Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty
Aragonte - Sob 18 Sie, 2018 23:15
No dobra, przesadzilam z tym porownaniem Pewnie przez to, ze Portret damy czytalam wieeeki temu..
Ale moge nadal Pierwszego z Serka nie lubic?
Dojechalam w tlumaczeniu do porownania falszywych ksiag rachunkowych Kima do obreczy Sun Wu-kunga i chyba niedlugo padne... tj pewnie jeszcze cos obejrze, starajac sie wylaczyc mozg
BeeMeR - Sob 18 Sie, 2018 23:31
Moim zdaniem AM97 było bardziej fizjologiczne i wrzaskliwe = męczące - tu fanki szybko rozmyły się w innych wątkach. Teraz się pozwalamy masować:
i rozmawiamy po męsku o kobiecych sprawach (początki menopauzy)
Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 00:39
Potwierdzam: AM 1997 jest duzo bardziej wrzaskliwe.
Przypomnialam sobie wiekszosc siodmego odcinka AM 94 - nadal calkiem go lubie. Gorrace lato, mecz Chillbonga, spanie pokotem w salonie i sluchanie znanej nam z AM 88 nocnej audycji radiowej... Fajne to bylo
Trzykrotka - Nie 19 Sie, 2018 00:48
AM 1997 było fizjologiczne, ale nie na siłę obrzydliwe. Pamiętam, że zanim zdążyłam się wciągnąć w AM 1994, już mnie odrzuciło na widok braku chusteczki do nosa wśród rzeczy heroiny. Tamta fizjologia wiązała się po prostu z życiem w jego najprostszych przejawach, tutaj była jakby na siłę. Nie wiem, pewnie kiedyś wrócę do środkowej części, żeby mieć już całość obejrzaną, ale na razie nic a nic mnie w niej nie nęci. AM 1997 miała przynajmniej In Guka....
.... który już kręci nową dramę Są już pierwsze zdjęcia
https://overthinkingkdrama.tumblr.com/post/177098454682/junkobato-first-images-from-upcoming-kdrama
Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 00:55
To chyba przez Trasha te obrzydliwe pomysly
Drame In Guka chetnie wyprobuje
Na razie wlaczylam osmy odcinek AM 94.
Agn - Nie 19 Sie, 2018 01:32
| Trzykrotka napisał/a: | AM 1997 było fizjologiczne, ale nie na siłę obrzydliwe. Pamiętam, że zanim zdążyłam się wciągnąć w AM 1994, już mnie odrzuciło na widok braku chusteczki do nosa wśród rzeczy heroiny. Tamta fizjologia wiązała się po prostu z życiem w jego najprostszych przejawach, tutaj była jakby na siłę. Nie wiem, pewnie kiedyś wrócę do środkowej części, żeby mieć już całość obejrzaną, ale na razie nic a nic mnie w niej nie nęci. AM 1997 miała przynajmniej In Guka....
.... który już kręci nową dramę Są już pierwsze zdjęcia
|
Brązowy grzyb. Ech... Dlaczego?!
Ale pewnie spróbuję.
SIG, ja cię proszę - zrób dramę, która mnie ucieszy, co? I żeby ta pani mnie nie denerwowała... znaczy się jej postać, bo aktorkę widziałam w D-Day i choć miałam ochotę jej bohaterkę zarąbać siekierą, to do samej aktorki nie mam uwag krytycznych.
Słoneczko nr 8, strzelanina była, Samuraj nabruździł, ale udało się wykiwać kogo trzeba. Spotkanie Eugene'a z królem to też ciekawa scena pod każdym względem (król grał w Kropkach! i jeden z właścicieli lomardu też tam grał - pół kropkowej obsady tu się plącze ), zwłaszcza podobała mi się reakcja króla na wieść, kim jest Eugene. I jak bardzo trafnie ocenił go, kiedy Eugene już wyszedł.
Minister się fochał i kajał, że byle niewolnika sprowadził przed boskie oblicze króla.
Król: Jego pochodzenie niczego nie zmienia. Spojrzenie miał zimne, mówił bez uczucia, a przekaz tłumacza był pesymistyczny. Ten człowiek tak samo myśli o Joseonie.
Wraz z panną doszli do przytulenia. Kolejne etapy "lobu" - wpadła mu w ramiona, trochę się nie spodziewał. I taki zaskoczony został z rękoma wiszącymi wzdłuż ciała, kiedy panna się w niego wtulała.
