To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14

Admete - Czw 22 Lut, 2018 18:35

Ja bym potem tego aktora od Oh Gonga zobaczyła w jakimś dramacie albo kryminale :)
Aragonte - Czw 22 Lut, 2018 18:51

Admete napisał/a:
Ja bym potem tego aktora od Oh Gonga zobaczyła w jakimś dramacie albo kryminale :)

Lee Seung Gi - nauczyłam się szybko :mrgreen:
Też chętnie go potem w czymś (dobrym) zobaczę, ale jak pisałam Trzykrotce w esemesie - nie będzie łatwo o tak barwną rolę jak Son Oh Gong :wink:
Na razie nastawiam się na faflunienie w wątku i zachwycanie się Małpim Królem :serduszkate: Może jakoś to zniesiecie przez jakiś czas, w końcu mi przejdzie :rumieniec:

Admete - Czw 22 Lut, 2018 20:24

W Hwayugach doskonale dobrali aktorów do ról. Taka Bu Ja - świetna jest ta aktorka i ma co zagrać. W Return zrobili podmianę aktorki, postać ta sama. Wymyślili, ze bohaterka obcina włosy. Mnie to nie przeszkadza. Zerknęłam na nowy odcinek i ta nowa aktorka mi pasuje. Może nawet będzie lepsza, bo ma mniej manieryzmów.
Aragonte - Czw 22 Lut, 2018 21:22

Admete napisał/a:
Taka Bu Ja - świetna jest ta aktorka i ma co zagrać.

Nie wiem, czy widziałaś późniejsze odcinki, ale miała jeszcze więcej do zagrania po pojawieniu się pewnej demonicy/ASN :wink:

Trzykrotka - Czw 22 Lut, 2018 22:37

Aragonte napisał/a:
Jakiś gifek - lubię tę scenę, trochę jak "doładowanie" Dokko (nijak by to nie pasowało do Oh Gonga z pierwszych odcinków, prawda?):

O tak (wybaczcie, będę znów pisać po kawałku, bo spowalnia mi komputer). Nie tylko z tych calkiem pierwszych, kiedy jeszcze nie miał Geum Gang Go, albo kiedy wściekał się, że je ma i nie może wykorzystać swoich marynat. Ale jaki na zimno okrutny bywał potem! Raz, kiedy powiedział Sun Mi betrosko, że jego niewola ksiedyś sę skończy, przestanie ją (z musu) kochać, a ona zostanie znowu sama, smutna, z pustym życiem. Patrzył jej prosto w oczy z lekki uśmiechem absolutnej niewinności. Albo kiedy eksplodował goszcząc ją u siebie, kiedy użalała się nad jego losem, karą uwięzienia w Górach Pięciu Żywiołów - powiedział jej z wysoka, że teraz to ona jest jego więzieniem i żeby nie ważyła się nad nim litować. A na odchodnym dał jej futro, bo nie mógł znieść myśli, że marznie. Świetna postać, pokręcona i wielowarstwowa, Teraz po cichu cieszę się z niewesołego obrotu spraw. Co prawda złowroga kapłanka jets na wolności, co prawda zbiera wojska i wybrała sobie króla, którego ukoronuje przywołując smoka (czym jest smok w rzeczywistości 21 wieku? Super-bronią? Samolotem z bombą atomową na pokładzie?) - ale dzięki temu Małpi Król znowu może sobie poszaleć po dawnegu, a aktor - pograć. Jak on wokół niej krąży, jak ją żądli, jak nie daje jej chwili spokoju! w 15 pięknie widać jego pogrywanie z ASN. I wygrywa, daje radę z nią wygrać! LSG w obecności kapłanki wraca do siebie samego z dawnych czasów Ta mina z językiem między wargami i oczami pełnymi złośliwej uciechy mówi wszystko


15 odcinek ma polskie literki. Obejrzę go jeszcze z obrazem i wyślę gdzie trzeba :kwiatek:

Ja też ogromnie polubiłam aktorkę grającą Bu Ję. Podobała mi się w tym roku w dramie z YSY, Best Hit, ale tutaj jest jeszcze lepsza, w każdym ze swoich wcielen. Ktoś naisała, że ona, panna Aji 3 i dziewczyna z Save Me, ta od - oby - Jun Ki, to trzy najlepsze młode aktorki 2016 - i trudno się nie zgodzić.

