To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Witamy w dramalandzie! - odcinek 6

Agn - Śro 13 Maj, 2015 08:35

Ogladam wlasnie 9tke Hwajung - jest Kanemaru!!! :mrgreen:
Zdjecia wieczorem...

BeeMeR - Śro 13 Maj, 2015 11:41

Agn napisał/a:
- jest Kanemaru!!! :mrgreen:
a czy choć tym razem ma rolę mówioną? :mrgreen:

Ja wczoraj niemal na spokojnie sfiniszowałam Wampira - podobało mi się, może nawet bardzo:
a zatem w dwóch ostatnich odcinkach działo się sporo:
- była kobieta we krwi, były też setki znalezionych wyssanych do ducha ciał, był wampir odziany w maskujący sztormiak:


- była nowa (tj. nieznana mi) metoda przesłuchiwań policyjnych :shock:
przykuwamy gościa do hydrantu i w kole ratunkowym turlamy niezbędną ilość razy w dół zbocza - metoda okazuje się skuteczna ;)


- było ratowanie panny z płonącego samochodu (zachwyconam ;) )


- a przede wszystkim było poważne podejrzenie, że wampirem, który zamordował kilka setek ludzi jest nasz prokurator - on sam zaś podejrzenie miał inne:


Tak więc ostatni odcinek to już była piękna jazda bez trzymanki (może tylko pod koniec nieco za dużo dialogu, ale w normie), "ścigany" był przesłuchiwany, uciekał, lawirował, spuszczał łomot SWAT-owi (zachwyconam :mrgreen: ), pił krew, przyjmował wyznania i pomoc przyjaciela, stawał na linii... gazu podwładnej (bo miała pistolet na gaz akuratnie ;) ), oczywiście cały ten mroczny czas nosił eyeliner ale najważniejsze, że świetnie zbudowano napięcie, które dramy czasem psują nadmierną łzawością, nudą lub oczywistościami - tu też było trochę typowych zagrań, ale też w normie a nie nadmiarze - podobało mi się.


A na koniec zagadka zbrodni sprzed lat została wyjaśniona i znękany prokurator mógł odpocząć oraz zebrać siły na następny sezon - który niewątpliwie obejrzę w swoim czasie - czyli już niedługo :mrgreen:

Agn - Śro 13 Maj, 2015 14:43

BeeMeR napisał/a:
a czy choć tym razem ma rolę mówioną? :mrgreen:

A juści! Mówi po nippońsku i joseońsku. ;) Acz póki co był tylko w epizodziku (i miał koszmarną fryzurę).
BeeMeR napisał/a:
spuszczał łomot SWAT-owi (zachwyconam :mrgreen: )

Rozumiem, że wampir miał +100 do zajebistości.
BeeMeR napisał/a:
A na koniec zagadka zbrodni sprzed lat została wyjaśniona i znękany prokurator mógł odpocząć

W trumnie? :mysle:

A ja jestem także po 22. odcinku Kobitek. Wymysłów Potworzycy nawet nie chce mi się komentować. Gorsza niż bydlę, bo ponoć tylko krowa nie zmienia zdania, a ona nie tyle nie zmienia, co upiera się, że powinna kontrolować syna, robić mu pilota w mieszkaniu, żądać od niego kasy za wychowanie (bo właśnie się go wyrzekła), a potem kazać mu jechać won za granicę studiować (tak, w tej kolejności). Babsztyl jest tak niereformowalny i przekonany o swojej racji, że pomóc jej może jedynie leczenie psychiatryczne (acz moim zdaniem powinno być wyjątkowo drastyczne). :roll: Końcówka - obie mamuśki podziałały. Hyun Sook momentami jest równie niereformowalna jak Potworzyca. Acz ona dopuszcza czasem do siebie myśli, że nie musi być tak, jak ona chce. Tylko że co pójdzie krok ku lepszemu, to jej się zaraz cofa i ze zdwojoną siłą zwalcza związek swojej córki, jakby co najmniej związała się z alfonsem i rozważała karierę w wiadomym kierunku. :roll:
Zostały jeszcze 2 odcinki, zobaczymy, co będzie dalej.
Tymczasem Hyun Jung i Wydawca są tak rozkoszni, słodcy i zaświergoleni (i skonsumowali związek!), że się boję, czy czasem któreś nie zginie w jakimś wypadku samochodowym przed końcem dramy.
No i były chwile grozy, więc nieco się ociepliła wobec ojca.
Hyun Sook za to świetnie radzi sobie z uczniami i najwyraźniej sama będzie uczyć kucharzenia. Wreszcie jej się coś uda w życiu! Tylko żeby teraz pokonała menedżer Park, na którą nie mam siły, taka to jest durna baba. Raduje mnie jednak, że jej nowy szef chyba zdał sobie sprawy, jaką żmiję zatrudnił i powolutku zaczyna żałować. Dobrze mu tak! :P

