Seriale - Chirurdzy - Grey's Anatomy
Gosia - Śro 04 Lis, 2009 16:17
Hmmm. Pewnie im zazdroszczą popularności
Admete - Śro 04 Lis, 2009 16:55
| Gosia napisał/a: | Hmmm. Pewnie im zazdroszczą popularności |
Jasne
Jeśli brać poprawkę na wielkość i zasięg stacji CW i ABC to oba seriale mają porównywalną popularność.
BeeMeR - Czw 05 Lis, 2009 09:32
Obejrzałam i ja ostatnie dwa odcinki 6x06 i 6x07 - spoilery!
No i mam nieco inne zdanie niż coponiktrózy - mnie osobiście odcinek ze śledztwem podobał się niezmiernie - chyba najbardziej z dotychczasowej serii
Akcja poprowadzona wartko, żywo, z różnych punktów widzenia - to mi się podoba
W sumie nie brak mi było Meredith niech sobie odpocznie kobieta
Widać, jak się postaci miotają, lekarze w nich walczą ze sprawami prywatnymi (jak np. Alex) i to jest dla mnie bardziej wiarygodne niż nieskazitelna Lexie, która na poczekaniu potrafi palnąć mowę o "niezwykłym znaczeniu" pampersa i zwalczy każdą słabość
ja nawet Christnę, która mnie strasznie irytowała bezpardonowością swoją polubiłam właśnie za te swoje słabości i dziwactwa - gdy przestała być najtwardsza i najwspanialsza z grupki.
Następny docinek też był dobry - Derek faktycznie umie skupić uwagę - i też okazuje się facetem z krwi i kości, a nie posągowym lekarzem, który zwalczy każdego nieoperowalnego guza Ostatnia scena, gdy momentalnie zasypia jest słodka
Co z Izzie? Czy ktoś wie, czy serio odeszła z serialu, czy to tylko chwilowa nieobecność?
Ładnie rozegrana miotaniem się Alexa, ale trochę szkoda by było postaci
trifle - Czw 05 Lis, 2009 13:49
A mnie te pampersy strasznie rozśmieszyły - tzn opinia Cristiny, że to hardcore Obejrzałam sobie wczoraj ze wspomaganiem - i to naprawdę dobry odcinek jest.
Gosia - Czw 05 Lis, 2009 14:58
Zgadzam się, że oba odcinki są bardzo dobre. Każdy jest inny, ale oba się świetnie oglądało.
Jeśli chodzi o Izzie, unikam newsów o odcinkach, których nie widziałam. Tak naprawdę chyba jednak nie wiadomo. Może się jeszcze pojawić.
Prawdę mówiąc, Lexie mnie drażni... Nie mogę się do niej przekonać.
trifle - Pią 06 Lis, 2009 11:04
A ja lubię Lexie. Choć czasami ma takie głupie, nadmuchane lekko gadki - jak ta ostatnio do Meredith o daniu jej ojca albo o tych pieluchach do nowego doktora. Trochę to takie... amerykańskie? Ale tak generalnie wpisuje mi się ona ładnie w krajobraz Cristina ma z kogo drwić, Meredith ma siostrę, Sloan się zrobił milszy. Jest ok
Gosia - Sob 07 Lis, 2009 09:05
Odcinek 8 "Invest In Love" (Warto inwestować w Miłość)
Spoilery!
Bardzo dobry odcinek (chociaż mało było Dereka i Mer). Nawet się wzruszyłam pod koniec: kiedy Arizona żegnała się z dzieckim (Bad dreams...) i na końcu mówiła Caille, że ją kocha, gdy ta zaczekała na nią z życzeniami - to było jej w tym momencie potrzebne.
Nic mnie w tym odcinku nie drażniło, o dziwo! Alex bardzo mi się podobał, a to rzadkość - zawsze uważałam, że jest świetny w scenach, gdy opiekuje się dziećmi. Rozbawiła mnie ta scena, gdy przychodzili zobaczyć, w jaki sposób leczy dziecko.
