To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

Trzykrotka - Pią 14 Lis, 2014 15:58

Aragonte napisał/a:
Dla Admete i dla mnie też :wink:
Jaki on tu jest młodziutki :serduszkate:


Młodziutki i pełen życia - fantastyczny po prostu.

BeeMeR - Pią 14 Lis, 2014 16:21

Cytat:
Dla Admete i dla mnie też :wink:
I dla mnie :mrgreen:
śliczny chłopiec :mrgreen:

Iljimae - spoilery

Cytat:
Mnie ta drama zaskoczyła właśnie tym, o czym piszecie - stopniem emocjonalnego przeczołgania. Wilczek poniewierał, ale dawał na koniec kompres na rany, pozwalał uwierzyć, że wszystko stało się jak powinno, mimo kilku śmierci, których w prawdziwym życiu nie powinno być. Iljimae był bezlitosny.
No właśnie ja to chyba nie doprecyzowałam mojego odbioru Wilczka i Iljimae: Wilczek przeczołgał mnie w trakcie bardziej, bo ja w trakcie nabrałam przekonania, że ta historia nie ma prawa skończyć się dobrze, i nie mam na myśli tylko ewentualnej śmierci bohatera (acz też), ale choćby samych długich lat poświęconych na zemstę, zaparcie się samego siebie i współpraca tudzież życie ze znienawidzonym człowiekiem, odtrącenie kochanej i kochającej kobiety - opłakałam go sowicie. Plus Wilczek nie ma tylu komediowych wstawek, acz ma sporo pięknych widoków do ślinienia się, więc też nie jest tylko i wyłącznie "angstowy", za to Iljime potrafi rozbawić, ale i przejechać jak walec i na koniec zostawia z rozdartym sercem, podczas gdy Wilczek trochę goi rany, jak wspominałyśmy. Więc w efekcie nie jestem pewna która drama ma większy impakt - czas pokaże. Obie zobaczyć warto, to pewne.

Cytat:
Odcinek 18 kończy się tym, że sięga ona dłonią do maski. Nie widzimy, czy ją zdjęła, jak zareagowała na objawienie. Ale - nie miałyście wrażenia, że to było tak, że ona zdjęła mu maskę i - rozczarowała się? :mysle: Jej księżycowy bohater zamienił się w wioskowego błazna, którego nie znosiła - i ona tego chyba nie łyknęła
Ja to odebrałam nieco inaczej, acz podobnie. Ja od razu założyłam, że on jej koniec końców nie pozwoli się zobaczyć właśnie z tego powodu, jaki napisałaś, by bajka nie prysła i by nie oglądać jej rozczarowania - i jak wiadomo oddałam innym naukowym dociekaniom ;)
Niemniej ja nie jestem pewna czy jego obawy by się spełniły - ona twarda była, nie bała się przeciwstawić ojcu, tłumowi, podziałowi klasowemu itd.
Jednak wcale też nie jestem przekonana, czy ich miłość przetrwałaby próbę skrzeczącej rzeczywistości. :mysle:
Bo panna kochała Iljimae - spotkawszy go raptem kilka razy, może bardziej jako niedościgłe marzenie, jego prawdziwego "ja" nie znała wcale.
Bong Soo kochała właśnie to prawdziwe "ja", Yonga wraz z Iljimae i przeszłością Geoma. Nie zadając pytań ani nie stawiając warunków. Że nie wspomnę o tym, że w jej pocałunku jest o wiele więcej życia - jest wprost czarująca, ujmująca :flirtuje1:
Yong kochał obie - każdą inaczej, BS jako siostrę (ale to też piękne :serce: ), pannę trochę jak "święty obrazek".

Czekam na kolejne bredzenie :kwiatki_wyciaga: - to o masce jest szalenie ciekawe.

Anaru - Pią 14 Lis, 2014 17:45

Pozdrawiamy znad zupek :mrgreen: , dzisiejsze zupki sponsorują kształtne skośne marchewki oraz ta oto piosenka http://www.youtube.com/watch?v=_w-gMdy32n0 wersja początkowa :lol: na zmianę z Sori Sori :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Poza tym słuchamy grzecznie w kółko muzyki z Arang oraz Joseon Gunman :mrgreen: , już tam rozpoznałyśmy brzmienia tańców dworskich, Dona, OSO oraz Tańca Upiorów w Przeklętym Zamczysku. I coś tam jeszcze, ale nie pamiętam. :mrgreen:
Jeszcze przed nami 1/3 działania, więc i sposobność do dalszych ciekawych i pobudzających intelekt spostrzeżeń na tematy różne. :mrgreen: Grzeczne jesteśmy. :mrgreen:

Admete - Pią 14 Lis, 2014 19:28

Za Virgin Snow musze się rozejrzeć, ale zamierzam się zapoznać :) Jak dal mnie Panienka nie zdjęła amski. Ona mi w zasadzie w ogóle nie pasowała za bardzo. Chodzący ideał. W Princess Man bohaterka jest o niebo ciekawsza (reklama ;) ). Do Wilczka ciągle się przymierzam, ale chciałam skończyć Hero.
BeeMeR - Pią 14 Lis, 2014 21:10

Anaru napisał/a:
sposobność do dalszych ciekawych i pobudzających intelekt spostrzeżeń na tematy różne. :mrgreen:
Jestem ich niezmiernie ciekawa :mrgreen:

Anaru napisał/a:
Grzeczne jesteśmy. :mrgreen:
Ufam, że to jakaś metafora ;)
Skończyłyście już?


Hero nr 2

Hmm, póki co to nie jest moja drama, ale ma swoje dobre momenty. Nie chodzi mi o to, żeby była jakąś szczególnie zła, ale dobra też nieszczególnie. Ufam, że się rozkręci w ciekawym kierunku, jak Amete twierdzi. :kwiatek: Bo na razie to dość sporo dłużyzn było :roll: Niektóre sceny były tak sztucznie przeciągane, że jeszcze chwila a zaczęłabym przewijać. Bo oczywiście do tego dochodzi overacting - nie mówię tylko o JunKi, ale cała ferajna reporterów się w to wpisuje (no, fotograf najmniej) - widać tak ich poprowadzono.
Bohater jest hiperaktywny i za szybko mówi :roll:
Dla odmiany policjantka jest strasznie upierdliwa, zrzędzi tym podwładnym nad głowami jak osa, a uprzedzona jest nielicho. Ładna jest, serce ma na właściwym miejscu, dzieciaki odprowadzi, złych pobije.
oj, wolałabym, żeby to JunKi spuścił lombardzistom łomot, ale cóż począć. Zostaje cieszyć się tym, jak zwiewa truchcikiem :rotfl:

Szczególnie urzekło mnie zaś:
- oswojenie autobusu :lol:
- podpisywanie kontraktów :szacuneczek:
- kupowanie motoru (czytać: jak JunKi na nim siada :serduszkate: )
- oczy wiadomo czyje :serduszkate:
-makijaż reporterki :rotfl:

Anaru - Pią 14 Lis, 2014 21:59

BeeMeR napisał/a:
Skończyłyście już?

Owszem, padnięteśmy :thud:
Agn Wielka i Wspaniała już pewnie w domciu

Dzisiaj zupki sponsorowała ta emota:

Agn - Pią 14 Lis, 2014 22:25

Aragonte napisał/a:
To przypominam o numerze 4 i 5 :-P

Aaalmooooooost Paaaaaaraaaaaadiiiiiseeeee...

Staaand By Meeeeeee...

No tak...
Najpierw chciałam zaprzeczyć, ponieważ "Przeklęte Piosenki" to piosenki, które wżerają się w mózg i Agn ich słucha z własnej (no, prawie) nieprzymuszonej (khem) woli, dopóki mózg nie powie "dosyć tego!" i nie wywali ich za drzwi, a akurat tych dwóch piosenek unikałam jak ognia.
Ale przypomniało mi się, że należy im się miejsce na Liście Przeklętych Przebojów za banie ilekroć usłyszałyśmy którąś z nich w trakcie oglądania BBF w Warszawie. :lol:
BeeMeR napisał/a:
zastanawiałam się co dziś będziecie śpiewać :mrgreen:

Jeśli bardzo chcesz wiedzieć, to tu jest coś, co z braku lepszego słowa można nazwać sprawozdaniem: http://forum.northandsout...tart=425#403500
;)
Trzykrotka napisał/a:
Normalnie... :roll: nadążyć za wami nie można, nawet z czytaniem, a co dopiero z komentowaniem.

Welcome to hell, here's your cauldron. :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
A ty myślisz, że czemu on w tych Chinach tak urzęduje?

