Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty
BeeMeR - Nie 19 Sie, 2018 21:07
Skończyłam 7 odc.
Fajny.
Panna zaczęła pracę dorywczą, na mecz poszła w upale i dopingowała kogo trzeba - wcześniej ją miotacz czarował ile się dało golizną
W Seulu upał jak niedawno u nas (38 stopni), słuchamy Starry Night i śpimy pokotem w salonie z klimą (albo chłodzimy się w lodówce ) tudzież a autobusach do domu.
I jeszcze robimy zapasy na ewentualną wojnę bo zmarł Kim Il Sung:
Na obecną chwilę ciekawa jestem kogo wybierze już nie tak Małomówna a Pyskata panna bo też wyraźnie ma dwóch kandydatów
Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 21:18
| BeeMeR napisał/a: | Na obecną chwilę ciekawa jestem kogo wybierze już nie tak Małomówna a Pyskata panna bo też wyraźnie ma dwóch kandydatów |
Nie będę ci spoilerowac, dowiesz się sama niedługo
Mnie się to Starry Night podobało, bo od razu miałam skojarzenia z Answer Me 1988
A odcinek był faktycznie bardzo przyjemny.
W sumie to tak sobie dzisiaj pomyślałam, że mogę sobie obejrzeć Chillbongie w Romantic Doctor, bo humor dalej mam kiepski i potrzebuję pocieszenia
BeeMeR - Nie 19 Sie, 2018 21:21
| Aragonte napisał/a: | | Nie będę ci spoilerowac, dowiesz się sama niedługo | Aż się dziwię że tego nie wiem ale też nie interesowałam się dramą
obecnie mam chryję wokół paczki prezerwatyw
Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 21:32
| BeeMeR napisał/a: | obecnie mam chryję wokół paczki prezerwatyw |
No tak, Haitai
BeeM, a propos czarowania golizną przez miotacza - przyznaję, że miał czym czarować
Trzykrotka - Nie 19 Sie, 2018 22:10
W Romantic Doctor to on tak całował, że buty spadały i to już w pierwszym odcinku. Szkoda, że nie mogę zachęcić cię do Warm and Cozy, od którego dostał pseudonim Pasikonik. Jeju na pewno by cię zachwyciła, ale drama raczej nie.
Your House Helper nadal przyjemnie się ogląda. Zdjęć nie wrzucam, bo właściwie nie ma tam znanych twarzy ani spektakularnych akcji. Doszło już do sennego kissu (jak niegdyś w Duszce, ale nie tak spektakularnego ), a pan pomocnik domowy dwoi się i troi pracując dla trzech dziewczyn. Ostatnio miał dostawę zapomnianych materiałów na prezentację i całonocne nizanie koralików Jeśli miałoby mnie coś denerwować, to gapowatość głównej bohaterki, i jej nieustanne jęki słabym głosikiem, jakby już schodziła z tego świata. Szkoda, że aktorka (chyba idolka) jest taka jednowymiarowa. Rudzielec podoba mi się bardziej.
Kto oglądał Słoneczko niech mi powie, czy tam cały 1 odcinek jest wspominkowo-dzieciowy? Muszę się odpowiednio nastawić, albo znieczulić
Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 22:12
| Trzykrotka napisał/a: | W Romantic Doctor to on tak całował, że buty spadały i to już w pierwszym odcinku. |
Przekonałaś mnie, oglądam
Wiem, jestem plytka jak kaluza, ale ja naprawde potrzebuje pocieszenia
BeeMeR - Nie 19 Sie, 2018 22:37
| Trzykrotka napisał/a: | | W Romantic Doctor to on tak całował, że buty spadały | Ja sobie właśnie myślałam, że pozostali mężowie z AM to całuśnicy że buty spadają a tu Go Ara która do tego talentu nie ma...
Ciekawy tu jest motyw "szybkiego wyboru", testowanego na najbliższych znajomych - np. pt. "kogo z tych chłopaków/dziewczyn wybrałbyś na partnera gdybyśmy byli ostatnimi ludźmi na ziemi"
Chyba już wiem kto będzie mężem Pyskatej - w końcu nie klepie się kolegi-rowerzysty po tyłku bez większego powodu
Nawiasem - ta wyprawa rowerowa to mu się udała
edit: no tak, przynajmniej nie trzymali nas długo w niepewności co do męża Pyskatej
Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 22:41
Mnie sie bardzo podobalo spotkanie rowerzysty z mamusia Pyskatej Od razu dostal sporo punktow u panny i widzow tez
I mowicie, ze Chilbongie/Pasikonik to taki calusnik? Mnie to ciezko oceniac, w AM 94 strzelal (z koniecznosci) same wall-kissy
Najwyrazniej trzeba uzupelnic informacje
Trzykrotka - Nie 19 Sie, 2018 23:20
| Aragonte napisał/a: |
I mowicie, ze Chilbongie/Pasikonik to taki calusnik? |
Proszę bardzo, oceń sama
https://www.youtube.com/watch?v=HkPVJCgZxmM
Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 23:25
Chorobcia - na smartfonie chyba nie obejrze
To puszcze sobie do poduszki pierwszy odcinek Romantic Doctor.