Hunt i Cristina - jakoś nie wróżę nic dobrego temu związkowi (cały ten dzisiejszy ich wątek był ciekawy), bo Cristina powiedziała mu prawdę, tam na sali operacyjnej, kiedy zaczęła operować tę pacjentkę, wbrew jego zakazowi, to była prawdziwa ona, to była Cristina. A on tego nie zrozumiał, nie rozumie jej potrzeb, ani kim ona jest. Choć pewnie chciał ją chronić.
Ciekawy motyw z rodzicami, którzy oferowali pieniądze szpitalowi, by zoperowano dziecko, wbrew sugestiom Arizony, która nie chciała operować ze względu na stan dziecka. Szefowi oczywiście zależało przede wszystkim na pieniądzach, Arizona nie powinna się zgodzić, a jednak uległa. Jednak poniosła za to karę. Szef na swój sposób też, choć jednak pieniądze zostały.
Ta dziewczyna z Mercy West jednak zadurzyła się w Alexie - myślę, że to może być ciekawe. Dziś mnie nie irytowała. Czekam co będzie dalej.
W tym odcinku było wszystko: i medycyna i prywatne życie lekarzy. A wszystko wyważone.
Greysi odzyskują wysoki poziom.
   
   
  
Alicja - Sob 07 Lis, 2009 20:36
| Gosia napisał/a: | | zawsze uważałam, że jest świetny w scenach, gdy opiekuje się dziećmi. |
może dlatego, że tylko przy dzieciach może się odkryć bez obaw
Anonymous - Nie 08 Lis, 2009 19:52
| Gosia napisał/a: | | . Nawet się wzruszyłam pod koniec: kiedy Arizona żegnała się z dzieckim (Bad dreams...) |
tosz wyłam jak głupia.... mnie nic nie porwało(nie licząc ostatniej sceny), ale teąż nic nie odrzuciło jakoś.... Szef mnie tylko coraz bardziej wkurza.... Lexie też jest taka... niepotrzebna z tą swoją sztucznością cudownego dziecka pełnego optymizmu.... Milo się dziś na Mer patrzyło jak była taka optymistyczna i radosna
A Alex z dzieckiem był słodki... i ten dzieciaczek taki pyci-pyci
BeeMeR - Wto 10 Lis, 2009 08:05
Alex z dzieciątkiem uroczy to jest faktycznie dziedzina, w której - z początku chyba nieświadomie - bohater potrafi się zrealizować - czy to przed narodzinami maluszka czy tuż po.
Co do Christiny i Hunta też mam poczucie, że ten związek nie pociągnie długo - owszem, wzajemne przyciąganie było i pewnie jest, ale zrozumienia tam czy wsparcia ni huhu - i to w obie strony, nie tylko ze strony Hunta. Ona też nawet nie próbuje postawić się w jego sytuacji, odpowiedzialności za pacjentkę, do której startuje stażystka - choćby i była kochanką - przecież on nie zna jej umiejętności jak Burke Ona z kolei też nie wykazywała większego zainteresowania jego demonami z przeszłości - co pokazywali choćby przy rozmowach z psychologiem że oni tak naprawdę nie rozmawiają i nie wiedzą o sobie - o tych najważniejszych sprawach, dążeniach, marzeniach, demonach - nic.
Gosia - Śro 11 Lis, 2009 21:35
Ciekawa jestem, faktycznie, jak ten wątek teraz rozwiną. Dla mnie jest właściwie niewiele chemii w związku Owen-Cristina. Mają fajne momenty, ale to są tylko chwile. Ogółem nie widać, by się rozumieli.
Tymczasem okazuje się, że w czasie, gdy kręcono ten ostatni odcinek Ellen Pompeo była świeżo po porodzie, więc jest szansa, że od teraz będzie więcej Meredith w serialu.
Niestety, najlepsza piosenka z tego odcinka jest na razie niedostępna, bo to jakaś nowość, więc nie mogę jej zaprezentować.
trifle - Śro 11 Lis, 2009 22:49
Obejrzałam dopiero przed momentem 8 odcinek. Podobał mi się - zwłaszcza Arizona. Jaki ona ma cudny stosunek do swoich małych pacjentów.