Nie wiem, myślałam, że go dubbingują i już.
No proszę, następny zdolniacha w kilku językach zasuwa. Dumna jestem z naszych chłopców, serio. :D
Trzykrotka napisał/a:
Ech, no (*purpurowieje z zazdrości) mówiłam już przy okazji oglądania YT z podmalowywania absów Shahrukha do OSO, siedzenia na plecach robiącego pompki LMH do Heirs, a teraz przy macanym Jun Ki w J Style też powiem - głupio sobie robotę wybrałam :frustracja:

:rotfl: Gdybyś była facetem, już bym ci się oświadczyła, ale niestety. :rotfl: Ale i tak cię kocham. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Żeby nam tylko drewna na podpałkę nie zabrakło (Jun Ki, słyszysz? :serce: ) to niechby festiwal trwał całą zimę i jeszcze dłużej. Nie wiem jak wy, ale ja nie mam dosyć :rumieniec:

Dosyć? Jakie dosyć??? Jadę na tej fazie radośnie i bez przerwy. Jak dobrze pójdzie, to jutro czymś skrzywdzę Anaru. :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
Będę wam jeszcze bredzić :kwiatek:

Bredź dalej, z przyjemnością czytam.
Aczkolwiek dla mnie sytuacja jest jasna - odcinek później pokazano, że maska nie została zdjęta. Możliwe, że cośtam Dobrej Panience zaświtało, jak zobaczyła Yong-ee, kiedy nie błaznuje, ale możliwe, że nie do końca (jak dla mnie jej księżycowy bohater pozostał dla niej niewiadomą i na swój sposób bardzo podoba mi się takie rozwiązanie).
Trzykrotka napisał/a:
kilka przypadkowych screenów przypadkowego aktora z jakiegoś filmu

Teraz ja będę bredzić jak potłuczona - dla mnie scena z deszczem była idealna i pięknie obrazowała w zasadzie całość filmu. I bariera językowa, i zrozumienie pomimo niej, i śliczny, delikatny romans dwojga bardzo młodych ludzi i po prostu piękno otoczenia.
Junki jest w tym filmie młodziusieńki (ale jaki sprawny i w ogóle! :serduszkate: ), ale uroczy, naturalny, uśmiechem mógłby zapalać okoliczne latarnie. W oczach ma radość, na rowerze jeździ jak szalony, a dla dziewczyny mógłby się nawet okaleczyć na stałe (jak rąbnął do za płytkiej rzeki, to aż podskoczyłam, że coś mu się stało), choć dobrze, że nic takiego się nie stało. Wykorzystano cały jego młodzieńczy potencjał, co przyspieszyło mi bicie serduszka do maksimum. Cudnie go filmowano i np. takiej scenie, kiedy z autentycznym zachwytem wpatruje się w zdjęcie dziewczyny jeszcze dodali kilka punktów do piękna. :serduszkate:
Wiem, że to nie jest odkrywczy film, ale bardzo ładny i na pewno jeszcze nie raz go obejrzę. W końcu milion razy oglądałam Jesienną miłość na podstawie Nicholasa Sparksa i uwielbiam ten film. Przy czymś takim się człowiek odpręży i pozytywnie naładuje. :)
Anaru napisał/a:
Grzeczne jesteśmy. :mrgreen:

Tiaaa, grzeczne. Szczególnie z tymi marchewkami. :sprytny:
Admete napisał/a:
Do Wilczka ciągle się przymierzam, ale chciałam skończyć Hero.

Ja już dzisiaj nie zdążę kolejnego odcinka Hero połknąć, choć miałam takie plany. Ale jutro wstaję wcześnie do pracy, więc wolę odpuścić i wstać przytomna.
Co do Wilczka - przyjmuję zakłady, że ci się spodoba. To jest za dobra drama, byś jej nie doceniła. :)
BeeMeR napisał/a:
Ufam, że to jakaś metafora ;)
Skończyłyście już?

Oczywiście, że metafora. Nie wiem, czego, ale na pewno.
I owszem - skończyłyśmy. :D
BeeMeR napisał/a:
Ufam, że się rozkręci w ciekawym kierunku, jak Amete twierdzi. :kwiatek:

A Agn potwierdza, jako że leci przez dramę na równi z Admete (chyba idziemy łeb w łeb, o ile się nie mylę).
BeeMeR napisał/a:
Bohater jest hiperaktywny i za szybko mówi :roll:

Przejdzie mu. :)
BeeMeR napisał/a:
Dla odmiany policjantka jest strasznie upierdliwa, zrzędzi tym podwładnym nad głowami jak osa, a uprzedzona jest nielicho.