BeeMeR - Nie 19 Sie, 2018 23:25
Pyskata miała chwilę pijackiej szczerości - no to porobiło się trochę jaśniej i trudniej zarazem.
Pasikonik - owszem - ładne ma ramiona
Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 23:28
No ladne niewatpliwie Tak sobie pomyslalam, ze dostal role Chilkbngie takze z uwagi na sylwetke - w koncu gra sportowca, a to zobowiazuje.
BeeMeR - Nie 19 Sie, 2018 23:38
Sylwetkę ma nienaganną ale panna woli całować zdjęcie innego
A tu główny czworokąt miłosny (wliczając kolana Młodego o które opiera się Trash.
Za takie coś byłoby kęsim!
edit.
magicznych obrazków też nigdy nie widziałam
Agn - Pon 20 Sie, 2018 00:27
| Trzykrotka napisał/a: | | Kto oglądał Słoneczko niech mi powie, czy tam cały 1 odcinek jest wspominkowo-dzieciowy? Muszę się odpowiednio nastawić, albo znieczulić |
Pierwszy odcinek jest dzieciowy, ale dość bitewny, więc nie ma tak, że dziecko staje na środku drogi w czasie najgorszej zawieruchy i zaczyna ryczeć.
Od drugiego odcinka masz dorosłych bohaterów.
A propos...
Słoneczko trwa w najlepsze. Kolejna rozmowa bohaterów. Przepiękne ujęcia na zamarznięte jezioro (czy też rzekę), panna i Eugene idą przez zamarzniętą wodę i rozmawiają. Ae Shin chce wiedzieć, jak to się stało, że znalazł się w Ameryce. Interesuje ją to, bo nie może się nadziwić, że Eugene nie umie czytać chińskich znaków. Czas wyłożyć kawę na ławę...
Eugene: Jeśli opowiem ci swoją historię, będziemy musieli zakończyć znajomość.
Ae Shin: Dlaczego tak mówisz?
Eugene: Kiedy opuszczałem Joseon miałem 9 lat. Uciekłem. Uciekłem od Joseonu. Najdalej jak się dało. Wtedy zjawił się misjonarz z jasnymi włosami i niebieskimi oczami - był moim zbawcą. Pomógł mi dostać się na okręt wojenny. Myślałem, że podróż zajmie 10 dni. Trwała miesiąc.
Ae Shin: Dlaczego 9-letni chłopiec uciekał z Joseonu?
Eugene: "Zabić go. Stracę swoją własność, ale dam lekcję pozostałym niewolnikom, więc może to nie pójdzie na marne." To moje ostatnie wspomnienie z Joseonu.
Ae Shin: Kto to powiedział?
Eugene: Pewien szlachcic. Co cię zszokowało? Że takie słowa wypowiedział szlachetnie urodzony czy moje pochodzenie? Tak, w Joseonie byłem niewolnikiem. Chcesz bronić tego kraju? Dla kogo? Dla rzeźników? Niewolników?
I w tym momencie zalega cisza.
| Aragonte napisał/a: | Wiem, jestem plytka jak kaluza, ale ja naprawde potrzebuje po cieszenia |
Aragonte, nie mów tak. Czym się chciałaś pocieszyć - lekturą Ulissessa?
Właśnie chciałam podesłać to video, ale mnie ubiegłaś.
No no no... Ale i partnerka nie zgrywała śniętej ryby, tylko aktywnie uczestniczyła w, ekhm, wydarzeniu. Nic dziwnego, że na ekranie wypadło to jak trzeba, a nie jak "o borze, coś mi się przykleiło do ust" albo "skończyłeś już?"
Żebyż to nie była drama medyczna...
| BeeMeR napisał/a: | | magicznych obrazków też nigdy nie widziałam |
To chodzi o te, że niby jest jakaś zamalowana czymś strona (jakiś mdły wzorek czy coś), a jak się zrobi lekko zeza i zamgli wzrok, to się pojawia tak jakby trójwymiarowe coś na tym tle? To ja to znam! Pamiętam, że był na to szał kiedy byłam dzieckiem.