BeeMeR - Czw 22 Lut, 2018 22:58

Black 04

Rany, GoAra jest okropna aktorsko. :zalamka: Że nie wspomnę o tym, że postać się dziwacznie ubiera, ale to akurat zrozumiałe poniekąd. Black mi się za to szalenie podoba jako postać i zagrany jest dobrze :serce:

Admete, ty skończyłaś Homecoming? Dla mnie film był nieco przekombinowany na koniec, ale to nie zmienia dramatu młodziutkich żyć bestialsko potraktowanych :(

Aragonte - Pią 23 Lut, 2018 00:01

Trzykrotka napisał/a:
Ale jaki na zimno okrutny bywał potem! Raz, kiedy powiedział Sun Mi beztrosko, że jego niewola ksiedyś sę skończy, przestanie ją (z musu) kochać, a ona zostanie znowu sama, smutna, z pustym życiem. Patrzył jej prosto w oczy z lekki uśmiechem absolutnej niewinności. Albo kiedy eksplodował goszcząc ją u siebie, kiedy użalała się nad jego losem, karą uwięzienia w Górach Pięciu Żywiołów - powiedział jej z wysoka, że teraz to ona jest jego więzieniem i żeby nie ważyła się nad nim litować. A na odchodnym dał jej futro, bo nie mógł znieść myśli, że marznie. Świetna postać, pokręcona i wielowarstwowa.

Zdecydowanie tak :serce: Kapitalnie napisana i zagrana. No, ale muszę przyznac, że pierwowzór, czyli Sun Wu-kung, też był świetny :oklaski:
I słowo "niewinnośc" wbrew pozorom pasuje do różnych działań Oh Gonga, które oceniamy jako okrutne, bo robił czy mówił różne rzeczy bez intencji zranienia JSM (moim zdaniem), po prostu zachowywał się zgodnie ze swoją naturą i burzliwym temperamentem. Robił coś, po czym ze zdumieniem dowiadywał się, że palnął coś wyjątkowo durnego albo nieprzyjemnego i dziwił się, że ona się wkurzała (vide: tekst o marynatach, których nie chciał wylac :-P ) albo była zraniona.
Generalnie to on powolutku uczył się ludzkiej empatii - ograniczonej co prawda głównie do JSM, ale mimo wszystko jakiejś empatii - ale zasadniczo był amoralny i stał, w swoim poczuciu, ponad dobrem i złem.

Kończę dzisiaj przypominajkowo oglądac pierwszy odcinek (znowu puściłam pod wyszywanie, ale ilekroc na ekranie pojawiał się SOG (i przed uwolnieniem, i po nim, bez znaczenia), jakoś niewiele krzyżyków stawiałam :-P ) i kiedy się wczytuję w te napisy, w których są wzmianki o "wróżu", to się zastanawiam, czy lepiej by nie zagrało słowo "elf" (jako przekład angielskiego "fairy"). Oh Gong zachowuje się zresztą trochę jak te pierwotne elfy, może nie tak okrutne i głupie jak Pratchettowskie, troszkę jak elfy z "Jonathana Strange'a i pana Norrella", ale bardziej jak amoralne istoty rodem z powieści Poula Andersona "The Broken Sword". Jasne, że w kulturze koreańskiej elfów jako takich nie ma, ale takie skojarzenie mi się nasunęło.
W sumie to i tak najbardziej podoba mi się idea wykorzystania słów oryginalnych, czyli yongwe, shinsun, agkwi i reszty (nie pamiętam teraz koreańskiego słowa, które przekładano jako fairy/wróż).

