To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Oniegin

Gosia - Pią 21 Lip, 2006 22:57
Temat postu: Oniegin
Obejrzalam "Onegina" z Ralphem Fiennesem.
Bardzo mi sie podobal. Fantastyczne zdjecia, od pierwszej chwili czyli od sceny gdy Oniegin jedzie trojka po sniegu w zwolnionym tempie, poprzez sceny nad jeziorem, w domu, na koncercie, na slizgawce.....
Film ma klimat i niespieszna akcje, ale ja mialam nadzieje, ze bedzie trwal jak najdluzej.
W pierwszej czesci Onegin nie budzi sympatii, jest zimny i cyniczny, z fircykowata fryzurka. Scena w altance poraza. A potem ten tragiczny pojedynek, zreszta pieknie nakrecony...ale przerazajacy.
Ale od momentu gdy akcja przenosi sie do Petersburga ... wszystko sie zmienia ...to juz jest ten Ralph Fiennes, jakim go kochamy, choc przez caly film jest swietny, ale chodzi mi o sympatie do postaci. I caly film od razu zyskuje inny wymiar.
Liv Tyler jest piekna, od pierwszej sceny, gdy jest mlodą niedoswiadczoną dziewczyną az do ostatniego momentu, gdy jest dojrzalą kobietą, ktora jednak nie umie ukryc uczuc.
Bardzo podoba mi sie rozwiazanie, ze list Tatiany jest zacytowany w drugiej czesci filmu, gdy wiele sie zmienilo, bo minelo pare lat, nabiera glebszego sensu i mocniej sie go przezywa.
W ogole sceny z pisaniem i czytaniem listow sa poruszajace.
Muzyka, chwilami z nutka orientalną, jest swietna. I wspolgra ze zdjeciami.
Film zbudowany na uczuciach, akcji jest niewiele.
Kulminacyjna scena bardzo poruszajaca.
Ciesze sie, ze moglam obejrzec ten film.


Gosia - Pią 21 Lip, 2006 23:17

Dodam jeszcze, ze ksiazke, a raczej poemat oczywiscie, czytalam dawno temu i wtedy mi sie bardzo podobal, moze nawet gdzies go mam w domu. Chyba poszukam :D
Gitka - Pią 21 Lip, 2006 23:37

W "Onieginie" przy scenie pojedynku to aż podskoczyłam na fotelu.
Gosiu, pięknie opisałaś swoje wrażenia.
Coś na dobranoc (pod koniec są ujęcia z Oniegina)
No Happy End-Ralph Fiennes
http://www3.youtube.com/w...ph%20Fiennes%20

Gitka - Pią 21 Lip, 2006 23:40

Gosiu, a tu inny klip, na początku dużo z Oniegina (ładne ujęcia)
All my Love for you-Ralph Fiennes
http://www3.youtube.com/w...ph%20Fiennes%20

Gosia - Pią 21 Lip, 2006 23:50

Wlasnie ogladalam, tez super !
Oj ten Ralph, lubie go naprawde :D
cos w nim jest ;)

Gitka - Pią 21 Lip, 2006 23:51

Ja też oglądam wszystkie te klipy z jego udziałem, zamiast iść spać :oops:
Gosia - Sob 22 Lip, 2006 22:53

Dzis SMSowalysmy z Alison na temat "Onegina".
Okazalo sie, ze ona tez ogladala ten film i go uwielbia!
Moze jak wroci to cos w tym temacie nam napisze.
Ale powiedziala, ze podobala jej sie bardzo scena na slizgawce. I ze pieknie i posagowo wygladala tam Liv Tyler (tj Tatiana) oraz w scenie na balu w tej czerwonej sukience.
No i zakonczenie wzruszajace.

Ja dodam, ze troche tylko mi sie to przystrojenie glowy Tatiany na balu nie podobalo, ale poza tym byla super.
Podobala mi sie tez scena, kiedy ona lezala w lodce, i przygladala mu sie lezacemu na pomoscie ... zreszta tyle innych tez ....
A Ralph Fiennes .... a co bede mowic ...







Gitka - Pon 24 Lip, 2006 10:28

Oj tak, Ralph leżący na pomoście jest w tej scenie taki sexy :twisted:
Bardzo piękne fotki wkleiłaś, Gosiu.
"Oniegin" jest w sumie "starym" filmem 1999 r. ale ja go dopiero niedawno oglądałam.
Przegladałam filmografię Ralpha i oglądałam co jest osiągalne, a co nie. I tak trafiłam na "Oniegina" i "Białą Hrabinę" (już w drodze do Ciebie)
Nawet nie wiem czy był kiedyś w naszej TV.
A Alison musiała go oglądać na pewno wcześniej od Nas i nic ani mru mru :wink:
Żadnego cynku :wink:


Gosia - Pon 24 Lip, 2006 15:27

Wlasnie, tez sie zdziwilam, ze widziala i nie zajaknela sie na jego temat.
A przeciez zna nasz gust ;)