Przejdzie jej. :)
BeeMeR napisał/a:
oj, wolałabym, żeby to JunKi spuścił lombardzistom łomot, ale cóż począć. Zostaje cieszyć się tym, jak zwiewa truchcikiem :rotfl:

No, w tej dramie Junki nie kopie za bardzo, raczej jest zabawny i nie ogarnia, jak kogoś trzasnąć należycie w zęby. Ale i tak lubię jego bohatera - jest sympatyczny.
Zresztą już pisałam, jaką stanowi uroczą mieszankę. Lubię go, po prostu. :)
BeeMeR napisał/a:
(czytać: jak JunKi na nim siada :serduszkate: )

No ba! Junki na motorze - niebiański widok. :)

Co by wam tu na dobranoc...? :mysle:
O, może to!

Admete - Pią 14 Lis, 2014 22:37

Moim zdaniem Hero jest najlepsze tak w środkowych odcinkach. Ogólnie dobrze, ze obejrzałam i nawet się sfazowałam, bo angstujący Junki jest najlepszy ;) , ale to nie jest do końca moja drama.
BeeMeR - Pią 14 Lis, 2014 22:43

Agn napisał/a:
Welcome to hell, here's your cauldron. :twisted:
Lepiej jej daj poduszkę i kadzidło, coby wygodnie jej było przyjąć pozycję wielbiącą ;)
Agn - Pią 14 Lis, 2014 22:46

Admete napisał/a:

Moim zdaniem Hero jest najlepsze tak w środkowych odcinkach. Ogólnie dobrze, ze obejrzałam i nawet się sfazowałam, bo angstujący Junki jest najlepszy ;) , ale to nie jest do końca moja drama.

Podejrzewam, że i moja do końca nie będzie, ale jest sympatyczna. I na pewno nie jest to guilty pleasure. Gdzieś tak w okolicach czwartego odcinka oglądało mi się już naprawdę dobrze. :)
Ale jeszcze przede mną końcówka perypetii sympatycznych reporterów. :)

Trzykrotka - Pią 14 Lis, 2014 23:36

Przeczytałam opowieść o zupkach i słowiku :rotfl: z przeklętymi piosenkami w tle i przypomniało mi się, że - o zgrozo - zapomniałyśmy o jeszcze jednym

Loveeeee is the momeeeeent :cheerleader2:

Po przemyśleniu sprawy maski i jej zdejmowania jestem za jednak za wersją Agn, że Eun Chae jej jednak nie zdjęła i w kwestii Iljimae pozostała świadomie nieświadoma. Głupia nie była, musiała wiedzieć, że taki romans musi pozostać w sferze niespełnionego marzenia. A co sobie myślała, to jej.

AAAAAAAAAAAA :excited: Na gooddrama pojawił się Man on the High Heels :excited:

Anaru - Sob 15 Lis, 2014 00:01

Trzykrotka napisał/a:
Loveeeee is the momeeeeent :cheerleader2:

O faktycznie :rotfl:

Agn napisał/a:
Tiaaa, grzeczne. Szczególnie z tymi marchewkami. :sprytny:

To ja z litości nie wskaże paluchem kto się w tą marchewę wpatrywał znacząco. :lol:

Agn, popłakałam się przy sprawozdaniu :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Chyba wyśle rodzince, niech wiedzą jak to robienie zupek wygląda w rzeczywistości. :lol:

Strasznie skonana jestem, a tu jeszcze było pranie do wieszania :zalamka:
Za to w nagrodę będzie drugie pół 13 odcinka Arang. :excited: Miałam zamiar obejrzeć rano, ale jak tylko otwarłam kompika i spojrzałam na pięknie uchwycone oblicze Ponurego Grabarza, który akurat wywlókł siostrę z pierwszego zdobycznego ciała, to akurat dokładnie w tym momencie zadzwoniła Basia. :mrgreen: To się nazywa idealne wyczucie chwili. :lol:
Ale co się odwlecze... :mrgreen:

Anaru - Sob 15 Lis, 2014 01:05

11 i 12 odcinek Arang za mną, kolejna śmierć Arang, przypuszczam, że nie ostatnia. :( Tym razem w obronie Szamanki, której wzajemna sympatia z Dol Soe ślicznie się rozwija i równie ślicznie jest pokazywana :serce: . Jak on ją pięknie broni przed tą bałwaniastą trójcą. :oklaski: I jaka ona jest całkowicie nieodporna na jego męskie wdzięki.