Lexie faktycznie - wkurzająca z tym cudownym dzieciństwem
Co do Cristiny i Owena - myślę tak, jak wy. Oni nie pasują do siebie po prostu. Zupełnie bez porównania do Cristiny i Burke'a.
BeeMeR - Czw 12 Lis, 2009 08:46
Odnośnie Christiny to mam wrażenie, że szykują zmianę - już nawet zasygnalizowano wątek z Nowym Ambitnym - nie pamiętam imienia
Odnośnie Mer też zasygnalizowano na koniec odcinka 8, że "jest zdrowa i gotowa"
Gosia - Czw 12 Lis, 2009 16:39
AAa, no to świetnie
Zastanawiam się czy ten chłopak nie jest dla Cristiny za młody, ona gustuje zasadniczo w jakichś guru medycznych, w każdym razie w doświadczonych mężczyznach (lekarzach).
BeeMeR - Pią 13 Lis, 2009 09:10
| Gosia napisał/a: | | Zastanawiam się czy ten chłopak nie jest dla Cristiny za młody | toteż póki co go odtrąciła - a gusty z wiekiem mogą się zmienić (zwłaszcza jeśli guru nie spełnia wygórowanych oczekiwań ) - choć nie muszą
Gosia - Pią 13 Lis, 2009 21:44
Odcinek 9 New History
SPOILERY!!!
I znowu świetny odcinek. Meredith i Derek mieli jedną słodką scenkę, która mnie oczarowała Och, ten McDreamy..
To tylko 5 sekund, ale jakich
Meredith znowu weszła do akcji, była aktywna i starała się pomóc, okazało się, że także zrobiła to na końcu.
Ale ten odcinek poświęcony był innym osobom:
1. Owenowi i Cristinie, gdyż w szpitalu pojawiła się nowa "cardio God" w osobie znajomej Owena. To był prezent dla Cristiny, ale nie wiem, czy nie będzie zagrożeniem dla ich związku. Scena na ławeczce była słodka. Jakoś tak oglądał się za nią...
2. Izzie i Alexowi, gdyż w szpitalu pojawiła się właśnie Izzie i ta para miała szansę na porozumienie się ze sobą ale czy do tego doszło?
3. A przede wszystkim szefowi, bo z nim związane były najweselsze i najsmutniejsze fragmenty. A zaczęło się od pojawienia się w szpitalu Adele, która zawsze jest postrachem. A jej rozmowa z Baillie doprowadziła mnie do wybuchu śmiechu
Zresztą Baillie była tym razem dawną Baillie, tą którą lubimy.
Zakończenie odcinka w pełni należało do szefa - to była świetna scena na końcu w tym barze, gdy przed jego oczami i w jego głowie pojawiały się różne migawki i fragmenty rozmów. Zastanawiałam się nawet, czy nie zrezygnuje z szefostwa. W każdym razie bliski jest powrotu do nałogu, oby jednak do tego nie doszło.
Bardzo dobra muzyka. Serial znowu mnie pozytywnie zaskoczył.
   
   
Dwie ostatnie piosenki z tego odcinka:
Greg Laswell "In Spite of Me"
http://www.youtube.com/watch?v=YwGnrqlHSfc
Finałowa:
The Civil Wars - "Poison & Wine"
http://www.youtube.com/watch?v=lVL64K5cUUY
Gosia - Sob 14 Lis, 2009 16:11
Na Polsacie od dziś piąty, poprzedni, sezon Greysów.
Dziś pierwszy odcinek o godz. 16.45
P.S. (teraz właśnie od 15.45 leci tam ostatni odcinek 4 sezonu).
Anonymous - Nie 15 Lis, 2009 00:07
| Gosia napisał/a: | | To tylko 5 sekund, ale jakich |
uroczych!!!
szczerze to ja kibicowałąm tej Teddy miałam nadzieję, że Owen się zorientuje, ze Criistina to nie jego bajka i pocałuję Teddy, ale nie
Izzie jest wkurzająca już pod koniec piątego sezonu mnie wkurzała, ale teraz.... chociaż to jak się opiekowała tym nauczycielem był ładny....