Admete - Śro 13 Maj, 2015 15:29

Mam zaległości okropeczne...Nie mam czasu ciągle i tylko bym spała. Ciśnienie mam za niskie, a puls za wysoki. Podobno koleżanka, która zastępuję ma wrócić od czerwca. Oby to prawda była.
BeeMeR - Śro 13 Maj, 2015 18:43

Cytat:
W trumnie? :mysle:
Ech, no skąd, na ramieniu koleżanki (jak na fotce wyżej) - i nie miało to wymiaru romansowego, jak zazwyczaj.

Agn napisał/a:
A juści! Mówi po nippońsku i joseońsku. ;)
a to nowość ;) a po koreańsku nie łaska? ;)
Agn - Śro 13 Maj, 2015 21:04

Tehehehe w tej krótkiej scence zdołał pochwalić się oboma językami, więc odpowiadając na twe pytanie - łaska. I mówił. ;)
Czas by jakieś fotki machnąć, cobyście sobie obaczyły, jaka ta drama jest wstrętna wizualnie...

BeeMeR - Śro 13 Maj, 2015 23:20

Hwajung 5

Gwanghae dalej wybielają (acz może był tak szlachetny i całą krecią robotę wykonywali za niego etatowi źli), a w chwilach wyobcowania i smutku CSW wygląda tu nieraz jakby chciało mu się spać :P Ale na koniu i w czerni prezentuje się zacnie.
Z wybuchem łodzi to poszaleli, jakby tam cały arsenał pirotechniczny był,
Chwilami trochę dłużyzn, ale wciąż zdecydowanie na plus.
Wizualnie to cudo - stroje księżniczki to jakby hanboki balowe - ślicznie się układają. Bardzo ładnie są drzewa podświetlone nocą ;)
A ten doczepiony warkocz królowej-wdowy to już dalibóg widziałam :mysle:

Agn - Czw 14 Maj, 2015 06:57

BeeMeR napisał/a:
Gwanghae dalej wybielają (acz może był tak szlachetny i całą krecią robotę wykonywali za niego etatowi źli)

Pojęcia nie mam. Ewentualnie najpierw pokazują go jako takiego dobrego, co się totalnie potem zeźli. Mnie się to zresztą bardzo podoba. Jak mawiają - droga do piekła wyłożona jest dobrymi chęciami. Zresztą facet zaczął przecież całkiem nieźle (nałożył podatek na bogatych). I też nie uważam, że pragnienie niezależności i posiadanie własnej broni jest czymś złym, nie wiem, czemu mu się ludzie o to buntują. Dobrze im pod butem silniejszych czy jak?
Nie wiem, jak to wyglądało z historycznego punktu widzenia.
Edycja:

O, u Joanny Rurarz napisane jest m/w tak:
Gwanghae-gun przejął władzę po śmierci króla (król zmarł w niejasnych okolicznościach)
Cytat:
Młody książę zapowiadał się obiecująco, był bystry i zdolny i wydawało się, że pod jego rządami uda się wyprowadzić kraj na prostą po kryzysie związanym z wojną japońską. Pomny na niedawne doświadczenia władca zajął się spawami obronności kraju. Dzięki wymuszonej okolicznościami współpracy z Chinami, do arsenału koreańskiego wyposażenia na trwałe weszła broń palna i działa w stylu europejskim, które zaczęto także produkować w Korei. Zapożyczone z Chin sposoby musztry i szkolenia żołnierzy dawały nadzieję na odrodzenie sprawnej armii. Król Gwanghae wysunął pod adresem uczonych neokonfucjańskich słowa krytyki, gdyż według niego winni byli zaniedbań w kwestiach zachowania bezpieczeństwa państwa przed japońskimi najazdami. Odbudowane zostały Archiwa Narodowe, wydano wiele nowych ksiąg, ponownie uporządkowano system tabliczek identyfikacyjnych ho-pae i wprowadzono je na nowo do użytku.

