Seriale - Filary ziemi
Agn - Czw 19 Sie, 2010 22:02
| Ehtele napisał/a: | | Jack jak na razie jest dla niej stracony ale na ma miłość, Alfred!? |
Pamiętajmy, że jesteśmy w średniowieczu. Zresztą i współczesna kobieta musiałaby dać sobie spokój z facetem, który przywdziewa habit. Dla niej Jack został mnichem. Związku z nim więc nie ma co wypatrywać, na jej miłość Jack odpowiadać nie powinien. Tak więc on nie jest dla niej stracony NA RAZIE, tylko na zawsze. Trudno jej przecież przewidywać, co dalej przyniesie los.
A to, co powiedział Philip wcale nie było szantażem. Dziś do złożenia ślubów można odejść z zakonu i żyć normalnie, ale w średniowieczu to pewnie było jak złamanie przysięgi. Zresztą martwi mnie, że przy zakładaniu habitu była jakaś mała ceremonia. Coś mi tu śmierdzi. Choć może to tylko czasowe śluby (praktykowane także teraz, zanim złoży się wieczyste, acz po nich można jeszcze odejść, dopiero po złożeniu wieczystych jest amen i nie ma odwrotu). Zapewne w średniowieczu traktowano to znacznie surowiej. Zresztą Philip powiedział Jackowi, na jakich warunkach Jack może nadal budować katedrę (a raczej kręcić się po budowie) i ten na to przytaknął, widocznie rzeźba i powstawanie budowli była dla niego najważniejsza na świecie. A teraz łamie dane słowo dla kobiety. Cóż, słowo pewnie znaczyło wtedy więcej i złamanie go bardziej śmierdziało. A ekskomuniką za większe pierdoły pewnie obkładano. Trudno mi powiedzieć. Właśnie ta niepewność względem potencjalnych ślubów Jacka wszystko mi psuje we wnioskowaniu...
| Ehtele napisał/a: | Philip wyraźnie daje Jackowi wybór, a gdyby złożył śluby, to po prostu by go zamknął, albo wysłał do innego klasztoru żeby nie zbliżał się do Alieny |
Albo wypuścił, ale Jackowi nie wolno by było np. wziąć ślubu.
praedzio - Pią 20 Sie, 2010 05:28
Tu się chyba trochę rozjaśni: http://www.cinemablend.co...raft-26471.html
Ehtele - Pią 20 Sie, 2010 14:09
A więc zaręczyny i ślub z Alfredem to kolejny pokaz siły charakteru Alieny. Wszystko byleby dotrzymać złożonej ojcu obietnicy. Tylko czy tym razem nie poświęca zbyt dużo?
Zaś co do Philipa i Jacka, to wydaje mi się, ze ten drugi przystał na propozycję dlatego, że to było pierwsze miejsce w którym czuł się kochany, w którym był szczęśliwy. Mógł robić to, w czym był dobry i po raz pierwszy, od zapewne kilku lat, mógł rozmawiać z obcymi ludźmi. W dodatku odnalazł, że tak powiem, miłość swojego życia. I do momentu napadu na wioskę wszytko było dobrze, nawet jeśli to były śluby, to wydaje mi się Agn, że to właśnie te tymczasowe (które chyba trzeba co roku odświeżać jeśli się nie przyjmie ślubów wieczystych), ale miał wszystko czego chciał. Wiedział, że Aliena na razie go odepchnęła, ale zapewne liczył, że po pewnym czasie cokolwiek ją wtedy przeraziło (no bo skąd mógł wiedzieć o gwałcie?) albo złagodnieje albo minie. Więc nie przewidział takiego obrotu sprawy. A w dodatku zaręczyny właśnie z Alfredem były chyba największym ciosem. Zawsze ze sobą konkurowali i fakt, że to jego właśnie wybrała, było chyba większym ciosem niż sam fakt zaręczyn. Ale może się mylę.