Admete - Pon 20 Sie, 2018 06:49
| Trzykrotka napisał/a: | W Romantic Doctor to on tak całował, że buty spadały i to już w pierwszym odcinku. |
Drama w ogóle jest bardzo dobra, ale to nie romans tylko opowieść o lekarzach Romans jest jednak jednym z wątków. Mnie się ten serial podobał. Skończyłam wczoraj 7 odcinek Life. Teraz już będę robić najwyżej jeden na tydzień. Ciekawa jestem, co odpowiedziała pani pediatra na wyznanie Seon-woo i czy moje podejrzenia na temat tego, dlaczego Seon-woo nie może chodzić - są prawdziwe. Poza tym okropny jest wicedyrektor Kim, ale rewelacyjnie zagrany. Oklaski dla aktora. Czekam też na nowe pomysły prezesa i mam nadzieję, że na koniec pokaże środkowy palec tym z korporacji, którzy nim pomiatają. Ye Jin-woo i reporterka też mnie interesują, nie tylko jako ewentualna para. Ona pewnie coś odkryje, a doktora Ye wysłałabym na terapię. Strasznie zamknięty w sobie i znów ma problemy psychiczne z dzieciństwa. Jak się robi napisy, to się mnóstwo rzeczy na nowo odkrywa. Jak skończę, to sobie obejrzę całość od nowa i będę sobie bić brawo - a co
BeeMeR - Pon 20 Sie, 2018 08:36
| Agn napisał/a: | | To chodzi o te, że niby jest jakaś zamalowana czymś strona (jakiś mdły wzorek czy coś), a jak się zrobi lekko zeza i zamgli wzrok, to się pojawia tak jakby trójwymiarowe coś na tym tle? To ja to znam! Pamiętam, że był na to szał kiedy byłam dzieckiem. | Tak, takie pstrokate wzorki jak rozjechane stado robali na jezdni - nie widzę trójwymiaru, może przez duży stygmatyzm
Omrice - chyba dojrzewam do zrobienia własnego
Aragonte - Pon 20 Sie, 2018 08:38
Wiem, ze to nie romans, tylko opowiesc o lekarzach - jednak na moje oko znacznie mniej realistyczna niz Life, blizsza chyba Greys Anatomy Podejrzalam wczoraj fragmenty. Zaraz zapuszcze sobie pierwszy odcinek na tablecie, w pociagu jestem.
Admete - Pon 20 Sie, 2018 08:50
To miłego oglądania. Bardzo przyjemnie ją wspominam. Doskonale dobrana grupa aktorów, dobra muzyka, ciekawa historia - wszystkiego po trochę.
Trzykrotka - Pon 20 Sie, 2018 10:18
| Aragonte napisał/a: | Wiem, ze to nie romans, tylko opowiesc o lekarzach - jednak na moje oko znacznie mniej realistyczna niz Life, blizsza chyba Greys Anatomy |
Nie znam zupełnie Grey's Anatomy, ale w Romantic Doctor jest dużo sensacji, napięcia, sytuacji z pogranicza kryminału. A w tym wszystkim ładne przesłanie dotyczące podstawowej kwestii - jaki powinien być dobry lekarz? Bardzo dobrze jest to zagrane, poprowadzone.
BeeMer, omurice będzie idealne jeśli będziesz miała zrobić coś do najedzenia się po kokardki. Jest sycące, bo i ryż i mięso i omlet, a przepyszne. I nietrudno się je robi, zwłaszcza w wersji dla leniwych, czyli bez zawijania całości w placek jajeczny.
Admete - Pon 20 Sie, 2018 10:57
Gdyby to było jak GA, to bym nie obejrzała
Aragonte - Pon 20 Sie, 2018 11:33
BeeMeR, zrób sobie omurice, pyszne jest.
| Admete napisał/a: | Gdyby to było jak GA, to bym nie obejrzała |
Pamiętaj, że oceniam tylko pierwszy odcinek I trochę skojarzeń miałam przez to nagłe i nieco od czapy wprowadzenie romansu I trochę te przygody stażystów mi się kojarzyły. GA zresztą było na początku niezłe - trzy pierwsze sezony mi się podobały, czwarty już mniej, a potem przestałam oglądac. Tak że nie jest to wcale zarzut, tylko osobiste skojarzenie.
