To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Chirurdzy - Grey's Anatomy

Calipso - Pią 25 Wrz, 2009 06:49

Gosia napisał/a:
Wciąż leci drugi? Ale wcześniej leciały te nowsze!

We wtorek na Foxlife był odcinek,w którym Danny został przyjęty na oddział.Mer i Der są przyjaciółmi,Christina i Preston się ukrywają.Czyli nadal sezon drugi :roll:

Anonymous - Pią 25 Wrz, 2009 07:46

Ale na Polszmacie leci czwarty w takim razie.
Calipso - Pią 25 Wrz, 2009 22:11

Marna pociecha,bo nie widziałam sezonu trzeciego.
Gosia - Sob 26 Wrz, 2009 18:49

SPOILERY!!!!

Początek sezonu 6, dwa połączone odcinki 1-2.

Trochę byłam rozczarowana. Całe dwa odcinki to był zlepek nieco oderwanych od siebie scen. I jeszcze podkreślało to odliczanie kolejnych dni. Wypadło to faktycznie sucho i bez emocji.
Jakoś tak na chłodno oglądałam ten odcinek, jedynie serce mi skakało do góry, jak widziałam Dereka, bo jakoś tak Dempsey fajnie wyglądał :serduszkate:
Zabawne były scenki Callie-Mark-Lexie, zwłaszcza ta pod prysznicem, mina Lexie cudna.
Wątek z dziewczyną po wypadku był potraktowany trochę po macoszemu, wypadło to tak sobie, choć scena jej histerii była dobra.
Niezła scena Izzie-Alex pod koniec.
Ogólnie końcówka odcinka mi się podobała najbardziej.
W sumie wzruszyły mnie dwie sceny - kiedy Bailey pytała, kto otrzyma organy George`a.
I scena z Mer. Zupełnie ją rozumiem. Nie mogła płakać wcześniej, a dopiero łzy puściły, gdy zobaczyła opróżnianie jego szafki. Wtedy to tak naprawdę do niej dotarło. I na to wszedł Derek i ją przytulił. Bardzo ładna scena, wtedy naprawdę i ja się wzruszyłam, w czym z pewnością pomogła muzyka - tę piosenkę bardzo lubię. Ale ogólnie, muzycznie, odcinek bez rewelacji.
Początek sezonu w moich oczach wypadł tak sobie. Odcinek dziwny. Jak wspomniałam oderwane sceny. Gdzieś się zagubił duch tych starych Greysów. Mam nadzieję, że tylko na chwilę.
Połączenie z Mercy West może wprowadzić nowe postaci. Nie czytałam spoilerów (unikam ich jak mogę), więc nie wiem, czy ma się obsada zwiększyć.


















Anonymous - Nie 27 Wrz, 2009 21:53

W sumie wrażenia mam takie jak Gosia. Chociaż początek, zwłaszcza reakcja Callie mnie wzruszyły strasznie. ale później odcinek w formie scinków, odrywał mnie od wżycia się w któryś wątek naprawdę. Scena płaczu Mer i pocieszania była bardzo ładna. Ale jest i kolejny postęp Mer nie wytrzymała już bezdusznosci Cristiny.
Muszę napisać, że aktorka grająca dziewczynę po wypadku miała prześłiczne oczy....

Sceny z Callie lexie i Markiem faktycznie cudne :rotfl:
Ciekawe to docieranie się Cristiny z Huntem, ale on jednak nie ma tej klasy co Burke....
Derek był po prostu :serce2: :serce2: :serce2:
Miranda bardzo przeżywa... to zrozumiałe, ale cały ten kryzys Szefa.... dziwny....
nie wiem, nie wiem jak to rozwiną.
Ostatnio robiłam powtórki z II, III i IV sezonu.... w IV sezonie ten "duch Grejsów" się faktycznie zagubił, brak tej spontaniczności, humoru naturalnego, teraz każdy z każdym najlepiej....

Gosia - Nie 27 Wrz, 2009 22:46

Początek mnie w ogóle nie ruszył. Absolutnie. Oglądałam na zimno, analizując każdą scenę. Wydawało mi się to odgrzewanymi kotletami. Reakcja Caillie mnie zupełnie nie wzruszyła.
Prawdę mówiąc spodziewałam się kontynuacji sceny z windy z finału poprzedniego sezonu, a jej nie było. Scena na pogrzebie - nie wiem, jest z pewnością Greysowa, ale jakoś było to niesmaczne - w stylu Izzie, której reakcje już wcześniej często były zaskakujące (odcinek z bombą)...
Te zlepki scen z odliczaniem pocięły bardzo cały odcinek, ale rozumiem, że służyło to temu, by pokazać po jakim czasie do Cristiny i Mer ten fakt o George`u wreszcie dotarł.
Sprawiło TO jednak, że był jakiś chłodny i niezbyt przyjemny w oglądaniu. Trochę jak wersja przed montażem. Może i Shonda jakiś pomysł miała, ale czy był dobry, tego nie jestem pewna.
O Dereku (Dempseyu) mogę się wyrażać tylko w samych superlatywach ;) bo dobrze wypadł w tym odcinku.