A i wyszło szydło z worka... co się działo z Szefem
Gosia - Nie 15 Lis, 2009 12:12
Spoilery dotyczące tego odcinka!
Ze strony Grey Matters:
Teddy’s arrival at Seattle Grace unleashes all manner of complications for Owen, Cristina, and herself. Cristina’s immediately suspicious that Owen and Teddy were more than friends during their time together in Iraq. Teddy confesses to Owen that she apparently misread their mutual history, and walks away from him, mortified. And Owen’s left haunted by Teddy’s confession, now forced to re-examine his own history -- and his feelings for both Teddy and Cristina.
A jednak to wskazuje na to, że miałam trochę racji. Pojawienie się Teddy może wywrzeć mocny wpływ na związek Owena i Cristiny!
I w sprawie szefa:
Ultimately, however, it’s the Chief’s struggle with the past – specifically with his history of alcoholism – that’s the most devastating. So far this season, the Chief has behaved in extremely erratic, un-Chief-like ways – crashing his car, alienating his friends, firing Derek, Izzie, April, and Patricia to name a few -- all of which seemed to stem from the stress surrounding his dealings with the board and the subsequent merger. But the truth turns out to be much darker – and more catastrophic for both the Chief and Seattle Grace Mercy West. The Chief is drinking again. And apparently he’s been drinking for a long time. Right now, only Meredith Grey knows the truth. And what she’s going to do about it will surprise you.
Ostatnie zdanie jest bardzo ciekawe. Co zrobi Meredith wiedząc, że szef wrócił do picia?
BeeMeR - Wto 17 Lis, 2009 09:16
Odcinek 9 New History
SPOILERY!!!
5 sekund bardzo ładnie wkomponowane i zagrane - w pozostałych związkach zaś przeważnie niedobrze: przede wszystkim ślizgają się po temacie, co się z nimi dzieje i tak naprawdę nie wiedzą: ani Szefowa nie wie co z Szefem jest nie tak, ani Izzie i Alex nie chcą porozmawiać (czyżby chcieli kategorycznie zakończyć wątek Izzie w serialu? ), ani Owen i Christina nie wiedzą, jak blisko są beztroskiego: "chyba muszę z nim zerwać" Christiny i przeszłości Owena A to ich pogodzenie pod koniec wyglądało mi na przejaśnienie przed burzą - ale mogę się mylić, oczywiście
Cóż - trzeba będzie oglądać dalej
Gosia - Śro 18 Lis, 2009 17:37
Five almost perfect seconds
Spoiler!
GA 6x09 MerDer:
http://www.youtube.com/watch?v=iMiQp_94NlU
Gosia - Śro 18 Lis, 2009 20:19
Wideo, w którym można obejrzeć przygotowania do sesji zdjęciowej Greysowych aktorów.
Ubawiłam się, Patrick jest taki słodki
Widać też ciążę Ellen Pompeo. Katherine Heigl ma tu troszkę ciemniejsze włosy, lepiej jej w blondzie.
A Photo Shoot With The Cast Of Grey's Anatomy
http://www.youtube.com/watch?v=mR2sJLuSK64
Przy okazji znalazłam to:
Grey's Anatomy creator Shondra Rhimes promises a pulse-pounding end to the year and new beginnings in 2010. [...]
Now that Owen and Christina are a couple, will the new resident surgeon Teddy Altman – aka “cardio doc” (played by Kim Raver) – put a heart-stopping wrench in their fledgling romance? Rhimes urges fans to stayed tuned.
“Yes, but not how you’d expect,” revealed Rhimes. “I think everyone assumes it’s going to go one way. It’s a very different story than we’ve ever told before.”
From new lovebirds to married couples, Meredith and Derek will continue to take the audience on a roller coaster ride through their typical emotional highs and lows – and yet even more challenges await the couple. [..]
Co do szefa:
“That’s going to get a little complicated,” she said.“That’s going to get more complicated than I think anybody expects.”
“We’re not going to do the botched surgery conflict,” added Rhimes.“I really want to portray the real story and what happens when a doctor goes off the wagon and how they deal with that.”