I wreszcie zaczyna się wyjaśniać sprawa demonicy-mamuśki, bo mi się kompletnie nic czasowo nie zgadzało. Bo jak to opuściła swojego syna jak był dzieckiem (chyba :mysle: ), a tu niby od 50 lat jest żoną tego zgreda Choi i przysposobiła sobie syna-naganiacza duszyczek. :roll: Ale teoria z przejmowaniem ludzkiego ciała na własność (kolejnego) ciała do mnie przemawia, przynajmniej kryje te wszystkie ewentualne nielogiczności. ;) Za to kompletnie nie przemawia do mnie jej wytrzeszcz. :? Zastanawiałam się nad jej młodą wersją w lustrze, bo w pierwszym momencie wydawało mi się, że to królowa z Faith, ale już wiem, że nie i że to dziewczyna brata Kim Tana z Heirsów. Nie poznałam jej w tej wersji. ;)

Paniczyk stanął przeciw swoim w obronie Arang - oj chyba go wzięło, bo to chyba nie tylko wypełnianie rozkazów mamusi? :mysle: Ale się czaił po krzakach, prawie niewidoczny... :lol:
I przeżywał kiedy Albercik niósł pomoc usta-usta, tzn gdy Sędzia dzielił się swym oddechem. Jaka to była ładna scena. :serce:

Arang dostała nowe stroje - mam nadzieje, że nieprędko będzie znowu umierała i nie od razu je zniszczy. A tak w ogóle to oni się przebierają na noc? Czy tylko zdejmują wierzchnią suknię? Bo mam wrażenie, że przynajmniej Arang śpi w tym, w czym chodzi.

Za to zgłupiałam - co to za dziecię umierające, które Sędzia (chyba Sędzia w retrospekcji? w takich kremowych ciuszkach) ratuje? I czemu tam jest ta jego matka, która uciekła chyba wcześniej (a może jak już był dorosły? :mysle: ) wpatrzona z wytrzeszczem w lorda Choi. :mysle:

Panicz-ninja jest bardzo zgrabny i pięknie się rusza. Ciekawe czy to on się faktycznie tak rusza czy jakiś dubler ;) . I nawet się stara gra twarzą. ;) Nie był w stanie zaatakować Arang - też go ładnie dorwało, aż mi go żal, bo to raczej nie zmierza ku dobremu końcowi... :(

A teraz jeszcze chwilka odcinka 13 na dobranoc i :spi:

Agn - Sob 15 Lis, 2014 07:23

Trzykrotka napisał/a:
AAAAAAAAAAAA :excited: Na gooddrama pojawił się Man on the High Heels :excited:

Na gryzoniu wciąż nie mogę znaleźć. :(
Ale to już niedługo!!! :excited:
Cytat:
To ja z litości nie wskaże paluchem kto się w tą marchewę wpatrywał znacząco. :lol:

Ja się wpatrywałam, albowiem obierałam ją i nie chciałam sobie palców pozdzierać, oczywiście. :sprytny:
Cytat:
Chyba wyśle rodzince, niech wiedzą jak to robienie zupek wygląda w rzeczywistości. :lol:

I tak NIC nie odda rzeczywistości. :rotfl:

O matko, muszę się zbierać, a tu ważne rzeczy się dzieją (szukam Man on high heels namiętnie. Anaru, BŁAGAM, sprawdź źródełka... :flirtuje1: )

Trzykrotka - Sob 15 Lis, 2014 08:42

Anaru napisał/a:

Zastanawiałam się nad jej młodą wersją w lustrze, bo w pierwszym momencie wydawało mi się, że to królowa z Faith, ale już wiem, że nie i że to dziewczyna brata Kim Tana z Heirsów. Nie poznałam jej w tej wersji. ;)

Ona chyba częściej gra w kostiumowych dramach niż współczesnych. Ładnie wygląda w kostiumie.

Anaru napisał/a:

I przeżywał kiedy Albercik niósł pomoc usta-usta, tzn gdy Sędzia dzielił się swym oddechem. Jaka to była ładna scena. :serce:

Każdy by przeżywał - Sato naprawdę poniosło - i jak pięknie na dodatek :serduszkate: On w ogóle kucał nad nią w takiej pozycji, że bez tego jego rozciągnięcia nie dałby rady ratować metodą na Albercika.

