Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce
Anaru - Nie 09 Mar, 2014 23:30
| Agn napisał/a: | Przedstawiam państwu...
100 powodów, by kochać Ryana Goslinga |
To ma sens, może sie przerodzi w serię "100 powodów..."
Ale jakoś nie widzę obślinionych komentarzy pod spodem.
Eeva - Pon 10 Mar, 2014 09:09
Hahahaha.. Z chęcią spojrzę na to cudo
Anaru - Pon 10 Mar, 2014 09:29
A jak spojrzysz to się podziel refleksją
Eeva - Pon 10 Mar, 2014 09:34
Obawiam sie, ze tylko spojrzę, bo mimo mojej wielkiej milosći do Ryana, chyba nie będę w stanie wybulić kasy na to coś...
Anaru - Pon 10 Mar, 2014 09:36
Zaszyj sie w kąciku w Empiku i możesz czytać od dechy do dechy z odpowiednim namaszczeniem podziwiając gołe klaty
Agn - Pon 10 Mar, 2014 10:02
| Anaru napisał/a: | aszyj sie w kąciku w Empiku i możesz czytać od dechy do dechy z odpowiednim namaszczeniem podziwiając gołe klaty |
Zwłaszcza, że lektura zajmie ci jakieś 5 minut.
I niech cię ręka Eru broni przed kupnem. Lepiej nabądź sobie za tę kasę coś do czytania.
Anaru - Pon 10 Mar, 2014 10:34
Agn, ja sobie obadam klatowy obiekt jak was tam kiedyś nawiedzę. No, chyba, że wszystkie egzemplarze zostaną wykupione na pniu.
Agn - Pon 10 Mar, 2014 11:27
Tak, z pewnością. Istny szał jest na tę książkę.
Anaru - Pon 10 Mar, 2014 11:46
Tak przypuszczałam. Dłuuugie kolejki, wyrywanie sobie, dantejskie sceny i te sprawy? Spooooko, na pewno będzie dodruk na kredowym papierze.
Agn - Pon 10 Mar, 2014 11:51
Powinna też być edycja specjalna - wielkoformatowa, w twardej jak skała oprawie, na kredowym papierze i z okularami 3D! Taka dla die-hard fanów.
Lady_Joanna - Pon 10 Mar, 2014 12:51
Ekhem .... a kto to jest ten Ryan Gosling?
BeeMeR - Pon 10 Mar, 2014 13:39
| Lady_Joanna napisał/a: | | Ekhem .... a kto to jest ten Ryan Gosling? | I to jest najlepszy komentarz
Odpowiem tyle, że taki jeden aktor. Kt6o czyta takie bzdury jak 100 powodów...?
Bo jeszcze 10 powodów to można przelecieć wzrokiem... w internecie
Anaru - Pon 10 Mar, 2014 14:00
| Lady_Joanna napisał/a: | | Ekhem .... a kto to jest ten Ryan Gosling? |
Całkiem niezły aktor z nieco niewyjściową facjatą.
(ale jak widać gusta są różne i są takie zagorzałe fanki, które piszą o nim książki )
Tu sobie zerknij, na początku jest nawet goła klata
http://instagram.com/ryan_gosling
Tu masz filmografię, może gdzieś go widziałaś
http://www.filmweb.pl/person/Ryan.Gosling
Tu zaś przypuszczalna zawartość książki
https://www.google.pl/sea...mgdii=_&imgrc=_
A tu widzę, że robi coś więcej niż tylko gra w filmach
http://img2.demotywatoryf...alistka_600.jpg
Lady_Joanna - Pon 10 Mar, 2014 14:14
A za te ostatnie działania to rzeczywiście brawa się należą. Gościu dorobek ma imponujący, ale chyba w żadnym filmie go nie widziałam , mało oglądam filmów. Aż jestem ciekawa czy ktoś tą książkę kupi ...
BeeMeR - Pon 10 Mar, 2014 14:17
| Anaru napisał/a: | Całkiem niezły aktor z nieco niewyjściową facjatą. | Ta facjata nie jest taka znowu niewyjściowa, tylko trochę nieruchawa mimicznie
Agn - Pon 10 Mar, 2014 16:40
Gosling jest naprawdę dobrym aktorem (IMHO). Widziałam go np. w Fanatyku, był też w Pamiętniku na podstawie Sparksa.
Lubię go, acz bez wywieszania języka. I żeby książki o nim pisać takie...? O Paulu Newmanie czy Lee Min Ho bym nawet nie zrobiła takiego czegoś.
