Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Agn - Wto 21 Paź, 2014 10:28 Temat postu: Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4 Zatem...
Trzecia odsłona utyła do 100 stron, czas na nową skośną knajpkę. Pozwolę sobie zatem przyozdobić ją stosownymi plakatami losowo wybranych koreańskich aktorów, licząc na to, że reszta miłych pań się dołączy.
Zgodnie z zapowiedzią zaczynam od pewnego sędziego w oficjalnym stroju, który to widok wczorajszego wieczoru doprowadził mnie do stanu przedomdleniowego (nie zemdlałam do końca, bo w stanie nietomnym nie da się oglądać dram).
Dorzucam innego, przypadkowego koreańskiego aktora, który dzierży berło pierwszego miejsca w serduszku Agn do spółki z pozostałymi dwoma panami.
A skoro wspomniałam, że z dwoma, to oto ten trzeci - nikt się tego nie spodziewał oczywiście...
No, rozgościłam się!
Agn - Wto 21 Paź, 2014 10:33
| BeeMeR napisał/a: | | Agn, Ty stanowczo chcesz mnie zabić, że wklejasz takie zdjęcia bez uprzedzenia... |
Oj tam!
| Aragonte napisał/a: | To były właśnie te ujęcia, o których fafluniłyśmy Agn, nie? |
Nie, tych jeszcze nie było. U mnie dopiero przywdział oficjalne szatki, łomotu jeszcze nikomu nie zdążył spuścić. Ale widzę, że mam na co czekać.
Nie było. Och, szósteczka... chętnie zostanę poduszeczką, na której może popraktykować.
| BeeMeR napisał/a: | Ps. mam wrażenie, że ja też piszę głównie dla siebie, bo komu by się chciało czytać moje wypociny na temat prawie każdego jednego obejrzanego odcinka |
Walnijcie ją, proszę...
| BeeMeR napisał/a: | Bardzo mi się podobają ryciny obrazujące "latające dynie" |
Lubię rycinki. Bardzo. A jak nastroje?
| Trzykrotka napisał/a: | a propos fazy muszę powiedzieć, że pracowitość Jun Ki, oraz jego chęć samodoskonalenia jest godna pochwały. Ten punkt 6 Gdyby się ogłosił, że potrzebuje kogoś do ćwiczeń, przez miesiąc nie wyszedłby z castingu od strony naukowej, zważywszy na bardzo zadowalające rezultaty interesuje mnie problem: jak to sam? Empirycznie? |
Po pierwsze - kocham twoje komentarze. Po drugie - też mnie to zastanowiło. Ale skoro za nic się nie przyzna, czy ma kogoś (co uważam za zdrowe podejście) - może właśnie praktykuje z kimś?
BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 10:48
Tych trzech pierwszych panów - kto by się spodziewał
Fajny ten strój, fajny, a Sędzia jeszcze lepszy
Trzykrotka - Wto 21 Paź, 2014 11:00
Mmmm... jakie piękne spojrzenie na poczatek wątku I dalej nie jest gorzej
Mnie zupełnie przypadkowo trafiły się portrety w czerwieni
 
I taki losowo wybrany aktor w losowo wybranej roli
Strój Szeryfa jest imponujący A odpowiedni szeryf wsadzony w środek - to już zupełny zawał serca.
Chcę jeszcze powiedzieć, że mam nadzieję, że nasz Jun Ki naprawdę nie traci czasu na suchą zaprawę i do punktu 6 zaprasza jakąś koleżankę Najlepiej zawszę tę samą.
Skubany, ładne kissy wychodzą spod jego ust!
Agn - Wto 21 Paź, 2014 11:29
| Trzykrotka napisał/a: | Chcę jeszcze powiedzieć, że mam nadzieję, że nasz Jun Ki naprawdę nie traci czasu na suchą zaprawę i do punktu 6 zaprasza jakąś koleżankę |
Ja pod wpływem tej myśli zaczęłam się zastanawiać, na kim praktykuje Lee Min Ho i czy ta osoba jest ubezpieczona od zawału serca. | Trzykrotka napisał/a: | | Mnie zupełnie przypadkowo trafiły się portrety w czerwieni |
Bardzo ładne. Widzę, że estetycznie dobrałaś pod kolor.
| Trzykrotka napisał/a: | | A odpowiedni szeryf wsadzony w środek - to już zupełny zawał serca. |
Jemu jest jakoś wyjątkowo do twarzy w tych historycznych ciuszkach. Ale ten strój...