Admete - Nie 19 Sie, 2018 06:38
U mnie teraz do oglądania zostało tylko Life i Voice. Będę cierpliwie czekać aż scenarzyści od Smoków i reżyser od Signal i My Mister zrobią tego zapowiadanego seguka, bo chętnie bym coś ich autorstwa oglądnęła. Zarówno scenarzyści jak i reżyser są bardzo dobrzy, więc ciekawa jestem, jak im wyjdzie współpraca.
Alicjo Arang jest cudne, też polecam. Poza tym Signal. Misaeng i Missing Noir M ( w tym ostatnim grał aktor, którego oglądałaś w Mężu jakimś tam ). Signal i Missing to kryminały, Signal ma do tego element fantastyki - porozumiewanie się przez czas ), Misaeng to obyczaj o pracy w korporacji. Signal, Misaeng i Secret Foret to moja trójca najlepszych dram. Ostatnio też mi się My Mister spodobał, tego samego reżysera co Signal i Misaeng.
BeeMeR - Nie 19 Sie, 2018 08:02
| Trzykrotka napisał/a: | | AM 1997 było fizjologiczne, ale nie na siłę obrzydliwe | Kiedy tu na celu też nie jest obrzydliwość sama w sobie, ani "haha-pośmiejmy się z głupich kroków i min", tylko w każdym przypadku wychodzi zza tego inny zamysł, który w ten pośledni sposób został osiągnięty. Przez potrzebę sikania na autostradzie dochodzimy do długo odkładanej rozmowy Chillbonga z matką, a przez zbiorową rewolucję do szukania winnego (czyja mama podesłała nadpsute jedzenie
albo popsuło się w drodze?) i umiejętności przeproszenia za niesłuszne oskarżenia.
Nikogo jednak do oglądania nie namawiam, sama i z Aragonte się wystarczająco dobrze bawię
Nawiasem, zastanawiałam się z kim i kiedy skojarzą Małomówną - ciekawe czy zjedzenie chipsowego rożka - trofeum/relikwii od idola - i nieziemski opinkol jest wstępem do czegoś, bo to pierwsza interakcja panny z którymś z panów
| Aragonte napisał/a: | | To chyba przez Trasha te obrzydliwe pomysly | większość na pewno - to młody, niechlujny facet (Hwa Shin był dorosły i to nie tylko metryką, tak nawiasem ). Na szczęście mnie to nie obrzydza w takim stopniu by zepsuć oglądanie
| Agn napisał/a: | | Brązowy grzyb. Ech... Dlaczego? | Y...y... y
Czyli chyba nie chcą, żebym oglądała
Admete - Nie 19 Sie, 2018 10:25
Za kulisami Life:
BeeMeR - Nie 19 Sie, 2018 10:34
AM94 odc. 6
Bardzo ładny odcinek - zwłaszcza program ochrony mamy przed wygórowanymi oczekiwaniami zadomowionych już lokatorów o niespodziankowym twiście (chodzi mi o badania lekarskie i ich efekt) nie wiedziałam, więc jak stanowi przekaz odcinka o dawaniu prezentów - lepsze są te niespodziankowe (i trafione )
Pijackie gry "w butelkę" na okoliczność nieobecności rodziców są urocze - tak, na pewno nie wypili tej whiskey, co to "nie wiedzą nawet gdzie tata ją chowa "
całusy (i karniaki zamiast) znaczące
całus panów i reakcja Młodego potwierdza tylko moje podejrzenia co do jego orientacji
karniaki tych, co to się pogodzić nie chcą - coraz większy kaliber
no i kissu Chillbonga na bezwolnej pannie
Drama coraz bardziej wkręca że niby Chillbong jest mężem, no i stawia pytanie kto z tej piątki poślubił Małomówną - jakby to było najważniejsze Mam wrażenie, że do roli męża użyli statysty niepodobnego do żadnego z panów
Trzykrotka - Nie 19 Sie, 2018 10:34
Jakie fajne zdjęcia
Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 11:03
Siodmy odcinek AM 94 tez byl fajny - ja przelatuje sobie teraz dziewiaty, Chillbongie ma kolejny mecz, na ktory zaprosil panne, a poza tym probuje zlozyc wyznanie za posrednictwem tzw. magicznego oka (tych obrazkow, ktore byly ukryte wsrod na pozor przypadkowych wzorow - kojarze to, ale nigdy nie mialam ksiazki z nimi).
