To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Aktorzy - Denzel Washington

kikita - Wto 25 Lip, 2006 02:00
Temat postu: Denzel Washington
..........Powierzenie Washingtonowi roli reportera w Raporcie pelikana Alana J. Pakuli (1993) spotkało się z protestami, gdyż książkowy pierwowzór jest biały. "Nie łatwo być aktorem. Jeszcze trudniej jest być czarnym aktorem. Z jednej strony rasowe uprzedzenia, z drugiej żądania polityczne. Czasami mam chęć rzucić aktorstwo, ale tyle jeszcze ról zostało do zagrania! Mój ojciec mawiał 'Kiedy się modlisz o deszcz, musisz liczyć się także z błotem'. Dlatego przyjmuję ten zawód ze wszystkimi jego wadami". Ale aktorstwo już mu nie wystarcza:Specjalnością Denzela stały się role mężczyzn zdecydowanych, walczących o ludzkie prawo do wolności, swobody wyboru i godności. Jednocześnie jest czarujący, delikatny, wyrozumiały. Dobiera role tak, by móc się wykazać ogromnym potencjałem aktorskim. "Intelekt, uduchowienie i potężny seksualny magnetyzm - to jego plusy. To jego siła i cały kunszt" - mówi o Denzelu Kenneth Branagh...............

Tyle cytat .Podziwiam Denzela już od bardzo dawna . Jest bardzo inteligentnym mezczyzna , utalentowanym i oczywiscie szalenie przystojnym.Spodobał mi się bardzo w filmie "Wiele hałasu o nic" ale wprost zauroczył w Raporcie pelikana".Ten jego usmiech, w koncówce filmu był nie do pobicia.Film John Q przekonał mnie nie tylko o uroku ale i o olbrzymim talencie Denzela. Bardzo podoba mi sie jako męzczyzna , to oczywiste , ale podziwiam go też za rozum , ambicje i oddanie rodzinie.Jest wspaniały.Cudowny :thud:
Musiałam go wyciągnąc na to forum"na światło dzienne' , musiałam.

miłosz - Wto 25 Lip, 2006 09:14

Zawsze lubiłam Denzela i podobał mi sie ogromnie. Dodatkowej pikanterii do urody Denzela dodawał mój mąż, który twierdził że Trzykrotka jest podobna do Denzela (choć było to w czasach kedy Trzkrotka nosiła długi warkocz, a Denzel niekoniecznie). ;)



Trzykrotka - Wto 25 Lip, 2006 10:07

Ha! Odebrałaś mi kwestię! Chciałam właśnie napisać, że jestem podobna do Denzela Washingtona i za to go lubię! :grin:
Lubiłabym go już choćby za świetną rolę Księcia w moim ukochanym filmie Wiele hałasu o nic. Denzel i jego brat Keanu Reeves, niezła para :grin:
To naprawdę świetny, utalentowany aktor. Potrafił zagrać pełnokrwistą postać leżąc przez cały film płasko na łóżku w "Kolekcjonerze kości". Szacuneczek.

Aga85 - Wto 25 Lip, 2006 10:13

Ja też go strasznie lubię :D W Raporcie Pelikana był rewelacyjny. Nawet nie macie pojęcia jakiego miałam doła i jak się wściekałam, jak przegapiłam w TV Kolekcjonera kości! Dosłownie nie wiedziałam co ze sobą zrobić! :evil:
Trzykrotka - Wto 25 Lip, 2006 11:38

Koleckjonera kości na szczęście powtarzają, ja już widziałam go dwa razy. W Raporcie Denzel też był świetny. Nie dość, że ma talent, to jeszcze inteligencje i "nosa" do ról. Wybiera bardzo dobrze.
Aga85 - Wto 25 Lip, 2006 12:22

Trzykrotka napisał/a:
Koleckjonera kości na szczęście powtarzają, ja już widziałam go dwa razy.

No to super! Mam nadzieję, że niedługo go puszczą i sobie obejrzę :D

GosiaJ - Wto 25 Lip, 2006 14:09

Trzykrotka napisał/a:

To naprawdę świetny, utalentowany aktor. Potrafił zagrać pełnokrwistą postać leżąc przez cały film płasko na łóżku w "Kolekcjonerze kości". Szacuneczek.


Bardzo lubię Denzela :grin: Już nie dodam, że jest wybitnie atrakcyjny i nawet w tej "leżącej" roli na łóżku (a może właśnie przede wszystkim w tej roli), kiedy porusza tylko jednym palcem - superseksowny.
Dodam jeszcze offtopicznie trochę, że podobał mi się niezmiernie w "Kolekcjonerze kości" w parze z Angeliną - film średni, ale na nich oboje aż chciało się patrzeć.

