To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Aktorzy - Piotr Fronczewski

Kaziuta - Pon 06 Lis, 2006 20:15
Temat postu: Piotr Fronczewski


Piotr Fronczewski (ur. 8.06.1946 r. w Łodzi) jest jednym z najbardziej znanych i wszechstronnych polskich aktorów. Jego grę aktorską podziwiać mogliśmy głównie na scenach teatrów warszawskich: Narodowym (1968-69), Współczesnym (1969-73), Dramatycznym (1973-83), Studio (1984-87), zaś od 1991 na deskach Teatru Ateneum. Występuje także w kabaretach, m. in. w kabarecie "Pod Egidą" Jana Pietrzaka. Pod pseudonimem Franek Kimono wydał dwie płyty z piosenkami. Ma na kocie ponad 100 ról filmowych m.in.: von Horna w "Ziemi obiecanej", Judyma w "Doktorze Judymie", Freda Kampinosa w "Halo Szpicbródka, czyli ostatni występ króla kasiarzy", Pana Kleksa w "Akademii Pana Kleksa", "Podróży Pana Kleksa", Stanisława Olszowskiego w serialu "Awantura o Basię", Nowosilcowa w "Chopinie. Pragnieniu miłości".

Treść powyżej to tylko notka biograficzna i to bardzo, bardzo uboga. Wymienie wszystkich ról P.Fronczewskiego zajęło by zbyt dużo miejsca.
Kocham go miłością bezgraniczną od dawna i wiem, że nie jestem w tym uwielbieniu osamotniona. Taki niepozorny mężczyzna z dużym nosem, niewielką ilością włosów na głowie i w sumie raczej niezbyt przystojny, ale z czarującym uśmiechem zawładnąl moim sercem. Nie powiem, że niepodzielnie ale napewno był tam pierwszy.

Kaziuta - Wto 07 Lis, 2006 22:52

Oj Piotrusiu, nikt nas nie lubi :wink:
Chyba zwinę ten wątek i pozostanę jedyną wielką wielbicielką Twojego talentu.
Cudze chwalicie swego nie znacie ...

monika29.09 - Wto 07 Lis, 2006 22:59

Kaziuta napisał/a:
Oj Piotrusiu, nikt nas nie lubi :wink:
Chyba zwinę ten wątek i pozostanę jedyną wielką wielbicielką Twojego talentu.
Cudze chwalicie swego nie znacie ...


Kaziuto, czekaj ;) to nie tak, że go nie lubimy - parę dni temu zachwytom nad jego rolą w Cyranie nie było prawie że końca :) Może udałoby się przekopiować tamte posty? prośba do adminek.

ps. pana Piotra widziałam nie tak dawno w Kolacji dla głupca w warszawskim Ateneum, mało nie urodziłam wcześniej, tak się chichotałam;) Zagrał świetnie.

pozdr.
moni

Anonymous - Wto 07 Lis, 2006 23:15

Piotruś is the best! Mam do niego trochę pretensji o to rozmienianie się na drobne, o udział w głupawych reklamach, ale też kocham go ogromnie i uważam, że to jeden z najlepszych polskich aktorów, potrafiący zagrać wszystko od Ryszarda III po taboret z wikliny. Jest niezwykle męski, charyzmatyczny, ma cudowny głos. Ma wrodzoną szlachetność, cudownie gra arystokratów. Uwielbiałam jego postać pana Piotrusia w kabarecie Olgi Lipińskiej, we fraku i w cylindrze, w jedwabnym szalu z cygarem, wywracającego oczami :Boże, co ja tu robię!
O roli Cyrana już nie będę wspominać, bo na miły Bóg dałabym się pociąć, żeby mieć to pod ręką i móc znowu usłyszeć jak on mówi tak nosowo ostatnie słowa spektaklu - oddaję ci mój biały pióropuszszsz.
Powklejajmy tu różne różności i zaprezentujmy go. Młodsze pokolenie, to pewnie zna go tylko z "Rodziny zastępczej" ;-)

Alison - Wto 07 Lis, 2006 23:16

Kurcze, ja z tym logowaniem to się dziś chyba pochlastam :sad:

To chociaż miły usmiech pana Piotrusia :-)


Trzykrotka - Śro 08 Lis, 2006 00:22

Kocham pana Piotra od dawna - zakochałam się w jego pięknym głosie. Kiedyś z Miloszem w Warszawie będąc dokonałyśmy skoku na kolejkę do kasy teatralnej (tył połączył się z przodem i udało sie! :mrgreen: ) i obejrzałayśmy go w Operze za trzy grosze. Znakomity aktor, którego tylko raz widzialam udzielającego wywiadu (Ninie Terentiew).
Bardzo lubię jego duety z Gabrielą Kownacką. Teraz są oczywiście świetnymi Kwiatkowskimi w Rodzinie zastępczej - ale czy pamiętacie uroczego Szpicbródkę i pannę Anitę? Kownacka młodziutka, świeżo po studiach, piękna, choć kiepsko tańcząca! Potem oczywiście panna Rita Szeliżanka i milczący hrabia Trestka z Trędowatej Hoffmana: z całego okropniastego filmu pamiętam tylko zjawiskowy Łańcut i tę parę.