Każcie mi się zamknąć.
| Cytat: | Tych trzech pierwszych panów - kto by się spodziewał |
Podejrzewam, że nikt.
Trzykrotka - Wto 21 Paź, 2014 11:33
| Agn napisał/a: |
Ja pod wpływem tej myśli zaczęłam się zastanawiać, na kim praktykuje Lee Min Ho i czy ta osoba jest ubezpieczona od zawału serca. |
No masz, toś mi zafundowała skok wyobraźni
Założę się, że co druga osoba, która patrzy na Park Min Young, zastanawia się jak to jest...
Agn - Wto 21 Paź, 2014 11:35
Owszem - jak to jest? Wypuścić LMH z rąk?!
Trzykrotka - Wto 21 Paź, 2014 11:47
| Agn napisał/a: | Owszem - jak to jest? Wypuścić LMH z rąk?! |
No, dokładnie Żaden brak czasu, żadne kolizje terminów, żadna niezgodność charakterów....
Agn - Wto 21 Paź, 2014 11:59
Nie zgadniemy...
Aragonte - Wto 21 Paź, 2014 12:12
Piękne zdjęcia otwierające wątek
Chandra mnie jednak jakaś dopadła, więc pewnie przestanę się tak intensywnie udzielać i faflunić
Agn - Wto 21 Paź, 2014 12:13
Buuuu... Co się dzieje?
Trzykrotka - Wto 21 Paź, 2014 12:15
| Agn napisał/a: | | Nie zgadniemy... |
Myślę, że tak na serio powody były trywialne. Jak utrzymać związek, kiedy nie ma się czasu nawet porządnie zjeść i wyspać, o podtrzymywaniu relacji nie wspominając... Trwający 2 lata związek Kim Woo Bina rozleciał się w kilka miesięcy od kiedy on stał się wściekle popularny.
Aragonte ja się już od jakiegoś czasu wspomagam różnymi środkami z apteki. Nawet jeśli człowiek nie ma kłopotów, to ta pora roku jest zabójcza.
BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 12:28
| Agn napisał/a: | U mnie dopiero przywdział oficjalne szatki, łomotu jeszcze nikomu nie zdążył spuścić. Ale widzę, że mam na co czekać. | Już niedługo, bardzo niedługo - wczoraj sobie przypomniałam walkę na dobranoc (zgodnie z zapowiedzią ). Jak oni się pięknie kłócą, Sędzia i Arang - wyrzucą wszystko z serca, co im nie pasuje, a za chwilę czy kilka godzin wszystko jest ok, bez rozpamiętywania bo ty powiedziałaś/zrobiłaś to, a ty tamto. Tak lubię
| Trzykrotka napisał/a: | Skubany, ładne kissy wychodzą spod jego ust! | ładne, tylko partnerki nie zawsze stają na wysokości zadania - odwieczny problem dramowy
Z Shin Min Ah też ładnie ćwiczył w bts ostatniego kissu
| Agn napisał/a: | | Jemu jest jakoś wyjątkowo do twarzy w tych historycznych ciuszkach. | ha! wiedziałam, że usłyszę to i od Ciebie
Trzykrotka - Wto 21 Paź, 2014 12:57
| BeeMeR napisał/a: | Jak oni się pięknie kłócą, Sędzia i Arang - wyrzucą wszystko z serca, co im nie pasuje, a za chwilę czy kilka godzin wszystko jest ok, bez rozpamiętywania bo ty powiedziałaś/zrobiłaś to, a ty tamto. Tak lubię
|
Dwie temperamentne bestie W domu zawsze będą wióry leciały, ale lepsze to niż ciche dni.
Jun Ki ładnie rezonuje z dziewczyną z Wilczka - ale w Wilczku, bo w JG trochę sztywniej im to wyszło. Ładna - ale i okrutna - była scena, w której ZUy Jun Ki towarzyszy Ari na zlecenie ZUego ojca, taki trochę ochroniarz, trochę nie-wiadomo-kto. Początkowo jest między nimi bardzo lodowato i on nazywa ją Ji Woo-ssi. Oa ma niesamowity wyraz twarzy, kiedy znienacka, z rozmysłem i na próbę, on mówi do niej Ji Woo-aa. Ta mieszanka wstrząsu, czujności, nadziei, strachu przed tą nadzieją... Aż się ma ochotę dać mu po gębie, że funduje jej takie terapie wstrząsowe.
