To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Wichrowe wzgórza (2026)

annmichelle - Pią 13 Lut, 2026 10:42
Temat postu: Wichrowe wzgórza (2026)
https://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114438,32596052,szalone-duszne-przedziwne-nowe-wichrowe-wzgorza-to-czysty.html

Wystarczyły mi zdjęcia - szczególnie "imydż" ślubny i pogrzebowy mnie zastrzelił. :zalamka:
Ja wprawdzie nie z "czepiaków" :-P , ale każde zdjęcie mówi mi - nie oglądaj tego, plis. :rotfl:

Obejrzałam zwiastun. :cool:

Recenzja w sumie sugeruje, że to kolejna współczesna przedobrzona na wielu poziomach "wariacja na temat" :roll: - tym razem padło na "Wichrowe wzgórza".

Admete - Pią 13 Lut, 2026 10:50

Koleżanki idą dziś na to do kina, ja odmówiłam i spotykam się z nimi po seansie, więc podpytam je o reakcje.
annmichelle - Pią 13 Lut, 2026 10:55

O, to czekam na opinię z drugiej ręki. :-)

"Wichrowe wzgórza" to nie jest moja ulubiona lektura (na wielu poziomach), ale doceniam jej klimat i pewną nowość w czasach w jakich powstała i pisarkę, która pisząc ją musiała polegać wyłącznie na własnej wyobraźni, a nie przeżyciach (przynajmniej wg biografów), ale czy zasługuje na takie potraktowanie nawet w imię "wolności sztuki"? Mam poważne wątpliwości.

Admete - Pią 13 Lut, 2026 10:57

Też nie przepadam za książką. Ogólnie to mam problem z twórczością sióstr Bronte.
BeeMeR - Pią 13 Lut, 2026 13:15

Też ciekawa jestem wrażeń z drugiej ręki, bo raczej nie zamierzam oglądać :P
Tamara - Pią 13 Lut, 2026 13:20

annmichelle napisał/a:
kolejna współczesna przedobrzona na wielu poziomach "wariacja na temat"

z tego co jest w opiniach ludzi, którzy znają się na XIX wieku i to widzieli - jest to historia łóżkowa na poziomie harleqinów w bardzo dziwnych strojach.
Wichrowych wzgórz nie lubię, ale jest to klasyka literatury i jakieś farmazony o bohaterach z imionami zapożyczonymi z książki nie powinny nosić tego tytułu ani być określane ekranizacją. prędzej obejrzę Lalkę Netflixa niż to.

Trzykrotka - Sob 14 Lut, 2026 22:39

Ja też się nie wybiorę, Wichrowych wzgórz nie lubię, a recenzje są druzgocące.
Loana - Pon 16 Lut, 2026 14:50

Myślałam nad pójściem do kina ze względu na stronę wizualną, ale jednak nie, nie idę. Szkoda mi kasy i czasu na to. Książki nie lubię, nie jestem zachwycona głównym aktorem (tzn jest spoko, ale nie powala mnie na kolana ani nic) a postaci Headcliffa nie cierpię, więc oprócz ładnych strojów Margo (nie historycznych...) to tam nie ma nic dla mnie :P
Ania Aga - Wto 17 Lut, 2026 21:24

Byłam dzisiaj na Wichrowych Wzgirzachy. To nie jest moją ulubiona powieść, dawno temu przeczytałam, widziałam adaptację telewizyjną. Poszłam dla towarzystwa i nie żałuję, przede wszystkim piękne zdjęcia i muzyka. Uważam, że został zachowany klimat powieści Bronte , ponury, mroczny, z bohaterami,którym trudno kibicować, ani w książce, ani w filmie nie ma postaci, które polubiłam, ale jednak są interesujące. Bardzo dobra aktorka grająca Cathy. To nie jest adaptacją, fabuła została okrojona. Podobały mi się kostiumy, choć nie są z epoki. Mam ochotę wrócić do powieści. Pytanie, czy Cathy i Heathcliff mieli szansę na życie długo i szczęśliwie, gdyby mieli możliwość pobrania się?
Ania Aga - Wto 17 Lut, 2026 21:29

Tamara napisał/a:
annmichelle napisał/a:
kolejna współczesna przedobrzona na wielu poziomach "wariacja na temat"

z tego co jest w opiniach ludzi, którzy znają się na XIX wieku i to widzieli - jest to historia łóżkowa na poziomie harleqinów w bardzo dziwnych strojach.
Wichrowych wzgórz nie lubię, ale jest to klasyka literatury i jakieś farmazony o bohaterach z imionami zapożyczonymi z książki nie powinny nosić tego tytułu ani być określane ekranizacją. prędzej obejrzę Lalkę Netflixa niż to.
nie ma nic wspólnego z Harlequinami, owszem jest seks, ale bardziej się domyślamy, co się dzieje, nie ma golizny.
Tamara - Śro 18 Lut, 2026 09:30

