North and South - serial BBC - Czy według Ciebie Thornton był prawiczkiem?
Sofijufka - Nie 08 Cze, 2008 11:22
hmmm... nie wiem, czy czytałaś Druona "Królów przeklętych". Jest tam Klemencja Węgierska, wydana za Ludwika Kłótnika, który kazał zabić swoja pierwszą żonę, niewierną Małgorzatę. Klemencja jest piękna, dobra, kocha swego mężą [bo to mąż], ale jest zimna w łózku, "bo cnotliwa kobieta TO znosi, nie może jej TO sprawiać przyjemności". Tylko RAZ ma orgazm [po potężnej kłótni z mężem zresztą], jest zachwycona, ale zaraz włącza jej si pranie mózgowe [To grzech} i następne razy nie tylko nie dają jej przyjemnośći ale po prostu czuje ból.
Myślę, że dziś nie doceniamy, jaki wpływ miały religia i światopogląd na seks naszych przodków...
Tamara - Nie 08 Cze, 2008 12:10
No ale "Królowie przeklęci" to kilkaset lat wcześniej , ale jeżeli ona kocha męża "bo to mąż" to to zawracanie głowy , nie miłość . Zgadza się ,że światopogląd też miał ogromny wpływ , ale nie na każdego to raz , dwa - niezależnie od światopoglądu ludzie są tylko ludźmi i mają określone potrzeby , skąd w wiktoriańskim Londynie taka ilość domów publicznych ? Skoro powszechna była oziębła cnotliwa żona , mężczyźni szukali namiastki czułości i namiętności u prostytutek , udających zachwyt i podziw dla swojego klienta . Mężczyzna też człowiek , uczucia potrzebuje i skoro żona nie okazuje , pójdzie gdzie indziej . Więc lepiej , gdy umiejętnie wprowadzi żonę w świat nowych dla niej doznań , aby oboje mieli z tego pożytek
Natomiast podkreślam jeszcze raz , mimo światopoglądów itp. były kochające się , szczęśliwe małżeństwa o udanym życiu erotycznym i takiego właśnie życzę JT i MH . Tylko jeżeli dwoje ludzi ma płynąć łódką w jednym kierunku w sposób bezpieczny i zgodny , lepiej ,żeby jedno z nich umiało wiosłować i mogło nauczyć drugie , inaczej grozi wywrotka
A Bolesław Chrobry Gołubiewa i jego ukochana żona Emnilda , trzecia z kolei , a jedyna , która "nie płakała nocami"?
Sofijufka - Nie 08 Cze, 2008 12:58
no tak, czwarta juz miała gorzej...
asiek - Nie 08 Cze, 2008 13:35
| Marija napisał/a: | Na pasjonujące drogi zeszła ta dyskusja . Proszę o jeszcze |
Maryś, proszę w ramach edukacji rozmowa z dr Alicją Długołęcką...
http://kobieta.gazeta.pl/...24,3817449.html
Tylko uwaga ! Zanim zabierzesz się za lekturę narychtuj kropli walerianowych.
Loana - Pon 09 Cze, 2008 09:38
Rozmawialam w weekend z mezem na temat tutejszej dyskusji. Wiec powinnam zaglosowac dwa razy - jeszcze za meza .
Maz jest zaskoczony, ze tyle osob wychodzi z zalozenia, ze Thorton NIE BYL prawiczkiem. Widzial sporo serialu, czytal (bo mi tlumaczyl) czesc ksiazki, na tyle, na ile zna czasy jest PEWIEN, ze spokojnie Thorton mogl byc nietkniety i nie bylo to wtedy nic dziwnego - religia, pozycja, zwyczaje i kultura byly zupelnie inne niz teraz i nie mozna zakladac, ze biologia gosciowi calkiem w glowie zawrocila, bo to nie sa nasze czasy. Jeszcze STO LAT temu robiono badania, w ktorych wychodzilo, ze sporo osob nie wiedzialo, na czym polega uprawianie seksu, mimo ze byli malzenstwami. Wiec blizsze prawdy wydaje sie mezowi, ze noc poslubna byla nieudana, ze dopiero z czasem cos ruszylo (bo Thorton glupi nie byl, wiec spokojnie mogl wydedukowac pewne sprawy,zapytac lekarza itd). Natomiast jest za tym, ze nie mozemy odnosic sie do Thortona jak do naszego wymarzonego partnera, bo nim nie jest i jesli ktoras woli, zeby on mial doswiadczenie to i tak nie pomoze to w stosunkach z Margareth, bo wtedy naprawde kobiety rzadko czerpaly z tego przyjemnosc.