Jeannette - Wto 25 Lip, 2006 23:10

O, Denzel jest naprawdę zdolnym aktorem, a przy tym normalnym facetem. Co jest rzadkością w Hollywood. A Kolekcjoner.....książka jest super, ale film taki sobie. Dużo wątków wycięli. Ale DW - miodzio. :twisted:
Admete - Wto 25 Lip, 2006 23:20

A widziałyście Człowieka w ogniu? Film dobry a aktorstwo Denzela Washingtona i Dakoty Fanning wspaniale.
kikita - Śro 26 Lip, 2006 01:31

Polecam film "Szaleńcza odwaga"z Denzelem Washington i Meg Ryan .Film o lojalności, heroizmie i honorze.
..... Pułkownik Nathan Serling zostaje skierowany do zbadania zasadności pośmiertnego odznaczenia pilot Karen Walden Ryan, jako pierwszej w historii kobiety, najwyższym odznaczeniem za odwagę tzw. Medal of Honour. W trakcie śledztwa, poznając trzy różne, sprzeczne wersje wydarzeń odkrywa, że okoliczności jej śmierci nie są jednoznaczne....
Polecam goraco , wprawdzie jest to film wojenny lecz warto zobaczyć Meg w roli całkowicie odmiennej od dotychczasowych i oczywiście Denzela .Pełna perfekcja .

Caitriona - Śro 26 Lip, 2006 12:16

Zgadzam się z Admete - "Czlowiek w ogniu" to chyba jedna z lepszych ról Danzela (z tych co widziałam) ;) Jest jeszcze "Dzień próby" gdzie Denzel gra 'złego', a partneruje mu Ethan Hawke. Naprawdę dobry film. A i "Karmazynowy przypływ", który bardzo lubię.
Agnesse - Śro 26 Lip, 2006 12:18

Człowiek w ogniu, Dzień próby miodzio...

To ja się teraz przyznam... Mam słabość do czarnoskórych mężczyzn, moja Babcia by padła na zawał serca jakby się dowiedziała, że jestem np. zaręczona z Murzynem, wydziedziczyłaby mnie i nie chciała znać.

GosiaJ - Śro 26 Lip, 2006 22:33

Agnesse napisał/a:
Człowiek w ogniu, Dzień próby miodzio...
To ja się teraz przyznam... Mam słabość do czarnoskórych mężczyzn, moja Babcia by padła na zawał serca jakby się dowiedziała, że jestem np. zaręczona z Murzynem, wydziedziczyłaby mnie i nie chciała znać.


Gdyby był taki w typie Denzela, a babcia by go lepiej poznała, na pewno by zmieniła zdanie :grin: A Twoją fascynację w zupełności rozumiem :smile:

Kaziuta - Śro 02 Sie, 2006 10:07

Też się dołączam do wielbicielek Denzela. Bardzo, bardzo go lubię, a szczególnie uśmiech. Zniewalający :razz:
Wszystkie filmy, o których pisałyście widziałam i wielce go w nich podziwiałam. :lol:

migotka - Czw 03 Sie, 2006 09:15

tak, z pewnością facet ma w sobie to Coś

Anonymous - Czw 03 Sie, 2006 14:15

No to i ja muszę dołączyć do kółeczka wielbicielek Denzela. Był cudny w takim trzymającym w napięciu filmie z Evą Mednez (oczywiście nie pamiętam tytułu) i Raporcie toże. Kiedy patrzę na niego to jakoś nie widzę tej jego ciemnej skóry, jest tak przystojny i ciepły w odbiorze jak filiżanka gorącej czekolady. A z ciemnoskórych to padam na twarz jeszcze przed Sidneyem Poitier i Morganem Freemanem. Pierwszy ma w sobie to samo ciepło co Denzel, drugi królewską szlachetność.
Alison - Czw 03 Sie, 2006 14:24

Kurza twarz, nie jestem żaden gość! Dlaczego mam zawsze odhaczone, żeby się logować przy każdej wizycie a ten odkurzacz nigdy tego nie pamięta? :sad:
I jeszcze kciałam powiedzieć, że w "Karmazynowym przypływie" z Genem Huckmanem był chodzącą szlachetnością, szczególnie w tym białym marynarskim mundurku :cool:

przecinek - Czw 03 Sie, 2006 17:02

Dobry aktor, przystojny mężczyzna, tylko dlaczego grywa w coraz gorszych filmach?
Trzykrotka - Pią 04 Sie, 2006 09:03

To niestety nie tylko jego problem. Harrison Ford też w ten sposób zakopał swoją karierę. Albo nie ma dobrego agenta, albo gustu (w ostatnie nie chce mi się wierzyć), albo propozycji.
Alison - Pią 04 Sie, 2006 12:20

A ja myślę, że świat tak durnieje, że na dobre filmy popyt jest niewielki, a rodzinę trzeba z czegoś utrzymać. Harrison to od początku w jakichś perłach nie grywał, a zawsze mógł stolarką dorobić, a Denzel: ;-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group