Potem było napisane, że przyczyną detronizacji było to, że zbyt mocno zaangażował się w konflikty między frakcjami i w którymś momencie stanął zdecydowanie po jednej ze stron.
Jak widać aż taki zły nie był i mógł być w gruncie rzeczy przyzwoitym człowiekiem.

BeeMeR napisał/a:
Chwilami trochę dłużyzn, ale wciąż zdecydowanie na plus.

Hehe ja właśnie żadnych póki co nie zauważyłam. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
ten doczepiony warkocz królowej-wdowy to już dalibóg widziałam

Krakenica II miała coś takiego w Arang and the Magistrate.

Agn - Czw 14 Maj, 2015 07:32

Niach! Ktoś tu chciał wampira w hanboku? :mrgreen:

BeeMeR - Czw 14 Maj, 2015 12:12

Agn napisał/a:
Ewentualnie najpierw pokazują go jako takiego dobrego, co się totalnie potem zeźli
ufam że tak jest, bo inaczej będę go i jego zbolała minę na widok działań zuych przewijać - już teraz mam ochotę :bejsbol:
A jeśli nie - to nich każą mu robić coś więcej niż siedzieć i dumać w samotności :trzyma_kciuki:

Agn napisał/a:
nie uważam, że pragnienie niezależności i posiadanie własnej broni jest czymś złym, nie wiem, czemu mu się ludzie o to buntują
Tego to i ja nie wiem.

Cytat:
Krakenica II miała coś takiego w Arang and the Magistrate.
ona miała głównie obwarzanek wokół głowy :P
Nic to, pewnie etatowy warkocz6y stacji ;)
Przystań japońską też już widziałam - np. w filmach ;)
Dziewczynka - księżniczka wygląda prześlicznie w łachmanach - nawet ładniej niż w super pięknych hanbokach - nic dziwnego, że wszyscy mają podejrzenia, że to dziewczynka - za nic nie wygląda na chłopca, a już mowa ciała to zwłaszcza ;)

Agn napisał/a:
Ktoś tu chciał wampira w hanboku? :mrgreen:
Aaa, dziękować :kwiatek:
Ładnie mu :serce:

Admete - Czw 14 Maj, 2015 17:27

Joseońskiego Wampira już kręcą - ciesze się. Obejrzałam zaległe odcinki Falling For Innocence. Nadal mi się podoba ten serial, w zasadzie teraz chyba bardziej niż na początku, bo załapali właściwy rytm i bohater przestał być w zasadzie głupkiem, choć charakterek zachował ;) Podoba mi się też śledztwo i główny zły jest naprawdę zły i pokręcony. W 12 odcinku wyjątkowa udana byłą scena, gdy Min Ho rozmawiał ze zmarłym ojcem. KMM naprawdę zagra w tym seguku -

http://www.dramabeans.com...yoon-kyun-sang/

Ciesze się. Nawet jeśli serial nie będzie idealny, to mam nadzieję, że aktorsko KMM mnie nie zawiedzie. Podobno ma tez zagrać aktor, który w Pinokio grał starszego brata. Jestem za - nie chłopak się przebije na szczyt.

EDIT:

Po 7 odcinku Missing Noir M muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. Historie, które serial prezentuje nie są przekombinowane, a postacie ciekawe. Podoba mi się tez oszczędna gra wszystkich aktorów.