Romantic Doctor nakręcony jest na moje oko dobrze, nowocześnie (podobało mi się zminimalizowanie traumy z dzieciństwa - ujęto to niejako w pigułce, bez dłużyzn), nieźle zagrany, z dobrą muzyką. I czekam na tytułowego bohatera, bo on chyba będzie mnie najbardziej interesował Na razie mignął na początku i końcu, niech wreszcie pojawi się w całej osobie
Kissu bardzo zacne i pięknie nakręcone Miałam tylko wrażenie, że tak trochę od czapy to było, tj. może za wcześnie
No i realistyczne to za bardzo nie jest (nawet czytałam jakiś post podsumowujący na ten temat), ale ok, to drama
Trzykrotka - Pon 20 Sie, 2018 12:18
| Aragonte napisał/a: |
Kissu bardzo zacne i pięknie nakręcone Miałam tylko wrażenie, że tak trochę od czapy to było, tj. może za wcześnie |
Moim zdaniem nie. Bohater był porywczy i w gorącej wodzie kąpany. Zakochał się błyskawicznie, sytuacja była ekstremalna, bo oboje byli po ciężkim zabiegu, w którym cudem uratowali życie pacjentowi, napompowani byli adrenaliną - taka sytuacja w pewien sposób uzasadnia ekstremalne zachowania. Dla mnie, kiedy oglądałam to w kontekście całego odcinka, nie było ani trochę od czapy.
| Aragonte napisał/a: | No i realistyczne to za bardzo nie jest (nawet czytałam jakiś post podsumowujący na ten temat), ale ok, to drama |
Ale że co, kissu w przebieralni nie jest realistyczny, czy szpital nie jest realistyczny? Zgubiłam się
Aragonte - Pon 20 Sie, 2018 12:44
| Trzykrotka napisał/a: | Aragonte napisał/a:
No i realistyczne to za bardzo nie jest (nawet czytałam jakiś post podsumowujący na ten temat), ale ok, to drama
Ale że co, kissu w przebieralni nie jest realistyczny, czy szpital nie jest realistyczny? Zgubiłam się
|
Chodziło o zachowania lekarzy na tym ostrym dyżurze i pewne szczegóły dotyczące pracy (np. operowanie bez maski - serio? ). No nic, będę sobie powtarzac, że to drama i zaoszczędzono na konsultantach medycznych, za to podkręcono dramatyzm na maksa
Kissu jest dramowo realistyczny Okej, powiedzmy, że zadziałała adrenalina i inne hormony Żeby było jasne: scena mi się podoba, a jakże, tylko na etapie pierwszego odcinka nie łapię jeszcze uczuc bohatera.
Może bardziej bym to wyczuwała, gdyby grał go np. taki aktor jak JJS - w jego wykonaniu bym pewnie kupiła to od razu, zagrałby oczami tak, że zrobiłoby mi się gorąco przez ekran laptopa Inna sprawa, że w tej scenie istotna jest prezencja aktora, jego fizycznośc, a Chilbong/Pasikonik ma faktycznie świetną sylwetkę, więc zastąpienie go wcale takie proste by nie było Kissy wychodziły jego stażyście bardzo dobrze, powstrzymywanie bohaterki przed ucieczką również
A więc kissu dla mnie było to trochę za wczesne, ale nie wykluczam, że z perspektywy całej dramy uznam, że okej, tak po prostu miało byc i wszystko się zgadza z wizją scenarzysty Bardzo dobra jest aktorka w głównej roli. Ogółem spodziewam się, że aktorsko będzie bardzo dobrze - zwłaszcza jak już główny bohater wkroczy do akcji
I żeby było jasne - czepiam się i marudzę, ale kilka razy już to kissu (wyłącznie w celach naukowych ) sobie obejrzałam. I pewnie jeszcze nieraz obejrzę
A nasz stażysta jest w wyjątkowo gorącej wodzie kąpany - kissu to jedno, ale była już pewna propozycja czy deklaracja, co też by chciał z panią rezydentką robic i randkowanie było tylko jednym z elementów tego wspólnego spędzania czasu, chodziło mu o czynności odbywane zazwyczaj, eee, bardziej horyzontalnie
Dobra, włączam drugi odcinek, może zdążę go sobie obejrzec przed dentystą.
Admete - Pon 20 Sie, 2018 13:42
| Aragonte napisał/a: | | Chodziło o zachowania lekarzy na tym ostrym dyżurze i pewne szczegóły dotyczące pracy |
Ale kto się czepia takich rzeczy w przypadku rozrywkowego serialu? Gdyby było aż tak realistycznie, to by powiedzieli, że nudno Lepiej mieć tak, że jak się podoba, to się podoba, a jak nie - to się nie ogląda, a nie rozkminia
Aragonte - Pon 20 Sie, 2018 13:43
| Admete napisał/a: | Ale kto się czepia takich rzeczy w przypadku rozrywkowego serialu? Gdyby było aż tak realistycznie, to by powiedzieli, że nudno |
Niektórzy się czepiają A moje oglądanie zawsze jest powiązane z rozkminami, myślałam, że już to zauważyłaś
Spoko, jak wejdę w klimat dramy, to przestanę marudzic Ona mi się zresztą podoba, pisałam przecież.
|
|
|