To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Jane Eyre - jeszcze nowsza ekranizacja (2026?)

Caroline - Czw 26 Lut, 2026 05:33
Temat postu: Jane Eyre - jeszcze nowsza ekranizacja (2026?)
Ostatnio przeczytałam, że Brytyjczycy ekranizują w zapętleniu dziesięć tych samych książek. Coś w tym jest.
Oto nowa odsłona "Jane Eyre" z Aimme Lou Wood (aktorka znana m.in. z serialu "White Lotus").

https://deadline.com/2026/02/aimee-lou-wood-cast-jane-eyre-tv-adaptation-working-title-1236734320/
https://variety.com/2026/tv/global/aimee-lou-wood-jane-eyre-series-working-title-1236671405/

https://www.filmweb.pl/ne...nt%C3%AB-165352

Tamara - Czw 26 Lut, 2026 12:40

O Chryste, kolejne królicze zęby jak w ostatniej wersji MP :shock: :roll: :thud: ?
Admete - Czw 26 Lut, 2026 14:45

Co to ma być? :shock:
annmichelle - Czw 26 Lut, 2026 20:20

Ile można? :roll:
Jak nie Austen to siostry Bronte.... I tak wkoło Macieju.

Wzieliby się za ekranizacje Willkiego Collinsa - jego powieści to samograje, wg mnie niektóre są lepsze od Dickensa. :cool:

Tamara - Pią 27 Lut, 2026 13:05

NO to cieszmy się, że u nas dopiero po prawie 50 latach "Lalkę" wzięli w obroty, a nie co kilka lat nowa "Lalka", "Nad Niemnem", "Połanieccy" itp :-P Chociaż bym z rozkoszą obejrzała dobrze zrobioną "Sezonową miłość" na przykład, "Emancypantki" czy "Pamiętnik Wacławy"(prędzej piekło zamarznie niż ktoś Pamiętnik zekranizuje, a dramaty w nim godne sióstr Bronte).
Ciekawa jestem czy komuś przyjdzie do głowy nakręcić drugi raz "Krzyżaków" albo "Potop" :-P

RaczejRozwazna - Pią 27 Lut, 2026 14:11

To już nie sądzę :wink:
Ale Rodziewiczówną mogliby wziąć na warsztat. Wprawdzie Dewajtis był jaki był ale to jest taka literatura w sam raz na miłe dla oka ekranizacje.

To samo zresztą jest z "Małymi kobietkami" - milion ekranizacji, a za Montgomery - poza Anią - nikt się mie bierze. Nie rozumiem tego fenomenu

Tamara - Pią 27 Lut, 2026 14:16

Rodziewiczówna jest bardzo bogoojczyźniana, mocno osadzona w XIX-wiecznych zaborczych realiach i dziś będzie niezbyt zrozumiała. Na przykład w Macierzy - dlaczego główna bohaterka musiała uciekać z dzieckiem z domu? tu jest potrzebna znajomość XIX-wiecznych realiów.
Materiał do ciekawych ekranizacji to jeszcze niehistoryczne powieści Kraszewskiego - np Interesa familijne czy Szalona.

RaczejRozwazna - Pią 27 Lut, 2026 14:47

Ale to można odcedzić albo zmienić wydźwięk. Np. takie "Między ustami a brzegiem pucharu" - można z tego zrobić coś a la panna nie chce utracjusza. Albo Czahary to juz w ogóle mozna zrobić w duchu feministycznym, na topie.

No i tak, Kraszewski to jest kopalnia.

Admete - Pią 27 Lut, 2026 15:45

No właśnie "Emancypantki" to byłby niezły serial.
Tamara - Pią 27 Lut, 2026 15:49

RaczejRozwazna napisał/a:
"Między ustami a brzegiem pucharu" - można z tego zrobić coś a la panna nie chce utracjusza.

No nie, tutaj rzecz zasadza się na tym, że panna nie chce Niemca. Wacio staje się akceptowalny, bo uczy sie polskiego i pozostaje w Poznańskiem, przyjmując dziedzictwo moralne po matce i wyrzekając się ojcowskiego. Poza tym Wacio nie traci majątku, rozrywkuje się w granicach przyjętych w jego sferze, ostatecznie nikt nie ma pretensji do Jasia, że razem z Waciem szlaja się po Berlinie i ma kaca, gdyż stanowiło to normalny element życia w tej warstwie i było pobłażliwie traktowane jako normalne wyszalenie się młodych .

RaczejRozwazna - Pią 27 Lut, 2026 15:57

Ależ wszystko można :-D Mozna to zmienić na akceptację niechcianej tożsamości bez wyrzekania się drugiej, wszak panna też do miasta jeździ i kultury niemieckiej się nie wyrzeka, a na weselu koledzy- Niemcy balują i się dobrze czują. Można z tego zrobic opowieść o zasypywaniu przepaści na takim zwykłym, ludzkim poziomie, bo przeciez polityki tam prawie nie ma. Można zrobić tez w duchu ekologicznym - starcie miasta i wsi, dwóch wizji świata i życia. A wątek rozpustnika -Don Juana też w tej powieści był, przed ślubem bohater musiał porozwiązywać różne więzy, żeby go panna chciała.
Naprawdę jest tu pole do interpretacji.

W ogóle - propos Emancypantek - mozna by wyłuskać z naszej kultury narracje o silnych postaciach kobiecych. To by się świetnie sprzedało - sukces "Ołowianych dzieci" za granicą o tym swiadczy

Tamara - Pią 27 Lut, 2026 16:14

Czyli robimy wariację a nie ekranizację. Clou twórczości Rodziewiczówny to było utrzymanie polskiej tożsamości i tradycji w każdych warunkach i za każdą cenę, bez tego jej pisarstwo staje się staroświecką ramotką. Powiedzmy że z tego wyłamuje się Dewajtis i Macierz, ale cała reszta jest osadzona w nurcie patriotycznym, co zresztą było zamierzonym działaniem autorki.
RaczejRozwazna - Pią 27 Lut, 2026 16:19

Moim zdaniem to jest interpretacja i przesunięcie akcentów. Jak w znakomitej, ostatniej ekranizacji "Małych kobietek" Grety Gerwig.
Dla mnie odczytywanie dzieł z założenia patriotycznych w bardziej uniwersalistycznym duchu jest jak najbardziej do przyjęcia.

Tamara - Pią 27 Lut, 2026 16:31

Pod warunkiem, ze jest w nich coś interesującego ponad tonem patriotycznym, jak na przykład fenomenalna historyczna przygodówka w Trylogii czy Krzyżakach. Kiedy pozbawimy utwory Rodziewiczówny osi bogoojczyźnianej , nie zostanie praktycznie nic wartego zainteresowania i ekranizacji.
RaczejRozwazna - Pią 27 Lut, 2026 16:49

E tam, ja ją zawsze czytałam przede wszystkim dla romansu :-P l
Tamara - Pią 27 Lut, 2026 16:53

Ale ten romans zawsze był trudny ze względu na patriotyczne okoliczności zewnętrzne. Po ich usunięciu niewiele zostaje.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group