To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

Anaru - Śro 22 Paź, 2014 15:32

Trzykrotka napisał/a:
Ja z wami zwariuję :hug_grupowy:

Ale jakie to jest fajne wariactwo :hug_grupowy:

Podoba mi się sposób na uciszenie chrapacza :lol:

Śliczne okoliczności przyrody :serce: i szczegóły też cudnie dopracowane. :serce:

Młody panicz od lorda Choi jest jakiś dziwny :mysle:

*druga przerwa techniczna, reszta pewnie dopiero wieczorem*

BeeMeR - Śro 22 Paź, 2014 15:37

Trzykrotka napisał/a:
A w romansowym - same rarytasy.
Owszem :serduszkate:
Napisałam, ze się w Wilczku "nie lubią" a to eufemizm ;)
Tj. on jakby obecnie nieco zainteresowany, ale drażnieniem się z panną niż nią samą póki co :P
Ona zaś skołowana nieźle - miejscami nawet przerażona tym, co on reprezentuje - zwłaszcza, ze widziała z jaką morderczą skutecznością on się bije (na której to walce nawet bsplayer się powiesił z wrażenia ;) ).
Braciszek zaczyna ostro dawać w d. działając coraz bardziej na swoją rękę - ale i to ma wytłumaczenie w przebiegu jego życia i kariery plus jest nieźle zagrane.

A Wilczek - cudo.
Zuy Wilczek jest zachwycający, to już doskonale wiecie :serduszkate: , ale ważne jest przede wszystkim to, w jaki sposób on jest zuy.
Na to hasło mi się wydawało, ze to będzie coś pokroju Manu/Bablu z Duplicate (tj. mocno przerysowane) - nic bardziej mylnego. On jest przede wszystkim nonszalancki i ma w tym taką masę wdzięku i uroku, ze to aż strach ;) A jak się z rybkami cudnie bawił :mrgreen: . A przy tym bimba sobie na autorytety i prawo, robi co chce - i co szefo każe.
No właśnie - mam nadzieję, ze mnie drama nie rozczaruje w wątku osobistej zemsty, bo to świetny konflikt narasta: z jednej strony gościu mu zabił matkę z drugiej obecnie ojcuje, przelewając na niego miłość i opiekę, której nie chciała córka.
Świetna drama, wspominałam?

I uśmiechnięty JunKi: :serduszkate:

Agn - Śro 22 Paź, 2014 16:04

Cytat:
Ja z wami zwariuję :hug_grupowy: Anaru zaczęła Arang. W tle gra mi motyw muzyczny z Arang (wielkiej urody, cudo po prostu :serduszkate: ), czytam sobie wszystko, co piszecie i ...no po prostu muszę to zobaczyć jeszcze raz :excited:

Wariuj z nami! :mrgreen:
Ja się zastanawiam, czy nie napocząć tego Wilczka, bo tak mnie bezbożnie kusicie, że to ludzkie (i szatańskie) pojęcie przechodzi...
Trzykrotka napisał/a:
Co za śliczna muzyka :serduszkate:

Owszem. Jest piękna. Nastrojowa, niesamowita... Słucham jej dziś do wszystkiego, nawet do szorowania kranu.
Anaru napisał/a:

Młody panicz od lorda Choi jest jakiś dziwny :mysle:

Widzę, że zapoznałaś się z drewienkiem Pan Zwiędnięta Mina. Fenomenalny aktor, już wiem, których dram będzie trzeba unikać. *Agn vel wredna kreatura*
BeeMeR napisał/a:
na której to walce nawet bsplayer się powiesił z wrażenia ;)

:rotfl: Too much hottness. :rotfl:
BeeMeR napisał/a:
Zuy Wilczek jest zachwycający, to już doskonale wiecie :serduszkate:

Ja wiem, ale jeszcze nie doskonale. Dowiem się doskonale, jak obejrzę na własne oczy.
BeeMeR napisał/a:
A jak się z rybkami cudnie bawił :mrgreen:

Można się bawić z rybkami? :mysle:
BeeMeR napisał/a:
Świetna drama, wspominałam?