Anonymous - Śro 18 Lis, 2009 21:07
| Gosia napisał/a: | | Ubawiłam się, Patrick jest taki słodki |
normalka
Gosia - Pią 20 Lis, 2009 20:45
SPOILERY!
Nie wiem co mam powiedzieć o tym odcinku. Z jednej strony było kilka fajnych elementów, z drugiej strony po świątecznym odcinku spodziewałam się czegoś więcej. Najbardziej podobał mi się podobny epizod w sezonie 2. Nie było słodko, wręcz przeciwnie. Było sporo smutku, świetna muzyka - tamten zapadł mi w pamięć.
W tym sezonie po raz pierwszy zobaczyliśmy chirurgów (w dużej grupie) przy świątecznym obiedzie. Tego wcześniej nie było. Były małe grupki, ale nie takie duże zebranie.
Choć oczywiście radosną atmosferę "zepsuła" rozmowa Mirandy z ojcem. Jednak w tym co mu powiedziała, miała dużo racji.
Ta pacjentka bez serca - za słodko wypadł ten wątek, zwłaszcza, że chłopak okazał się tak w porządku po 4 randkach!
Nowe instrumenty do operacji dziecka - dramatyzmu w tym wiele nie było, oczekiwałam go więcej, ale bardzo mi się podobała scena, kiedy trójka w gabinecie szefa powiedziała, że złoży się na operację - bardzo fajna decyzja Dereka, a pozostali się dołączyli.
Cieszę się, że szef przeprosił Dereka za to, że chciał go wyrzucić.
Owen - Cristina. Jakoś mi się wydaje, że jednak to nie koniec problemu z Teddy. Kiedy Cristina zapytała go, czy jest pewny (że chce być z nią), on nic nie powiedział, tylko dalej ją całował, jakby chciał zagłuszyć własne myśli. Przynajmniej ja to tak widzę.
Sloan - przyznam, że wątek z córką nie zrobił na mnie większego wrażenia. Scena z palcem, brrr
Rozmowa Mer z ojcem - no trochę mu dogadała.
Co do szefa - oczywiście wpadł w alkoholizm, choć się do tego nie przyznaje. Uczeniem Mer chciał ją w jakiś sposób przekupić, na co się zgodziła, bo myślała, że może nie jest z nim tak źle - rzeczywistość okazała się gorsza.
  
  
  
P.S. Pocałunek przez maseczki był słodki
Normalnie wymiękam...
Derek znowu bardziej obcięty, wolę go w minimalnie dłuższych włosach Ale chwilami wygląda... do schrupania
BeeMeR - Pon 23 Lis, 2009 11:49
6x10 - spoilery!
| Gosia napisał/a: | | Sloan - przyznam, że wątek z córką nie zrobił na mnie większego wrażenia. | dla mnie też jest naciągany zobaczymy, co będzie dalej
Najbardziej podobał mi się komentarz Dereka odnośnie Lexie i córki pod choinką - "twoje dzieci się kłócą"
| Gosia napisał/a: | Ta pacjentka bez serca - za słodko wypadł ten wątek, zwłaszcza, że chłopak okazał się tak w porządku po 4 randkach!
Nowe instrumenty do operacji dziecka - | - no właśnie - to wszystko jest zbyt słodkie i piękne, żeby było prawdziwe | Gosia napisał/a: | | bardzo fajna decyzja Dereka, | ale nie realna Jak różowe koniki barbie
Owen - Cristina - Teddy: ja to widzę tak, że wyznanie Teddy otworzyło Owenowi oczy, i może w przyszłości trochę jeszcze namieszać, ale póki co Christina go dużo bardziej pociąga, choć chyba Teddy bardziej szanuje - widząc przez te lata co potrafi i jak działa w sytuacjach stresowych itd.
I to co mnie śmieszy: zawsze ktoś - na zmianę - ma gotową przemowę na dany temat - tu Tata Bailey (jak to zawsze był dumny), a potem sama Bailey (jak to syn jest zdrowy i szczęśliwy)
|
|
|