To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

Agn - Pią 14 Lis, 2014 09:47

Admete napisał/a:
Też bym chciała Virgin Snow...

*zadławia się herbatą* Romans-romans? Naprawdę? Jeśli pragniesz, to wiesz, mogę pożyczyć DVD. :D
BeeMeR napisał/a:
Czytałaś co JunKi wyprawiał przed kręceniem pierwszego kissu z Shin MinAh w Arang?
Linkowałam kiedyś tekst mówiący m./in. o tym :mrgreen:

Pamiętasz, gdzie to było? Przejrzałabym sobie teraz ten tekst. :D
BeeMeR napisał/a:
cute Lee Jun-ki antics, just being a sweet oppa on set or making ridiculous squee-fists before his first kiss scene with Shin Mina. Her prep before scene: sit around. His prep before scene: breath spray, situps, squee-fists. A-DOR-able.

:lol:
Cytat:
Ale w czym problem? matkę CSW a TCH grała kobieta starsza o niego też jakieś 10 lat o ile pamiętam :P

Nie godzę się, by kobietę w moim wieku przypisywano do ról mamusiek dorosłych pannic. :P
Cytat:
No i na koniec, po latach, dziewczyna pierwsze co robi, to pyta o Yonga - nie o Iljimae, a przy służącej i Ajiku nie musiałaby się cykać, czaić i mogłaby pytać wprost o Iljimae.

U mnie nie było imienia, tylko "that person".
BeeMeR napisał/a:
Ja to serio tak odbieram, że jej się klepki lekko przestawiły: to była mądra, odważna dziewczyna, samopas jeżdżąca po nocy konno, biorąca udział w rebelii wśród prostego ludu, a tu nagle nie zauważa ściemy, wymiany sugestywnych spojrzeń nie tak znów krytej. Według mnie ona się zagubiła gdzieś w swej miłości do Iljimae, jego odtrąceniu (raz, okrutnych słowach zerwania, dwa faktycznie wykorzystaniu jej do lepszego poznania wroga, trzy ostatecznie nie pokazaniu twarzy gdy już było wiadomo, ze zerwanie to bardziej bolesna próba zerwania więzów niż tylko "nie kocham cię i cię wykorzystałem"), niepewności czy to Yong, oczekiwaniu czy się pojawi (przez te mijające lata), niepewności czy umarł czy gdzieś żyje i kiedyś wróci i całym tym bajzlu, w którym też brała udział - trauma porwania, wiszenia nad kotłem, odcinania palca przez brata dołożyła swoje. Inna sprawa, że aktorka nigdy nie wyglądała piękniej, niż gdy była lekko potargana i brudna po ucieczce stamtąd :serce:

Ja na serio nie rozumiem, o co chodzi z tym nie zauważeniem upływu lat. :?

Anaru - Pią 14 Lis, 2014 09:47

I tak was lubię, niezależnie od spoilerowania :mrgreen: , a chwilami nawet uwielbiam :rotfl: .
Jako i ten wątek. :mrgreen:

Agn - Pią 14 Lis, 2014 09:52

Anaru napisał/a:
I tak was lubię, niezależnie od spoilerowania :mrgreen: , a chwilami nawet uwielbiam :rotfl: .

Choć raz to nie ja walnęłam z grubej rury. :P

Dobra, zmywam talerz, pakuje kocioł, pendzika i idę do cię, koleżanko Anaru!

Anaru - Pią 14 Lis, 2014 09:53

Agn napisał/a:
Nie godzę się, by kobietę w moim wieku przypisywano do ról mamusiek dorosłych pannic.

