To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Zapowiedzi nowych ekranizacji

Gosia - Czw 21 Wrz, 2006 23:13
Temat postu: Zapowiedzi nowych ekranizacji
Wydaje mi sie ze byla juz zamieszczana informacja o planowanych dwoch nowych ekranizacjach powiesci Jane Austen, ale nie wydaje mi sie, ze byla mowa o trzech, choc moge sie mylic.
Otoz BBC planuje sfilmowac: Perswazje, Mansfield Park, Opactwo Northanger.
A nie wiem czego dotyczy tez wzmianka o Rozwaznej i Romantycznej!

http://news.bbc.co.uk/1/h...ent/4425398.stm

Harry_the_Cat - Czw 21 Wrz, 2006 23:44

Gosia napisał/a:
A nie wiem czego dotyczy tez wzmianka o Rozwaznej i Romantycznej!

Chodzi o to, ze te plany są jakby kontynuacją w związku z ekranizacją R&R.

Trzykrotka - Sob 23 Wrz, 2006 11:27

Swoją drogą - oni mają dobrze: co kilka lat moga sobie robić kolejną wersję Wichrowych Wzgórz, Jane Eyre, Dumy i uprzedzenia. Tylko pozazdrościć. Ja tylko życzyłabym sobie, żeby nasza telewizja była sprawniejsza w reagowniu na nowości. Piractwo (wybaczcie, że to powiem) jest wprost wymuszane w ten sposób.
Anonymous - Sob 23 Wrz, 2006 12:27

Anglicy jednak bardziej dbają o swoich klasyków niż my. Chociaż... nie ma sie co dziwić. Jakoś zawsze uważałam, że ich literatura jest jednak duzo bardziej bogata i pisarze ciekawsi. Nasi z tego okresu jakos nie bardzo mi pasują (no może poza Prusem).
Jednocześnie zwróćcie uwagę, że u nas nie ma popytu na klasykę. Jedynie w formie dużych produkcji, bo wtedy kasa się zwróci jak wycieczki szkolne na nią pójdą. Jakoś nie miałabym szczególnej ochoty iść na nowe Ogniem i mieczem, czy Rodzine Połanieckich. Jedynie Starą Bajkę bym oglądnęła...

Admete - Sob 23 Wrz, 2006 12:36

A ja bym chętnie zobaczyła nową serialową wersję Lalki i chciałabym, żeby wreszcie ktoś zrobił Emancypantki pod warunkiem, ze twórcy trzymaliby sie standardó brytyjskich.
Nowe Nad Niemnem też byłoby niezłe - stara wersja była średnia.

Anonymous - Sob 23 Wrz, 2006 12:55

Admete, akurat Lalke tez bym chętnie oglanęła. Aczkolwiek lubię wersje z Dmochowskim i Tyszkiewicz (Braunek i Kamas wywołują u mnie wysypkę).
Ale u nas nie znalazłby się na to popyt. A nasza telewizja robi tylko seriale ktore można sprzedać - klan, srebrnoruskich, M jak życie itd. Tasiemce, które zdobędą dużą oglądalność i popularność.
I dodam z przykrością, że oprócz tutejszych forumowiczek, nie znalazłabym pośród znajomych chętnych na serialowe ekranizacje.

Admete - Sob 23 Wrz, 2006 13:01

Ja bym jeszcze kilka znalazła oprócz forumowiczek,a le na pewno masz racje. Cóż nasza telewizja mimo gadania o emisji edukacyjnej, nie wypracowała sobie odpowiedniej widowni. To zajmuje lata i wymaga nakładów finansowych oraz pewnej konsekwencji. To dlatego ja juz przestałąm ogladać telewizję. Mam tylko podstawowe kanały i sporadycznie nagrywam coś co jest zbyt późno, by obejrzeć normalnie.
Jeannette - Sob 23 Wrz, 2006 16:55

Ale klasyki to przeważnie lektury, nie dziwcie się, że ludzie mają może uraz w psychice. Ja sama nie lubię ekranizacji w ogóle, więc rzadko oglądam. Chociaż jak pomyślę o Potopie w tym roku to chyba zrobię wyjątek... :grin:
Anonymous - Nie 24 Wrz, 2006 00:35

