To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - "DiU" '95 contra "DiU" '05

kikita - Pon 31 Lip, 2006 15:26
Temat postu: "DiU" '95 contra "DiU" '05
Chciałam tylko porównac Darcego 1995 z Darcym 2005 i oto co mi wyszło. Hm :? :
Ten wdziek,ta proste spręzyste sylwetki :wink: .I co wy na to ? Kto wygrał ?

Ponieważ nawiązana dyskusja wykracza poza "DiU" '95, a zapowiada się obiecująco, pozwalam sobie stworzyć nowy temat i liczę na Waszą aktywność.
Gunia

Anonymous - Pon 31 Lip, 2006 15:48

Dla mnie zawsze wygra Colinek ;) . Nawet jeżeli w tej chwili obiektywnie (tzn na ile potrafię być obiektywna ;) ) ocenię - Colin taki dumny i wyprostowany, Mateuszek trochę skurczony się wydaje.
Wiem, to nie było obiektywne, ale ja nie potrafię po prostu kochać innego Darcy'ego niż Colin ;) .

kikita - Pon 31 Lip, 2006 16:07

Aż mam wyrzuty sumienia,że tak porównałam Mateusza z Colinem,ale też ne mogę byc obiektywna :mrgreen: i
Anonymous - Pon 31 Lip, 2006 17:13

A ja nie porównuję każdego lubię choc szczególna slabość mam do Mateuszka ogólnie mam słabość do dumy 05 to moja I wersja :D :D
Annette - Pon 31 Lip, 2006 17:24

Colinek zdecydowanie lepiej prezentuje się na koniu :razz: Mateuszek jakiś taki sklęśnięty się wydaje i jakby niezbyt dobrze i niepewnie czuł się na koniu.
Anonymous - Pon 31 Lip, 2006 17:28

A jak ma się czuć to jest chyba ten kadr co Wickhama zovbaczył to aż się z gniewu skurczył
Annette - Pon 31 Lip, 2006 18:11

Jest to jakieś wyjaśnienie :smile: Mateuszek się z gniewu skurczył, a Colinek wyprostował :grin:
Gunia - Pon 31 Lip, 2006 18:21

Faktycznie, lepiej się Colin prezentuje, aczkolwiek wytłumaczeniem Mateusza może być to, że on nie siedzi na koniu ino na drabinie skrzętnie zamaskowanej.
Anonymous - Pon 31 Lip, 2006 19:22

Hej on jest słodki nawet jak jest skórczony(tylko zeby nos miał krótszy byłby ideałem)
Caitriona - Pon 31 Lip, 2006 20:23

Moim zdaniem Colin wygrywa tę rundę ;) Pięknie się prezentuje na tym koniku, a Mateuszek (choć bardzo go lubię) jakoś tak sterany wyszedł... Colin-Mateuszek: 1:0
Anonymous - Pon 31 Lip, 2006 20:48

no to czekamy na nastęopną rundę.
To że przegrał bitwę(niewadomo czy [przegrał) to nie znaczy iz nie wygra wojny :evil: :evil: :twisted: :twisted:

Gunia - Pon 31 Lip, 2006 21:03

Ja Wam mówię, że to i tak koń nie był ino drabina. A Mateusz panicznie się boi koni, więc nie jego wina, że traci animusz nawet na podrabianym!
Anonymous - Pon 31 Lip, 2006 21:21

Biedny :sad:
To jak on przepraszam galopował na tej drabinie??? :grin:

Gunia - Pon 31 Lip, 2006 22:30

lady_kasiek napisał/a:
Biedny :sad:
To jak on przepraszam galopował na tej drabinie??? :grin:
Nie galopował na niej. Jak się przyjrzysz, to w scenach, gdy widać jego twarz, nie widać całego konia, a gdy widać konia, nie widać jego twarzy. Podsumowując: on sprawiał pozory, a od wyczynów jeźdzkich miał dublera.
Źródło - komentarz reżysera do filmu "DiU" '05

Trzykrotka - Pon 31 Lip, 2006 23:10

Mateusz na drabinie :lol: Ujmy mu to nie przynosi, skoro nawet dzielny i szaleńczo odważny Faramir prowadził szturm na Osgiliath wiodąc kawalkadę jeźdźców przy pomocy beczki na ciężarówce!
Mateuszek, biedaczek, siada przy Colinie (celowo nie wchodzę głębiej w temat póki co) jeszcze i tym jak marniutko jest ubrany. Te nieziemskie kamizelki, wspaniałe surduty Colina...! (pamiętacie jak się stroił dla Lizzy żeby zatrzeć wrażenie mokrej koszuli?), obłędne spodnie... Prawdziwy Mr Darcy of Pemberley! A Mateuszek - pomięte granatowe wdzianko, jedna para wysokich butów i do tańca i do konia i na spacer, a do oświadczyn - koszulina.