Tamara - Pon 09 Cze, 2008 10:13
Kobieta nie czerpie z tego przyjemności , gdy partner o to nie zadba... Nie sądzę , żeby po katastrofalnej nocy poślubnej mogło coś drgnąć w dobrą stronę . Przy obopólnej całkowitej nieświadomości raczej oboje założyli , że tak ma być i kolejna żona musiała myśleć o Anglii . Lekarza Thornton na pewno nie spytał , bo lekarz nie od tego wtedy był , po za tym wstyd , prędzej przy okazji wyjazdu służbowego skorzystał z usług wiadomych pań zaciągnięty np. przez kontrahenta z Londynu
Sofijufka - Pon 09 Cze, 2008 10:24
Tamaro - mozna było co nieco doczytać... Nie mówię, że od razu porno, ale było troche hmmmm ilustracji erotycznych i takiejże literatury. Muszę wyznać, że po Jaśku spodziewam się raczej takiego praktycznego podejścia do sprawy, ale teoretycznego, nie hmmm praktyki...
Poza tym, jak Henry był juz taki świety i bawił się we swata, to tez mógł trochę rad mu dać pod pozorem opowiadania np. anegdot...
Tamara - Pon 09 Cze, 2008 10:31
No chyba że tak... Ja im po prostu życzę niezmąconego szczęścia od pierwszej chwili tzn. nocy , dlatego głosuję za "nie" , żeby nie tracić czasu na dokształcanie nieświadomego męża , lepiej niech świadomy mąż dokształca nieświadomą żonę w sposób fachowy , umiejętny i przyjemny
asiek - Pon 09 Cze, 2008 10:45
Mnie zupełnie satysfakcjonuje opis nocy poślubej opisany w fanfiku i tego się będę trzymać.
spin_girl - Pon 09 Cze, 2008 12:12
| Loana napisał/a: | Rozmawialam w weekend z mezem na temat tutejszej dyskusji. Wiec powinnam zaglosowac dwa razy - jeszcze za meza .
Maz jest zaskoczony, ze tyle osob wychodzi z zalozenia, ze Thorton NIE BYL prawiczkiem. Widzial sporo serialu, czytal (bo mi tlumaczyl) czesc ksiazki, na tyle, na ile zna czasy jest PEWIEN, ze spokojnie Thorton mogl byc nietkniety i nie bylo to wtedy nic dziwnego - religia, pozycja, zwyczaje i kultura byly zupelnie inne niz teraz i nie mozna zakladac, ze biologia gosciowi calkiem w glowie zawrocila, bo to nie sa nasze czasy. Jeszcze STO LAT temu robiono badania, w ktorych wychodzilo, ze sporo osob nie wiedzialo, na czym polega uprawianie seksu, mimo ze byli malzenstwami. Wiec blizsze prawdy wydaje sie mezowi, ze noc poslubna byla nieudana, ze dopiero z czasem cos ruszylo (bo Thorton glupi nie byl, wiec spokojnie mogl wydedukowac pewne sprawy,zapytac lekarza itd). Natomiast jest za tym, ze nie mozemy odnosic sie do Thortona jak do naszego wymarzonego partnera, bo nim nie jest i jesli ktoras woli, zeby on mial doswiadczenie to i tak nie pomoze to w stosunkach z Margareth, bo wtedy naprawde kobiety rzadko czerpaly z tego przyjemnosc. |
A ja w dalszym ciągu bronię poglądu, że każda z nas ma prawo do takiego Thorntona jakiego sobie wymarzy, albowiem jest on postacią fikcyjną a nie historyczną i istnieje wyłącznie na stronach książki, taśmie filmowej oraz właśnie w naszej wyobraźni.
Szanuję zdanie Twojego męża, ale zupełnie się z nim nie zgadzam i pozostaję przy swojej opinii.
Marija - Pon 09 Cze, 2008 13:21
| Mag13 napisał/a: | | Schizofreniczne i kwalifikujące nas wszystkie do psychiatry byłoby dopiero to, gdybyśmy wszczęły wojnę w imię obrony takiej czy innej domniemanej cechy literackiej przecież postaci. | Bywały tu i wojny, bywały , ale żeby zaraz do psychiatry? Wystarczył banalny rozwód .
Marija - Pon 09 Cze, 2008 13:35
| Mag13 napisał/a: | Jam tu nowa, ot, niedoświadczona, można nawet powiedzieć, niewinna .....
Rozwód lepszy niż morderstwo z premedytacją.... | Krew się nie lała, za to łzy - i owszem . Jednak co Damy, to Damy, nie pozabijały się, a rozeszły jeno...