Trzykrotka napisał/a:
W 15 pięknie widać jego pogrywanie z ASN. I wygrywa, daje radę z nią wygrać! LSG w obecności kapłanki wraca do siebie samego z dawnych czasów Ta mina z językiem między wargami i oczami pełnymi złośliwej uciechy mówi wszystko

Świetne ujęcie, już to nawet zamieniłam w avek :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
15 odcinek ma polskie literki. Obejrzę go jeszcze z obrazem i wyślę gdzie trzeba :kwiatek:

Super! Szybka jesteś :love_shower:

I jeszcze jedna uwaga co do pierwszego odcinka, zapomniałam napisac to wcześniej - Trzykrotko, zauważyłaś, że pada tam pewna znajoma nazwa? Znana nam z AM 88? Te przejścia dla pieszych, które zniszczył SOG, przez co nadal nie dostał biletu powrotnego do Niebios, były w Ssamnundong :lol:

Admete - Pią 23 Lut, 2018 07:25

BeeMeR napisał/a:
Admete, ty skończyłaś Homecoming? Dla mnie film był nieco przekombinowany na koniec


Skończyłam, nie czułam przekombinowania. Podobała mi się motyw szamanek i łączności między czasami.

BeeMeR napisał/a:
any, GoAra jest okropna aktorsko.


Pisałam...Niestety. Potem jest odrobinę lepiej. Albo się człowiek przyzwyczaja.

BeeMeR - Pią 23 Lut, 2018 08:26

Admete napisał/a:
Podobał mi się motyw szamanek i łączności między czasami.
Mi też, jak i "zamiana" głównej bohaterki, jakby skorelowany z oddaniem talizmanu, ale mam problem z motywem gdy Zły zostaje omc zastrzelony, po czym wstaje i próbuje strzelać raz jeszcze - zawsze mi się kojarzy blondyn ze Szklanej Pułapki, który wstaje z dzikim wrzaskiem by umrzeć jeszcze raz. :roll:
Gdyby więc na koniec nieco inaczej poprowadzono finalny strzał....
;)

Go Ara jeszcze nigdy nie wydawał mi się tak fatalna jak w Blacku :roll: Jedna mina i wieczny grymas zranionej sarenki - masakra :confused3:
W Hwarangach czy YAAS przynajmniej z początku jej postaci miały jakiś power, humor, pazur - ta się głównie krzywi i jojczy. Może zyska z czasem albo się przyzwyczaję. Black jest wart tego małego poświęcenia ;)

Admete - Pią 23 Lut, 2018 08:46

Dla Blacka warto się poświęcić. A Return nadal mi się podoba. Najważniejszy jest scenariusz i dobra gra wszystkich. Nowa pani mi pasuje. Nie mam pojęcia, ci tam było źle i czego się spodziewała aktorka, a czego reżyser.
Trzykrotka - Pią 23 Lut, 2018 11:04

Go Ara przypomniała mi YAAS. Pamiętacie kolegę Spoko Gościu z tamtej dramy? Gra właśnie w dramie, której widziałam już z kilkanaście wersji tytułu. Niech będzie, że Laughter On Waikiki. Drama jest z serii młodzieńczych i podobno na równi obrzydliwa jak przekomiczna. Ot, jak to w obrazach o 20-letnich panach. Ale Spoko Gościu trzyma wysoko sztandar. Sparowali go z Rudą (tu jest czarna :mrgreen: ) z Dostawców. Dziś na tumblrze oberzałam, jak ponowie w ramach ekspiacji robią dla pań taniec a la Goło i Wesoło przed komisariatem - o rany :rotfl:
I jeszcze jedno, co mi się nieoczekiwanie przypomniało odnośnie YAAS. W Hwayugi mamy nie tylko wspólny powrót na ekrany pary Cha Seung Won - Lee Seung Gi, ale trójcy! Bo Patriarcha w YAAS grał sympatycznego sierżanta - bufor pomiędzy komendantem, a żółtodziobami.