Fakt, jakoś tak Burke miał klasę, ale prócz tego poczucie homoru.
Nie mówię, że Owen jest słaby, jest dobry, ale przede wszystkim jest inny i nie do końca go kupuję.

Anonymous - Pon 28 Wrz, 2009 10:15

Gosia napisał/a:
ale jakoś było to niesmaczne

Fakt. oglądałam z wielkim niesmakiem na twarzy... sposób w jaki to pokazali bardzo mi się nie podobał.

BeeMeR - Wto 29 Wrz, 2009 10:46

Obejrzałam 6x0102 i ja :mrgreen:
fruwające spoilery!

Cytat:
Zabawne były scenki Callie-Mark-Lexie, zwłaszcza ta pod prysznicem, mina Lexie cudna.
Wątek z dziewczyną po wypadku był potraktowany trochę po macoszemu, wypadło to tak sobie, choć scena jej histerii była dobra.
Niezła scena Izzie-Alex pod koniec.
Dokładnie - do powyższego dodam uroczą scenę kukania Dereka zza drzwi ;)

Generalnie jednak mam podobne zdanie - mdło i jadąc po gloryfikowaniu George'a - ale tego właśnie się spodziewałam :P

Sceną, która wydała mi się najbardziej sztuczną to telefon Izzie do George'a, zanim się dowiedziała o sytuacji :roll: dużo mniej raziła mnie scena nieco histerycznego śmiechu na pogrzebie :mysle: bo to trochę rozumiem jako odreagowaniu bólu i zdecydowaną niechęć do pokazywania go publice - i zachowanie płaczu dla samotności i najbliższych przyjaciół.

BeeMeR - Wto 29 Wrz, 2009 12:23

lady_kasiek napisał/a:
Muszę napisać, że aktorka grająca dziewczynę po wypadku miała prześłiczne oczy....
oj tak - kojarzyła mi się bardzo z Bella z OMF :mysle:
Gosia - Czw 01 Paź, 2009 21:18

Trochę muzyki z pierwszego odcinka Greysów:

Coś smutniejszego:
Joy Williams - Speaking a Dead Language
http://www.youtube.com/watch?v=c0SZhu-b_yQ

James Yuill - "This Sweet Love"
http://www.youtube.com/watch?v=3F25ZjdQaG0

Coś weselszego ;)
Katie Herzig - Hologram
http://www.youtube.com/watch?v=bGqrIeY7VBY

Kocham Greysów za muzykę :serduszkate:

Alicja - Pią 02 Paź, 2009 11:59

muzyka z Grey'sów nigdy nie zawodzi. Uważam , że jest to jedna z mocnych stron serialu
BeeMeR - Pią 02 Paź, 2009 12:25

A właśnie jeśli o mnie chodzi, to muzyka mi nie przeszkadza, ale jest bardzo daleka od moich upodobań :P
wyjątkiem jest szybkie, rytmiczne Jungle Drum :cheerleader2: z odcinka 501 chyba :mysle:

Alicja - Pią 02 Paź, 2009 14:52

też lubię Jungle drum :-) na dobry poczatek dnia, ale w Chirurgach jest też duużo dobrych kawałków, takich bardziej nastrojowych, tu kwiatek :kwiatek: dla Gosi i ukłony :-D
Anonymous - Pią 02 Paź, 2009 14:58

No właśnie chciałam gdziś dorwać te wszystkie utwory co były... ale nie mogłam znaleźć.... a teraz z taką prędkością to nie coco dżambo za bardzo
BeeMeR - Pią 02 Paź, 2009 14:58

Ja nastrojowe kawałki też lubię, nie tylko szybkie, może po prostu te akurat do mnie nie trafiają - a może się nie znam ;)
Anonymous - Sob 03 Paź, 2009 10:00

w tym tygodniu nie ma odcinka?
Gosia - Sob 03 Paź, 2009 14:59

Był, był w czwartek. "I Always Feel Like Somebody's Watchin' Me"...

SPOILERY!
Odcinek 3

Odcinek mi się podobał. Choć może przypadek matki z synem rozwinięty na początku, bardzo szybko się zwinął. Nie wiadomo, co z nimi dalej.
Cieszę się, że wrócili do spotkań w szpitalnej stołówce. Meredith kręcą do pasa, więc nie widać, że aktorka była w ciąży. Smutnie było oglądać operację tego maleństwa a rączką...
Zabawne były za to scenki z Cristiną, zmuszaną do noszenia Mr Beara (który w jej wersji zjada dzieci :mrgreen: ) i zabawy z dziećmi. Biedna Cristina. Ta zabawa w chowanego ;)
Dobre sceny Dereka z Izzie i Alexem na sali operacyjnej. Widać było wysiłek Izzie, troskę Alexa i obserwowanie ich przez Dereka.
Derek mi się podobał w tym odcinku, szykują go chyba na szefa. W każdym razie w tym momencie na to zasługuje. (Dempsey w dalszym ciągu fajnie wygląda. Jak on patrzy tym swoim wzrokiem, to ja się topię :serce2: )

Kiedy doszło do emaili, pomyślałam, że jednak kogoś z naszych bohaterów będą chcieli zwolnić (nawet pomyślałam, że może Mer, bo tak pytała o to swoich przyjaciół). Ale to by było zaskakujące. Na szczęście nic takiego się nie stało. Żal mi było Olivii.
Fajna scena na końcu.
Muszę powiedzieć, że od pierwszej sceny w tym serialu nie mogłam się przekonać do Lexie i tak już mi zostało. Chyba już nic się nie zmieni w tym względzie.
Ogółem - odcinek na tak.