A w tej scenie na pomoscie to jest Ralph tak ładnie sfilmowany ... ta kamera tak przejezdza po tym pomoscie.......... Szkoda, ze nie udalo sie znalezc wiekszego zdjecia ;)

Dzieki Gitko :D

Anonymous - Pon 24 Lip, 2006 18:55

Coś mi się błąka, że Ali wspominała o Onieginie, ale tylko raz i na starym forum.
No ale równie dobrze mogę się mylić

Gosia - Pon 24 Lip, 2006 23:41

Musze sie Wam przyznac, ze poszlam dzis do biblioteki osiedlowej i pozyczylam sobie "Eugeniusza Oniegina" - zapomnialam ze sa rozne tlumaczenia, wiec wzielam dwie wersje. :D Musze sobie przypomniec ten poemat... ;)

P.s. Jeszcze sobie wypozyczylam "Opactwo Northanger" Austen, a co tam ...
I zauwazylam, ze na polce stoja "Panie z Cranford" Gaskell, choc akurat ta ksiazke juz mam :D No a pozniej przyjdzie czas na "Mansfield Park" i "Emme", bo dawno ich nie czytalam...

Gosia - Śro 26 Lip, 2006 13:30

Przeczytalam "Eugeniusza Oniegina" :D
Trzeba przyznac, ze czytalam go dawno i juz nie pamietalam dobrze. Podoba mi sie, choc dygresji roznych jest multum, ale to taka moda literacka wtedy byla.
Musze powiedziec, ze chociaz czytalam, ze film "Onegin" był troche krytykowany za to, ze nie trzymal sie realiow samego poematu (pewnie Rosjanie krytykowali, ze ktos z Zachodu zabral sie za ekranizacje ich poematu narodowego), ja uwazam, ze film jest dosc wierny. Sa dodane pewne sceny np. slizgawka czy ostatnie ujecia, Leński mial w poemacie kruczoczarne dlugie wlosy, a scena pierwszej rozmowy Oniegina z Tatiana nie miala miejsca w altance, tylko w parku i itd itd.
Ale jednak jest to dobra ekranizacja i zachowuje ducha poematu. Cos z ducha Rosji tam jest.
Liv Tyler jest piękna jako Tatiana i Ralph Fiennes swietnie sie spisal w roli Oniegina.

Zacytuje fragmencik poematu (bo lubie tea time)

"Zmierzchało: lśniący na stoliku
Syczał gotując się samowar,
Herbatę w chińskim grzał imbryku;
A gdy obłoczkiem zaparował,
Zaczął napełniać filiżanki
Ciemnym strumieniem spływający
Spod rączek Olgi płyn pachnący,
Kto chciał, dolewał doń śmietanki.
Tatiana tuż przy oknie stała,
Oddechem rosząc chłodne szkło;
Zgrabnym paluszkiem wypisała
Moja nieboga E i O
W sekretnym powiązane trybie
Na zachodzącej rosą szybie".

I dodam, ze oba listy, zarowno Tatiany, jak i Oniegina, także w poemacie są piekne!

Aga85 - Śro 26 Lip, 2006 13:39

Ja odkąd obejrzałam ekranizaję (Ralph Fiennes mnie zauroczył ;) ), marzę, żeby przeczytac Eugeniusza Oniegina. Zamówiłam go nawet w Empiku pod koniec kwietnia i co? Przeklęty Empik chyba zapomniał o moim zamówieniu i nagle - jakieś 3 tygodnie temu ocknęli się i przysłali mi malia, że właśnie dostali książkę i na mnie czeka. Tyle tylko, że ja już od czerwca nie mieszkam w Łodzi! :twisted: Karygodne! Strasznie się na nich wkurzyłam!!! :evil: :evil: :evil: Najwyzej pójdę do biblioteki... moze tam będą miec i pożyczę, choc nie ukrywam, ze chciałabym miec własny egzemplarz tego poematu... :roll:
Gitka - Śro 26 Lip, 2006 16:17

Piękny ten fragment Gosiu.
U mnie niestety w bibliotece nie ma tej książki.
Gosiu, jak by Ci się chciało wkleić ładniejsze fragmenty albo samą końcówkę dla mnie.
Ale tylko jakbyś miała trochę czasu.


Gosia - Śro 26 Lip, 2006 20:03

Tatiana (opis nastepuje po opisie Olgi, jej mlodszej siostry)

"A zatem zwano ją Tatianą.
Nikt by nie poznał, że to siostra:
Ani świeżością lic rumianą,
Ani urodą jej nie sprosta.
Milcząca, bojaźliwa, dzika,
Rośnie jak obce dziecko w domu,
Nie lubi zwierzyć się nikomu,
Jak leśna sarna z oczu znika;
Ani u ojca ni u matki
Nie umie się dopraszać łask,
Śród dzieci – stroni od gromadki,
Odstrasza ją wesoły wrzask,
A często cały dzień u okna
Przesiedzi cicha i samotna."