Aragonte - Czw 14 Maj, 2015 23:34

Zaczynam odliczać do Joseońskiego wampira :mrgreen:
Admete napisał/a:
KMM naprawdę zagra w tym seguku -

Super. Jestem pewna, że zagra bardzo dobrze.
Jakie on ma ładne dłonie :wink:

Agn - Czw 14 Maj, 2015 23:52

Aragonte napisał/a:
Zaczynam odliczać do Joseońskiego wampira

Siądź przy mnie, siostro w junkizmie oświeconym, ja to czynię już od jakiegoś czasu. :)

(Zaraz będą fotki z Hwajung nr 9, obiecuję!)

PS Coby pokazać, jaka jestem walnięta. Zauważyłyście, że często w dramach się podniecają herbatą żeńszeniową? I w dobrym tonie jest komuś ją ofiarować w prezencie? I w ogóle jaka ona jest zdrowa, cudownie wpływa na zdrowie, urodę i tylko czekam, aż ktoś powie, że na potencję?
No to zgadnijcie, co nabyłam dnia wczorajszego. Już mi się zdarzało pić tę herbatę i choć wiem, że ona rzadko komu smakuje, tak mnie bardzo. Ma specyficzny smak, ale jest idealna na wieczór. :)

Agn - Pią 15 Maj, 2015 00:11

No to zgodnie z obietnicą - są obrazki. Ale się hamowałam! Doceńcie!

No to Hwajung nr 9, jak to Hwajung ma w zwyczaju, oferuje...

1. Wstrętne widoki.


2. Absolutnie koszmarne ciuchy.


3. Na szczęście kobiety cieszą urodą.


4. Niektórzy mężczyźni też.


5. No i CSW - perła w tym całym bagnie. To właśnie na tę scenę się nadziałam przy sprawdzaniu i, och, jakże ona mnie zniechęciła! :serce:


6. W ogóle nie było żadnej wycieczki krajoznawczej.

(To ostatnie to łaźnia koedukacyjna, z której zszokowany Joo Won nie chciał skorzystać.)

7. Japońska dzielnica z panienkami wygląda wyjątkowo obmierzle, nieinteresująco i wręcz czarno-biało:

Nie wiem, jak ja zniosłam ten koszmar.

8. Nie było ani jednej ciekawej sytuacji.


9. Nawet jednego ujęcia na CSW takiego, by Agn omglała z wrażenia...


10. Nie pojawił się żaden nowy bohater...


11. W ogóle nie wiem, czemu się tak umartwiam. :mrgreen:
Ach, wiem! Po to, by obejrzeć Joo Wona w japońskim outficie, bo przecież jak się katować, to na maksa.



A z innych spraw...

BeeMeR napisał/a:
ufam że tak jest, bo inaczej będę go i jego zbolała minę na widok działań zuych przewijać - już teraz mam ochotę

Szczere pisząc - on mi się teraz o wiele bardziej podoba. Ta postać nabrała jakiegoś konkretniejszego rysu, zmieniła się i CSW od razu jakby się lepiej poczuł. :)
BeeMeR napisał/a:
ona miała głównie obwarzanek wokół głowy

Tak, ale w scenie, w której przyjmuje w swoje ciało demonicę ma ten warkocz właśnie taki. :)
BeeMeR napisał/a:
księżniczka wygląda prześlicznie w łachmanach

Też tak uważam. Znaczy się w ciuszkach królewskich bardzo mi się podobała, ale w tych męskich cała jej uroda nagle "wylazła" na wierzch, niczym nie przytłumiona. Będzie z niej piękna kobieta. :)
Admete napisał/a:
http://www.dramabeans.com...yoon-kyun-sang/

Ciesze się. Nawet jeśli serial nie będzie idealny, to mam nadzieję, że aktorsko KMM mnie nie zawiedzie. Podobno ma tez zagrać aktor, który w Pinokio grał starszego brata. Jestem za - nie chłopak się przebije na szczyt.

