Dziwnym trafem omówiłyśmy tylko to
Ciekawość, czemu.
...i okolice
Trzykrotka napisał/a:
(komentarz Gosi: Jun Ki, drogi Jun Ki, co oni ci zrobili?)
Mam ochotę spytać o to samo.
Mam nadzieję, że dostał za to ekstra kasę. Serio, serio...
Sekunda dla szału
Anaru napisał/a:
Źródełka przeczesane , film z angielskim sosikiem w posiadaniu, mogę się dzielić z chętnymi.
I włączam Hero! Aragonte - Nie 16 Lis, 2014 21:59 Kumpela jest przy 9. odcinku Arang i twierdzi, że zaraz włączy następny.
Spytałam ją przewrotnie, że chcecie wiedzieć, czy nie ogląda tego przez ukryty masochizm ale zaczęłam też nęcić kissem w 11. odcinku, taka byłam Agn - Nie 16 Lis, 2014 22:29 Widzę, że ją wzięło. Cieszę się, że jej się podoba.
Przy okazji - składam oficjalny wniosek o założenie kolejnego klubu, mianowicie Klubu Absurdów.
Myślałam, że mierzenie gorączki przez grzywkę to uroczy absurdzik, ale oto nadziałam się na coś, co pokonało owo mierzenie.
Ryknęłam śmiechem na ten widok:
Podziwiam dalej finał. I zzymam się.
Spoiler:
Śmierdzący Gnój usiłuje przede mną ocieplić swój wizerunek, ale nie ma szans. Poza tym słabo się stara. No i podpadł na całej linii na koniec poprzedniego odcinka.
Kandydat Łachudra usiłuje wypłynąć, ale to już ostatni odcinek i chyba nie doczytał scenariusza, że już nie ma prawa wygrać.
Do Hyuk jest tak poobijany i dzielny, że mam ochotę go przytulić.
Aragonte - Nie 16 Lis, 2014 22:36
Agn napisał/a:
Widzę, że ją wzięło. Cieszę się, że jej się podoba.
Wzięło, nie wzięło, tak czy siak ogląda
Pisze mi, że najbardziej polubiła Arang i Nefrytowego Cesarza
A Caroline muszę spytać, bo nawet nie wiem, czy ogląda KoD, czy dała sobie spokój i znacząco popukała się w czoło na myśl o naszym dramowym świrku Agn - Nie 16 Lis, 2014 23:26 No i sfiniszowałam z Hero.
Spoiler:
Jakie zakończenie! Pairing na pairingu, pairingiem pogania, wszyscy radośni i zakochani po same uszy, każdy ma swój happy end. No cudnie. Szczurzy Pysk odsiedział swoje - zadowala mnie to. Łachudra gnije w więzieniu - sehr klasse. Powitanie mafioza po wyjściu z odsiadki - bezcenne. Zazdrosny Do Hyuk - miodzio.
Usatysfakcjonowanam. Aragonte - Nie 16 Lis, 2014 23:34 Co do pairingów - zgoda, ale Do Hyuk i Jae In nie jedzą sobie z dzióbków, tylko przycinają jak wcześniej Agn - Nie 16 Lis, 2014 23:39 A to naprawdę jest boskie.
Spoiler:
I nawet mi nie przeszkadza, że nie było kisu.
BeeMeR - Nie 16 Lis, 2014 23:41 Przecież był - w 1 odcinku.
Brak późniejszy był już kilka razy wypominany Agn - Nie 16 Lis, 2014 23:44 Ten pierwszy się nie liczy, to nie był prawdziwy całus. A reszta - jakoś mi nie przeszkadza. Fajna z nich parka i bez tego. I na pewno się kiedyś musieli pocałować, skoro 2 lata spędzili już razem.
...i włączyłam sobie pierwszy odcinek Two weeks. Czyli już zaczynam powtórki. Podziwiam ten pierwszy odcinek, jak jest elegancko poukładany. Ustawienie postaci, by każda wskoczyła na swoje miejsce. Końcowa scena przerażającej sceny zbrodni to jak rozsunięcie kurtyny przed widzem i słowa: "Zaczynamy!"