A co do ekskomuniki, Philip mimo całego swego rygoru i niezachwianej wiary, wydaje mi się być człowiekiem na tyle rozumnym, by zrozumieć, że zmuszanie kogoś do założenia habitu na całe życie, jeśli ktoś tego nie chce, jest niewybaczalne. A on już wie, że Jack nie nadaje się na mnicha, więc wątpię w to żeby sam nałożył na niego ekskomunikę, albo doniósł na niego do biskupa (zważywszy, że z nim samym ma "na pieńku"). Ale jak już wspominałam, całe moje założenia mogą być błędne
Agn - Pią 20 Sie, 2010 18:33
Tak sobie myślę, że akurat Philip by ekskomuniki rzucić nie mógł, bo to chyba przywilej conajmniej arcybiskupa czy nawet papieża. Trudno powiedzieć, co Philipowi łaziło po głowie. Ale jestem pewna, że Jack nigdzie sobie nie pójdzie. W trailerze zwiastującym CAŁY serial była taka scena, w której Jack tak jakby przejął dowodzenie nad budową i powiedział, że zbudują tu katedrę. Takiej sceny jeszcze nie było, więc...
I mam nadzieję, że kiedy już Williama wykastrują i nabiją na pal, to ktoś nie zapomni strzelić Alfreda w pysk.
| Ehtele napisał/a: | | A więc zaręczyny i ślub z Alfredem to kolejny pokaz siły charakteru Alieny. Wszystko byleby dotrzymać złożonej ojcu obietnicy. |
Tylko co jej da małżeństwo z Alfredem? Gdyby to był jakiś wysoko urodzony facet, nadziany chociaż kasą, wpływowy etc. A to jest, przepraszam, kmieć, który może jej tylko zaoferować swoją miłość (coś czuję, że mu ta miłość by szybko przeszła). Jak odzyskałaby swoje mienie przez małżeństwo z Alfredem? Co jej to da? Dwie silne ręce do budowania dachów, które się zawalają...
Ehtele - Pią 20 Sie, 2010 22:44
Znaczy się, w sumie jest najwyższą instancją działającą w parafii, a wtedy chyba nie musiało być zezwolenia papieża, chyba. A arcybiskupa nie jestem pewna. Zakładam, że chyba wystarczyłby biskup, ale co do tego musiałabym głębiej poszperać, a nie mam w obecnej chwili potrzebnych książek pod ręką. Ale ogólnie wydaje mi się, ze Philip miałby prawo nałożenia ekskomuniki. Cóż, w każdym bądź razie na pewno na długo nie pójdzie Po za tym tam w tym streszczeniu pisało coś o wyrzuceniu Philipa z roli przeora. Jeżeli istotnie byłoby to to, co zrobi Waleran, to możliwe, że cała sprawa z Jackiem jako mnichem obejdzie się bez echa, zwłaszcza po tym jak zawalił się sufit. Bo wydaje mi się, że do tego czasu Jack odrzuci habit, a że Alfred jest niekompetentnym głupcem, będzie im potrzebny ktoś kto sobie z tym poradzi.
| Agn napisał/a: | | Jak odzyskałaby swoje mienie przez małżeństwo z Alfredem? |
Znaczy, wnioskując po tym opisie dostarczonym przez Praedzia:
| Cytat: | | Richard returns from war to find his sister penniless, with no more money to support his knighthood. |
Wydaje mi się, że mimo wszystko Alfred zapewniłby jej jakiś dochód, którego jakąś skromną część mogłaby przeznaczać na swojego brata, który po zasłużeniu się w końcu w walkach mógłby odzyskać tytuł. A jak wiadomo, jeśli nie będzie miał jakiejś pomocy finansowej, wkrótce jego oręż stanie się bezużyteczna, gdyż nie będzie mógł jej naprawić po zniszczeniach jakie odniesie na polu walki. I nieważne którą stronę wybierze, władca przecież nie będzie płacił za jego utrzymanie. A jak do tej pory to właśnie to robiła Aliena.
praedzio - Sob 21 Sie, 2010 18:51
U la la...
http://www.youtube.com/wa...L&v=7jBCAgrGVLU
Agn - Sob 21 Sie, 2010 19:55
| Ehtele napisał/a: | | Wydaje mi się, że mimo wszystko Alfred zapewniłby jej jakiś dochód, którego jakąś skromną część mogłaby przeznaczać na swojego brata, który po zasłużeniu się w końcu w walkach mógłby odzyskać tytuł. |
1. To jest kobieta wysoko urodzona, chyba nie musi się sprzedawać tak tanio?
2. Już kiedyś była bez niczego i nie potrzebowała żadnego Alfreda-buca, by sobie poradzić.
*ogląda zapowiedź*
Chwilunia! Jaki "finale"?! Miało być 8 odcinków!