Jeannette, a czy JA to nie klasyka? czy nie jest lekturą? Czy Jane Eire nie jest klasyką? a wichrowe wzgórza? Czym się w takim razie różni JE od naszej Lalki? I tu i tu miłość, namiętność, przełamywanie barier. Nasza lalka ma tylko ciekawiej i lepiej zaznaczone tło obyczajowo-społeczne.
Jeannette - Nie 24 Wrz, 2006 09:11

Hm, hm Aine.....ale to nie nasze lektury.....klasyka oczywiście. Ale do tych książek nikogo się nie zmusza. A Lalki nie znam więc porównać nie mogę.
Anonymous - Nie 24 Wrz, 2006 12:06

Cytat:
Ale klasyki to przeważnie lektury, nie dziwcie się, że ludzie mają może uraz w psychice.

Cytat:
ale to nie nasze lektury.....klasyka oczywiście. Ale do tych książek nikogo się nie zmusza

Jennette, to nie o to chodzi, że my chcemy oglądać ekranizacje angielskich lektur. My (w sensie nieanglicy) to Pikuś. Tak naprawdę się nie liczymy. To nie dla nas te ekranizacje są robione.
Klasyka literatury angielskiej jest lekturą w szkołach angielskich, a mimo to (lub może dlatego :D ) nadal jest w cenie, nedal jest chętnie oglądana.
I o tym właśnie pisałam. Nasza klasyka nie jest dla nas tak atrakcyjna. Dlaczego? Czyżbyśmy byli gorzej wychowani pod tym względem?

Admete - Nie 24 Wrz, 2006 12:19

No włąśnie dlaczego? Może dlatego, że w liceach gdzie głównie teraz te klasykę się omawia nie ma na nic czasu. Oni maja dwa i pół roku, materiał olbrzymi, co chwila wielka powieść, na którą poświeca sie dwie, tryz godziny - takim slizgiem... W gimnazjum omawia się tylko elementy znaszej literatury, bo dzieciaki są pod względem możliwości intelektualnych tak zróżnicowane, ze z jednymi można omawiać w III gimnazjum każdą lekturę licealną, a z innymi trzeba pracować nad przeczytaniem opowiadania na dwie strony i poprawnym podpisem...Co mnie soobiście przeraża to indolencja społeczeństwa jako takiego. Zero zainteresowań, zero wysiłku. W domach prawie nie ma książek, co gorsza nie ma w ludziach żadnej potrzeby ich posiadania. Filmy - tylko telenowele, talk show, jakis sensacyjny program typu Superwizjer, jeśli gazeta to tylko Fakt. Nawet ludzie wykształceni nie mają zainteresowań - wystarczy im gazeta z przepisami albo z opisem jak ogródek pielęgnowac. Ja wiem, że nie ma czasu, wiem, że nie ma pieniędzy czasem nie ma nawet pracy. wszystko tos ama przerabiam raz na jakis czas. W ogóle mam ostatnio coraz gorszą opinię o ludziach i naszym świecie...
Anonymous - Nie 24 Wrz, 2006 12:44

Admete napisał/a:
W domach prawie nie ma książek, co gorsza nie ma w ludziach żadnej potrzeby ich posiadania.


Podobno statystyczny Polak ma w domu 6 książek (przede wszystkim Biblię i książkę kucharską). Tenże statystyczny Polak czyta 5 książek rocznie, przy czym statystyki poprawiają uczniowie, którzy są do tego czytania niemalże zmuszani.
Nasz poziom edukacji spada z roku na rok. Nie mogę wypowiadać się jednoznaznie w sprawach polonistycznych, ale gdy corocznie stykam się z poziomem umysłowym naszych maturzystów (już nawet nie ze stanem ich wiedzy), to - wybaczcie licealiści - przeraża mnie przyszłość naszego narodu. Czyżby o to chodziło? Wychować bezkształtną popmasę? Którą można manipulować i omamiać na każdym kroku?