Powtarzam przeczytane recenzje, nie znaczy to że jest dosłownie, tylko analogiczny poziom artystyczny.
Ania Aga - Śro 18 Lut, 2026 11:02

Film broni się aktorstwem Margot Robbie, jest pięknie filmowana. Zdjęcie są przepiękne, poszczególne kadry są jak obrazy. Bardzo dobre kostiumy, obraz i kostiumy są spójne, dopełnieniem całości jest świetna muzyka Film jest wyrazisty, przerysowany, nie każdemu się spodoba. Cukierkowość Drozdowego Gniazda jest skontrastowana z mrocznymi, zaniedbanymi Wichrowymi Wzgórzami, przychodzi mi na myśl komiks, może groteska? Gdybym miała porównywać filmy na podstawie klasyki, które widziałam w ostatnich latach trzy klasy wyżej od Perswazji, słabszy niż Hrabia Monte Christo.
Tamara - Śro 18 Lut, 2026 11:37

No nie mów, że stroje Margot mają cokolwiek wspólnego z Wichrowymi Wzgórzami wydanymi w 1847 :shock: do uwspółcześniania ekranizacji klasyki mam jeden generalny zarzut : te historie wydarzyły się w konkretnym miejscy i czasie i dlatego potoczyły się tak, jak się potoczyły, bo działy się w ściśle określonych warunkach historycznych i społecznych, i dzisiaj żadna z nich nie mogłaby się wydarzyć, więc ładowanie do wersji filmowych uwspółcześnień jest kompletnie bez sensu. Chyba że robimy film "na motywach", co należy mocno podkreślić, a nie ekranizację.
Ania Aga - Śro 18 Lut, 2026 12:31

Pisałam już o tym wcześniej, stroje nie są z epoki, mnie to nie przeszkadza. Film jest swobodną adaptacją powieści.
annmichelle - Czw 19 Lut, 2026 10:05

Ja jednak nie potrafię tak oddzielić książki od filmu, a zachowania zgodnie z epoką, normy społeczne, stroje, maikjaż (!) są dla mnie ważne, bo budują nastrój, wrzucają widza w konkretną epokę.
Nie jestem jakąś "purystką pod linijkę", ale jednak zbyt razi mnie swoboda podejścia do materiału wyjściowego, czy to w przypadku najnowszych "Perwazji", "Emmy", czy "DiU".

Kto chce się bawić w takie interpretacje, to niech tworzy fantastykę, myślę, że w "Grze o tron" nikt nie wytyka błędów w w/w kwestiach, bo wie, że to nie jest serial historyczny.
Ale gdy umiejscawia się akcję w konkretnych czasach to jednak to zobowiązuje do minimum dbałości historycznej. Takie jest moje zdanie. :-)

Ania Aga - Czw 19 Lut, 2026 14:03

Zasadniczym pytaniem jest, czy twórcy filmu na podstawie książki powinni trzymać się jej wiernie, czy mogą wybierać z niej wątki i opowiadać je po swojemu? Jeżeli akcja jest osadzona w konkretnym czasie, trzeba zachować pieczołowicie realia epoki, na ile swobody mogą pozwolić autorzy? Każdy wybiera, co mu odpowiada. W filmie Wichrowe Wzgórza akcja dzieje się dawno temu, w czasach lordów, panów i poddanych, bogatych i biednych kupców, ale kiedy dokładnie, nie wiadomo. To jest okrutna baśń. Za powieścią nie przepadam, może dlatego ten film odebrałam pozytywnie, nie miałam żadnych oczekiwań i szukałam dobrych stron. Z tego filmu nie dowiemy się niczego o konkretnych czasach historycznych, ani nie poznamy całej opowieści Emily Bronte. W klimacie przypomina mi filmy Tima Burtona.
Tamara - Czw 19 Lut, 2026 15:04

No nieee, wiadomo kiedy, w latach 40 XIX wieku, w konkretnym miejscu i konkretnych warunkach społecznych. Natomiast jeżeli z powieści bierze się dowolne kawałki i dowolnie wykorzystuje, nie należy produktu końcowego nazywać tytułem powieści, bo to nie jest ekranizacja.
I czym innym jest ekranizacja, a czym innym film na motywach. Reżyserka - o ile wiem - twierdzi, że to jest ekranizacja, podczas gdy to coś ekranizacją zdecydowanie nie jest.

Ania Aga - Czw 19 Lut, 2026 16:20

Wiadomo, kiedy wyszła książka, natomiast w filmie nie ma nic, dzięki czemu możemy umieścić akcję w czasie, może przeoczyłam. Wywiadów z reżyserką nie znam, ale w którejś recenzji jest podane, że wypowiadała się, że chciała zrobić film luźno oparty na powieści.
annmichelle - Czw 19 Lut, 2026 17:17

Ania Aga napisał/a:
Wiadomo, kiedy wyszła książka, natomiast w filmie nie ma nic, dzięki czemu możemy umieścić akcję w czasie, może przeoczyłam.