Anaru napisał/a:
A tak w ogóle to oni się przebierają na noc? Czy tylko zdejmują wierzchnią suknię? Bo mam wrażenie, że przynajmniej Arang śpi w tym, w czym chodzi.

Nie tylko w segukach tak robią. Chyba piżamy są przereklamowane :mysle:

Anaru napisał/a:
Za to zgłupiałam - co to za dziecię umierające, które Sędzia (chyba Sędzia w retrospekcji? w takich kremowych ciuszkach) ratuje? I czemu tam jest ta jego matka, która uciekła chyba wcześniej (a może jak już był dorosły? :mysle: ) wpatrzona z wytrzeszczem w lorda Choi. :mysle:


Czekaj, bo to bardzo ważna scena - dzieciak to właśnie jest nasz Sato :wink: Mamuśka zostawiła go żeby rzucać nienawistne spojrzenia na lorda Choi. A ratownik w kremowej szacie to nasz Nefrytowy Cesarz :wink: Przyjrzyj się, jakie ma oczy - przepiękne, ale żywcem nie Junkowe.

BeeMeR - Sob 15 Lis, 2014 11:36

Iljimae - spoiler

Trzykrotka napisał/a:
Po przemyśleniu sprawy maski i jej zdejmowania jestem za jednak za wersją Agn, że Eun Chae jej jednak nie zdjęła i w kwestii Iljimae pozostała świadomie nieświadoma. Głupia nie była, musiała wiedzieć, że taki romans musi pozostać w sferze niespełnionego marzenia. A co sobie myślała, to jej.
Oczywiście, że maski nie zdjęła, pewności nie ma i mieć nigdy nie będzie, ale ja myślę, że podejrzewa słusznie. Tylko co z tego, skoro dawno po zawodach :(


Arang

Anaru napisał/a:
Zastanawiałam się nad jej młodą wersją w lustrze, bo w pierwszym momencie wydawało mi się, że to królowa z Faith, ale już wiem, że nie i że to dziewczyna brata Kim Tana z Heirsów.
Ano ona :) Mnie się ta scena kojarzy trochę z Ursulą z Małej Syrenki - też w lustrze widziała swoje prawdziwe ja ;)

Anaru napisał/a:
Ale się czaił po krzakach, prawie niewidoczny... :lol:
Mogę się założyć, że ani Sato ani Arang ani szamanka go nie zauważyli.

Anaru napisał/a:
co to za dziecię umierające, które Sędzia (chyba Sędzia w retrospekcji? w takich kremowych ciuszkach) ratuje? I czemu tam jest ta jego matka, która uciekła chyba wcześniej (a może jak już był dorosły? :mysle: ) wpatrzona z wytrzeszczem w lorda Choi. :mysle:
&
Trzykrotka napisał/a:
dzieciak to właśnie jest nasz Sato :wink: Mamuśka zostawiła go żeby rzucać nienawistne spojrzenia na lorda Choi. A ratownik w kremowej szacie to nasz Nefrytowy Cesarz :wink: Przyjrzyj się, jakie ma oczy - przepiękne, ale żywcem nie Junkowe.
I brwi zupełnie nie Junkowe ;) Zacznij od brwi i oczu a dostrzeżesz Nefrytowego Cesarza bez problemu :)

Trzykrotka napisał/a:
On w ogóle kucał nad nią w takiej pozycji, że bez tego jego rozciągnięcia nie dałby rady ratować metodą na Albercika.
Nigdy nie patrzyłam na tą scenę pod kątem rozciągnięcia, ale masz słuszność - tj. myślałam o tym, że ja bym się tak nie zgięła, ale ja bym tak wielu ewolucji wykonać nie potrafiła, że nie jestem żadnym punktem odniesienia ;)

Za to wczoraj na dobranoc dokończyłam odcinek 9 - scenę nocnego oglądania kwiatków oraz walki (zwłaszcza walki ;) ) to już widziałam milion razy i dalej mi się podoba :serduszkate:

Admete - Sob 15 Lis, 2014 12:46

Virgin Snow jest na YT z angielskimi napisami, to kiedyś obejrzę. Z naciskiem na kiedyś, bo czas nie jest z gumy.
Aragonte - Sob 15 Lis, 2014 13:15

Admete, nie doczytujesz moich postów :wink: Oferowałam Ci już Virgin Snow, muszę tylko wysłać.

I wracam do doła.