Bardzo się cieszę na tego seguka. :) Mniam, już się oblizuję. :) Będzie co (i kogo!) podziwiać. :)

Aragonte - Pią 15 Maj, 2015 00:31

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Zaczynam odliczać do Joseońskiego wampira

Siądź przy mnie, siostro w junkizmie oświeconym, ja to czynię już od jakiegoś czasu. :)

*przycupnęła z jabłkowym reddsem w garści i podziwia fotki ex-terrorysty*
Z Hwajung poczekam jeszcze (zwłaszcza że zaczęłam oglądać Detektywa widzącego duchy), ale Wampira pewnie będę oglądać na bieżąco :wink:

Agn - Pią 15 Maj, 2015 00:39

Aragonte napisał/a:
przycupnęła z jabłkowym reddsem

Boru, przeczytałam "sedesem". :zalamka:
Aragonte napisał/a:
Z Hwajung poczekam jeszcze

Doniosę, czy dalej będzie równie wspaniale. Na razie drama podoba mi się szalenie i każdy odcinek to prawdziwe święto. Nie tylko dlatego, że jest tak nie do opisania piękna, ale po prostu podoba mi się intryga, polityka (w dramach, serialach, filmach, książkach - lubię, w realu niekoniecznie), wątek przygodowy, a i czeka nas trójkąt miłosny (i oby nie czworokąt). Przepiękna muzyka i w ogóle. I na wszystko jest czas. Niepotrzebnie się (póki co) bałam tych 50 odcinków, bo wszystko ładnie, równomiernie rozłożone i nie nudzi.
BeeMeR ma inne zdanie, ale nie wszystkim podoba się to samo. Mnie bardzo, CSW czy nie. Po prawdzie nieszczególnie zachwyca mnie dorosły Joo Won, a nie przeszkadza mi ani trochę w radości z dramy. To coś znaczy. :mrgreen:

Wracając do tematów wampirycznych - rozumiem, że nie będziesz narzekać, jeśli właduję kolejne zdjęcia z planu, jak się tylko pojawią w sieci? :mrgreen:

PS Są pierwsze 2 odcinki Warm and cozy. Kończą się akurat Wredne baby. Oblecieć? Czy ktoś już się pisał na testera? :mysle:

BeeMeR - Pią 15 Maj, 2015 08:52

Agn napisał/a:
nie będziesz narzekać, jeśli właduję kolejne zdjęcia z planu, jak się tylko pojawią w sieci? :mrgreen:
ja na pewno nie będę :kwiatek:

Obleć, bo ja jakoś zapotrzebowania na WaC(ka? - sorry, tak mi się skojarzyło) nie mam, na Producera też jakoś. Z siostrami Hong to nie ustaliłam jeszcze czy się lubię - tj. TGL mi się bardzo podoba jak wiecie, ale Gumiho i MG odbieram jako kolorową watę cukrową, minimum treści, maksimum zamieszania, reklam, niezobowiązująco powiązanych lekkich scenek - przyjemne, ale nie mam obecnie zapotrzebowania a dodatkowo obsada mnie nie nęci.

po przerwie sięgnęłam po Sonatę - odc. 9 to straszne nudy - ona zrywa zaręczyny, by odpocząć emocjonalnie od obu panów, dać sobie czas, Narzeczony się absolutnie nie zgadza i nie przyjmuje do wiadomości zerwania, niezrażony sięga po "większy młotek" i publicznie ogłasza ślub w przyszłym miesiącu. LMH nie naciska aż tak, ale chce by ona się zdecydowała na któregoś, a nie trzymała ich obu w niepewności, żaden nie da jej świętego spokoju by się namyśliła porządnie co i jak. I kto. Ona wie, że kocha LMH, ale nie chce być z nim (bo wciąż nie jest pewna, czy nie kocha jego poprzedniej wersji). I tak w kółko całą godzinę :czekam2: , aż wreszcie ona ponownie przy rodzicach obojga zainteresowanych i decyduje się uciec z kurortu z LMH - aby uniknąć kolejnych nacisków i namów ex-narzeczonego.

Agn - Pią 15 Maj, 2015 09:15

BeeMeR napisał/a:
Obleć, bo ja jakoś zapotrzebowania na WaC(ka? - sorry, tak mi się skojarzyło) nie mam, na Producera też jakoś. Z siostrami Hong to nie ustaliłam jeszcze czy się lubię - tj. TGL mi się bardzo podoba jak wiecie, ale Gumiho i MG odbieram jako kolorową watę cukrową, minimum treści, maksimum zamieszania, reklam, niezobowiązująco powiązanych lekkich scenek - przyjemne, ale nie mam obecnie zapotrzebowania a dodatkowo obsada mnie nie nęci.