Mnie nie chodzi o to, czy akcja dzieje się w 1800, czy może w 1840 czy 1890.
Na pewno nie dzieje się "nigdzie", a patrząc na stroje, makijaż, fryzury tak to właśnie wygląda - nie jestem w stanie umiejscowić jej w żadnej epoce, bo do żadnej nie pasuje.
To są stylizacje na "dawne czasy", ale przypominają mi przebrania karnawałowe, a nie próbę odwzorowania epoki.
Sorry, ale wtedy kobiety się tak nie malowały, na pewno nie w Europie i na pewno nie w XIX wieku. Podobnie suknie ślubne nie wyglądały tak jak w tym filmie. Odkryte ramiona są być może "w użyciu" od lat 80-tych XX i może jakieś wcześniejsze hippisowskie czy punkowe śluby. Biel sukien ślubnych zaczęła (powoli) wchodzić po ślubie królowej Victorii i też wymagało to czasu.
A żałobne to były zamknięte pod samą szyję. Nawet dziś nie jest przyjęte, że idzie się na pogrzeb z gołymi ramionami, choćby był upał. A mamy XIX wiek i czasy palenia staników za sobą.
Niby detale, ale mi to przeszkadza - tak wymalowaną arystokratkę rodzina zamknęłaby w wariatkowie, bo ostentacyjne pacykowanie się (czerwone usta!) było domeną pań z najstarszego zawodu świata, a nie porządnie prowadzących się kobiet.

Ania Aga - Czw 19 Lut, 2026 17:37

W filmie na pewno nie ma odwzorowania epoki, jakiejkolwiek, dlatego mi przypomina baśń.
Edit. Mają drukowane książki i jest wzmianka o Romeo i Julii, kobiety potrafią czytać i pisać, tyle zauważyłam z faktów historycznych

Tamara - Czw 19 Lut, 2026 20:36

annmichelle napisał/a:
Odkryte ramiona są być może "w użyciu" od lat 80-tych XX

To akurat zaczęło się w latach 1830 i osiągnęło apogeum w okresie triumfów krynoliny w latach 1860, i między innymi dlatego gorsety w latach 1830zaczęły tracić ramiączka. Druga faza gołych ramion to były lata 1940/50 - New Look Diora i unowocześnione krynoliny . Nie mogę wrzucać zdjęć bo mi forum nie pozwala, twierdząc, ze przekroczyłam limit obrazków :shock: ale spróbuję linki dać
https://pl.pinterest.com/pin/479000110358920939/
https://pl.pinterest.com/pin/479000110383343219/
https://pl.pinterest.com/pin/14144186315470942/
https://pl.pinterest.com/pin/479000110362730966/
https://pl.pinterest.com/pin/7740630603971447/ nie mówiąc o sławnym portrecie Sissi z gwiazdkami we włosach i portretach Winterhaltera i np.portrecie księżniczki de Broglie czy baronowej Rotschild Ingresa
https://pl.pinterest.com/pin/563018699180418/
https://pl.pinterest.com/pin/14073817581241602/

i reinterpetacja
https://pl.pinterest.com/pin/492649950201249/
https://pl.pinterest.com/pin/22166223164155873/
https://pl.pinterest.com/pin/4996249583665046/
https://pl.pinterest.com/pin/4433299622114991/
https://pl.pinterest.com/pin/492649950852809/
https://pl.pinterest.com/pin/15058979999994406/
Także te odkryte ramiona z dekoltem teoretycznie epokowe, tylko nie na pogrzeb i trochę inny krój. Ale juz takie były.

Ania Aga - Czw 19 Lut, 2026 21:27

U Tołstoja jest taki fragment, chyba w Wojnie i pokoju, gdzie brat komentuje suknie siostry na debiut na balu, zakryta do ziemi, ale goła do pasa, nie jest to dosłowny cytat, ale pokazuje modę w XIX wieku
annmichelle - Czw 19 Lut, 2026 22:42

Pisałam o sukniach ślubnych. :-)
Jakoś tak kojarzą mi się te ramiona od Wiktorii. I jeszcze to wszystko ładnie zakryte gęstym koronkowym welonem.

Nijak ma się ta moda do akcji książkowych "Wichrowych Wzgórz" (toczących się na przełomie XVIII i XIX wieku, ale głównie w XVIII wieku, z tego co pamiętam).

Admete - Pią 20 Lut, 2026 06:06

Nie popieram takich zmian, ale reżyserka wyraźnie mówiła jednak, że to wariacja na temat książki, a nie adaptacja.
Tamara - Pią 20 Lut, 2026 12:41

annmichelle napisał/a:
(toczących się na przełomie XVIII i XIX wieku,

Jeżeli to był XVIII to w ogóle wszystko mogło być na wierzchu.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group