Gunia - Pon 31 Lip, 2006 23:13

Ale w kwestii ubioru jedno pisze się Mateuszowi na plus - miał niższy kapelusz. :lol:
Trzykrotka - Pon 31 Lip, 2006 23:17

Ale z szerszym rondem i wyglądał równie nieciekawie :grin:
Gunia - Pon 31 Lip, 2006 23:24

Trzykrotka napisał/a:
Ale z szerszym rondem i wyglądał równie nieciekawie :grin:
Mi się mimo wszystko bardziej podobał niż Colinowy. :grin:
miłosz - Pon 31 Lip, 2006 23:24

Kapelusze oba do zupy ;)

w kwestii konia - królestwo dla Colina (aaaa!!) Mateusz - raczej powinien powozić niż dosiadać, dosiad ma poprostu fatalny!!! ku mojej rozpaczy :cry:

Harry_the_Cat - Pon 31 Lip, 2006 23:30

No to skoro juz pojedynek, to wklejam linka do stronki, gdzie jest taki pojedynak na ujecia:

http://liminalliz.livejou...488.html?page=2

Bardzo jestem ciekawa Waszych uwag do poszczególnych zdjęć...

Gunia - Pon 31 Lip, 2006 23:56

Dzięki za link, Harry!
Mój wynik:
1 - '95
2 - '05
3 - '05 (nic na to nie poradzę...)
4 - '05 (zabijajcie...)
5 - nie mam zdania... chyba '95
6 - '05 (zniosę wszelkie tortury...)
7 - '95, ale druga też bardzo fajna
8 - '95 (ech, ta mina...)
9 - pomijając fakt, że w przypadku '05 nie jest to zdjęcie z balu w Netherfield, to '95
10 -'05
11 - '95
12 - nie umiem się zdecydować
13 - '05
14 - '05
15 - '05
16 - '95
17 - '05
18 - '95 (drugie jest zbyt udamatyzowne...)
19 - nie mam zdania
20 - '05
21 - osiołkowi w żłobie...
22 - '05
23 - '95
24 - '05
25 - nie wiem
26 - '95
27 - '05
28 - '05 (mordujcie...)
29 - '95.
Podsumowując i biorąc pod uwagę dosiad konny:
DiU '95 - 10 pkt.
DiU '05 - 20 pkt.
:shock:
Dziwny ten wynik, ale to może dlatego, że Mateusza było więcej niż Colina.
A jak Wy obstawiacie?
EDIT: Wydało się, dlaczego wynik taki dziwny. Policzyłam jak upita.
DiU '95 - 12 pkt.
DiU '05 - 14 pkt.
Teraz, to jestem w stanie pojąć ten wynik. :mrgreen:

Anonymous - Wto 01 Sie, 2006 08:35

Nie. Ja się nie powinnam wypowiadać. Zdecydowanie nie. W każdym aspekcie '95 rządzi. Nawet jeżeli chodzi o Pemberley - wolę '95, bo mi się milej kojarzy :D .

A co powiecie na takie porównanie:
Bingley kontra Bingley
:mrgreen:

Anonymous - Wto 01 Sie, 2006 08:39

I jeszcze takie:
Lizzy kontra Elizabeth

Harry_the_Cat - Wto 01 Sie, 2006 08:45

Nimloth napisał/a:
Nawet jeżeli chodzi o Pemberley - wolę '95, bo mi się milej kojarzy .


Z Pemberly to nie wiem, biorąc pod uwagę, że najprawdopodobniej Austen, opisując je, myslała o Chatsworth...

Anonymous - Wto 01 Sie, 2006 08:51

Kolejne porównanie (nie będę się wypowiadać, ale porównania mogę Wam robić ;) ).
Bal '05 i Bal '95

Harry_the_Cat napisał/a:
Z Pemberly to nie wiem, biorąc pod uwagę, że najprawdopodobniej Austen, opisując je, myslała o Chatsworth...

Pod względem poprawności (nazwijmy to tak) w takim razie powinno być lepsze, ale oceniając tak wszystko, poza Pemberley, zawsze chyba wygra '95 - i zgodność z książką, i epoką itd. A wtedy nie byłoby zabawy ;) .



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group