A coś niewyraźnie przebąkiwałaś, pewności mieć nie można. ;)

Aragonte - Śro 22 Paź, 2014 16:10

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
A jak się z rybkami cudnie bawił :mrgreen:

Można się bawić z rybkami? :mysle:

W "Rybce zwanej Wandą" chyba ktoś próbował, ale to się kiepsko dla rybek kończyło...
"Zielone są niedojrzałe" :-P

*zmyka, bo zasadniczo pracuje, łeee*

Trzykrotka - Śro 22 Paź, 2014 16:14

Agn napisał/a:

Fenomenalny aktor, już wiem, których dram będzie trzeba unikać. *Agn vel wredna kreatura*

Buuu...w Mariage Withouth Dating był naprawdę fajny! :lol: I całuśny i zabawny i dramatyczny. Jeszcze nie mistrzostwo świata, ale dawał radę.

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
na której to walce nawet bsplayer się powiesił z wrażenia ;)

:rotfl: Too much hottness. :rotfl:

Ba! :serduszkate:

BeeMeR napisał/a:
Można się bawić z rybkami? :mysle:

Jun Ki nawet to może! BeeMer, zrobiłaś zdjęcie rybek, które gromadką lecą na Jun Ki? :kwiatek: Takiej hotness nawet rybki się nie oprą :flirtuje2:

Prawda, sama prawda! Zmiana bohatera z dobrego chłopca na badassa jest naprawdę zagrana niuansami, ale tak znaczącymi, że nawet na ujęciach z fanvidów wie się, kiedy bohater jest Soo Hyunem, a kiedy Kayem. I taki - zaraza - robi się seksowny, że buty (a za nimi inne szmatki) spadają :rumieniec:

A propos "ojcuje,' to ogromnie podoba mi się aktor, który gra Mao. Paskudne ma oblicze, ale jest wielowarstwowy, bardzo przemyślany i wyraźnie wybija się na tle wszystkich innych ajusshich.

Agn - Śro 22 Paź, 2014 16:20

Trzykrotka napisał/a:
Jun Ki nawet to może! BeeMer, zrobiłaś zdjęcie rybek, które gromadką lecą na Jun Ki? :kwiatek: Takiej hotness nawet rybki się nie oprą :flirtuje2:

Właśnie sobie uświadomiłam z całą mocą, że jestem spod znaku ryb. :rotfl:
Trzykrotka napisał/a:
Buuu...w Mariage Withouth Dating był naprawdę fajny! :lol: I całuśny i zabawny i dramatyczny. Jeszcze nie mistrzostwo świata, ale dawał radę.

I tak nie chcę. :?

*resztką sił zwalcza impuls, by włączyć choć pierwszy odcinek Wilczka*
*nie daje się*
*ledwo, ledwo, ale trzyma się jeszcze*

BeeMeR - Śro 22 Paź, 2014 16:42

Agn napisał/a:
*ledwo, ledwo, ale trzyma się jeszcze*
Trzymaj się i najpierw dokończ Arang, bo warto. Bo Wilczka nie wypuścisz z ręki jak już napoczniesz :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
zrobiłaś zdjęcie rybek, które gromadką lecą na Jun Ki? :kwiatek: Takiej hotness nawet rybki się nie oprą :flirtuje2:

No właśnie - te rybki to mu z ręki jadły ;) Ale to scenę trzeba zobaczyć - i jaki on tam łobuzersko szczęśliwy i odprężony. :serduszkate:


Jak ja się cieszę, że w wersji badassa nie poszli w arogancję, przerobioną przez dramy na dziesiątki sposobów, tylko w cholernie seksowną nonszalancję :serduszkate:
Uśmiechniętą, kpiącą, wredną, kopiącą tyłki ale i pełną chłopięcego łobuzerskiego wdzięku, a nie kija w tyłku i ponurej czy znudzonej miny. Zachwyconam :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
A propos "ojcuje,' to ogromnie podoba mi się aktor, który gra Mao. Paskudne ma oblicze, ale jest wielowarstwowy, bardzo przemyślany i wyraźnie wybija się na tle wszystkich innych ajusshich.
W pierwzym odcinku mnie nie powalił, bo grubymi nićmi był szyty, ale świetny jest. Szef szefów NIS też jest doskonały do roli :oklaski:
"Jeździec dróg" też. I Gnida (tak sobie nazywam tego "najźlejszego" złego) też.
A dziewczyna wygląda ślicznie - w niektórych scenach i nią się zachwycam :mrgreen:

Aragonte - Śro 22 Paź, 2014 17:10

BeeMeR napisał/a:
Jak ja się cieszę, że w wersji badassa nie poszli w arogancję, przerobioną przez dramy na dziesiątki sposobów, tylko w cholernie seksowną nonszalancję :serduszkate:
Uśmiechniętą, kpiącą, wredną, kopiącą tyłki ale i pełną chłopięcego łobuzerskiego wdzięku, a nie kija w tyłku i ponurej czy znudzonej miny. Zachwyconam :mrgreen:

Kusisz straszliwie, nieprzyzwoicie, ale będę twarda i po Wilczka na razie nie sięgnę :wink:
Sori, Junki - poczekasz? :flirtuje1:

BeeMeR - Śro 22 Paź, 2014 17:41

Aragonte napisał/a:
Kusisz straszliwie, nieprzyzwoicie,
Ależ ja tylko szczerą prawdę (i wrażenia) spisuję :mrgreen:
Ale żebyś widziała, jak Kay zaczął z panną pogrywać :thud: Uśmiechy, konie, rozmowy - sex on legs
Ja się wcale nie dziwię, że ona już pęka - tylko, że on - no właśnie - pogrywa. Zmiażdżył ją tym familiarnym, intymnym zwrotem - a dokładniej tym, co zrobił później, drań jeden :bejsbol:
A tak odnośnie koni to z bananem odnotowałam co najmniej dwie scenki, gdzie on jedzie, ona stoi ;) W making of Gunmana widziałam, jak się z niej śmiał, że nie może ruszyć konia z miejsca :lol: No, tu jej się raz udało. ;)
Nawiasem - słuchałam dziś ost Gunmana - podoba mi się :serce:

jedna rzecz jest dla mnie w Wilczku szalenie ciekawa:
- otóż to pierwszy przypadek, gdy starszy bohater (o jakieś 9 lat!) mówi do młodszego hyung. Ewidentnie tu działa ranga (w sensie kto jest decydentem) a nie wiek.
- a szefa mafii traktują jak joseońskiego króla - to chyba nic dziwnego: kto zrobił błąd pada na twarz i woła "zabij mnie" - często też jego życzenie staje się faktem. Kay nawet zwracał się do niego "królu", tak półżartem ;)

Agn - Śro 22 Paź, 2014 17:46

BeeMeR napisał/a:
Wilczka nie wypuścisz z ręki jak już napoczniesz :mrgreen:

Tak właśnie czuję. Ale kusicie niemożliwie...
BeeMeR napisał/a:
Jak ja się cieszę, że w wersji badassa nie poszli w arogancję, przerobioną przez dramy na dziesiątki sposobów, tylko w cholernie seksowną nonszalancję :serduszkate:

O, właśnie tak mnie kusicie!
BeeMeR napisał/a:
No właśnie - te rybki to mu z ręki jadły ;) Ale to scenę trzeba zobaczyć - i jaki on tam łobuzersko szczęśliwy i odprężony. :serduszkate:

Może to są te rybki, które wcinają naskórek i dlatego tak lecą na jego rękę? :mysle:
Aragonte napisał/a:
Kusisz straszliwie, nieprzyzwoicie, ale będę twarda i po Wilczka na razie nie sięgnę :wink:

Nie jestem sama w ćwiczeniu silnej woli. A wiele mnie to kosztuje, naprawdę...
Aragonte napisał/a:
Sori, Junki - poczekasz? :flirtuje1:

Będzie musiał, biedactwo. Pocieszę go, nie martw się. :P

Agn - Śro 22 Paź, 2014 17:48

BeeMeR napisał/a:
Ale żebyś widziała, jak Kay zaczął z panną pogrywać :thud: Uśmiechy, konie, rozmowy - sex on legs

AAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cytat:
Nawiasem - słuchałam dziś ost Gunmana - podoba mi się :serce:

Świetna jest ta muzyka, bardzo ją lubię. Po Faith też tak miałam - muzykę katowałam non stop. :serduszkate:

Aragonte - Śro 22 Paź, 2014 17:54

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Sori, Junki - poczekasz? :flirtuje1:

Będzie musiał, biedactwo. Pocieszę go, nie martw się. :P

Tylko nie przesadzaj z tym pocieszaniem, nie schrup go w całości - zostaw kawałeczek Junkiego dla mnie :wink:
Bo wrócę do niego na bank, za mocno mnie złapał za serducho :serduszkate:

Agn - Śro 22 Paź, 2014 18:01

Aragonte napisał/a:
Tylko nie przesadzaj z tym pocieszaniem, nie schrup go w całości - zostaw kawałeczek Junkiego dla mnie :wink:

No nie wiem, nie wiem, za wiele ode mnie wymagasz. Nie dość, że oćwiczam silną wolę i nie włączyłam jeszcze Wilczka, to do tego mam się wstrzymać od schrupania Junkiego? Pochlebia mi twoja wiara w moje możliwości, ale obawiam się, że te plotki są mocno przesadzone. :lol:

Dobra, koniec tego opierniczania się i czas się brać do roboty - 13. odcinek się sam nie obejrzy. :twisted:

BeeMeR - Śro 22 Paź, 2014 18:11

[ściema mode on]Właściwie to w ostatnim odcinku Wilczek jest zupełnie nieatrakcyjny, nieciekawy, nie uśmiecha się zawadiacko, że buty spadają przez głowę, tylko ma minę Ponurego Grabarza non stop, a tak w ogóle to preferuje panów :P i to z polakierowanymi paznokietkami ;)

[mode off]

Lepiej? :twisted:

Agn napisał/a:
Może to są te rybki, które wcinają naskórek i dlatego tak lecą na jego rękę? :mysle:
Oczywiście, że to są dokładnie te rybki ;)
Agn - Śro 22 Paź, 2014 18:21

BeeMeR napisał/a:
Lepiej? :twisted:

Rany, BeeMeRku... masz tyle niesamowitych talentów, a tak beznadziejnie kłamiesz... nawet moja skończona naiwność nie dała się nabrać, a łykam jak pelikan cegłę niejedną bzdurę. ;)

Agn - Śro 22 Paź, 2014 18:32

Hihihi bogowie się właśnie zakładają. Pan Piekielny o swój specjalny piekielny piecyk ( :rotfl: ), Nefrytowy Cesarz się zastanawia, ale "tylko nie moją kozę"! :rotfl:
BeeMeR - Śro 22 Paź, 2014 18:38

Agn napisał/a:
Rany, BeeMeRku... masz tyle niesamowitych talentów, a tak beznadziejnie kłamiesz..
No, przynajmniej próbowałam ;)
Admete - Śro 22 Paź, 2014 18:43

Pięknie się was czyta. Ja niestety tak późno jestem w domu, że już mi się nic nie chce, nawet oglądać.

Cytat:
Cantabile też (i czuję się lekko zniechęcona...)


Może tobie będzie się podobać. Dla mnie to taki odgrzewany kotlet, bo widziałam BV, a Cantabile nie ma KMM ;) Sprawdzę Liar's Game niedługo.