Caitriona - Pon 10 Mar, 2014 17:36
Mam identyczne zdanie co Agn. Ja go lubię i lubię oglądać filmy w których gra. Zaczęło się od Fanatyka, a najbardziej go chyba lubię w Lars and the Real Girl. Tek książki o nim czytać nie będę, ale filmy z nim będę oglądać dalej.
Anaru - Pon 10 Mar, 2014 20:18
Ja go tez lubię, widziałam go w kilku filmach, to dobry aktor. Ale nie szaleję za nim i nie zbieram z nim filmów, nie mówiąc już o fociach z gołą klatą . Ale całkiem rozumiem, że ktoś może za nim szaleć, uwielbienie chodzi różnymi drogami .
Eeva - Wto 11 Mar, 2014 08:46
| Caitriona napisał/a: | | Lars and the Real Girl |
To był bardzo dobry film
Ja kocham Ryana, bo jest takie piękny i słodki az chce sie go przytulić
Lady_Joanna - Wto 11 Mar, 2014 11:42
Tak go zachwalacie, że będę musiała kiedyś jakiś film z nim zobaczyć
Anaru - Wto 11 Mar, 2014 23:59
Zobacz bo warto, to jest dobry aktor. Miłość Larsa była świetna.
Agn - Pon 17 Mar, 2014 23:54
Pani J R Ward jest znana z cyklu o Bractwie Czarnego Sztyletu, znanym w kręgu moich księgarskich znajomych jako cykl o wampiórach z monstrualnymi (wiadomo czym).
Wampiry popijały krew i chędożyły na potęgę przez ileśtam tomów, każdy hojnie wyposażony przez naturę tam, gdzie trzeba, a nawet tam, gdzie nie trzeba.
Ale nic to, teraz zaczął się nowy, fascynujący cykl książek. Wampiry myślicie? Nie! Wilkołaki? Błąd!
Upadłe anioły!
Czy robią coś innego niż wampióry?
W zasadzie nie - spotykają na swej drodze odpowiednią kobitę, z którą się chędożą na potęgę, niby tam jakaś akcja do tego dochodzi, ale jest mało istotna, anioły, rzecz jasna, obdarzone są nad wyraz obficie przez matkę naturę tam gdzie trzeba, a także tam, gdzie nie trzeba.
Losowo otwieram sobie książkę i cóż - natrafiam na kolejną scenę zerotyczną (pornola...) przy użyciu słów powszechnie uznanych za niecenzuralne. I kiedy on jęczał, ona go pocierała w różnych miejscach, potem on jej robił różne rzeczy, a ona jęczała i wzywała różne istoty nadprzyrodzone z rozkoszy, a potem ona znów jemu dobrze czynić poczęła... i nagle pan upadły anioł zapiał obelżywym słowem podkręconym przez "mać" po czym jęknął:
- Zlałem się!
Nie wierzę! Czytam raz jeszcze - no jako ten wół tępy stoi "zlałem się". Nie wiem, czy przypadkiem tłomacz po wszystkich określeniach narządów płciowych kobiecych na p i na c oraz męskich na f i na ch uznał, że słówko "spuściłem" jest zbyt wulgarne, zaś "doszedłem" zbyt subtelne i pognał na manowce poezyji szukać, dość, że upadły anioł dokonał rzeczy ponoć niewykonalnej fizycznie, a mnie dostarczył takiej uciechy, że dochodzące z choroby gardło rozbolało mnie podwójnie.
Odnośnik do tegoż arcydzieUa zapodaję: http://www.matras.pl/upadle-anioly-misja.html
Anaru - Pon 17 Mar, 2014 23:59
ArcydzieUo kusi niepomiernie
| Agn napisał/a: | | każdy hojnie wyposażony przez naturę tam, gdzie trzeba, a nawet tam, gdzie nie trzeba. |
Khem, znaczy gdzie nie trzeba wyrasta mu cos dodatkowego?
Agn - Wto 18 Mar, 2014 00:00
Nie, w sensie że facetowi naprawdę niepotrzebna jest organ jak kij bejsbolowy, ale według pani Ward - jest to atrybut nieodzowny.
Anaru - Wto 18 Mar, 2014 00:02
W końcu to istoty nadprzyrodzone, to i bejsbole powinny robić nieziemskie wrażenie na potencjalnych użytkowniczkach.
|
|
|