Ale kto by obijał taką piękną twarz
Anaru - Wto 21 Paź, 2014 12:59
Wreszcie wątek, w którym jestem na bieżąco
Jaki piękny zestaw przypadkowych zdjęć przypadkowych mieszkańców przypadkowego kraju. Ładne tam geny mają
BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 13:15
Wilczek nr 8
Jaki JunKi jest tu cudny, nawet taki obity i zakrwawiony
Pozwólcie, że tak sobie padnę w zachwycie i będę leżała
Sądząc po reakcjach Trzykrotki nie jestem odosobniona w podziwianiu dramy i jej głównego przypadkowego niewątpliwie aktora, więc od razu mi lepiej, bo to znak, że nie zdurniałam do reszty tylko reakcję mam prawidłową - tak sobie tłumaczę .
Inna sprawa, że drama sama w sobie jest jedwabista - to odpowiednia mieszanka kryminału, romansu, melodramatu i co się tam jeszcze nawinie, no ale JunKi w roli głównej to bez wątpienia połowa radości z oglądania
| Cytat: | Ale kto by obijał taką piękną twarz | Jak to kto - bandziory mi go obiły właśnie
| Trzykrotka napisał/a: | | Jun Ki ładnie rezonuje z dziewczyną z Wilczka - ale w Wilczku, bo w JG trochę sztywniej im to wyszło | Tja... Ale też sztywniejsze mieli dialogi: paniczu-panienko do potęgi nieskończonej...
Inna sprawa, że ona mi się o wiele bardziej podoba w Wilczku (acz dalej chwilami mi się wydaje, że ma za dużo zębów w uśmiechu )
Na razie ona zmaga się sama (bo kto by jej wierzył ) z upiorem przeszłości
Arang
| Trzykrotka napisał/a: | Dwie temperamentne bestie W domu zawsze będą wióry leciały, ale lepsze to niż ciche dni. | Kiedy oni ciche godziny mają właśnie - a to któreś się obrazi i zamknie w pokoju zostawiając drugie pod tymiż drzwiami, a to ktoś pojedzie podumać nad malowniczym drzewkiem na klifie - mnie chodzi o to, że jak już sobie przemyślą to i owo, to od razu wszystko jest ok przy następnym spotkaniu - żadnych dąsów czy fochów.
W ogóle Arang jawi mi się feministką - bo ona nawet słucha co Sędzia mówi, ale stosuje się tylko wtedy, kiedy sama tego chce
Jak nie chce być ciągnięta za rękę to się wyrwie, jak nie chce być napastowana to sama się obroni, jak chce coś zrobić to zrobi i żadne sędziowskie zakazy jej nie powstrzymają
Agn - Wto 21 Paź, 2014 13:21
| BeeMeR napisał/a: | Już niedługo, bardzo niedługo - wczoraj sobie przypomniałam walkę na dobranoc (zgodnie z zapowiedzią ). |
Może to już dziś? Dziś? Dziś? Dziś??? Akurat 9 odcineczek? *marzy*
| Cytat: | Z Shin Min Ah też ładnie ćwiczył w bts ostatniego kissu |
Obejrzę...?
| BeeMeR napisał/a: | ha! wiedziałam, że usłyszę to i od Ciebie |
Zakładałaś się o coś? Mam nadzieję, że przynajmniej o Toyotę (wraz z szoferem)?
| Trzykrotka napisał/a: | | w JG trochę sztywniej im to wyszło. |
Myślę, że tu też realia dookoła nich były nieco inne.
Choć nie powinnam się wypowiadać, bo jeszcze Wilczka nie widziałam.
| Trzykrotka napisał/a: | Ale kto by obijał taką piękną twarz |
Z waszych opisów wnioskuję, że ktoś się nie bał...
| Anaru napisał/a: | Wreszcie wątek, w którym jestem na bieżąco |
Witaj! A w poprzedniej odsłonie zostałaś nieco obsmarowana. Mamy teraz misję - zrobić ci ziazi i skusić na Arang and the Magistrate. Widoki takie jak na zdjęciu nr 1. I twoja działka - fantastyka, niesamowitości, duchy, ponurzy grabarze i bogowie, którzy grają o to, co się dzieje na Ziemi.
| Cytat: | Pozwólcie, że tak sobie padnę w zachwycie i będę leżała |
Pod warunkiem, że nadal będziesz pisała o wrażeniach.
| BeeMeR napisał/a: | odpowiednia mieszanka kryminału, romansu, melodramatu i co się tam jeszcze nawinie, no ale JunKi w roli głównej to bez wątpienia połowa radości z oglądania |
*pokornie wstawia Wilczka na miejsce "pilne!"*
| Cytat: | | Jak nie chce być ciągnięta za rękę to się wyrwie |
Zwłaszcza, że sędzia ją ciągnie za tę rękę niezliczoną ilość razy.
