Filmy - Pedro Almodovar
Agn - Pią 19 Maj, 2006 21:50 Temat postu: Pedro Almodovar Zastanawiam sie, czy ktos lubi filmy tego pana.
Moim zdaniem cudownie przedstawia kobiety. Nie widzialam wszystkich jego dziel, tylko kilka, ale b. mi sie podobaly. Wszystko o mojej matce to chyba moj ulubiony, moge ogladac bez przerwy.
Ciagle nie widzialam Zlego wychowania, ale jak uzbieram pieniazki, to zakupie sobie na DVD i nadrobie zaleglosci
Caitriona - Pią 19 Maj, 2006 21:55
"Wszystko o mojej matce" - z tych które widziałam najbardziej mi sie podoba. "Porozmawiaj z nią" tez ma w sobie coś. "Wychowania" także nie widziałam, ale "Drżące ciało" tak. Teraz znowu wyszedł nowy film Pedro z Penelope Cruz.
migotka - Sob 20 Maj, 2006 13:37
ja swego czasu oglądałam jego filmy w kółko
potem mi przeszło
monika29.09 - Sob 20 Maj, 2006 13:44 Temat postu: Re: Pedro Almodovar
| Agn napisał/a: | Zastanawiam sie, czy ktos lubi filmy tego pana.
Moim zdaniem cudownie przedstawia kobiety. Nie widzialam wszystkich jego dziel, tylko kilka, ale b. mi sie podobaly. Wszystko o mojej matce to chyba moj ulubiony, moge ogladac bez przerwy.
Ciagle nie widzialam Zlego wychowania, ale jak uzbieram pieniazki, to zakupie sobie na DVD i nadrobie zaleglosci |
Ja przede wszystkim lubię "Porozmawiaj z nią", widziałam kilka razy i za każdym razem tak samo mnie porusza.
ps. dziś o 20.00 Drżące cialo (Europa)
pozdr. m.
Agn - Sob 20 Maj, 2006 21:07
Drżące ciało było niezłe.
Porozmawiaj z nią - oooo, ten film obgadałam na wszystkie strony świata zaraz po obejrzeniu (już pomijam to, w jakich warunkach ten film oglądałam, brrr), b. mi się podobał, ale jednak wolę Wszystko o....
Kika mnie nieco zszokowała. Rozumiem - ostra krytyka mediów. Ale były tam momenty, przy których nie wiedziałam, co ze soba zrobić. Najgorsze jest to, że jeszcze trochę, a ta wizja może być bardzo możliwa.
Aha, strasznie mi się podobał Kwiat mojego sekretu. Taka spokojna w sumie narracja, bez pośpiechu, daje czas na skupienie się. I do tego bohaterka, którą w pełni rozumiemy. Mniam mniam.
monika29.09 - Sob 20 Maj, 2006 23:27
artykuł nt. "powrotu" Almodovara:
http://serwisy.gazeta.pl/film/1,22530,3357499.html
m.
Agn - Nie 21 Maj, 2006 11:00
O, dziękować.
Mniam. Już się oblizuję.
Btw Monika... ten twój avatar działa na mnie ślinopędnie...
Trzykrotka - Pon 22 Maj, 2006 13:47
Wysokie obcasy bardzo lubię, Wszystko o mojej matce i urzekający Kwiat mojego sekretu. Nie znoszę organicznie Porozmawiaj z nią. Profesor Janion określiła to dzieło dosadnie i trafnie: film nekrofilski. Nic dodać nic ująć. Ale nawet w nim była piękna scena z piękną muzyką: ta nad basenem.
Agn - Pon 22 Maj, 2006 19:17
Wyjątkowo spudłowała z tym określeniem. Nekrofilski film? A gdzie tam był seks z trupami?!
Trzykrotka - Pon 22 Maj, 2006 22:48
| Agn napisał/a: | Wyjątkowo spudłowała z tym określeniem. Nekrofilski film? A gdzie tam był seks z trupami?! |
Cóż - niewiele się od niego różni seks z osobą pogrążoną w śpiączce. Lubię i akceptuję Almodovara, ale tego filmu nie mogę.
monika29.09 - Wto 23 Maj, 2006 12:21
| Trzykrotka napisał/a: | | Agn napisał/a: | Wyjątkowo spudłowała z tym określeniem. Nekrofilski film? A gdzie tam był seks z trupami?! |
Cóż - niewiele się od niego różni seks z osobą pogrążoną w śpiączce. Lubię i akceptuję Almodovara, ale tego filmu nie mogę. |
Trzykrotko,
oczywiście nie bronię tej sceny, ale też filmu nie można jedynie streścić do kwestii gwałtu na dziewczynie pogrążonej w śpiączce. Osobiście zrozumiałam to tak, że nic nie jest tylko czarne, ani tylko białe. Almodovar "bawi" się z widzem dość przewrotnie, bo to co powinno być z góry potępione, przyniosło w sumie wybawienie (dzięki ciąży i urodzeniu dziecka dziewczyna wybudza się ze śpiączki).