Mnie pani nęci. Facet nieszczególnie, ale pani bardzo. No to sprawdzę. Mam już przystawkę, więc mogę spróbować zagryźć. :)
BeeMeR napisał/a:
po przerwie sięgnęłam po Sonatę - odc. 9 to straszne nudy

Widzę, że drama jest równią pochyłą, na początku bardziej ci się podobała, a teraz tu nudzi, tam smęci. Ale jeśli wytrzymasz i będziesz oglądała dalej, to poproszę o wrażenia. :mrgreen:

BeeMeR - Pią 15 Maj, 2015 09:25

ależ wiadomo, że wytrzymam - drama jest nierówna, raz się dzieje, że hohoho, a raz tylko gadają - toć to melodramat wszakże, ten odcinek wyjątkowo melodramatycznie omawiał emocje wszystkich po kolei :spi:
Naiwnie ufam, że następny odcinek będzie lepszy :mrgreen:

BeeMeR - Pią 15 Maj, 2015 12:29

Hwajung 06

Szalenie mi się podobają losy księżniczki - piracki statek, ich łachmany, peruki, łysiny, rozczochranie - zachwyconam :serce:


kopalnia też cudna i wulkan rządzi ;) Młody faktycznie świetnie zagrał rozpacz i niemoc ochronienia księżniczki :oklaski:

Agn - Pią 15 Maj, 2015 16:24

BeeMeR napisał/a:
drama jest nierówna, raz się dzieje, że hohoho, a raz tylko gadają - toć to melodramat wszakże, ten odcinek wyjątkowo melodramatycznie omawiał emocje wszystkich po kolei

Czego nie prześpisz, to opowiedz koniecznie. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Szalenie mi się podobają losy księżniczki - piracki statek, ich łachmany, peruki, łysiny, rozczochranie - zachwyconam

Mnie też. Bardzo. W ogóle wątek przygodowy jest imho kapitalnie zrobiony. :)
BeeMeR napisał/a:
Młody faktycznie świetnie zagrał rozpacz i niemoc ochronienia księżniczki

Mówiłam? Mówiłam??? :mrgreen:

BeeMeR - Pią 15 Maj, 2015 16:59

Mówiłaś, a ja podtrzymuję - będzie z niego ciekawy aktor :oklaski:

Ja nie śpię przy Sonacie ja czytam inne rzeczy i najwyżej coś mi umknie ;)
jakieś och i ach najprawdopodobniej ;)

zooshe - Pią 15 Maj, 2015 18:12

Warm and Cozy - odc 1.
Ja już tradycyjnie będę robić za alternatywę gdyż po pierwszym odcinku bardzo mi się podoba. A czytałam, że drugi jest jeszcze lepszy, o czym dziś będę miała okazję się przekonać.
Brak mi porównania do innych dram sióstr Hong gdyż oprócz Mastera i TGL żadnej nie widziałam, ale ta jest jak na razie najzwyklejsza spośród całej trójki, żadnych duchów czy wadliwego serca, ale kroi się tajemnica narodzin.
Główną parę polubiłam od razu. Bohater choć przesadnie beztroski w stylu Piotrusia Pana to ani trochę nie jest zadufanym w sobie dupkiem jakim był początkowo Dokko czy Master. Jak on z nią słodko nieświadomie flirtuje. Yoo Yun Suk powinien stanowczo częściej grywać miłych facetów. :serce:

Admete - Pią 15 Maj, 2015 18:56

To się Trzykrotce pewnie spodoba. U mnie przesyt obyczajem, więc pewnie spasuję.
BeeMeR - Pią 15 Maj, 2015 19:40

Sensory 13

Jestem w połowie, świetnie mi się oglądało, bardzo ładnie wyszli z cliffhangera, ale teraz muszę zrzędnąć:
Misiek zaczął rzucać książkami Kwona i od razu mam mu ochotę przyłożyć - Miśkowi oczywiście, nie poradzę, chora jestem jak ktoś krzywdzi książki :uzi:
choćby nie wiem jaka idea mu przyświecała, zostawić książki, one są niewinne! :nudelkula1_zolta:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group