No i w tym odcinku AM 94 przecina sie z AM 88
Gre na kissy i karniaki z szostego odcinka pamietam, a jakze Rozsmieszyla mnie. Chillbong byl tak zadowolony z tego pijackiego kissu, ze sie nie przejal kara, jaka musial odbyc za opuszczenie treningu
Admete - Nie 19 Sie, 2018 13:18
Zostało mi już tylko 10 minut 7 odcinka. Alicja się ucieszy. Wychodzę, więc reszta wieczorem, ale może zdążę jej dziś wysłać.
Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 13:35
Ja mam zrobiony tylko kwadrans Chiefa Kima nr 4. Ale popracuje nad tym jeszcze dzisiaj.
Agn - Nie 19 Sie, 2018 14:12
| BeeMeR napisał/a: | no i kissu Chillbonga na bezwolnej pannie
|
To on jest jej wybrankiem czy ktoś inny? Bo widzę, że to Pasikonik...
Swoją szosą Pasikonik dobrze się czuje w roli Samuraja, gdyby ktoś spytał.
Trzykrotka - Nie 19 Sie, 2018 14:24
To ten drugi jest wybrankiem, nie Pasikonik, że zaspoileruję...
Podglądam dalej House Helpera i niezmiernie bawi mnie to, jak pokręcone są relacje międzyludzkie. Prawnik tak strasznie stara się spodobać Rudzielcowi, że przegląda podręczniki randkowania i głos mu się łamie, kiedy do niej dzwoni, a wystarczyłoby po prostu nie udawać... To znaczy - żeby ona nie udawała kogoś, kim nie jest, czyli wytwornej, zamożnej projektantki biżuterii Prawnik, nasz Kolczasty Król ze Zwierciadełka, ma piękny głos.
Agn - Nie 19 Sie, 2018 14:26
Aaaaa, ok.
Straszliwy spoiler. Nie wiem, jak to odchoruję.
Trzykrotka - Nie 19 Sie, 2018 14:32
| Agn napisał/a: | Aaaaa, ok.
Straszliwy spoiler. Nie wiem, jak to odchoruję. |
Pasikonik wyrasta na kawal porządnego aktora. Nie przepadałam za nim, ale bardzo podobał mi się w Romantic Doctor. Widziałam tej jego zdjęcia z musicalu Hedwig, w pełnym stroju drag queen. Bosko wyglądał. A jakie ma zgrabne nogi, fiu fiu.
| BeeMeR napisał/a: |
całus panów i reakcja Młodego potwierdza tylko moje podejrzenia co do jego orientacji |
Podobno tylko w AM 1988 nie było watku homoseksualnego.
BeeMeR - Nie 19 Sie, 2018 14:38
Fanki nie odchorowały, tylko była wielka chryja, że są "zchillbongowane" jako że pannę dostał Trash - jak dla mnie póki co ze wszech miar słusznie, bo oni się lubią, troszczą o siebie i znają na wylot. Teraz zaś zaczynają na siebie spoglądać nieco inaczej - tj. ona, która w pierwszym odcinku bez obciachu i pomyślunku ściągała z Trasha bokserki do prania teraz zawstydała gdy przy niej przebierał koszulę i spodnie na domowe. On zaś obserwował jak Chillbong wycisnął kissu na jej wstawionych ustach z namysłem, ale chyba daleko do tego, żeby mu coś świtało - w końcu musza dorosnąć Ona już mu wyznała że go lubi, ale trafiła akurat na prima aprilis, więc to potraktował odpowiednio
Drama jest imho sympatyczna, niestandardowa - nie ma tu więc Candy ani czebolskich książąt o popapranym dzieciństwie i z muchami w nosie - zwykli, mocno niedoskonali ludzie. No i drama też jest niedoskonała, alem jeszcze doskonałej nie widziała chyba
Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 14:59
Sympatyczna jest na pewno. I mnie sie te zwyczajne historie o zwyczajnych ludziach najbardziej w tej dramie podobaly. Trash nie jest moim bohaterem (tzn jest w porzadku, ale nic mnie w nim nie pociaga, nie ujal mnie jako postac), ale skoro panna go sobie wybrala, to niech go sobie ma Jak pisalam, ten watek byl dla mnie strasznie przewidywalny i mnie zwyczajnie znudzil. Wolalam sobie sledzic drugoplanowych i Chillbonga, mimo swiadomosci, ze jest tylko Drugim, a w koncu dramy jego obecnosc zostanie zredukowana do minimum, calkiem jak Yi Bang Ji w Smokach.