Admete - Nie 24 Wrz, 2006 12:48

Rozmawialam na ten temat niedawno z 17 letnią dziewczyną. Ona ma problem ze znalezieniem rpzyjaciół w swoim wieku, którzy mieliby jakieś zainteresowania i pasje. Sama czyta mnóstwo, interesuje sie historią, oglada filmy, ma otwarty umysł i mówi, ze wiele wysiłku kosztuje ją poznanie osób,z którymi chciałaby spędzać czas. Nie dziwie się, że dzwoni do mnie choc jestem od niej dużo starsza, bo każdy potrzebuje obok siebie osób o podobnych upodobaniach. A dodam, że chodzi do dobrego liceum.
Jeannette - Nie 24 Wrz, 2006 16:31

A mówi się, że te lepsze licea mają lepszą młodzież. Mądrzejszą, z jakimś celem w życiu....ja sama chodzę do najlepszego liceum w mojej mieścinie (publicznego, nie biorę pod uwagę prywatnych) i wiem po sobie, że nie mam z kim porozmawiać. Moje koleżanki....cóż. Jedna czy 2 podzielają moje zainteresowania, ale nie mówią o tym w szkole. Z chłopakami to już inna bajka....pominę fakt, że jest ich 9 (nas 24 :lol: ) i u nich to tylko sport. Widać mądry prawie nigdy nie znaczy inteligentny. Mądre powiedzenie.
Trzykrotka - Pon 02 Paź, 2006 11:20

Jeannette, widzisz jak dobrze, że jest Salon? :wink: Wszystkie się tutaj odnalazłyśmy - zdziwione, że tyle jest bratnich dusz na tym świecie. Czasami szkoda, że nie w realu, ale nie trać nadziei.
Cieszę się jak dziecko z tych nowych ekranizacji, zwłaszcza z Mansfield Park, bo dotychczasowe były nieudane - i z Northanger Abbey, bo nie widziałam tej powieści na ekranie, a podobno realizacja nie była najlepsza.
Marzy mi się jeszcze ładnie zrobione Sanditon, wiem, że były przymiarki i mówiono o Rachel Weisz jako kandydatce do roli Klary Brereton - czy wiecie coś na ten temat?

Jeannette - Wto 03 Paź, 2006 18:37

No nie tracę. Jakbym nie miała nadziei, nie brałabym na maturę historii. (a wzięłam, bo liczę, że dostanę się na to prawo.) :lol:
Ja też się cieszę, ale z czego to nie wiem. BBC nie mam, więc raczej nie obejrzę. Ale cieszę się bardzo zwłąszcza na ON. Uwielbiam książkę i z chęcią zobaczyłabym wizję Izabeli i Henry'ego na ekranie.....no i Katarzynę. :mrgreen:

Anonymous - Czw 05 Paź, 2006 00:02

lepsze licea bardzo szybko snobieją. Niestety. A przecież jeśli ktoś chce się uczyć, może to robić w każdej szkole.
behemotka - Pon 11 Paź, 2010 22:09

nie ma na razie sensu zakładać nowego tematu, więc tu wepnę :)

była już współczesna Emma i DiU, teraz będzie RiR (podobno)

http://www.imdb.com/title/tt0893412/

a tu zwiastun

http://www.youtube.com/watch?v=LvY6WPO5DMc

Admete - Pon 11 Paź, 2010 22:15

Jeśli zapomnę, że to niby RiR to nawet moge się na tym bawić ;)
Za to przepadam za tamilską wersją RiR :)

praedzio - Wto 12 Paź, 2010 05:30

Świetny tytuł. :lol:
Gunia - Wto 12 Paź, 2010 16:55

Zapowiada się na fajny film. :D
Irm - Czw 07 Lip, 2011 10:32

Nie do końca jest to nowa ekranizacja, którejś z powieści JA, ale wydaje mi się, że na razie nie ma sensu tworzenia nowego wątku, więc info zamieszczam tutaj.

Powstaje film w reżyserii Jerushy Hess, który wyprodukuje Stephanie Meyer pt. "Austenland", który Opowiada on o samotnej kobiecie, która ma obsesję na punkcie pana Darcy'ego z powieści Jane Austen "Duma i uprzedzenie". Za oszczędności życia odwiedza park rozrywki Austenland w Wielkiej Brytanii, gdzie spotyka aktora podobnego do swojego wymarzonego Darcy'ego. W głównych rolach wystąpią Keri Rusell i J.J. Feild.

Źródło.

Jak dla mnie pomysł na film nie jest zbyt porywający, ale zobaczymy co z tego wyjdzie.

Trzykrotka - Czw 07 Lip, 2011 21:16

A co tam! Dla J.J będę w stanie znieść wiele :-D
Admete - Czw 07 Lip, 2011 21:34

To ten aktor, który grał w Opactwie Northanger, prawda?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group