Anonymous - Śro 08 Lis, 2006 02:26

Dla mnei jego nabardziej wyrazista postać to Fryderk w Miłość ci wszystko wybaczy. Cały film niemal ryczę, a jak widzę go w pasiaku, to już totalna fontanna.
Alison - Śro 08 Lis, 2006 11:36

On w ogóle zagrał parę naprawdę znaczączych epizodów, takich, które się pamięta. W Ziemi obiecanej, w Lalce, w Magdzie M. fajnie gra jej ojca, pamiętam go z paru czwartkowych "Kóbr" ;-) jak grywał w jakichś kryminałkach Chandlera. Wspominałam już jaki wspaniały i wzruszający był w sztuce, w której grał z Holoubkiem, jego przybranego syna, a w rzeczywistości syna hitlerowca, który w obozie koncentracyjnym zgwałcił jego matkę. Niesamowita rola! Fajnie grywa różnych tatusiów, ma taki ciepły, kojący głos do pocieszania. W Trędowatej w duecie z Kownacką był boski:
Trestka: Panno Rito kocham panią.
Rita: A zachowałby się pan tak jak ordynat?
Trestka: Mogę panią prosić do tańca?
Rita: Bałwan!

:cool:

Marija - Śro 08 Lis, 2006 11:44

Taki tres charmant jako Szpicbródka :roll: :oops: Mmmmm, takich na żywca już nie ma.....
miłosz - Śro 08 Lis, 2006 16:57

pana Piotra z kilku seriali pamietam jako narratora - np. "Czarne chmury", "Ekstradycja".

w "Tata a Marcin powiedział" był cudownym tatą z genialnym poczuciem humoru, a Stańczykiem jakim był cudownym, zawsze wizytujac kruzganki wawelskie, mówię moim córkom - "wiecie kto tedy chodził; Piotr Fronczewski!"

a w "Konsulu" jaką miał fantazję ;) i w teatrach TV

a w "Szpicbródce".............

ja go jeszcze bardzo lubie w takim filmie "sam na sam" - gdzie gra takiego uwodziciela, który traci wzrok, takie kino moralnego niepokoju lat 70 - ale znakomity tam był;

no a pan Piotrus w kabareciku ;) - pamietacie jak szalał na kanapie i spiewał "oto jest spowiedz kretyna, życie kretyna to łza, któraż pokocha dziewczyna takiego kretyna jak ja...."




a tu taka stronka i wykaz spektakli, w których grał pan Piotr ;)
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/513089

Kaziuta - Śro 08 Lis, 2006 17:41

Dzięki dziewczynki, uspokoiłyście mnie.
Ja miałam to szczęście i widziałam Pana Piotra na żywo (mimo żem ze Szczecina) w latach 80-tych kiedy grał Teatrze Dramatycznym gdzie dyrektorował G.Holoubek. Będąc u znajomych w Warszawie uparcie chodziłyśmy z siostrą co wieczór do Dramatycznego polując na bilety. I udało się. Najsampierw byłyśmy na "Caliguli" (tytułowa rola). Był cudowny. Sztuka z podtekstem (przypominam wczesne lata 80-te). Cały spektakl przesiedziałam z wypiekami na twarzy odlatując totalnie. Drugi spektakl to komedia G.Zapolskiej "Skiz". Piotruś grał Witusia. Był piękny i przystojny w jasnym garniturku. Z wielka sprawnościa wskakiwał na wysoką scenę, a gdy nań wchodzil po raz pierwszy po sali przebiegl taki szept emocji. Pamiętam to do dziś.
Kiedyś też nie podobało mi sie Jego "rozmienianie się na drobne", ale w jednym z wywiadów wytłumaczył to "nie umiejętnościa odmawiania". Ja mu wierzę. Po tylu latach pracy w tym zawodzie ma sie wielu znajomych i przyjaciól, którm czasem treudno odmówić. Ja też to mam więc wiem co to znaczy.
Co do reklam to komu jak komu ale aktorowi z tą klasą wystąpienie od czasu do czasu w reklamie (gdy sie ma dwie córki na wydaniu) nie szkodzi i nie zaważy nad jego wizerunkiem kiedy się ma taki dorobek.
Troche zaszokowała mnie wiadomośc, że jest wdowcem. Smutne.

Kaziuta - Śro 08 Lis, 2006 17:51

Kilka ciekawych linek:
Cyrano de Bergerac ma swoją stronę na której skrzętnie zapisywane sa wszystkie inscenizacje:
http://www.cyranodebergerac.fr/
Nawet polskie (1981 z Piotrusiem)
http://www.cyranodeberger...?contenu_id=182
i najnowsza o której nie wiedziałam (ale ze mnie wielbicielka co?):
http://www.cyranodeberger...?contenu_id=186
http://www.cyrano0.republika.pl/krakow/ateneum.htm

Gunia - Śro 08 Lis, 2006 21:07

A wiesz Kaziuto, że to moja pierwsza aktorska miłość? Wzdychałam za nim przez całą "Awanturę o Basię" i kawałki "Pana Kleksa" (mam do filmu awersję i do tej pory całego nie widziałam). Bardzo lubiłam słuchać, kiedy w radiu czytał książki.
Anonymous - Śro 08 Lis, 2006 23:26

a wiesz, że moją też? Gregory peck, Carry Grant i Piotr Fronczewski.
I Pana Kleksa też nigdy nie lubiałam. Przerażał mnie i zniesmaczał.