Agn - Wto 21 Paź, 2014 13:25
| BeeMeR napisał/a: | Ale też sztywniejsze mieli dialogi: paniczu-panienko do potęgi nieskończonej... |
Tego obronię (bo mnie się podobało) - mamy XIX wiek. Biorąc pod uwagę, że jestem wytresowana na wszelkich książkach pióra Jane Austen czy Elizabeth Gaskell śmiem twierdzić - bardzo to pasuje. Szczytem intymności było mówienie po imieniu do swojego wybranka. To tylko kolejny stopień konwenansów.
Przypominam, że w DiU pani Bennet do swego męża mówi per "panie Bennet".
A i tak się Yoon Kangowi nie raz wypsnęło "Soo In". Jeśli po dziś dzień dla Koreańczyków naturalniejsze jest zwracanie się do siebie nie po imieniu, tylko np. funkcją, tytułem lub noona / oppa / hyung / unni, to dla mnie to było jak najbardziej na miejscu.
BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 13:35
| Agn napisał/a: | | Arang and the Magistrate. Widoki takie jak na zdjęciu nr 1. I twoja działka - fantastyka, niesamowitości, duchy, ponurzy grabarze i bogowie, którzy grają o to, co się dzieje na Ziemi. | i zjadacze wątroby
| Agn napisał/a: | | Może to już dziś? Dziś? Dziś? Dziś??? Akurat 9 odcineczek? *marzy* | Jeśli masz tą samą wersję co ja...
Wrzucałam już, ale chętnie powtórzę (i upewnię, czy mi się dalej podoba ) - tylko może jak najpierw jednak dokończysz dramę
Ale jakbyś chciała wcześniej to się nie zabrania:
http://www.youtube.com/watch?v=gVRVPQqFh50
Trzykrotka - Wto 21 Paź, 2014 13:46
Normalnie...
dziewczyny od Jun Ki - zapodajcie sobie Wilczka! To już nawet nie rada, ale wręcz nakaz. Co się ma tyle dobra tylko dla nas z BeeMer przelewać.
ZUy Junki Ki jest nie do odparcia. To jest to, co zawsze mówię - każdy flower boy powinien mieć szansę zagrać takiego bohatera, u którego dobro i słodycz trzeba dopiero wydłubywać spod pokładu takich drugorzędnych (i zawałogennych) cech, jak: lodowate oczy, wilcze uśmiechy, żelazna pięść.
Bezczelność i tupet w oczach Jun Ki, uśmieszek z błyskającą w nim gumą do żucia, spojrzenie lekko spode łba (kiedy był dobry, nosił się prosto i patrzył prosto), w którym cynizm miesza się z czułością - ómieram nielekką śmiercią
BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 14:12
| Trzykrotka napisał/a: | | dziewczyny od Jun Ki - zapodajcie sobie Wilczka! To już nawet nie rada, ale wręcz nakaz. Co się ma tyle dobra tylko dla nas z BeeMer przelewać. | Ja niby nie narzekam na ich dotychczasowy brak reakcji, ale agitować będę dalej i mam nadzieję z pozytywnymi efektami
Ogromnie się cieszę że po tą dramę sięgnęłam i że już choć jedną osobą skaptowałam do oglądania i zachwytów
Dużo masz jeszcze do końca?
Ja sobie będę chyba dawkować, max po 2 odcinki dziennie, coby się za szybko nie skończyło źródło mojej radości i zachwytu
(zobaczymy jak mi to wyjdzie, czasem drama sama się ogląda )
A wracając do Wilczka 8:
dobrze, że bohater nie dał się obijać długo, jak go znów osaczyli tylko sobie przypomniał jak robić użytek z pięści i nóg - zwłaszcza tych ostatnich. Zresztą przy ostatniej walce bokserskiej też było wyraźnie widać, że ręce to JunKi ma bardziej od blokowania i markowania ciosów, a atakuje nogami w twarz czy klatę przeciwnika
Zresztą chyba trudniej się obronić przed takim ciosem
Walki walkami, ale bohater to się właśnie stał maszyną do zabijania
Aaa, nowy fryz i kolczyk - zachwyconam
(kto by przypuszczał, że będą mnie zachwycać takie rzeczy )
Trzykrotka - Wto 21 Paź, 2014 14:32
| BeeMeR napisał/a: | Ja niby nie narzekam na ich dotychczasowy brak reakcji, ale agitować będę dalej i mam nadzieję z pozytywnymi efektami |
Cichutko, podstępnie...