Awantury na Soompi byly na tyle potezne, ze watek na jakis czas zamykano. Szalenstwo
BeeMeR - Nie 19 Sie, 2018 15:25
Ano szaleństwo, które odbijało się szerokim echem także przy AM88 przez domniemaną analogię Po części przez to chciałam się z dramą zapoznać.
No i z każdym kolejnym odcinkiem upewniam się w tym, czego się spodziewałam - że drama ma niesztampowy pomysł, który sprawnie realizuje a niektórzy widzowie najwyraźniej niewiele myślą
Bo chwyt jest taki, że wiemy od odcinka bodaj nr 2, jak się nazywa przyszły mąż panny - Kim Jae Joon bodajże, a lokatorów znamy tylko pod ksywkami - Trash, Chillbongi, Samchunpo, Haitai Binggeure.
Są też pewne porównania zachowań dwójki panów, która się liczy - jak przy AM88 - jak wspomniany masaż: Trash robi pannie najzwyklejszy masaż ramion i dziewczyna topi się jak wosk Chillbong robi wypasiony masaż rozciągający i panna puszcza bąka - samo życie Można się skupić na: A. bąku że obrzydliwy, B. na Chillbongu że taki wspaniały, miły i ujmujący (i to zapewne zrobiła większość ) oraz C. można zobaczyć przyszłego męża w reakcji panny pokazanej przecież nie pierwszy już raz - tylko do tego trzema myśleć ponad punkt B
Podobnie było przecież z prezentami - bo obaj panowie wyjechali za granicę i mieli okazję kupić coś na lotnisku: Trash dał pannie wspomniane przez nią kosmetyki - pieruńsko drogi a niepotrzebny zestaw kosmicznych barw, Chillbong perfumy - niedostępne jeszcze drogą oficjalną albo jeszcze droższe plus 21-letnią whiskey tatusiowi I niby wszystko świadczy na rzecz Chillbonga póki panna nie zauważy reszty dedykowanych prezentów od Trasha - konkretnych słodyczy które lubi i poszukiwanego tomu mangi - i takich smaczków jest więcej - jak to w przypadku AM88, choć tam było to znacznie bardzie dopracowane - oczywiście nie będę ich wszystkich opisywać po kolei ale je widzę i mogę tylko kiwać głową nad "zchgillbongowaniem się" widzów
Może nawet ten mechanizm rozpracowania dramy cieszy mnie bardziej niż sama treść - taka sobie zwykła i faktycznie nieco przewidywalna opowieść o dojrzewaniu młodzieży i rozwoju ich uczuć.
Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 17:01
Bardziej podobala mi sie realizacja tej koncepcji w Answer Me 1988 (tamtejsza glowna pare tez preferuje, nie ukrywam). Ale okej, nie czepiam sie, pol serii 1994 obejrzalam z przyjemnoscia, a jak mnie drama zaczela nudzic, to przewinelam sobie to i owo.
BeeMeR - Nie 19 Sie, 2018 17:10
| Aragonte napisał/a: | | Bardziej podobala mi sie realizacja tej koncepcji w Answer Me 1988 | Mnie też, tak samo główna para AM88 jedna i druga tj. starsza i młodsza - ale widać, na czym się scenarzystka szkoliła i doskonaliła - dobre choć tyle, ile można wycisnąć z seansu
Jakbym się miała czepiać AM94 to co najmniej dwóch panów ma o 10 lat za dużo
Ten który tak długo jechał do pensjonatu, biedactwo (no ale wytykają mu że wygląda starzej niż metryka wskazuje, więc zmilczę) no i Trash wygląda na co najmniej 30-tkę.
Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 17:47
Ano wlasnie - nie lezy mi aktor w roli Trasha. Nie musial to byc pieknis, absolutnie, ale ktos blizszy wiekiem reszcie studentow. Ile on byl od nich starszy? 3 lata? A wyglada na starszego o 10-12. Wolalabym tez troche zlagodzona wersje jego niechlujstwa Za bardzo brzydliwa jestem. Ale okej, nie musze akurat tej parze kibicowac, tego kwiatu jest pol swiatu (dramalandowego ).
BeeMeR - Nie 19 Sie, 2018 18:07
Chyba 4 lata różnicy, a wygląda na 10 co najmniej, ten drugi również. Dobrze grają, więc się nie czepiam, choć to widać. Niechlujstwo jest wyraźne, ale skoro pannie nie przeszkadza - tj. umie go zmobilizować do ogarnięcia się - nie czepiam się ich, niech sobie Chillbong znajdzie kogoś kto doceni jego wysiłki i urodę
|
|
|