Aragonte - Pią 23 Lut, 2018 11:17

Zaczynam rozważać, czy nie obejrzeć w końcu YAAS, które u mnie leży od wieków :wink: Duet CSW i LSG mnie kusi, nie ukrywam.

Ciekawe, co oznaczają te zdjęcia:
https://forums.soompi.com...09483caf9bff59f
BuJa, ale w ciuchach w stylu JSM :mysle: Kandydat ją zatrudnił w swoim komitecie wyborczym czy znowu wchodzą w grę jakieś matactwa z zamianą dusz? Oby nie, tfu, tfu.

BeeMeR - Pią 23 Lut, 2018 11:34

U mnie Black zatrzymał samochód metodą Koszmity - zachwyconam ;)


Pedofilowi nie powiem co bym zrobiła, ale na pewno nic miłego :uzi: :uzi: :uzi:

Aragonte - Pią 23 Lut, 2018 11:35

BeeMeR napisał/a:
U mnie Black zatrzymał samochód metodą Koszmity - zachwyconam ;)

Dobrze, że nie dałaś się zniechęcić Go Arą - Black jest wart poświęcenia, IMHO :wink:

Trzykrotka - Pią 23 Lut, 2018 12:01

W YAAS Go Ara ładnie wypadła, podobała mi się tam.

Aragonte napisał/a:

Ciekawe, co oznaczają te zdjęcia:
https://forums.soompi.com...09483caf9bff59f


A to na pewno z dramy? :mysle: Wyglądają jak akcja Lee Se Young odpowiada dziś na pytania widzów :mysle:

Aragonte - Pią 23 Lut, 2018 12:02

Trzykrotka napisał/a:
A to na pewno z dramy? :mysle: Wyglądają jak akcja Lee Se Young odpowiada dziś na pytania widzów :mysle:

Nie wiem, prawdę mówiąc, przekleiłam linki z Soompi. Zobaczymy niedługo :)

BeeMeR - Pią 23 Lut, 2018 14:02

W YAAS GA miała zdecydowanie trafniejsza rolę - tu wygląda i gra nieciekawie - może przez kontrast z Blackiem, który jest eleganckim, zapiętym na ostatni guzik (od czasu jak zaczął nosić niewymowne tudzież spodnie ;) ) wygadanym, cholernie przystojnym manipulatorem :serduszkate: o bardzo konkretnym celu. Ona zaś jest ładna, ale ubiera się jak Gagarinka (ś.p. wariatka z naszej wioski, zawsze nosiła tego typu spódnice na spodnie, tylko miała z pół wieku więcej i gadała od rzeczy tudzież wiele razy dziennie kursowała po procenty ;) )


a zachowuje nieraz gorzej - to najgorszy typ heroiny, takiej co gada do siebie i robi głupoty (np. rzuca skórki od banana na jezdnię, nie patrzy co robi albo mówi itp.) czasem dla niepoznaki umie kopnąć gościa w czułe miejsce albo wyszczekać jakąś odpowiedź, ale najczęściej się jąka - w moim odczuciu proporcje postaci są zaburzone na rzecz "głupia" :roll: Plus aktorstwo GA nie pomaga :P

Za to Blackiem jestem zachwycona :serce2: - pokręcony - tj. skoncentrowany na w/w celu cudnie :mrgreen: no i faktycznie, nie zaszkodzi mu oswoić nieco ludzkich odruchów i uczuć ;)

Admete - Pią 23 Lut, 2018 14:04

Black jest wspaniały :) Faktem jest, ze gdyby nie on, to bym nie obejrzała. Aktor trafił na swoją rolę. Tej scenarzystce męskie postacie wychodzą lepiej niż kobiece. W GG też to było widać, choć postać i aktorka o niebo lepsze. Ale Jo Seung Woo jako Ki Dong Chan :serce:
Aragonte - Pią 23 Lut, 2018 14:19

