To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Powieści Jane Austen - Którą z postaci JA czujesz się najbardziej...

Tamara - Wto 04 Wrz, 2018 16:05
Temat postu: Którą z postaci JA czujesz się najbardziej...
Tak sobie pomyślałam, że może by tak trochę ożywić podsypiające wątki i dla zabawy poszukać wspólnych cech z bohaterami sprzed 200 lat - czy w tak krańcowo innym świecie i my jesteśmy inni, czy jednak charakter ludzki pozostaje w swych podstawach taki sam, niezależnie od epoki :wink:

W podtytule nie umieściłam takiego np Wickhama chociaż świnia, bo do bycia czarującym łajdakiem potrzebny jest i wdzięk i inteligencja, które to cechy wszystkie posiadamy w wysokim stopniu :angel: :mrgreen:

Tamara - Wto 04 Wrz, 2018 22:56

Gwoli rozpoczęcia - doszłam do wniosku , że wewnętrznie najbardziej po drodze mi z panem Bennetem i Fanny Price , natomiast nieco się obawiam, żeby na stare lata nie zostać lady Katarzyną de Bourgh, choć brakuje mi do niej ładnych paru tysięcy funtów :-P
Admete - Śro 05 Wrz, 2018 04:34

Ja bym była zdroworozsądkową Charlottą. Jak byłam młodsza, to pewnie Eleonorą.
Trzykrotka - Śro 05 Wrz, 2018 18:50

Ja się identyfikuję z panem Bennetem, jego książkami, szklaneczką czegoś dobrego, egoizmem, kpiacym spojrzeniem na świat i postawą 'zostawcie mnie w spokoju.' Choc to skryte umilowanie swietego spokoju najczęściej gryzie mnie w tylek, jako i jego ugryzło.
Najbardziej chciałabym być Lidią z jej motto 'jakoś to będzie.'
Ty Admete nawet fizycznie jestes podobna do Eleonory z serialu :kwiatek:

BeeMeR - Śro 05 Wrz, 2018 18:57

Ja się nie identyfikuję z żadną postacią, ale myślę, że mam sporo wspólnego z Fanny z MP - do wielu rzeczy jestem w stanie przywyknąć, oswoić i jest ok, ale są sprawy ważne dla mnie przy których nie idę na żaden kompromis i koniec-kropka. :mysle:
Tamara - Śro 05 Wrz, 2018 20:21

Trzykrotka napisał/a:
umilowanie swietego spokoju najczęściej gryzie mnie w tylek, jako i jego ugryzło.

Nie zapominaj jednak, że to ugryzienie mija odpowiednio szybko :wink:

praedzio - Śro 05 Wrz, 2018 20:29

Ja w sumie z żadną z postaci się nie identyfikuję. :mysle: Te zdroworozsądkowe uważam za nudne, te mniej zdroworozsądkowe uważam za postrzelone. Mówię o bohaterkach. Może mam coś z Edwarda z R&R, ale też pewnie nie do końca. :mysle:
ita - Śro 05 Wrz, 2018 21:41

Ja mam podobnie jak Praedzio. Chciałabym mieć "swoją" postać, ale jakoś nie potrafię się dopasować do żadnej :( .
trifle - Czw 06 Wrz, 2018 00:09

O, ja tak samo, jak praedzio. Myślę "Eleonora", ale potem, że nie no, nie jestem aż tak spokojna i cicha, ale też na pewno nie Marianna, na pewno nie jak Jane ani jak Elizabeth do końca choć może trochę, trochę Elizabeth :mysle: (Gdzie mój Mr. Darcy??? :czekam2: ) A pozostałych postaci nie pamiętam za bardzo ;)
Tamara - Czw 06 Wrz, 2018 14:33

Ależ nie idzie o pełną identyfikację, tylko w ogóle o jakieś wspólne cechy :-P
Praedziu , w przeciwieństwie do Edwarda nie masz problemów z wysłowieniem się :mrgreen:

praedzio - Czw 06 Wrz, 2018 14:56

Tamara napisał/a:
Praedziu , w przeciwieństwie do Edwarda nie masz problemów z wysłowieniem się


No, nie wiem. ;) Widać, że nie rozmawiałaś ze mną, kiedy chlapnę sobie jakiś procencik. :P A poza tym ksywka "praEdward" do czegoś zobowiązuje, nie? :flirtuje1:

akne - Czw 06 Wrz, 2018 23:53

Ja mam wrażenie, choć to wygląda banalnie, że najwięcej we mnie Elżbiety, choć i Eleonory trochę by się znalazło. Ale zamiast Darcy'ego wolałabym Brandona :-P
Zastanawiałam się nad którąś postacią męską, ale żadna mi nie pasuje do cech...

akne - Czw 06 Wrz, 2018 23:55

Admete napisał/a:
Ja bym była zdroworozsądkową Charlottą. Jak byłam młodsza, to pewnie Eleonorą.