...dwie godziny?
Admete - Sob 21 Sie, 2010 20:18
A był odcinek 6? Nigdzie nie widzę.
praedzio - Sob 21 Sie, 2010 20:27
A to nie dzisiaj dopiero go emitują?
Admete - Sob 21 Sie, 2010 20:28
Wydawało mi się, że w piątki, ale nie sprawdzałam szczerze mówiąc.
EDIT: Na IMDb podają 20, czyli wczoraj.
praedzio - Sob 21 Sie, 2010 20:31
Ja też. I tak zazwyczaj czekam na sosik z obejrzeniem.
Agn - Nie 22 Sie, 2010 09:43
Czy tylko na moim rozkładzie jazdy nie ma szóstego odcinka? No gdzie on jest???
A w ogóle Praedzio masz super avatar. Ciągle zapominam ci o tym powiedzieć...
praedzio - Nie 22 Sie, 2010 09:47
Dziękuję.
I też zaczynam się martwić brakiem szóstego odcinka, który wedle wszelkich znaków został wyemitowany...
Ot, jak człowiek na głodzie...
Admete - Nie 22 Sie, 2010 10:16
No własnie, to dziwne jest...
Harry_the_Cat - Nie 22 Sie, 2010 13:45
znalazlam jszcze troche avkow: http://community.livejour...lost/29241.html
praedzio - Nie 22 Sie, 2010 14:43
Rozwalił mnie ten z przekreślonym Alfredem.
Anonymous - Nie 22 Sie, 2010 15:05
Na razie jest 5 odcinków?
To sobie chwilkę poczekam dopiero zaczęłam ksiązkę(swoje rozmiary ma - jak ja ), ale jak jutro w robocie ruchu nie będzie to sobie poczytam
Agn - Nie 22 Sie, 2010 19:24
I ciągle nic. Noremalnie... co jest??? CocoJumbo zawodzi czy co???
Harry_the_Cat - Nie 22 Sie, 2010 19:32
| praedzio napisał/a: | Rozwalił mnie ten z przekreślonym Alfredem. |
Tez sie usmiechnelam na ten widok
Agn - Nie 22 Sie, 2010 20:08
A mnie rozbroił ten z "GTFO Alfred". Nie ujęłabym tego lepiej.
Ale nie wiem, co oznacza skrót "DNW". A też coś do Alfreda. Hmm...
Harry_the_Cat - Nie 22 Sie, 2010 20:19
Does Not Work, Do Not Want
Agn - Pon 23 Sie, 2010 12:10
Aaa, dziękować!
Heeej! CocoJumboTV wyemitowało w końcu 6 odcinek. No wreszcie nie tylko vipy będą mogły to obejrzeć, ale także i plebs. Łapcie powtórki!
praedzio - Pon 23 Sie, 2010 14:41
Jak dobrze...
Agn - Pon 23 Sie, 2010 15:28
Już obejrzałam (nie mogłam wytrzymać do sosu!). Moje reakcje... po kolei...
Oj... Nieeeee!!! O mamusiu... Alfred, ty obleśna świnio... ooooojjjjeeeeeeeejjjj!!! O żesz... no to się porobiło... o żesz ku...!!!!!!!!!!!!! Jezus Maria!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! NIEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!! Och... a potem rozlał mi się na twarzy idiotyczny uśmiech, bo znów było ładne ujęcie na magiczne oczy Jacka...
Rzecz jasna było też sporo innych myśli, typu "Boże, biedna dziewczyna..." albo zdrowaśki za Philipa czy też przemożna chęć walnięcia Alfreda siekierą przez łeb. Chyba mnie poskręca do następnego odcinka...
praedzio - Pon 23 Sie, 2010 19:05
Ja tylko popatrzyłam po fragmentach, bo porządnie chcę obejrzeć z pełnym zrozumieniem. Tymczasem trafiłam na pewien gorrrący fragment i... lepiej sobie pójdę łeb pod kran wsadzić.
|
|
|