BeeMeR napisał/a:
Za to Blackiem jestem zachwycona :serce2: - pokręcony - tj. skoncentrowany na w/w celu cudnie :mrgreen: no i faktycznie, nie zaszkodzi mu oswoić nieco ludzkich odruchów i uczuć ;)

Black jest fantastyczny :serce2:
A Joseoński Kapelutek i Raper już się do niego wprowadzili? :wink:

BeeMeR - Pią 23 Lut, 2018 14:51

Aragonte napisał/a:
Joseoński Kapelutek i Raper już się do niego wprowadzili?
Oczywiście :lol:
A tak się Black starał pozamykać wszelkie drzwi i drzwiczki :lol:
Kapelutka znam i lubię :mrgreen:


Rapera chyba nie i nie jestem pewna czy rozpoznam przy następnym spotkaniu ;)

Agn - Pią 23 Lut, 2018 15:12

Chcialam sie poskarzyc (wy juz pewnie dawno zapomnialyscie o tej akcji, tylko ja jedna spozniona), ze jakkolwiek Zombie ma u mnie cieple miejsce w serduszku, tak w 12. odcinku zachowala sie, jakby jej mozg juz dawno bez reszty zgnil. Byl telefon: "Hej, opiekujemy sie twoja mama, mozesz przyjsc?" i srrruuuuu ja z dachu. I teraz znowu telefon: "Hej, opiekuje sie twoja mama, mozesz przyjsc?" - co robi Bu Ja? Lezie! :zalamka: Tak strasznie slaby jest ten moment pchniecia akcji do przodu. Ech...

Edycja: A potem wlazla do kontenera, jasny pierun... :frustracja:

Trzykrotka - Pią 23 Lut, 2018 15:32

Agn, ona cały czas tak miała, jak dziecko. Przecież gdyby nie była zombie o gnijącym mózgu zorietowałaby się szybko, że facet, który ją nagabuje przy samochodzie (tym samochodzie, który ją zabił) to podejrzany typ. On się wyparł, że ją zna, a ona na to "a to przepraszam, może nie poznałam, bo mózg mi gnije." Zombie była totalnie nieporadna, nawet kiedy zapalała świece to robiła to tak koślawo. Dlatego ja się wcale nie zdziwiłam, że dała się podejść bez jednego podejrzenia.
Aragonte - Pią 23 Lut, 2018 15:59

Agn napisał/a:
Edycja: A potem wlazla do kontenera, jasny pierun... :frustracja:

I już z niego de facto nie wyjdzie...

Aktorka grająca zombiaczkę jest niezła - ładnie różnicowała jej zachowania.

BeeMeR - Pią 23 Lut, 2018 19:59

Ani trochę się nie czepiam, że Blackowi nie widać kłębów dymu wyłażących spod czarnego garnituru, a innemu (motocykliście) spod czarnej kurtki wyłażą obficie - wiadomo: garnitury rulez :cool:
:serduszkate:

Z głupotek: śmiałam się, że w RR zmiana koloru włosów nastąpiła "na poprawę humoru" a tu na db odnajdywanie drugiego dna w temacie włosów :lol:
Cytat:
Su-ho starts getting real and his hair goes from brassy fake to natural tones.
Cytat:
I think that maybe Suho used the red hair as a small rebellion since it was all the control he'd have with his stepmother. Now that he's pushed to stand up for what he wants, he won't need to try and do little things like that. Cue hair change!

Cytat:
I do see how the show is using his hair as a reflection of what he reveals about himself. The red was a disguise of sorts, whereas the return to black hair is a return to self.

;)

Aragonte - Pią 23 Lut, 2018 20:21

BeeMeR napisał/a:
Ani trochę się nie czepiam, że Blackowi nie widać kłębów dymu wyłażących spod czarnego garnituru, a innemu (motocykliście) spod czarnej kurtki wyłażą obficie - wiadomo: garnitury rulez

Zwłaszcza czarne jak smoła :wink:
A jak mu pięknie będzie w stroju Joe Blacka :serce:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group