Aktorzy - Piotr Fronczewski
lizzzi - Czw 21 Cze, 2007 20:03
| bezpaznokcianka napisał/a: | się czepiacie. Też musi z czegoś żyć, a Polska to nie Hollywood i nie kręci się wielkich milionowych produkcji. Ja bym tam nie miała oporów żeby zagrać w reklamie. przynajmniej nie gra w telenoweli.... |
a..."Rodzina zastępcza" to co to jest? Nie ogladam tego, choć bardzo lubię duet Kownacka-Fronczewski. Parę tworzyli w "Trędowatej" z 1976, czyli moim ukochanym romansidle ze Starostecką i pięknym Teleszyńskim. Potem zagrali jeszcze w "Hallo Szpicbródka".
bezpaznokcianka - Pią 22 Cze, 2007 13:09
"Rodzinyzastępczej" też się proszę nie czepiać. No może trochę. No i "Tata,a Marcin powiedział..." - zwłaszcza tych późniejszych odcinków. Ale Pana Kleksa to już będę bronić całą mą piersią, bo gdyby nie Fronczewski, Kleksa dla mnie by po prostu nie było.
lizzzi - Pią 22 Cze, 2007 18:43
Nie nazwałabym tego "czepianiem się". Raczej "czepialska" nie jestem.
bezpaznokcianka - Pią 22 Cze, 2007 20:18
rozumiem lizzzi. Ja tak tylko pół-żartem. Ja się też nie czepiam - każdy ma prawo robić, co chce. A aktor to już taki zawód, że ma się i wzloty i upadki. oj co by było, gdyby nas tak lustrowano w robocie.
Anonymous - Sob 23 Cze, 2007 11:38
Tata a Marcin powiedział było rewelacyjną satyrą na ówczesne czasy. Humor słowny I klasy, rewelacyjnie odegrany (mały Radwan tworzył z Fronczewskich idealny duet). Jak już rodzine zaliczyłabym do chałtury - sitcom, stosunkowo płaski, popularny humor, seryjna produkcja i chociaż lubię (a raczej lubiłam, jak oglądałam telewizję ) to Ramyla Mordowicz irytuje mnie tam strasznie.
W Tacie... nie było żadnej fuszerki, nawet pod koniec. Tylko wszystko ma swój kres. Szczególnie zbyt dobra satyra.
bezpaznokcianka - Sob 23 Cze, 2007 17:32
no bo mały Mikołaj urósł i to już nie było to samo... wcześniej to było fanje, bo to dziecinne Tata, a Marcin powiedział, że jego tata powiedział... pasowało do dziecka. No ale do 18-latka już nie bardzo...pewnie dlatego nadszedł tego kres. Ale Rodzina mi się podoba.. a już zwłaszcza Klimt u sąsiadów
Anonymous - Sob 23 Cze, 2007 23:56
Czy ja wiem? Ten serial nie szedł chyba aż tak długo - ale spierać się nie będę...
Ogólnie rzecz biorąc uważam go za lepszy w karierze pana Piostra (w przeciwienstwie do Rodziny...)
lizzzi - Wto 21 Sie, 2007 22:30
Wlaśnie obejrzałam sobie któryś tam odcinek "Czarnych chmur". Narracja Piotrusia jest wspaniała. Był też narratorem w "Paradzie oszustów". Fronczewski ma bezapelacyjnie jeden z najciekawszych głosów wśród polskich aktorów. Zresztą bardzo charakterystyczny, którego się nie zapomina. Pamiętam, że dubbingował Balzaka w serialu "Wielka miłość Balzaka". Balzaka grał chyba jakiś Francuz, a reszta obsady była Polska.
Kaziuta - Wto 21 Sie, 2007 23:16
A ja z przyjemnościa oglądam powtórki "Rodziny zastępczej". Piotrus jest tam cudownym tatusiem. Rozczula mnie. Jest taki ciepły i czuły jak prawdzwy ojciec. Wierzę że w życiu prywatnym jest tak samo cudowny.
Gunia - Wto 21 Sie, 2007 23:17
| lizzzi napisał/a: | | Był też narratorem w "Paradzie oszustów". |
Widziałam tylko parę strzępków tego filmu/serialu (?), ale choć nie wiedziałam, o co chodzi, to dla samej jego narracji oglądałam z zachwytem... On ma niesamowity głos.
Gosia - Śro 22 Sie, 2007 20:32
Ten Balzak mial dla mnie glos Fronczewskiego, nie rozroznialam ze to dubbing (choc o tym wiedzialam), tak swietnie to razem brzmialo (podobnie bylo zreszta z Claudia Reschel w Karino)
|
|
|