A to piosenka z tego odcinka (końcowe sekwencje):
Until June "In My Head"
http://www.youtube.com/watch?v=nbWYQQfOccE
Trochę przypomina Cold Play?

Muszę przyznać, że Greysowa muzyka trafia dobrze w moje muzyczne upodobania.

Plakat serialu:

miłosz - Nie 04 Paź, 2009 14:03

Lubie muzyke z Greysów, tez uważam że to mocna strona tego serialu :)

Pytanie: czy scenarzyści jakoś wpletli ciąże Ellen Pompeo w serial? czy nie?
bo poczekam aż nakręcą te serię przynajmniej do połowy i dopiero ogladnę :)

Gosia - Nie 04 Paź, 2009 15:40

Podobno nie wpletli i może to lepiej?
trifle - Nie 04 Paź, 2009 15:40

Gosiu, a czy Ty masz na dysku albo na płytach muzykę z serialu? Ja mam jakieś soundtracki z pierwszych trzech serii, ale to chyba nie jest wszystko, nie mówiąc o kolejnych dwóch seriach..
Gosia - Nie 04 Paź, 2009 15:45

Na oficjalnych soundtrackach jest jedynie wybrana i w istocie niewielka część utworów.
W każdym odcinku są wykorzystane zwykle cztery utwory (czasem nawet pięć), pomnożywszy to przez liczbę odcinków (ponad 100), otrzymujemy zawrotną liczbę ponad 400 piosenek! Do ciągłego słuchania wybrałam sobie około 100 ulubionych ;)

Anonymous - Pon 05 Paź, 2009 22:10

Oglądnęłam i jestem jak najbardziej na tak. Też nigdy nie przepadałąm za Lexie i nadal nie przepadam, ale jakoś w tym odcinku mi tak nie przeszkadzała, za to Derek był cudowny każda scena z nim to dla mnie oznacza chmary motylków. Ta scena z grą była super. Taka zwyczajna, ciepła i radosna. Ja byłam pewna, że Izzie wyleci..... Obawiam się, że w ferworze któreś z cudownych dzieci Chirurgi pożegna się z projektem....
Fakt. operacja tego maleństwa była przejmująca.... Izzie szarżuje za bardzo, ale z drugiej strony cięzko jej się dziwić...
Po nieudanym starcie sezonu ten odcinek bardzo dobry

BeeMeR - Czw 08 Paź, 2009 08:19

Mnie też trzeci odcinek podobał się bardziej niż poprzedni - jakoś tak przestali smęcić zaczęli opowiadać historię dalej :)
Co do wypowiedzeń emailami :wsciekla: jak można wysyłać emailem? :paddotylu: przecież nie w sposób sprawdzić faktyczne doręczenie :roll: ja czasem i tydzień nie sprawdzam poczty :rumieniec:
Ale sam fakt zwolnień przykry - Tez mi było żal Olivii :(

Co do par i osób, to ja nie mam problemu z Lexie, ale z wątków miłosnych jej związek z Markiem (zresztą z Georege'm też był) jest dla mnie najbardziej "na siłę", jakby na zasadzie, że absolutnie każdy musi z kimś być :roll: przecież w życiu sporo jest tez samotnych osób :mysle: Dużo bardziej mięsisty był związek Marka z Callie, nawet jeśli trudno nazwać to związkiem ;)
Co do aktorki grającej Meredith, to nawet nie wiedziałam o ciąży, :shock: zauważyłam tylko, że wygląda na dużo bardziej zmęczoną w tych ostatnich odcinkach i zastanawiałam się czemu :mysle: ;)

Gosia - Czw 08 Paź, 2009 15:34

Pokazują ją tylko do pasa, więc ciąży nie widać. Pompeo moim zdaniem wyglądała już gorzej. Teraz po prostu nie jest już tak szczupła i troszkę lat jej przybyło.
Ja też wolałam parę Mark-Caillie. Zupełnie nie pasuje mi Lexie do Marka...

Alicja - Pią 09 Paź, 2009 08:43

Gosia napisał/a:
Pompeo moim zdaniem wyglądała już gorzej. Teraz po prostu nie jest już tak szczupła i troszkę lat jej przybyło.

to już tez zauważyłam, gdy robiłąm powtóki pierwszego sezonu. Serial kręcą już jakiś czas :wink: i powiedzmy, ze Patrick znosi to lepiej :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group