To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Powieści Jane Austen - Komiks 'Duma i uprzedzenie''-cały

Lizzy - Sob 27 Lis, 2010 09:55
Temat postu: Komiks 'Duma i uprzedzenie''-cały
oto i on :mrgreen:
http://www.4shared.com/dir/MWTghg3H/sharing.html

Caroline - Pon 06 Gru, 2010 21:29

Strona tytułowa wygląda ciekawie - nowocześnie, trochę przypomina okładki pism dla kobiet, ale w sumie stylowo:

podobnie 1 strona


niestety później jest gorzej :-|

Dużo, dużo gorzej.

Aragonte - Pon 06 Gru, 2010 21:33

Hmmm... no nie wiem, przekartkować to bym to mogła, ale kupić raczej nie :-|
Agn - Pon 06 Gru, 2010 21:54

Biorąc pod uwagę, że DiU jest jedną z moich ukochanych książek i chętnie połykam ją w wielu formach i komiksem bym nie wzgardziła... gdyby był ładniej narysowany!!! Nie podobają mi się te postacie. Mniejsza o to, jak wyglądają, ale sposób rysowania. Ble.
Aragonte - Pon 06 Gru, 2010 22:16

Ale właśnie o to mi chodziło - nie pasuje mi forma graficzna, kreska znaczy się :?
Tamara - Pon 06 Gru, 2010 22:48

No i uroda z Cosmpolitana jak również fryzury :roll: a suknia pani Bennet :thud:
Anaru - Pon 06 Gru, 2010 23:00

Agn napisał/a:
Nie podobają mi się te postacie. Mniejsza o to, jak wyglądają, ale sposób rysowania. Ble.
No i mam ten sam problem. :roll: Za to krzaki mi się spodobały. ;)
Eeva - Pon 06 Gru, 2010 23:20

Strasznie mi się strona tytułowa podoba. Świetny pomysł!
JoannaS - Wto 07 Gru, 2010 07:32

Caroline napisał/a:
Strona tytułowa wygląda ciekawie - nowocześnie, trochę przypomina okładki pism dla kobiet, ale w sumie stylowo:

niestety później jest gorzej :-|

Dużo, dużo gorzej.


Według mnie wręcz fatalnie. :(

Irm - Wto 07 Gru, 2010 16:41

Faktycznie rysunki nie są fajne - jak dla mnie wyglądają na takie zrobione na "odwal się". Gdyby kreska była "przyjaźniejsza" postaciom, byłyby lepsze.

Twarz Elizabeth jest bardzo podobna do twarzy Lizzie z serialu z 1995 roku. Nie wiem czy to dobrze, czy źle.

VeraDeDiamant - Śro 08 Gru, 2010 19:43

jeśli o mnie chodzi, to komiks sam w sobie bardzo uprzyjemnił mi ponad dwugodzinną drogę pociągiem do domu;D Dziękuję bardzo za przesłanie:D nie wiem, jakim cudem bateria mojego laptopa to wytrzymała, ale jakoś tak... udało się;D

jest parę rzeczy, które mi się NIE podobają. Za to jest także parę, które mi się podobają;D Moja siostra tylko zerknęła na pana Darcy'ego i gwizdnęła - "Ale przystojniak!". Za to Charles Bingley moim zdaniem został narysowany okropnie!

Cóż... o pani Bennet nie wspomnę;D

Poza tym nie mam POWAŻNYCH przeciwskazań;D

annmichelle - Pią 10 Kwi, 2026 15:57

Odświeżam temat z 2010 roku, bo od tego czasu pojawiło się kilka graficznych powieści na podstawie "Dumy i uprzedzenia".
Nie wiem, która była dyskutowana powyżej. :mysle:
Po polsku ukazała się bodajże jedna, która niestety w ogóle mi się nie podoba :? , przynajmniej, gdy patrzę na materiały promocyjne.
Mam na myśli tę:



Jak dla mnie kompletnie nie oddaje ciepła i humoru powieści Austen.
:roll:


Aż dzisiaj trafiłam nieoczekiwanie na graficzną adaptację "DiU" autorstwa Francuzki Aurore Demilly i się zakochałam. :wink: :serce2:

Wklejam kilka skanów wydania niemieckiego, które znalazłam w necie.
Od siebie dodam, że zachowany jest język powieści (nawet dokładne wypowiedzi i cytaty - włącznie z rozpoczynającym książkę), bez unowocześnienia, czy jakichś świń biegających po salonach. :cool:
Podoba mi się ciepła grafika (taka trochę mangowa, ale kolorowa no i bardziej "miękka" kreska, postaci od razu budzą sympatię), piękne plenery (jak obrazy Constable'a), ciekawe kadrowanie i rozmieszczenie rysunków.
Recenzujące osoby chwalą ją bardzo także za zachowanie ducha powieści i nie pójście na skróty fabularne (książka ma w niemieckim wydaniu 144 strony), oprócz tego wydanie w twardej oprawie na bdb papierze.
Idę ją zamawiać. :mrgreen:
A na zdjęcia wystarczy kliknąć - otworzą się w odpowiednich kolorach. :-)

Admete - Pią 10 Kwi, 2026 17:03

Bardzo ładnie to wygląda.
BeeMeR - Pią 10 Kwi, 2026 19:22

Ta pierwsza faktycznie kanciasta, druga trochę przesłodzona, ale sympatyczna.
annmichelle - Pon 13 Kwi, 2026 20:44