Gitka - Śro 26 Lip, 2006 20:12

Czekałam tylko Gosiu na Twój post :grin:
Dobrze, że się nie zdenerwowałaś na mnie, że za dużo wymagam.
Ale nie... :grin:
Piękny ten opis Tatiany.
Chociaż zgadzam się z Onieginem, który powiedział Lenskiemu, że na jego miejscu bardziej by się zainteresował Tatianą niż jej siostrą.


Gosia - Śro 26 Lip, 2006 20:31

List Tatiany do Oniegina [duży fragment]

Piszę do Pana – trzebaż więcej?
Na jakież słowa się odważę
Kto wie, czy Pana nie zniechęcę,
Czy Pan mnie wzgardą nie ukarze?
A jednak list ten mając w ręce,
Pan ulituje się mej doli,
Pan zginąć sercu nie pozwoli.
Z początku chciałam milczeć skromnie,
Zataić sekret mój wstydliwy.
O, nic by Pan nie poznał po mnie,
Gdyby choć czasem, w dzień szczęśliwy,
Choć raz w tygodniu, Pan przyjechał,
Gdyby została mi pociecha,
Że będę pana znów słyszała,
Że sama słówko jakieś szepnę,
I dzień, i noc aż do następnej
Okazji będę rozmyślała...
Ale podobno Pan odludek
I nudno Panu w wiejskiej głuszy,
A my... choć skromny nasz ogródek,
Radziśmy Panu z całej duszy.
Po cóż Pan złożył nam wizytę?
Nigdy bym Pana nie spotkała
W naszej deskami wsi zabitej,
Gorzkiej udręki bym nie znała
I może bym niedoświadczoną,
Burzliwą duszę okiełznała,
Ktoś by się trafił sercu bliski,
Kto wie? — byłabym wierną żoną
I wzorem cnoty macierzyńskiej.

Inny!... Nie, nigdy! Dla miłości
Ta jedna tylko jest ostoja!
To wyrok dany z wysokości...
To wola nieba: jestem Twoja;
Całe me życie zwiastowało,
Że Ciebie spotkam nieuchronnie,
Wiem, że mi niebo Cię zesłało,
Ty masz osłaniać mnie dozgonnie...
To Ty zjawiłeś mi się we śnie,
Jeszcze nie znany, a już miły,
Twe dziwne oczy mnie dręczyły
Twój głos się w duszy mej tak wcześnie
Odezwał... Nie, to nie był sen!
Wszedłeś — od razu Cię poznałam,
I zapłonęłam, i struchlałam,
W myśli szepnęłam: tak, to ten!

Gosia - Śro 26 Lip, 2006 20:54

Tylko dodam, ze cytaty pochodzą z "Eugeniusza Oniegina" w przekladzie Adama Ważyka (z wydania Ossolineum), bo sa różne tłumaczenia!
I nie przepisuje tych wierszy, tylko skanuje przez OCR, a to jest prostsze, niz przepisywanie, wiec Gitko nie miej żadnych skrupułow, tylko sie delektuj :D

Aga85 - Śro 26 Lip, 2006 20:58

Już wiem, dlaczego ja tak kocham romantyzm :mrgreen: Ten list jest przepiękny!
Gosiu, jesteś wspaniała! Dzięki za tak duży fragment ;)

Harry_the_Cat - Śro 26 Lip, 2006 21:02

Gosia napisał/a:

Wszedłeś — od razu Cię poznałam,
I zapłonęłam, i struchlałam,
W myśli szepnęłam: tak, to ten!


Bardzo piękny list.

Gitka - Śro 26 Lip, 2006 21:04

Gosiu, kamień z serca :wink:
Piękny ten list. Czysta, dziewczęca miłość.
Chociaż muszę przyznać, że i gdy oglądałam film i teraz podczas czytania myślałam sobie:
Tatiana była odważna! Napisać, ale przede wszystkim dać go było nie lada wyczynem.


Gosia - Śro 26 Lip, 2006 21:10

To prawda, ja juz zapomnialam, ze ona napisala do niego ten list (czytalam Oniegina wiele lat temu), wiec gdy ogladalam film, to sie bardzo zdziwilam.
Chyba sie naczytalysmy Jane Austen, gdzie panience nic nie wypadalo.
Ale to bylo z pewnoscia odwazne. Ot naiwna dziewczyna byla.
Co on sobie pomyslal o niej?
Wlasnie to, ze jest naiwna, i w sumie mial nad nia litosc, bo przeciez mogl okazje wykorzystac... byl na tyle cyniczny. Jednak oszczedzil dziewczyne, choc jego do niej przemowa ... okrutna jest bardzo.

Gosia - Śro 26 Lip, 2006 23:46


Aga85 - Śro 26 Lip, 2006 23:50

Piękny ten plakat! :thud: A jak on na nim patrzy! :thud: Ty masz jednak nosa, Gosiu, zawsze wynajdziesz nam takie cudeńka. Dzięki! :grin:
Caitriona - Śro 26 Lip, 2006 23:52

Filmu jeszcze nie widziałam, ale już niedługo, niedługo ;)




Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group