To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Aktorzy austenowscy - Jeremy Northam

Gitka - Śro 15 Sie, 2007 16:52

Pemberley napisał/a:

Gitka napisał/a:

Pemberley się chyba dziwi dlaczego ja go tak kocham :serduszkate:

Niniejszym uroczyscie oswiadczam, ze lubie pana Jeremiego. :rumieniec:
Osobiscie wole, jak musi grac wiecej emocji jak w Zlotej czy w Opetaniu. Ale te role kolnierzyka zagral tez swietnie.. :oklaski:


Pemberley, te moje "kocham" było do filmu :lol:
Chociaż nie przeczeczę Jeremiego też bardzo ale to bardzo ten tego :ops1:

Pięknie napisałaś wszystko o filmie :thud:
Dodam tylko, że tu jest stronka filmu:
http://www.sonypictures.com/classics/winslowboy/

A tu inne ekranizacje, dosyć dużo ich było
http://www.filmweb.pl/Kad...lateds,id=11024

Pemberley - Pią 17 Sie, 2007 14:31

Gitka napisał/a:
A tu inne ekranizacje, dosyć dużo ich było
http://www.filmweb.pl/Kad...lateds,id=11024


:thud: W rzeczy samej duzo ich bylo, nie myslalam, ze to taka popularna rzecz :shock:

Gitka napisał/a:

Nie wydaje Ci się ten film troszeczkę, ociupinkę podobny do Dumy i uprzedzenia? :cool:


Tak sobie myslalam o tym zdanku, i ze tak troszke pasuje. Ja jak slysze haselka " prawo" i " polityka" to niestety myslenie romantyczne mi sie zupelnie wylacza :lol: i nie patrzylam na ten film w ten sposob- na pierwszym planie staly dla mnie prawa kobiet, funkcjonowanie spoleczenistwa w tamtych czasach, te osobne galeryjki, to dzielenie sie na podgrupy pciowe po posilkach, mimo, ze niby dwudziesty wiek , auta i telegramy i zaraz telefony..
...
Ale faktycznie jest duma i jest uprzedzenie i jest pan Benett z madra pania Benett z masa problematycznych dzieci, tym razem rodzaju meskiego..

Gitka - Pią 17 Sie, 2007 17:12

Tylko jego zauroczenie jest od pierwszego wejrzenia :wink:



Jest też pięknie pokazana relacja ojciec-córka, którą tak uwielbiam w Dumie.
No i oczywiście widmo starej panny :wink:

Caroline - Sob 25 Sie, 2007 23:58

Dziękuję odpowiednim osobom za to, że mogłam obejrzeć ten film, a szczególnie twórcom i dystrybutorom... ekhm
Gitko, mnie też bardzo się podobała scena "Do kroćset, dama u drzwi, a ja w kamizelce jeno!", no i ostatnie "How little you know about men" :D
Ale przyznam, że to angielskie dopięcie na ostatni guzik mnie irytowało, zwłaszcza w scenie oświadczyn biednego Desmonda. To jest zabawne na jedną anegdotkę, w salonie, ale nie na cały film. Rozumiem, że Robert mógł być sztywniakiem (fantastycznym sztywniakiem :D ), ale oni WSZYSCY gadali jak z podręcznika dla Hiacynty Bukiet o zachowaniu wyższych sfer!
Fajnie na tym tle wyglądały relacje rodzinne, bo mimo tej sztywności oni bardzo się kochali i chronili nawzajem, ale mimo wszystko sprawiało to okropnie nienaturalne wrażenie.
Tak czy siak, bardzo przyjemny filmik, no i świetna rola Jeremy'ego :D
Niniejszym :kwiatek:

Gosia - Nie 26 Sie, 2007 16:24

Obejrzalam "Winslow Boy". Niestety jak bajke o zelaznym wilku, bo film opiera sie na dialogach, a ogladalam co prawda z angielskimi napisami, ale przebiegaly tak szybko i byly na tyle trudne, ze przyznam sie bez bicia, ze niewiele rozumialam i w polowie filmu przysnelam ;) Bo też oni wiekszosc filmu gadali, gadali i gadali, zwlaszcza ojciec z corką, co samo w sobie nie bylo szczegolnie interesujace.... :-P
Gdy sie obudzilam byla ładna scena koncowa, ktorej na szczescie nie przegapilam. :mrgreen: Nawet ładna.
Zabawnie Northam gral zaklopotanie i lekkie zauroczenie tą dziewczyną.

Caitriona - Śro 12 Wrz, 2007 14:37

Oj, bardzo mi się ten film podobał. Cały czas gadali i gadali, przestrzegali reguł, wszystcy byli sztywni i dopięci na ostatni guzik, ale ten film jakoś bardzo przyjemnie się oglada. Bardzo podobała mi się ta rodzina, ich relacje, pełen szacunek i ciekawe rozmowy. No i Cate, sufrażystka - bardzo fajna postac. Oczywiscie nie mogę nie wspomnieć o cudownym Jeremy'm :serce2: Strasznie mi się podobała scena z tą kamizelką (uciekł jak zawstydzona młoda panienka :mrgreen: ) i ostatnie zdanie: How little you know about men. Wszystkie sceny z jego udziałem mi się bardzo podobały.
Naprawdę bardzo przyjemny film.

I uśmiałam się na tej scenie, gdy Cate jedząc kanapkę rozmawia z ojcem nt sir Roberta (oczywiscie wygłasza o nim okropne zdanie), a on w tym samym momencie zjawia się w pokoju :rotfl:

migotka - Nie 23 Wrz, 2007 08:39

ów aktor ma w sobie taki spokój, opanowanie, czar, zwał jak zwła , ale bardzo go lubię
Anonymous - Nie 23 Wrz, 2007 09:40

wesołe i ciepłe oczy...
Caitriona - Nie 23 Wrz, 2007 19:30

Tak! Te jego piękne piwne oczęta...
Bardzo go lubię i cenię.


Gunia - Wto 25 Wrz, 2007 20:07

Tego zdjęcia jeszcze nie widziałam. :serduszkate:
Dzięki, Cait! :kwiatki_wyciaga:

snowdrop - Czw 27 Wrz, 2007 14:00

Och, jest miodzio. Ma piekne oczy, głos i jest taaaaaki męski. Mniam.

W "Idealnym mężu" jest idealny.

Caitriona - Czw 31 Lip, 2008 21:57

Obejrzałam Złotą. Film niespieszny i miałam czasami wrazenie że się nieco wlecze. I na dodatek chciałam ustrzelić Umę Thurman :uzi: Ale na osłodę całości miałam Northama jako włoskiego księcia, Boziu ja go jednak bardzo lubię, nawet gdy mówi z dziwnym akcentem jest cudny jak aksamit :D
BeeMeR - Czw 31 Lip, 2008 22:37

Ja go najbardziej lubię w Gosford Park - ale film ten wielbię bezkrytycznie i mogę oglądać x razy pod rząd :mrgreen:
Caitriona - Czw 31 Lip, 2008 22:45

BeeMeR napisał/a:
Ja go najbardziej lubię w Gosford Park - ale film ten wielbię bezkrytycznie i mogę oglądać x razy pod rząd :mrgreen:


U, przepadam za Gosford Park. Klimat, historia, kryminał, warstwy społeczne, stroje, muzyka no i aktorzy - marzenie: Owen, Hollander, Northam, Smith, Fry, Watson, Scot Thomas, Mirren, Grant, Gambon - miodzio!

Uwielbiam jak Northam śpiewa (dzięki Bogu mam soundtrack :D ): http://pl.youtube.com/watch?v=ipVj5H7ULBY



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group