Jakbyś się była sprężyła, to byś spokojnie mogła mieć w domu dorastająca nastolatkę. :-P
Że już nie wspomnę o tym, że w dawnych czasach mogłabym być babcią. :grobek:

Cos czuje, że przynajmniej część czasu przy dzisiejszym zupkowaniu zajmie nam omawianie skośnookich walorów. :mrgreen:

Agn - Pią 14 Lis, 2014 09:54

Anaru napisał/a:
Jakbyś się była sprężyła, to byś spokojnie mogła mieć w domu dorastająca nastolatkę. :-P

Ale nie babę w wieku lat 25. :P
Cytat:
Cos czuje, że przynajmniej część czasu przy dzisiejszym zupkowaniu zajmie nam omawianie skośnookich walorów. :mrgreen:

Kkkkkkkk... :mrgreen:

BeeMeR - Pią 14 Lis, 2014 09:57

Agn napisał/a:
Pamiętasz, gdzie to było? Przejrzałabym sobie teraz ten tekst. :D
Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem zanim je wypowiesz :mrgreen:

Agn napisał/a:
Nie godzę się, by kobietę w moim wieku przypisywano do ról mamusiek dorosłych pannic. :P
:lol:
Sorry, życie jest bezwzględne - i upływ czasu też - nie przejmuj się, jeśli nie rozumiesz, cały czas wszak twierdzę że bredzę ;)
Może po prostu nie umiem przekazać myśli. A końcówkę muszę obejrzeć ponownie - naprawdę wydawało mi się, że tam mowa o Yongu (może w napisach? :mysle: ). Ale musze się do tego zebrać w sobie - może wieczorem. Na razie oglądam różne mv - zwłaszcza kompilacje walk :serduszkate:

BeeMeR - Pią 14 Lis, 2014 09:58

Agn napisał/a:
Cytat:
Cos czuje, że przynajmniej część czasu przy dzisiejszym zupkowaniu zajmie nam omawianie skośnookich walorów. :mrgreen:

Kkkkkkkk... :mrgreen:
Oj tak, ciekawe czyich zwłaszcza :lol:
Anaru - Pią 14 Lis, 2014 10:01

BeeMeR napisał/a:
Oj tak, ciekawe czyich zwłaszcza :lol:

Absolutnie nie mam pojęcia.

Agn - Pią 14 Lis, 2014 10:04

BeeMeR napisał/a:
Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem zanim je wypowiesz :mrgreen:

Wiem, zauważyłam, za co ci cześć i chwała!
BeeMeR napisał/a:
naprawdę wydawało mi się, że tam mowa o Yongu (może w napisach? :mysle:

Mogła być mowa o Yongu, tylko ja się nie wsłuchałam, tylko skupiłam na czytaniu, bym pojęła, o czym prawią.
Jeno usiłuję sobie przypomnieć, jakiego upływu czasu nasza Dobra Panienka nie zauważyła i mnie to, nie powiem, męczy.
BeeMeR napisał/a:
Na razie oglądam różne mv - zwłaszcza kompilacje walk :serduszkate:

Taaaaaak?
Mają na mnie czekać tutaj, kiedy wrócę wieczorem po zupkach.

Cytat:
Oj tak, ciekawe czyich zwłaszcza :lol:

Ginę w domysłach. :lol:

Dobra, zakładam ciuszki, włączam Przeklętą Piosenkę Nr 1, a potem Przeklętą Piosenkę Nr 2 i mogę iść. :P

Aragonte - Pią 14 Lis, 2014 10:20

Agn napisał/a:
Cytat:
Oj tak, ciekawe czyich zwłaszcza :lol:

Ginę w domysłach. :lol:

Dobra, zakładam ciuszki, włączam Przeklętą Piosenkę Nr 1, a potem Przeklętą Piosenkę Nr 2 i mogę iść. :P

Teraz ja ginę w domysłach, co to za Przeklęta Piosenka nr 2 - bo jedynkę mogę obstawić bez pudła :mrgreen:

Agn - Pią 14 Lis, 2014 10:28

No jak to co?