Admete - Sob 15 Lis, 2014 13:28

Czytałam, ale nie chcę cie obciążać za bardzo. Masz co innego na głowie :kwiatek: Wyłaź z doła.
BeeMeR - Sob 15 Lis, 2014 13:39

Aragonte - wyłaź z doła :przytul:

Arang

Aniu, spotkanie małego przyszłego Sędziego z Nefrytowym Cesarzem w Joseońskich szatkach jest na koniec 11 odcinka - przypomnij sobie przy świeżym umyśle, bo to ważna scena. Jeśli będziesz mieć dalej problemy z umiejscowieniem czasowym lub wyjaśnieniem sobie logicznym co i jak to służę, ale jak skończysz dramę bo kilka kart jest jeszcze do odkrycia, więc za wcześnie nie chcę wyłuszczać co i jak :kwiatek:

A mówiąc, że lubię bardziej drugą lekcję samoobrony miałam na myśli bardziej drugą rundę, o tą:

(w pierwszej Sędzia ląduje u stóp uczennicy, wiadomo ;) )
a ona patrzy na niego tak przepastnym wzrokiem, że nic dziwnego, że Sędzia popłynął - albo nawet zatonął :serduszkate:
Tylko na razie to nie wiem które się bardziej wypiera już wyklutych uczuć - ale wiem, które będzie to robiło dłużej :P

Jestem w odcinku 10, wkrótce po tym jak Arang wielce nieudolnie kłamała/tłumaczyła się paniczowi jak to nic a nic ją z Sędzią nie łączy, jest tylko córką jego nauczyciela (co poniekąd nawet jest prawdą ;) ) :lol:

Aragonte - Sob 15 Lis, 2014 13:51

Admete napisał/a:
Czytałam, ale nie chcę cie obciążać za bardzo. Masz co innego na głowie :kwiatek: Wyłaź z doła.

To żaden wysiłek.
Z dołem tak łatwo nie pójdzie :roll:

Anaru - Sob 15 Lis, 2014 14:29

Trzykrotka napisał/a:
Anaru napisał/a:
Za to zgłupiałam - co to za dziecię umierające, które Sędzia (chyba Sędzia w retrospekcji? w takich kremowych ciuszkach) ratuje? I czemu tam jest ta jego matka, która uciekła chyba wcześniej (a może jak już był dorosły? :mysle: ) wpatrzona z wytrzeszczem w lorda Choi. :mysle:

Czekaj, bo to bardzo ważna scena - dzieciak to właśnie jest nasz Sato :wink: Mamuśka zostawiła go żeby rzucać nienawistne spojrzenia na lorda Choi. A ratownik w kremowej szacie to nasz Nefrytowy Cesarz :wink: Przyjrzyj się, jakie ma oczy - przepiękne, ale żywcem nie Junkowe.

BeeMeR napisał/a:
Zacznij od brwi i oczu a dostrzeżesz Nefrytowego Cesarza bez problemu

Skupiłam się na uszach i wydawało mi się, że to Sędzia :rotfl:

Ja to jednak chyba chwilami mam jak Monika :mrgreen:

Ubierz inaczej, uczesz inaczej, a nie rozpoznam. :zawstydzona2:

Ale dzięki :kwiatek: , to faktycznie Nefrytowy Cesarz :mrgreen: , co mi przynajmniej wyjaśnia kolejne sprawy :olsnienie: - dlaczego ma moc widzenia duchów, kto jest tym wspominanym Mistrzem, dlaczego ma jego atrybuty na wachlarzu (i tam chyba spinka tez była wspomniana) i dlaczego na jego widok Grabarz (akurat nie Ponury ;) ) uczynił tylko gest uszanowania i zniknął. Kolejny klocek mi wskoczył na miejsce w tej układance.

Skończyłam 13 odcinek Arang

A Ponury Grabarz nie miał jednak siły (odwagi?) by dźgnąć własną siostrę, chociaż wizualnie od tej jego siostrzyczki dość mocno odbiega. :roll:

Zaś Paniczyk ładnie chronił Arang własnymi plecami przed Mamuśką. Żal mi faceta, źle ulokował uczucia...