Marija - Czw 09 Lis, 2006 08:27

"Harry'go Pottera" czyta na płytce smakowicie :razz: Książka jak dla mnie nie nadaje się do przeczytania (próbowałam i zasypiałam), ale słuchanie, jak czyta ją Fronczewski - :razz:
monika29.09 - Czw 09 Lis, 2006 09:48

miłosz napisał/a:
no a pan Piotrus w kabareciku ;)


A to pamiętacie? POLECAM!! Uwaga na miny Pszoniaka ;)

http://www.youtube.com/watch?v=3bZ9ypZ_et4

m.

Alison - Czw 09 Lis, 2006 13:27

[quote="Kaziuta"]Troche zaszokowała mnie wiadomośc, że jest wdowcem. Smutne.[quote]

Wdowcem!? Boże miał taką piękną żonę. Pamiętam, że nie mogłam zrozumieć, po co kombinował z tą siusiumajtką Pacułą (swego czasu było o tym głośno), jak w domu miał taką piękną kobietę - "po co biegasz za księżycem, gdy masz w domu kwiat?...."

Marija - Czw 09 Lis, 2006 13:43

A kto był żoną Fronczewskiego, bo przyznam, że nie wiem ? :oops:
Alison - Czw 09 Lis, 2006 14:00

Marija napisał/a:
A kto był żoną Fronczewskiego, bo przyznam, że nie wiem ? :oops:


Ona chyba nie była związana z showbiznesem, w każdym razie nie aktorka. Ale taka "rasowa" babka była, pamietam taki fotoreportaż z ich domu, córcie obie tez śliczne, choc to wtedy takie podlotki były, diabli wiedzą co to z takiego podlotka może wyrosnąć...

Anonymous - Czw 09 Lis, 2006 14:21

no ja pamiętam, że kiedyś śpiewały razem z Majką Jeżowską (której nie znosiłam i nie znoszę...)
Alison - Czw 09 Lis, 2006 16:13

AineNiRigani napisał/a:
no ja pamiętam, że kiedyś śpiewały razem z Majką Jeżowską (której nie znosiłam i nie znoszę...)


A ja ją znoszę. Ona jest niesamowicie muzykalna i ma wielki potencjał. Nie wiem czemu wymyśliła sobie zapełnić taką niszę piosenek dla dzieci, ale może ją to bawi. Szkoda, bo mogłaby naprawdę niezłe rzeczy '"wykaszleć" jak to mawia Sikorowski ;-) . A poza tym jest bardzo fajną osobą prywatnie i nie ubiera się tak koszmarnie jak na scenie dla dziecków.

Anonymous - Czw 09 Lis, 2006 17:31

Przyznaję - słyszałam jedną z jej starszych piosenek. Bardzo mi sie podobała. A i fryz zgodnie z uwczesną punczerską modą (tapir, plastikowe bransoletki, brokat na włosach i twarzy, ostry makijaż, policzki na czerwono)
Ale Zebra żrąca sałatę etc. te bufiaste spódniczki i sukieneczki na kole, długość do kolanek - nie do odbioru ani audio ani video. Sory winetu, dla mnie to masakra

Gunia - Czw 09 Lis, 2006 20:28

Marija napisał/a:
"Harry'go Pottera" czyta na płytce smakowicie :razz:

Słuchałam fragmentów.
AineNiRigani napisał/a:
razem z Majką Jeżowską (której nie znosiłam i nie znoszę...)

Amen. Moje koleżanki z nią występowały, kiedy byliśmy w przedszkolu, ale ja jej nie znoszę... :neutral:

Kaziuta - Czw 09 Lis, 2006 21:00

Z Majką Jeżowska śpiewała tylko jedna z córek Piotra - Magda. Obie "dziewczynki" to juz dorosłe kobiety jedna ma jak sie nie mylę 30 lat, a druga 27.
A propos śpiewania. Pamiętacie Piotrusiowego Franka Kimono. Mam nawet płytę, a moją ścianę w tamtych czasach zdobiły dwa plakaty Franka, które jeszcze do dzisiaj zwinięte w rulon leżą gdzieś w domu. Nie mam sumienia ich wyrzucić.
Piosenki były zabawne. W intrnecie istnieje oficjalna strona Franka
http://www.franekkimono.com/

Marija - Pią 10 Lis, 2006 07:39

Hehe :oops: , no ja pamiętam, ale młodzież forowa (młodzi ciałem) to już chyba niekoniecznie...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group