Dla mnie to też film o męskiej przyjaźni, o przenikaniu się światów damskiego i męskiego, ma w sobie coś nieuchwytnego, co przykuwa mą uwagę.
Mogę przyjąć opinię pani profesor Janion jako jej opinię, ale dla mnie ten film to coś więcej niż tylko "nekrofilia".
pozdrawiam,
monika
kami - Wto 23 Maj, 2006 12:36
Muszę się przyznać że nie widziałam wszystkich filmów Pedra, ale jeden z tych które udało mi się zobaczyć mnie zauroczył... tzn. Drżące ciało. Widziałam go po raz pierwszy jakieś 2 lata temu i od tej pory chetnie wracam aby znów go poogladać.
Agn - Wto 23 Maj, 2006 14:19
| Trzykrotka napisał/a: | | Agn napisał/a: | Wyjątkowo spudłowała z tym określeniem. Nekrofilski film? A gdzie tam był seks z trupami?! |
Cóż - niewiele się od niego różni seks z osobą pogrążoną w śpiączce. Lubię i akceptuję Almodovara, ale tego filmu nie mogę. |
Nekrofilia to nekrofilia, osoba pogrążona w śpiączce nie jest trupem, zatem mamy błąd wychodzący z definicji.
Mnie się ten film b. podobał. No i właśnie, tak jak Monika napisała, nic tu nie jest jednoznaczne.
monika29.09 - Pią 02 Cze, 2006 11:49
jakiś czas temu napisałam:
artykuł nt. "powrotu" Almodovara:
http://serwisy.gazeta.pl/film/1,22530,3357499.html
m.
--------
uzupełnienie z serwisu Stopklatki:
http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=31792
http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=22868
m.
Agn - Pią 02 Cze, 2006 12:24
Muszę to obejrzeć. Najlepiej w kinie! Tak, Almodovar w kinie to dobry pomysł!
Anonymous - Czw 08 Cze, 2006 02:01 Temat postu: Re: Pedro Almodovar Znowu będzie, że outsider ze mnie, ale dla mnie Almodovar to populista. Chwyta się modnych i chodliwych tematów. Jak dla mnie nie ma w sobie nic wielkiego.
Gunia - Czw 08 Cze, 2006 12:56
Mój brat mnie nieustannie męczy, aby swoją kolekcję uzpełniała Almodovarem, a nie romansidłami wiktoriańskimi i prewiktoriańskimi.
Agn - Czw 08 Cze, 2006 17:01
Aine, bluźnisz tymi "łatwymi i chwytliwymi tematami"
Anonymous - Czw 08 Cze, 2006 19:43
A nie są łatwe i chwytliwe? I ciągle na topie.
Agn - Czw 08 Cze, 2006 19:51
Nie, nie są łatwe. A na topie to są jego filmy, bo się nagle okazuje, że można wymyślić jeszcze coś oryginalnego, tylko że Amerykanie nie mogli na to wpaść.
Anonymous - Czw 08 Cze, 2006 22:11
| Agn napisał/a: | | Nie, nie są łatwe. A na topie to są jego filmy, bo się nagle okazuje, że można wymyślić jeszcze coś oryginalnego, tylko że Amerykanie nie mogli na to wpaść. |
Na każdy jego temat Amerykanie wpadli już dawno dawno temu i przemaglowali z wsyzstkich stron w tych swoich obyczajówkach klasy C, które kręcą tonami rocznie.
Agn - Pią 09 Cze, 2006 15:42
A jednak nie potrafili z tego zrobić sztuki tylko młóćkę, jak sama piszesz, klasy C.
Anonymous - Pią 09 Cze, 2006 19:49
Jak dla mnie Almodovar nie zrobił nic więcej.
Agn - Pią 09 Cze, 2006 19:54
Twoj gust, nie zamierzam narzucac ci swojego
Anonymous - Pią 09 Cze, 2006 19:55
Dlatego piszę, że jak dla mnie
|
|
|