Agn - Śro 22 Paź, 2014 18:44

Kiepsko ci poszło. ;)

U mnie Ponury Grabarz usiłuje rozsądnie rozmawiać z Krakenem II. Wierzyć się nie chce, że za tym paskudnym ryłem kryje się taka śliczna dziewczyna (królowa z Faith). Ale że jest wredna, to nie będę jej żałowała, kiedy ktoś jej się dobierze do tyłka.
Mniemam bowiem, że się dobierze i że będzie to Sędzia. :bejsbol:

Anaru - Śro 22 Paź, 2014 18:47

Agn napisał/a:
Ja się zastanawiam, czy nie napocząć tego Wilczka, bo tak mnie bezbożnie kusicie, że to ludzkie (i szatańskie) pojęcie przechodzi...

A ten Wilczek to jaki ma tytuł bardziej oficjalny? Wiem, że pytałam, ale nie pamiętam ;)
I gra tam ten sam, który gra w Arang czy jakiś inny? Jak ten z Arang się nazywa?

Agn napisał/a:
Anaru napisał/a:
Młody panicz od lorda Choi jest jakiś dziwny :mysle:

Widzę, że zapoznałaś się z drewienkiem Pan Zwiędnięta Mina. Fenomenalny aktor, już wiem, których dram będzie trzeba unikać. *Agn vel wredna kreatura*

To on tą minę będzie pielęgnował jak drama długa i szeroka? Nic to, przynajmniej na starość nie będzie miał zmarszczek. :)

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
No właśnie - te rybki to mu z ręki jadły ;) Ale to scenę trzeba zobaczyć - i jaki on tam łobuzersko szczęśliwy i odprężony. :serduszkate:

Może to są te rybki, które wcinają naskórek i dlatego tak lecą na jego rękę? :mysle:

Pamiętam, że miałam raz z takimi rybkami do czynienia, jakie to jest fajne uczucie :lol:

Agn - Śro 22 Paź, 2014 18:49

Anaru napisał/a:
A ten Wilczek to jaki ma tytuł bardziej oficjalny? Wiem, że pytałam, ale nie pamiętam ;)

Time between dog and wolf (obiecałam ci to telefonicznie), chyba że jednak masz.
Anaru napisał/a:
To on tą minę będzie pielęgnował jak drama długa i szeroka? Nic to, przynajmniej na starość nie będzie miał zmarszczek. :)

O ile tej starości dożyje, bo coś czuję, że jednak nie.

Wachlarz ma dodatkową funkcję - wykrywacza tajnych przejść Krakena II. :mrgreen: Jak mu fajnie drgał w łapkach, jak różdżka do szukania wody. ;)

Admete - Śro 22 Paź, 2014 18:50

Anaru napisał/a:
I gra tam ten sam, który gra w Arang czy jakiś inny? Jak ten z Arang się nazywa?


Ten sam tylko młodszy. Nazywa się Lee Jun Ki. Drama to Time between dog and wolf.

BeeMeR - Śro 22 Paź, 2014 18:52

Agn napisał/a:
Time between dog and wolf (obiecałam ci to telefonicznie)
ja też :lol: - to o tym mówiłam, że dostaniesz (chyba, ze Agn mnie uprzedzi :kwiatek: )
Widzisz, jakaś zaopiekowana? :mrgreen:

Agn - Śro 22 Paź, 2014 18:53

Sędzia sprzątnął słoik Krakenowi! Mam dziwne wrażenie, że w środku nie będzie kimchi. ;)
Admete napisał/a:
Nazywa się Lee Jun Ki.

Nazwisko godne zapamiętania. :mrgreen:

Agn - Śro 22 Paź, 2014 18:57

BeeMeR napisał/a:
(chyba, ze Agn mnie uprzedzi :kwiatek: )

Agn niedługo wraca do Wrocka, coś się wykoncypuje. :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group