Loana - Pon 09 Cze, 2008 14:09
Hmmm, zalezy czyje
Ja oczywiscie nie uwazam, zeby powod bycia czystym lub nie byl powodem do rozwodu Dam, bo przeciez to wszystko i tak jest teoretyzowanie . Chociaz jak mowimy o fikcji, to mozemy przestawic sie z myslenia "czy Thorton byl prawiczkiem" na "czy Elizabeth Gaskell stworzyla Thortona, ktory byl prawiczkiem czy nie" - to byloby blizsze prawdy, bo w koncu ta postac nalezy do Gaskell, ona go wykreowala, wiec ona mialaby najwiecej do powiedzenia w tej sprawie .
spin_girl - Pon 09 Cze, 2008 16:32
| Loana napisał/a: | Hmmm, zalezy czyje
Ja oczywiscie nie uwazam, zeby powod bycia czystym lub nie byl powodem do rozwodu Dam, bo przeciez to wszystko i tak jest teoretyzowanie . Chociaz jak mowimy o fikcji, to mozemy przestawic sie z myslenia "czy Thorton byl prawiczkiem" na "czy Elizabeth Gaskell stworzyla Thortona, ktory byl prawiczkiem czy nie" - to byloby blizsze prawdy, bo w koncu ta postac nalezy do Gaskell, ona go wykreowala, wiec ona mialaby najwiecej do powiedzenia w tej sprawie . |
Proponuję seans spirytystyczny i wywołanie ducha pani Gaskell w celu zadania jej tego pytania. Zna ktoś jakieś dobre medium?
Sofijufka - Pon 09 Cze, 2008 16:35
Ja się z NIĄ skontaktowałam za pomoca wahadełka i upewniła mię, że Jasiek zachował cnote do nocy poślubnej, bo to z charakterem facet był!
asiek - Pon 09 Cze, 2008 18:24
| Sofijufka napisał/a: | | Ja się z NIĄ skontaktowałam za pomoca wahadełka i upewniła mię, że Jasiek zachował cnote do nocy poślubnej, |
A wahadełko ma atest?
Sofijufka - Pon 09 Cze, 2008 18:33
wiesz, nie wiem, ale dostałam je od specjalisty...
Anonymous - Pon 09 Cze, 2008 18:38
czy ten specjalista był od
-zadawania pytań zmarłym pisarkom?
-od badania dziewictwa bohaterów literackich?
Sofijufka - Pon 09 Cze, 2008 19:06
| lady_kasiek napisał/a: | czy ten specjalista był od
-zadawania pytań zmarłym pisarkom?
-od badania dziewictwa bohaterów literackich? |
To był specjalista wszechstronny!
Anonymous - Pon 09 Cze, 2008 19:51
znać się na wszystkim to nie znać się na niczym:P
Autorytet niewiarygodny w tym przypadku
spin_girl - Wto 10 Cze, 2008 09:37
Uwaga uwaga! Miałam wczoraj sen! Śniła mi się pani Gaskell. Gdy ją ujrzałam wyciągnęłam do niej dłonie w błagalnym geście i krzyknęłam "Ratuj nas kochana pani Gaskell, skróć te targające nami męki niepewności! Powiedz wreszcie- był że ci on czy nie był?!" Pani Gaskell na te słowa mrugnęła do mnie konspiracyjnie i pokręciła filuternie głową w geście przeczącym. Mogę dodać, że minę miała taką, jakby zaplanowała dla Margaret odwrotność zamykania oczu i myślenia o Anglii
Teraz już mamy wiadomości z pierwszej ręki!
Sofijufka - Wto 10 Cze, 2008 09:46
nie nie nie! To nie mrs Gaskell byłą, to dyabeł jej postać przbrał....
spin_girl - Wto 10 Cze, 2008 09:49
| Sofijufka napisał/a: | nie nie nie! To nie mrs Gaskell byłą, to dyabeł jej postać przbrał.... |
E, tam. Ja jestem grzeczna, niewinna dziewczynka, diabeł mnie nie odwiedza
Tamara - Wto 10 Cze, 2008 18:23
[quote="Mag13"]Diabeł pokazuje sie na ogól (przynajmniej w okolicach Łęczycy) w niemieckim surducie, co jak ulał pasuje do obrazu Thorntona.
/quote]
W okolicach Łęczycy w niemieckim surducie ??? A kontuszowy Boruta z zamku łęczyckiego gdzie , ja sie pytam ?
Jakby Thornton był dziewicą , nie pocałowałby Margaret na peronie na 100% (wiem ,ze tylko w filmie ale jednak ) , bo by się był wstydził i kłopotał , nie wiedząc jak się do tego zabrać , a może i by nie wiedział ,że pocałować można . A zabrał się do tego naprawdę fachowo .
A czy ktoś może wie , spod jakiego znaku był Thornton ? Bo zodiakalnie przekazany temperament też może zaważyć na wiadomej kwestii i to baaardzo
Marija - Wto 10 Cze, 2008 19:02
| asiek napisał/a: | | Sofijufka napisał/a: | | Ja się z NIĄ skontaktowałam za pomoca wahadełka i upewniła mię, że Jasiek zachował cnote do nocy poślubnej, |
A wahadełko ma atest? | Może na dodatek unijny?
|
|
|