Teraz obejrzę tę dramę pewnie nieco spokojniej (słowo-klucz to oczywiście "nieco", bo przecież TW na spokojnie oglądać się nie da). Może więcej do mnie dotrze niż za pierwszym razem, a może i jakieś smaczki wyłapię lub detale, które w pędzie pierwszego oglądania mi umknęły.
A teraz idę grzecznie spać, bo już czas. Dobrej nocy wszystkim!
Admete - Pon 17 Lis, 2014 05:39
Agn napisał/a:
Swoją szosą, Admete, miałaś bardzo ładnego Junkiego na avku przez chwilę. Nie myśl, że nie zauważyłam.
Wróci - nie martw się BeeMeR - Pon 17 Lis, 2014 08:41 Zaczęłam Fly Daddy Fly
Faktycznie, hasło "sympatyczny" nijak się ma do filmu, który się zaczyna w bardzo przykry sposób. Poznajemy ojca, któremu jakiś smarkacz - dziecko kogoś wysoko postawionego - skatował córkę Oczywistym jest, że oficjalne drogi dochodzenia choćby przeprosin nie wchodzą w grę - już się o to rodzinka gówniarza postarała.
I na tapetę wchodzi JunKi - wyglądający jak elfiątko Chudziutki, gładkolicy, oj, jak gładkolicy , z mangową fryzurką plus wyraźną blizną i koszmarami. Na razie nie wykazał żadnych umiejętności prócz czytelniczych, ale ufam, że to się zmieni rychło
Rozumiem, że to są rzeczone absy, przy których moja Siostra lała alkohol przez korek?
Koneserka Agn - Pon 17 Lis, 2014 09:19
Admete napisał/a:
Wróci - nie martw się
Nie martwię się.
BeeMeR napisał/a:
Na razie nie wykazał żadnych umiejętności prócz czytelniczych, ale ufam, że to się zmieni rychło
No weź, nie bredź. Powiadasz, że nie wykazał żadnych umięjętności oprócz czytelniczych, a jednocześnie dajesz capsika (podpowiem nr 3), ze sceny, w której to umiejętnościami się popisał. Może nie od razu wykop, ale nie powiesz, że nie zrobił tego jak należy - krótko i na temat.
BeeMeR napisał/a:
Rozumiem, że to są rzeczone absy, przy których moja Siostra lała alkohol przez korek?
Nie, lała cydr przez zakrętkę przy absach, nie przy bojlerku! Później się wyrobi, zobaczysz.
Przy okazji przystrzygą mu tez włosy i będzie znacznie lepiej wyglądał, hehe.
Kawa!
BeeMeR - Pon 17 Lis, 2014 09:25
Agn napisał/a:
dajesz capsika (podpowiem nr 3), ze sceny, w której to umiejętnościami się popisał. Może nie od razu wykop, ale nie powiesz, że nie zrobił tego jak należy - krótko i na temat.
Aaa, faktycznie, zwracam honor
Był tak szybki, że widać nie przyswoiłam dostatecznie (acz scenę cofałam, przyznaję ). On tam taki śliczniuni, że mi banan nie schodzi z pyska na jego widok, np. jak mówi: Agn - Pon 17 Lis, 2014 09:34
BeeMeR napisał/a:
Był tak szybki, że widać nie przyswoiłam dostatecznie
Dla takich scen się Junkiego ogląda...
BeeMeR napisał/a:
On tam taki śliczniuni, że mi banan nie schodzi z pyska na jego widok, np. jak mówi:
Ja tego pierwszego ujęcia chyba do końca życia nie zapomnę, co mi zrobiło... BeeMeR - Pon 17 Lis, 2014 09:41
Agn napisał/a:
Dla takich scen się Junkiego ogląda...
No owszem, a tu jedna maleńka scena na 40 minut...
Właśnie miałam napisać, że lepiej by mu (i nam, zwłaszcza nam! ) JunKi zademonstrował ćwiczenia, które tatuśkowi dyktuje jak wskoczył JunKi na ściankę i zademonstrował małpią zręczność
No co ci zrobiło, co?
Cudny jest Agn - Pon 17 Lis, 2014 09:45
BeeMeR napisał/a:
No owszem, a tu jedna maleńka scena na 40 minut...