Przeklęta Piosenka Nr 1 = Super Junior Sorry sorry
Przeklęta Piosenka Nr 2 = Lee Jun Ki J Style

Powinnam unikać k-popu nim lista wydłuży się do 3 pozycji. :P

Aragonte - Pią 14 Lis, 2014 10:50

No nie, J-Style spadło na pozycję nr 2? To straszne, Junki Ci tego nie wybaczy :mrgreen:
BeeMeR - Pią 14 Lis, 2014 10:55

Obawiam się, że Siwona będzie musiał :lol:
Agn - Pią 14 Lis, 2014 10:55

Sorry sorry jest tam na zasadzie pierwszenstwa - sieklo mnie przeciez przy TCH, a Junki dopiero teraz, tak wiec zawsze byl na drugim miejscu wedle kolejnosci, ale na pewno nie w sile razenia. :P
BeeMeR - Pią 14 Lis, 2014 11:26

Agn napisał/a:
Mają na mnie czekać tutaj, kiedy wrócę wieczorem po zupkach.
Istnieje szansa, że i to życzenie spełnię ;) Później.

Dobra - zapytam przy okazji, jaką wersję oglądacie, bo ja nie przypominam sobie braków w napisach w żadnym odcinku ani zasłonięcia napisów innym napisem :mysle: Nie zauważyłam? Ja po prostu Bakę.

Jeśli idzie o Iljimae Spoilery!

podoba mi się koncept, że intro dramy jest opowieścią chłopca, niemal-brata, stąd absolutnie nie można się dziwić absurdalności tej historii, pelerynie niewidce, przebierance migusiem itd. :mrgreen:
Iljimae żyje w sercach i opowieściach ludzi (i w strachu króla :twisted: ) - a jeśli się pojawił nowy, to ja skłonna byłabym widzieć w tym najprędzej Bong Soon ;) Ubiera się po męsku, nosi fryzurę na Yonga no i czarny strój tudzież kryjówkę ma opanowaną ;)
Kuleje, owszem, ale kto wie, czy to nie taka maska, żeby jej nikt nie podejrzewał? Bredzę, nie przejmujcie się ;)
Na drugim miejscu u mnie Shi Hoo - widać że zyskał spokój ducha i to mnie cieszy. W pałacu ciągle gonił za uznaniem ojca i innych, wciąż był niezadowolony ze swego statusu i relacji z innymi - teraz jest pogodzony sam z sobą i chyba cieszy go praca, a to najważniejsze. Dobrze, że zwinął krwawe listy. I uśmiech ma zaiste ładny :serduszkate:

Jeśli idzie o pannę cofam słowa o nieprzyswojeniu upływu czasu - chyba łzy zasłoniły mi literki - przecież ona sama mówi ile czasu minęło i najwyraźniej pierwszy raz wróciła do domu od tamtych wydarzeń. Faktycznie pyta o "tą osobę" a to sługa wymienia imię Yonga, a ona nie przeczy ani nie potwierdza :mysle:

I jeszcze słówko o Arang 9

Lord Choi wygarnia sędziemu, że jest bękartem, synem niewolnicy, a do głowy mu nie przyjdzie, że sam ma ją pod swym dachem i słucha jej wytycznych :P Jakoś nie trafiło to do mnie za pierwszym razem, widać czarna masa jestem :mrgreen:
Dobrze mu tak :P

A Arang to flirciara :lol:

BeeMeR - Pią 14 Lis, 2014 12:34

Iljimae - mv: (spoilerowe Aniu, a jakże, zwłaszcza ostatnie trzy :P )

To już wrzucałam - wątek romantyczny:
https://www.youtube.com/watch?v=vdiTnTNckQ0

Walki w roli głównej: :serduszkate:
https://www.youtube.com/watch?v=RMyJmwxvQLs

Motyw przewodni:
https://www.youtube.com/watch?v=h1trb_Y9pMA

Yong i Bong Soon - szukałam jakiegoś ładnego mv, ale nie podobają mi się. Ten jest już najlepszy, bo tylko muzykę ma okropną (można przyciszyć :P ) a sceny ładne :serduszkate:
Jak dla mnie oni mieli znacznie lepszą chemię niż z panną :P
https://www.youtube.com/watch?v=sG4eCCJas8o

całą drama w pigułce:
https://www.youtube.com/watch?v=S9XKULbkKyQ

Agn - Pią 14 Lis, 2014 14:33

Zupkujemy.
Ania mi uswiadomila, ze istnieje Przekleta Piosenka nr 3... a juz o niej zapomnialam... :zalamka:
LOVE IS FEELING!!!
Damn it...