Piękna scena kiedy Sędzia (Sato? Sato to Sędzia?) wyznaje Arang uczucie i kiedy się zaczyna godzić z tym, że ona niedługo odejdzie. A mimo wszystko jest zazdrosny jak pierun ;)

O co chodziło z tym sakiem jabłkowym, który bałwany przyniosły Arang w uśmiechach i ukłonach? Napluli tam? Chcieli ją otruć czy jej się podlizać? :mysle:

BeeMeR - Sob 15 Lis, 2014 14:47

Anaru napisał/a:
Skupiłam się na uszach i wydawało mi się, że to Sędzia :rotfl:
Kiedy uszy tez ma inne - nie takie szpiczaste tylko bardziej słonikowo chlapciaste ;)

Anaru napisał/a:
Ubierz inaczej, uczesz inaczej, a nie rozpoznam. :zawstydzona2:
W dużej mierze wyszłam już z tego etapu (ale przerabiałam długo :lol: ) ale z kobietami nieraz jeszcze mam problem jak się przeczeszą ;)

Anaru napisał/a:
wizualnie od tej jego siostrzyczki dość mocno odbiega. :roll:
A bracia cesarze Piekła i Nieba to podobni :lol:

Anaru napisał/a:
Chcieli ją otruć czy jej się podlizać? :mysle:
Podlizać - powoli przechodzą na jasną stronę mocy ;)

Sato/Satto to Sędzia, owszem :serduszkate:
Uwielbiam ta postać, nie wiem czy wspominałam (dzisiaj) ;) i jak jest zazdrosny też :mrgreen:
Np. ogromnie lubię scenę gdy spotyka Arang z Paniczem i odwracając od panicza wzrok bez słowa podaje jej rękę by wsiadła na konia :serduszkate:

Anaru - Sob 15 Lis, 2014 15:02

BeeMeR napisał/a:
A mówiąc, że lubię bardziej drugą lekcję samoobrony miałam na myśli bardziej drugą rundę, o tą:

Tej nie pamiętam, chyba sobie będę musiała odświeżyć ;)

BeeMeR napisał/a:
Aniu, spotkanie małego przyszłego Sędziego z Nefrytowym Cesarzem w Joseońskich szatkach jest na koniec 11 odcinka - przypomnij sobie przy świeżym umyśle, bo to ważna scena. Jeśli będziesz mieć dalej problemy z umiejscowieniem czasowym lub wyjaśnieniem sobie logicznym co i jak to służę, ale jak skończysz dramę bo kilka kart jest jeszcze do odkrycia, więc za wcześnie nie chcę wyłuszczać co i jak

O, myślę, że jak skończę to na pewno pogadamy dokładniej :excited:
Scenę znalazłam, obejrzałam raz jeszcze, a i wczorajsze kilka minut obejrzane przed snem sobie dziś powtórzyłam na świeżo, żeby mi nie umknęły jakieś ważne rzeczy.

Głodna jestem obiadowo, więc na widok rozwalanego przez Panicza elegancko podanego jedzonka tylko mi się w duszy jęknęło. :zalamka:


Agn, patrz jakie piękne ryby :mrgreen: , aż żałuję, że tych wczorajszych nie fotnęłam :rotfl: , ani gruszki z czosnkiem. :lol:

BeeMeR napisał/a:
Kiedy uszy tez ma inne - nie takie szpiczaste tylko bardziej słonikowo chlapciaste

Tak, przyjrzałam się, ale po fakcie :lol:

BeeMeR napisał/a:
Np. ogromnie lubię scenę gdy spotyka Arang z Paniczem i odwracając od panicza wzrok bez słowa podaje jej rękę by wsiadła na konia :serduszkate:

Piękna scena :serduszkate:
(ale i tak mi Panicza żal, nie wiem jaką ja bym miała mimikę jakby mnie wychowywała dwójka psycholi, w tym jedno demoniczne :roll: )

Basiu :kwiatek: chcę, pragnę i pożądam obejrzenia Iljimae, niezależnie od wszelkich spoilerów :excited: i wreszcie tam ma włosy a nie tylko pończochę z kapelutkiem!!!! :excited:

BeeMeR - Sob 15 Lis, 2014 15:43

Anaru napisał/a:
Basiu :kwiatek: chcę, pragnę i pożądam obejrzenia Iljimae


To naści :kwiatek: jeszcze Wilczka :serduszkate:
W roli głównej i jedynej: Kai :serce:
Btw. ja to się tych sześciu twarzy JunKi w tym filmie chyba nie doliczyłam :mysle:

(wiesz jak trudno było znaleźć sensowny, a bezspoilerowy filmik? :paddotylu: kiedyś się naszukalam bez skutku a dziś siedział na wierzchu śmiejąc się ze mnie ;) )
https://www.youtube.com/watch?v=UFFG9qaxVMY



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group