To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fanfiki, tłumaczenia, literacka twórczość własna - Bzykizm - nowy nurt poezji światowej

Alison - Wto 24 Paź, 2006 19:52

No teraz kiedy wypadł już z rurki korek
Niech lepiej Gerard zapnie rozporek
I ładnie siądzie i wierszy słucha
Co mu je Aine teraz wygrucha :razz:

Anonymous - Wto 24 Paź, 2006 19:54

Upiór już dostał serducho me wielkie
Jak go widzę to aż chcę sięgać po butelkę
Popadłabym w alkoholizm z całą pewnością
Gdyby nie Boromir czuwający z radością

Kaziuta - Wto 24 Paź, 2006 19:58

Oj Aine ja wiem żeś młoda w tej dziedzinie,
ale chyba krew nie woda w Twoich żyłach płynie.
A jeżeli tak jest to powiedz kochanie
Od kiedy alkoholizm to to samo co bzykanie ? :wink:

Anonymous - Wto 24 Paź, 2006 20:08

Matulu kochana jak ty dbasz o swe dziecię?
Niech właśnie rozpina - mój ty wielki świecie
Resztę pomińmy - jest milczeniem wszakże
Nichby tylko mówił memu bratu - mości panie szwagrze :D

Alison - Wto 24 Paź, 2006 20:08

Aine zalewa robala co ją zazdrością zatruwa
Bo, że upiór marzeniem, to sama wyczuwa.
Nie martw się, taki układ bezpieczeństwem świeci
Przynajmniej nie będziesz wychowywać Gerardowi dzieci ;-)

Anonymous - Wto 24 Paź, 2006 20:18

Alkoholizm bzykania nie zastąpi - każdy zna tą prawdę
Dlatego się trzymam - nie zrobi mi krzywdę
Upiór niechaj straszy, szczególnie bez koszuli
I niech rozpina rozporek - wbrew słowom Matuli

Anonymous - Wto 24 Paź, 2006 20:27

Ajaj Matulu, dlazemu ty dziś taka?
Czemu odmawiasz mi takiego odlotowego chłopaka?
Dziateczki byłyby cudne z twarzą i ciałem bóstwa
I niechaj seplenią ku radości matczynej* mnóstwa

* czyli mojej :D

Anonymous - Wto 24 Paź, 2006 20:55

cóż, taki dzisiaj humor mam
bzykam sobie tu i tam... :D

Kaziuta - Wto 24 Paź, 2006 21:21

A ty drogi Kocie czemu z nami nie bzykasz ?
Tylko jakoś tak boczkiem tematu unikasz.
Bierz sie kochaneczko zaraz do roboty
Co by nie musiały sie Ciebie wstydzić inne koty.

Harry_the_Cat - Wto 24 Paź, 2006 21:37

Bo Kot, miła Kaziuto, nieco przeziębiony,
czym ma niestety umysł przytępiony...

Anonymous - Wto 24 Paź, 2006 22:14

Przytępiony umysł? Choroba Cię nie zgięła
Ciętego języczka jakoś nie przycieła :D

Alison - Śro 25 Paź, 2006 09:38

Córcie moje drogie, serce me aż puchnie
Niech zimowy podmuch talentów nie zdmuchnie.
Cebula i czosnek leczą przeziębienia
Niech bzykizm - nurt poezji ciągle się nam zmienia. ;-)

Kaziuta - Śro 25 Paź, 2006 23:04

Jak wiadomo na katar najlepsze masaże,
a najskuteczniejsze te robione w parze.
Gdy się para naciera znikają kłopoty,
a pod kołderka cięgle tyle jest roboty.

Więc ruszaj kocie pod kołdrę wygrzewać sie cała
I zabierz kogoś ze sobą byś bzykać o czym miała.

Alison - Sob 28 Paź, 2006 10:52

Dziewczynki, jako że w wątek "rankingowy" wkradł się wczoraj chochlik o imieniu "Zepsujzabawa" to postanowiłam przepędzić go rymowanką, w której warto żebyśmy się wszystkie z siebie pośmiały ;-)

Pewne kobiety, na pewnym forum
Skonstruowały ranking aktorów.
Kotek wziął w łapki organizację
Zgarnął aktorów arystokrację.



Lecz nagle potem po głosach kilku
Sypnęło wycie jak w stadzie wilków.
Ktoś wyrażając swój podziw szczery
Nagle się zdziwił: A Sean Connery?



Potem odezwał się głos z Krakowa:
Kocie, Gregory Pecka to gdzieś mi schował?



Podniosła lament najstarsza dama:
CO?! Ja głosować mam w tych kajdanach?
Więcej swobody, luzu w ten wątek!
A Kotek tupnął: Ma być porządek!
Dość długą listę ma każda dama!
Wtem głos: Ma na niej nie być już Sha Rukh Khana...


A to dlaczego? – Kotkowi wszystkie powstały włoski.
A to dlatego, że jest ZBYT BOSKI :oops:

I tak wadziły się przez dzień cały.
Kotkowi nerwy się poszarpały.
Dziś nikt już nie wie o co chodziło.
Bo najważniejsza przecież jest MIŁOŚĆ!
Pal sześć do kogo, nie ma co szlochać,
Ważne, że ciągle chce nam się KOCHAĆ :grin:


Trzykrotka - Sob 28 Paź, 2006 12:41

Pal sześć do kogo, nie ma co szlochać,
Ważne, że ciągle chce nam się KOCHAĆ


Alison piękne! O to przecież chodzi...