Admete - Pią 14 Lis, 2014 14:40

BeeMeR napisał/a:
a jeśli się pojawił nowy, to ja skłonna byłabym widzieć w tym najprędzej Bong Soon ;) Ubiera się po męsku, nosi fryzurę na Yonga no i czarny strój tudzież kryjówkę ma opanowaną ;)


Świetny pomysł :)

BeeMeR napisał/a:
Yong i Bong Soon


Też tak uważam. No i rola Bong Soo ciekawsza.

Aragonte - Pią 14 Lis, 2014 14:45

Agn napisał/a:
Zupkujemy.
Ania mi uswiadomila, ze istnieje Przekleta Piosenka nr 3... a juz o niej zapomnialam... :zalamka:
LOVE IS FEELING!!!
Damn it...

To przypominam o numerze 4 i 5 :-P

Aaalmooooooost Paaaaaaraaaaaadiiiiiseeeee...

Staaand By Meeeeeee...

Admete - Pią 14 Lis, 2014 14:51

To już prawdziwa lista przebojów ;)
BeeMeR - Pią 14 Lis, 2014 14:52

BeeMeR napisał/a:
Ania mi uswiadomila, ze istnieje Przekleta Piosenka nr 3... a juz o niej zapomnialam... :zalamka:
zastanawiałam się co dziś będziecie śpiewać :mrgreen:

*nuci*
Almooooooost Paaaaaaraaaaaadiiiiieeeee...

Trzykrotka - Pią 14 Lis, 2014 15:21

Normalnie... :roll: nadążyć za wami nie można, nawet z czytaniem, a co dopiero z komentowaniem.

Najstarsze:
Agn napisał/a:
J
Siwon mówi po ichniemu? Po angielsku jak zasuwa, to słyszałam ( :serduszkate: ), ale że po chińsku? Mnie się wydawało, że był dubbingowany w którejś dramie...? Chyba że coś pokręciłam.

A ty myślisz, że czemu on w tych Chinach tak urzęduje? Po mandaryńsku mówi... Nawet na ichnim chińskim twitterze pisze w ichnim języku. W Skip Beacie byłi z Donghae dubbingowani, ale to pewnie z racji na akcent. Największy aktor kraju nie mógł przecież mówić z obcym akcentem.

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
"towar macany należy do macanta" :-P
Jest w tym pewna myśl, przyznaję ;)

Ech, no (*purpurowieje z zazdrości) mówiłam już przy okazji oglądania YT z podmalowywania absów Shahrukha do OSO, siedzenia na plecach robiącego pompki LMH do Heirs, a teraz przy macanym Jun Ki w J Style też powiem - głupio sobie robotę wybrałam :frustracja:

BeeMeR napisał/a:

Cytat:
*jesienny festiwal Jun Ki :serduszkate: trwa, jakby ktoś nie zauważył*
Jeszcze trochę a przerodzi się w zimowy ;)

Żeby nam tylko drewna na podpałkę nie zabrakło (Jun Ki, słyszysz? :serce: ) to niechby festiwal trwał całą zimę i jeszcze dłużej. Nie wiem jak wy, ale ja nie mam dosyć :rumieniec:

Iljimae

Anaru
Przepraszam za spoiler :kwiatek: Nie myślałam, że pomiescisz gdzieś oglądanie Iljimae i tak chlapnęłam... Przepraszam i kajam się :kwiatek:
BeeMeR napisał/a:
Admete napisał/a:
Po Iljimae miałam problemy ze snem, byłam rozbita i strasznie smutna.
Jak ja wczoraj i w nocy, ech.
Przy Wilczku oglądanie angażowało mnie emocjonalnie bardziej, ale na koniec katharsis było doskonale wyważone. Jakbym dostała młotem od dramy i od razu - tj. na koniec - zimny kompres ;)