Oj, tak :mrgreen: Byłabyś Charlottą.

Aragonte - Pią 07 Wrz, 2018 16:02

Ja się z żadną nie identyfikuję. Ale czasem blisko mi do Anny z Perswazji z jej poczuciem przemijania, czasem do zdroworozsądkowej Charlotty z DiU, a czasem do leniwego pana Bennetta, który chce mieć spokój z laptopem na stoliku i żeby mu nikt nie przeszkadzał :-P
ita - Sob 08 Wrz, 2018 07:46

A ja myślę i myślę, ale dalej nic mi nie przychodzi do głowy. Wbrew pozorom pytanie wcale nie jest łatwe. Ale zmusiło mnie do pomyślenia o sobie, tzn. w sensie oceny samej siebie :mysle:
Ania Aga - Nie 09 Wrz, 2018 13:23

Z żadną się nie identyfikuję, ale mogłabym być w sytuacji lady Russell: zabezpieczona finansowo, poważana, wiodąca wygodne życie i mająca grono przyjaciół.
ita - Nie 09 Wrz, 2018 21:24

Ania Aga napisał/a:
Z żadną się nie identyfikuję, ale mogłabym być w sytuacji lady Russell: zabezpieczona finansowo, poważana, wiodąca wygodne życie i mająca grono przyjaciół.

Myślałam o niej :-D . Mimo różnych ograniczeń, mimo wszystko zdarza mi się mieć odczucie, że robię co chcę. Jeśli chodzi o ideał - to imho lady brakuje jakiegoś interesującego lorda u boku :wink:

Trzykrotka - Nie 09 Wrz, 2018 22:02

No to wybierz panią Allen. Zamożna, dobroduszna, trochę bezmyślna, ale wiadomo, że takim ludziom dobrze się żyje, dogadzająca sobie, bezdzietna, z kochającym mężem, z posiadłością na wsi i strojnymi wypadami do Bath :kwiatek: Bo lady Bertram nie polecam - kawał leniwego mięcha (sorry, ale tak jest).
ita - Nie 09 Wrz, 2018 22:09

Zapomniałam o pracy. Nie wyobrażam sobie życia bez pracy :mysle:
Trzykrotka - Nie 09 Wrz, 2018 22:20

ita napisał/a:
Zapomniałam o pracy. Nie wyobrażam sobie życia bez pracy :mysle:

No to z bohaterek tylko Fanny Price ci została. Ona mniej więcej pracowała jako dama do towarzystwa. Ewentualnie pani Weston, która przed zamążpójściem była guwernantką :mrgreen:

trifle - Pon 10 Wrz, 2018 00:55

ita napisał/a:
Zapomniałam o pracy. Nie wyobrażam sobie życia bez pracy :mysle:


Ja doskonale sobie wyobrażam życie bez pracy :excited: :taniec:

Tamara - Pon 10 Wrz, 2018 10:59

Ja też :serce: pozycja lady Russel jest wielce zachęcająca , ale charakterologicznie w ogóle nie mój typ .
trifle - Pon 10 Wrz, 2018 14:26

Ja to ją bardzo średnio pamiętam, była w Perswazjach? Czy Mansfield? Nie pamiętam tych powieści za dobrze.. :mysle:
Aragonte - Pon 10 Wrz, 2018 16:50

W "Perswazjach". Wyperswadowała młodziutkiej Annie małżeństwo z przyszłym kapitanem Wentworthem.
akne - Pon 10 Wrz, 2018 23:39

Ciekawsze moim zdaniem pytanie brzmi: w jakiej postaci widzą nas inni i dlaczego? :-P To dopiero dałoby do myślenia. Wszyscy do kupy nie znamy się tak dobrze, ale małymi grupkami już tak. Macie jakiś pomysł?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group