Kaziuta - Sob 28 Paź, 2006 14:40

Pięknie Alison nas opisala,
Że wyszła o nas prawda cała.
Bo chociaż nazywmy sie damami,
W środku jesteśmy zwykłymi "babami".

PS. Dziewczynki rymujemy, rymujemy. Nawet hymny zachytu. :wink:

Anonymous - Sob 28 Paź, 2006 14:51

Śmiechu, wzruszeń mam bez lika
Kiedy czytam rymoklika
Przedłużona nam tu rządzi Matka
Czasem bywa niezła jatka.
Ale hołd jej szczery składam
i do nózek pięknie padam.

Matulu bzyka przenieś do ankiety,
bośmy narozrabiały tam, niestety
Kota trza za kudłatym uszkiem podrapać
A nie pyskatym dziobem kłapać
Tutaj samokrytyki dokonałam
Gdyż wielkimi wyrzutami pałam.

Alison - Sob 28 Paź, 2006 15:51

Tutaj mam wątek, gdzie trzymam rymy
Nigdzie się pchać nie będę, dziewczyny.
Kota śmy pchnęły pod samo serce
Lepiej nie róbmy tego już więcej.

Jak jest zabawa, no to się bawmy
Przepisy wszelkie w Sejmie zostawmy.
A Kotek z żalu niech sie otrzepie
Już mu mówiłam, żeBĘDZIE LEPIEJ!!!!!
:banan:

Mag - Pon 30 Paź, 2006 21:28

Choć ciepła jesień odchodzi nam
a na jej miejsce zima tuż, tuż.
To mnie nie straszne mrozy i śniegi
na przeziębienie lekarstwo dam!


Najlepiej RUMIANEK -znane to ziółko
Jako herbatka nie szkodzi -nie
Ale uwaga JANEK do łóżka,
a RUM do szklanki nalewa się! :mrgreen:

Mag - Pon 30 Paź, 2006 21:30

Moje drogie Damy, czy mówiłam Wam jak wiele dla mnie znaczy to FORUM, które tworzycie?
Kocham Was! Dla mnie

JESTEŚCIE LEKIEM NA CAŁE ZŁO!

Alison - Wto 31 Paź, 2006 10:24

Mag napisał/a:
JESTEŚCIE LEKIEM NA CAŁE ZŁO!


Maguś, ale Cię wzięło! :grin:

My jesteśmy damy ubrane w rymy
Co się z depresji same leczymy.
W żadnej aptece nie ma mikstury
(niech no mi rym podrzuci który!) ;-)
co wyleczyłaby smutek, żale,
my się ich nie boimy wcale.
My mamy siebie i rymowanki
Bo my jesteśmy Siostry Bzykanki ;-)

:hello: :banan: :hello:

Marija - Wto 31 Paź, 2006 10:40

rym do mikstury: rury, góry, miłosne tortury :banan:
Marija - Wto 31 Paź, 2006 14:05

Smutno mi Boże -
innym w samochodzie
dodajesz opon zimowych
gumę ciemną,
a mnie zostawiasz
samą z tym kłopotem -
wiedzą tajemną...
Więc jeśli zechcesz
z woli Twojej pomóc,
zechciej mi odwlec
w warsztacie wizytę,
bom zestrachana
i smarów się brzydzę:
zimę w WIOSNĘ przemień...

Ech..... :cry:

Alison - Śro 01 Lis, 2006 09:57

Próba warsztacizmu w kontekście odwiecznej walki płci ;-)

W każdym warsztacie siedzi jeden palant,
Co z nudów peta od peta przypala.



Do czasu gdy kobieta podjedzie samochodem.
Palant staje się natychmiast super wrednym Herodem.
I nie ważne czy to wtorek, czy akurat piatek,
Urządza sobie na niej, coś jak Rzeź Niewiniątek.
Że to, że tamto, ale prooooszę paani...
Plecie bzdury i głowę jej nabija głupotami.
Jest na nich sposób taki, niech każda pamięta,
Trzeba wrócić do domu i pchnąć mail do producenta.
Napisać jak cię obsłużył ten dany lebiega
I opisać co autku naprawdę dolega.
Producent autka do Ciebie pisze same miłe słowa
A palantowi od pomyj producenta ścieka tępa głowa.
Więc zaraz dzwoni do Ciebie jakby to była randka
I pyta co jeszcze dziś mogę zrobić dla Paninego autka?
I tak oto kobieta, choć ma w sercu bliznę
Zawsze znajdzie sposób, by pokonać mężczyznę ;-)



(inspirowane, autentycznymi wydarzeniami :-) )

Kaziuta - Śro 01 Lis, 2006 17:42

Nie mam samochodu, tylko autonogi,
Pokonuję na nich co dnia kawał drogi.
A jak posłuchałam jaki problem macie
Stwierdzam:
Szczęście mam, bo nie musze oglądać palantów w warsztacie. :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group