Będę pewnie o Iljimae pisać po trochu i na raty, przez ten brak dostępu do kompa (jeszcze przez cały następny tydzień, bo służbowo wyjeżdżam :cry2: )
Mnie ta drama zaskoczyła właśnie tym, o czym piszecie - stopniem emocjonalnego przeczołgania. Wilczek poniewierał, ale dawał na koniec kompres na rany, pozwalał uwierzyć, że wszystko stało się jak powinno, mimo kilku śmierci, których w prawdziwym życiu nie powinno być. Iljimae był bezlitosny. Od samiutkiego początki jechał po bohaterach ciężkim walcem, aż czasami trudno było oddychać. I właściwie żaden ZUy nie został należycie ukarany, nie sądzicie? Król - no owszem, dostał jakiejś manii prześladowczej. Syn ambasadora? Lekkie upokorzenie. Zły brat Eun Chae? Nawet nie to. A całą resztę, z absolutnie kochanym i cudownym ojcem nr 2 naszych obu chłopaków, spotkało tyle cierpienia i zła. I Bong Soon wyraźnie nie jest do końca sprawna i Danee sama wychowuje nowego syna (BTW: zauważyłyście? Młody ma na imię Kedongi, jak w FTLY :lol: ) i mama Geoma nawet nie zdążyła go przytulić, dotknąć? Końcowe cztery lata później było absolutnie ale to absolutnie konieczne - żaby jakoś położyć balsam na rany.
Zastanawiałam się nad sprawą maski Iljimae i tego rozpoznawania - nie rozpoznawania go w niej - najbardziej w kontekście obu zakochanych dziewczyn.
Popatrzcie - tam w gruncie rzeczy nikt, kto orientował się, kim jest Iljimae, nie robił tego po zobaczeniu go w pełnym mundurku z maską. Nie było żadnego toć to masz Yongee. Nie wiem, czy to taki trik, na zasadzie umowy, że maska kryje tożsamość i nikt nawet nie próbuje się jej domyślić po kształcie oczu, zapachu, sposobie mówienia, fryzurze... Jak dla mnie, sprawa maski był symboliczna. Ci, którzy rozpoznali Iljimae i chronili go, to byli ludzie, którzy go szczerze kochali - ojciec nr 2, Danee, Bong Soon. Inni musieli zdjąć mu maskę, a to zdjęcie raczej nigdy nie kończyło się niczym dobrym.
Tu nasuwa mi się temat panienki.
Odcinek 18 kończy się tym, że sięga ona dłonią do maski. Nie widzimy, czy ją zdjęła, jak zareagowała na objawienie. Ale - nie miałyście wrażenia, że to było tak, że ona zdjęła mu maskę i - rozczarowała się? :mysle: Jej księżycowy bohater zamienił się w wioskowego błazna, którego nie znosiła - i ona tego chyba nie łyknęła. Kiedy wyjeżdżała, co to było za pożegnanie? Uprzejme i letnie. W zestawieniu z jej letniością Bong Soon płonie jak samo słońce. Przypomniała mi się Gu Family Book i dwie dziewczyny, które dowiadują się, że ich mężczyźni sa gumiho, Pierwsza przegrywa, bo w ukochanym widzi tylko potwora, druga wygrywa, bo widzi człowieka, w którym czasem odzywa się potwór. Jak dla mnie Eun Chae, choć ma wielkie serce dla bidnych i pokrzywdzonych, przegrywa z - pozornie toporną Mniszkówną.

Będę wam jeszcze bredzić :kwiatek:

Aragonte - Pią 14 Lis, 2014 15:47

Bredź, bredź, czyta się to świetnie :kwiatki_wyciaga:
Trzykrotka - Pią 14 Lis, 2014 15:53

Na zachętę dla Admete :kwiatek: kilka przypadkowych screenów przypadkowego aktora z jakiegoś filmu
Pierwsze spojrzenie na Kyoto

I w piękne oczy :wink:

Kim Min i Nanae w deszczu

Bardzo zmysłowa i piękna pinky promise

:serduszkate:

Aragonte - Pią 14 Lis, 2014 15:55

Dla Admete i dla mnie też :wink:
Jaki on tu jest młodziutki :serduszkate:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group