Uff, no dobra - nawet nie wiem od czego zacząć. :ops1:
Dla porządku wiec podam jeszcze raz: Aurore "Stolz und Vorurteil"/"Orgueil et préjugés" powieść graficzna wg książki Jane Austen.
Oryginał francuski był wydawany przez kilka lat i jest podzielony na trzy książki, niemieckie wydanie wyszło w zeszłym roku i jest w jednym tomie. Na język angielski nie przetłumaczono. :?
W ogóle miał słabą promocję we Francji przez covid (wtedy się ukazywał) i pewnie to rozbicie na trzy książki (wychodziły co rok, czy jakoś tak - bez sensu trochę).
Cieszę się, że Niemcy wydali to w jednym tomie i mam nadzieję, że będzie w necie reklama, bo naprawdę WARTO, a chyba niewiele osób o tej książce wie. :(


Jestem zachwycona tą graficzną powieścią! :serce:
Czytanie zajęło mi 5 (!) godzin i to ciurkiem, bo nie mogłam się oderwać. :wink:
Podobało mi się w niej chyba wszystko:
- rysunki (te dopracowane stroje, wnętrza, rezydencje z zewnątrz, ogrody, jedzenie...)
- ukazanie postaci (wreszcie młody pan Collins, bardzo przystojny Wickham, wyglądający na jego rówieśnika młody Darcy, świetni państwo Gardiner i pani Bennet),
- piękne akwarelowe tła (super ukazanie zmian pór roku, mijających dni czy podróży, przywodziły mi na myśl obrazy Constable, Turnera),
- przedstawienie listów, retrospekcji, w ogóle całe kadrowanie było świetne.
W niemieckim tłumaczeniu dialogi, listy były takie same jak w powieści, dlatego miałam przebłyski serialu z 1995 roku, tyle, że tutaj było jeszcze więcej rozwiniętych wątków i trzymały się mocno powieści (nie, Darcy nie był w mokrej koszuli :wink: , nie fechtował, nie było też spoilerowania, jak to szukał Lydii i Wickhama w Londynie).
Czułam się, jakbym znów czytała "Dumę i uprzedzenie", jedynie z pominięciem opisów, ale zamiast tego miałam je zwizualizowane. :-)
Jak się zabierałam za czytanie to nastawiałam się na ładne rysunki ze skróconą fabułą z wieloma wyciętymi wątkami.
Tymczasem zmiany były raczej niewielkie, natomiast reszta zachowana i, tak jak wspomniałam, dialogi trzymają się książki.
Bardzo mi się to spodobało.
Wszystko ładnie wyjaśnione: zależności, relacje, powiązania, pokrewieństwa.
Poza tym podobał mi się ten lekki ton, pogodność - tak samo jak ma austenowska "DiU".
A Elizabeth i Darcy są chyba najbliźsi mojego wyobrażenia o nich (nie tylko wizualnego, ale ogólnie pod względem zachowania) jakie miałam x lat temu, gdy pierwszy raz czytałam "DiU" (jeszcze przed serialem BBC, który uwielbiam, ale jednak inaczej wyobrażałam sobie dwójkę głównych bohaterów).

Aż mam ochotę powrócić po raz kolejny do powieści Austen. :mrgreen:

I w ogóle chętnie zobaczyłabym inne powieści Austen w opracowaniu Aurore ("RiR" i "Perswazje"...), ale raczej się nie zapowiada, że wyda kolejne adaptacje, niestety...

annmichelle - Śro 15 Kwi, 2026 11:17

Chętnie zareklamowałabym/poleciła tę książkę na jakichś stronach poświęconych Austen (polskich, zagranicznych), więc jeśli macie jakieś typy, znacie osoby zainteresowane (lub kochające "DiU") to chętnie posłucham rady gdzie, co, jak. :-)
Nie mam mediów społecznościowych, więc via Instagram, Facebook, TikTok, X i inne tego typu w moim przypadku odpadają.

Gdy widzę jakie inne (często koszmarne) adaptacje Austen mają reklamę :roll: i zasięg w odbiorze to żal mi, że akurat ta jest chyba nieznana. :(
Myślę, że wiele fanek Austen byłoby zadowolonych (nawet bez znajomości francuskiego lub niemieckiego), gdyby mogły mieć tę książkę lub przynajmniej wiedzieć, że istnieje.

Wrzucam jeszcze kilka rysunków. :-)

Tamara - Śro 15 Kwi, 2026 21:40

Takie mangowate twarze wydaje mi się :mysle: znaczy oczywiście że estetyka komiksu ma swoje prawa :wink:
annmichelle - Śro 15 Kwi, 2026 22:12

No, napisałam, że trochę mangowe. :wink:
Ale bez przegięcia jak w Czarodziejkach z księżyca (chyba tak to się nazywa? Nie wiem - chyba nigdy nie czytałam żadnej mangi :ops1: ).
Po 15-20 stronach przestałam zwracać uwagę na te oczy (Elizabeth miała je przepiękne :-P ), bo wciągnęłam się na maksa w fabułę.
I podziwiałam kadry. :wink:
I mimikę postaci (najlepsze pani Bennet, Elizabeth i Caroline Bingley :lol: ).
I stroje. :-)
I w ogóle wszystko. :lol: :love_shower:

Czekałam tylko kiedy coś ważnego będzie pominięte i się nie doczekałam. :-P
Wszystkie "kultowe" teksty i sytuacje się pojawiły. :serce: A nawet takie, które ledwo co kojarzyłam z książki, którą nota bene przedwczoraj sobie przypomniałam. :mrgreen:
Było więcej (w porównaniu z serialem i filmem) Bingleya, Wickhama, ale przede wszystkim Gardinerów. Już nie pamiętałam jak ważni i obecni byli oni w powieści, bo jakoś tak utrwalili mi się ci serialowi, którzy dopiero po kolejnych oglądaniach zyskiwali (było ich tam zdecydowanie za mało, a pani Gardiner mogła być nieco bardziej wyrazista, bo to charakterna babka była).



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group