Liczy się jakość, nie długość.
BeeMeR napisał/a:
jak wskoczył JunKi na ściankę i zademonstrował małpią zręczność
Tiaaa, myśmy też z Anaru rozpływały się, jaki jest sprawny i w ogóle...
Położyłam właśnie łapska na przepięknej sesji zdjęciowej Junkiego. Ino te zdjęcia obrobię, to wieczorem urządzę wam festiwal... BeeMeR - Pon 17 Lis, 2014 10:00
Agn napisał/a:
Liczy się jakość, nie długość.
No niby tak, ale...
Nie obraziłabym się, gdyby pokazał coś jeszcze, nie tylko sekundę zajebistości i słabość do książek - acz czyta bardzo zachęcająco - w ogóle póki co prezentuje się tu bardzo ładnie - już dawno pisałam, że kamera go kocha, a tu pozwala jej się filmować bez przeszkód, tj. gra bardzo oszczędnie, głównie pięknie wygląda, rusza się jeszcze ładniej, płynnie, żadnego overactingu - mówię z perspektywy m/w połowy.
Agn napisał/a:
No jak to co?
A, no tak. Jeśli o mnie odzie co innego fotka - co innego widzieć go w ruchu
Agn napisał/a:
wieczorem urządzę wam festiwal...
Będę czekać Agn - Pon 17 Lis, 2014 10:07
BeeMeR napisał/a:
Nie obraziłabym się, gdyby pokazał coś jeszcze, nie tylko sekundę zajebistości i słabość do książek - acz czyta bardzo zachęcająco
Też bym się nie obraziła, ale cóż - jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma.
BeeMeR napisał/a:
rusza się jeszcze ładniej, płynnie, żadnego overactingu - mówię z perspektywy m/w połowy.
Na koniec też tak będziesz ćwierkać, przepowiadam ci to!
Cytat:
A, no tak. Jeśli o mnie odzie co innego fotka - co innego widzieć go w ruchu
No wiadomo, ale imaginuj sobie ten impakt. BeeMeR - Pon 17 Lis, 2014 11:58 Pozwólcie, że będę przeżywać (i promować ) Fly Daddy Fly dalej
Nie jest on jakiś szczególnie odkrywczy, filmy o treningu by dokonać fizycznej zemsty mają pewien ustalony bieg, więc spiolerów szczególnych jakichś nie będzie jeśli powiem, że dużo trenują, zwłaszcza kondycję tatuśka i czasem się biją.
- oj, piłki to mnie bolały niemal fizycznie
- schody - no, dobrze by było, gdyby minie ktoś zmotywował do zadbania o kondychę, bo mam wrażenie, że zdechła
- a gdybym spotkała gang motocyklowy w ciemnym zaułku czy przejściu to bym też zrobiła tak:
Swoją drogą - bardzo mi się podoba to, że JunKi ma swój własny styl walki - on walczy przede wszystkim nogami i jest to broń potężna: no bo chwyta go przeciwnik wpół, więzi ręce i wydawało by się że po sprawie, ale nie w tym przypadku - JunKi z kopa załatwia drugiego, a trzeciemu zakłada też nogą haka na szyję
W Gunmanie źli też zrobili ten błąd, że mu związali tylko ręce
Agn ma rację - dla takich scen się JunKi ogląda
- aktorzy mają świetną chemię tata-syn - nie dziwię się że zostali tak odsadzeni w Iljimae - zresztą tam też to był strzał w dziesiątkę
- ooo, szczególnie to ostatnie ćwiczenie wielce mi się spodobało
I jeszcze kilka uśmiechów:
cdn.Agn - Pon 17 Lis, 2014 12:08 Ależ przeżywaj i promuj w najlepsze! Zwłaszcza tak ładnie fotkując.
Zmykam.
I dla wszystkich, którzy muszą udać się do pracy i w tym celu muszą skorzystać z jakiegoś środka lokomocji...
Aaaaa spadam, bo się spóźnię!!!Trzykrotka - Pon 17 Lis, 2014 12:08 A ten avek z potem to z Two Week?BeeMeR - Pon 17 Lis, 2014 12:10 Agn, miotła na drogę