BeeMer, dasz radę wzucić co źlejsze ujęcia? Ja niestety online oglądam.
| BeeMeR napisał/a: | | Dużo masz jeszcze do końca? |
5 odcinków, jestem po 11. Podoba mi się coraz bardziej.
| BeeMeR napisał/a: |
Zresztą przy ostatniej walce bokserskiej też było wyraźnie widać, że ręce to JunKi ma bardziej od blokowania i markowania ciosów, a atakuje nogami w twarz czy klatę przeciwnika |
Tak, dokładnie - fruwa wręcz kopiąc ze sporym rozmachem.
| BeeMeR napisał/a: | Aaa, nowy fryz i kolczyk - zachwyconam
(kto by przypuszczał, że będą mnie zachwycać takie rzeczy ) |
Ten fryz na szczęście mu się szybko znormalizuje. Ale guma do żucia i cwane uśmieszki zostaną jeszcze przez jakiś czas
Strasznie mnie ciągnie, żeby zaczynać Plus Nine Boys i iść dalej z It's Ok (idę zresztą, ale wolniej, niż chciałam), ale nie wiem, czy nie pójdę za ciosem i po Wilczku nie obejrzę Hero. Tablet szybciej się ładuje niż stareńki komp, no i dobrze się go trzyma na kolanach i kocyku.
Aragonte - Wto 21 Paź, 2014 14:40
| BeeMeR napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | dziewczyny od Jun Ki - zapodajcie sobie Wilczka! To już nawet nie rada, ale wręcz nakaz. Co się ma tyle dobra tylko dla nas z BeeMer przelewać. | Ja niby nie narzekam na ich dotychczasowy brak reakcji, ale agitować będę dalej i mam nadzieję z pozytywnymi efektami |
Ja wszystko z Jun Ki obejrzę, słowo ale na razie to muszę przeczekać zły nastrój No i powinnam dokończyć tę diabelną redakcję tfurczości, a kompletnie nie mogę za to się zabrać
Trzykrotko - od półtora miesiąca biorę stosowne proszeczki i dzięki temu właśnie jest lepiej (i dzięki temu jakoś radzę sobie np. ze stresem, jaki funduje mi chociażby choroba mamy).
BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 14:44
| Trzykrotka napisał/a: | guma do żucia i cwane uśmieszki zostaną jeszcze przez jakiś czas | Matko i córko...
pojawiły się właśnie.....
Guma do żucia jeszcze ok - bezczelność sama w sobie i luzactwo, ale ten kpiący uśmieszek drgający na wargach - mistrzostwo świata.
Padłam.
Nie reanimować.
BeeMeR - Wto 21 Paź, 2014 14:48
| Trzykrotka napisał/a: | | Plus Nine Boys | Mnie tam właśnie nic nie ciągnie - prócz jednego pana (trochę mało jak na obsadą sporawą) i przede wszystkim jednak polecenia Admete, bo ona nie poleca byle czego .
Ale na razie ciągnie mnie gdzie indziej (nikt nie zgadnie gdzie ), a że uważam że należo oglądać to, na co się ma ochotę to zdecydowanie Wilczek
A potem chyba też Hero albo Iljimae - w każdym razie dalej JunKi, póki moja faza trwa - bo np. Koszmita dramy zebrałam ale nie obejrzałam i mi szybko przeszło - CSW pooglądałam przynajmniej dramy, filmy mi jeszcze zostały jakieś, to JunKi też pooglądam a co
| Trzykrotka napisał/a: | | BeeMer, dasz radę wzucić co źlejsze ujęcia? | Wrzucę trochę później, ale według mnie jego urok objawia się przede wszystkim w ruchu
Oj, objawia
Dawno nie pisałam, jaki on jest cudnie asymetryczny, hm?
Bo to w tych krzywych uśmieszkach widać ze zdwojoną siłą rażenia
|
|
|