Komunikaty - Opis Aine
Anonymous - Sob 09 Sty, 2010 14:55 Temat postu: Opis Aine W nawiazaniu do afery, ktora rozpetala Pemberley prosze o oficjalne wypowiedzi komu sie nie podoba moj opis, kogo razi, kto chce, aby zostal usuniety.
W zasadzie zamiast angazowac sie w ten zalosny spor, powinnam od razu strzelic taka ankietke - coz, za malo ankiet na forum zorganizowalam, aby przyzwyczaic sie do tej mozliwosci
Ankieta trwa tydzien - tyle ile dostalam ultimatum.
Gosia - Sob 09 Sty, 2010 15:27
Nie bardzo rozumiem, czemu miał służyć ten tytuł: Opis Aine,
Czy oceniamy Aine czy podpis? Myślę, że to drugie.
A teraz do rzeczy.
Swoje zdanie w całej tej sprawie opieram na punktach w regulaminie:
1. Lubimy:
- dyskusje na temat,
- swobodną wymianę poglądów,
- miłą atmosferę,
- szacunek dla innych użytkowników.
2. Nie lubimy:
- pisania nie na temat,
- linków, które nie działają,
- nadużywania wykrzykników, dużych liter, uśmieszków,
- długich cytatów,
- ogromnych obrazków rozsadzających stronę
- obrażania i wyśmiewania innych
- kłótni światopoglądowych
- rozmów o polityce (chyba że jest to polityka czasów Regencji lub wiktoriańska).
5. Zwracaj szczególną uwagę na słownictwo, którego używasz. Słowo pisane ma zupełnie inną siłę wyrazu niż słowo mówione i to, co przekazujesz tonem głosu jako żart, na piśmie może być niezrozumiałe albo obraźliwe.
Podpis Aine mnie obraża jako uczestnika forum i mam wrażenie, że może obrażać innych użytkowników.
Jestem moderatorem, więc dodatkowo powinnam dbać o to, czy na forum nie używamy obraźliwego słownictwa.
Nasze forum jest miejscem, gdzie rozmawiamy o książkach, filmach, sztukach teatralnych, a więc o szeroko pojętej kulturze. Moim zdaniem, umieszczać tu podobnych podpisów, po prosto nie wypada.
Aine, o czym pewnie nie wiecie, zwróciła się do mnie jako moderatora kilka dni temu z sugestią (bo nawet nie była to prośba) o usunięcie offtopów w wątku Toby`ego Stephensa, do czego natychmiast i bez słowa (!) przystąpiłam. Zaczęłam usuwać poszczególne posty i dopiero po chwili się zorientowałam, że dyskusja trwa, a ja powinnam jednak całą dyskusję przenieść do: "My na forum", co zrobiłam, ale część postów już przepadło, więc uczestnicy dyskusji nie mogli się do nich odnieść.
Gdy jednak wystąpiłam do Aine o usunięcie podpisu, który mnie razi, jej odpowiedź można przeczytać w wątku: "My na forum".
Nie chcę, żeby ktokolwiek odchodził z forum i mam wielką nadzieję, że do tego nie dojdzie. Każdy z nas jest tu potrzebny i stanowi cząstkę naszej społeczności.
Ale teraz jeszcze raz jako uczestnik forum i jednocześnie jego moderator proszę Aine o zmianę podpisu. Podkreślam: proszę.
I nie mam w tym żadnych ukrytych powodów. Wszystkie powody, jakimi się kieruje w tej sprawie, zamieściłam wyżej.
Deanariell - Sob 09 Sty, 2010 15:28
Ultimatum jest żałosne, nie opis... Aine, ja Cię bardzo proszę (tak czy inaczej), nie odchodź z forum z powodu rzyci Maryny, niektórzy to nie mają większych problemów jak widać (niż czepianie się d...) ... albo zwyczajnie lubią siać zamęt... A jak wiadomo nie od wczoraj - kto sieje wiatr, ten zbiera burzę...
Deanariell - Sob 09 Sty, 2010 15:42
| Gosia napisał/a: | | Podpis Aine mnie obraża jako uczestnika forum i mam wrażenie, że może obrażać innych użytkowników. |
Osobiście nie mam kompleksów, własne poczucie wartości również w normie - opis Aine, którego zresztą pewnie nawet bym nie zauważyła, gdyby nie ta "rzyciowa afera", w żaden sposób nie jest w stanie mnie obrazić. Przeciwnie - przyzwolenie komuś na całowanie w d... (nie chcę nikogo prowokować, więc wykropkuję "drastyczne" słowo) to dość szczególna propozycja, z której (wybacz Aine ) przy całej sympatii do koleżanki i tak bym nie skorzystała, bo wolę chłopców... Przy czym stwierdziłabym, że jeśli chodzi o moje własne cztery litery, to z każdym dniem m o j e g o życia rośnie liczba osób, które nawet w d... nie mogą mnie pocałować (chcieliby! jeszcze czego! ).
A tu jeszcze coś w temacie znalazłam:
"Dupę wynalazł uczony radziecki Wołow. Dlatego mówimy: "dupa Wołowa". Inni twierdzą, że dupę wynalazła Marynia. Ci z kolei rozmawiają o dupie Maryni. Dupa pełni ważną rolę w ruchu obrotowym. Wszystko kręci się wokół dupy. Dupa służy również do przekazywania zdecydowanych sygnałów niewerbalnych. Dobrze wymierzony, solidny kopniak w dupę jest wyrażeniem uczuć negatywnych wobec adresata takiego gestu. Dupie można również przekazać emocje pozytywne, np. całując kogoś w dupę. Dupa może spełniać też rolę lizaka. Szczęśliwie nie wszyscy są dupolizami. Uniwersalność dupy nie kończy się na tym, jest ona bowiem zadziwiająco skutecznym pojemnikiem: w dupie można mieć całe osoby, a nawet społeczności. Dupa służy nieraz jako etalon: wiele rzeczy jest do dupy, tym samym dupa spełnia rolę uniwersalnego wzorca porównawczego. W dupę (lub po dupie) można również dostać. Czynność ta umacnia więzi emocjonalne między rodzicamii dziećmi. Prócz tego, dupa spełnia rolę siedziska, powiadamy bowiem: "siadaj na dupie", często z dodatkiem poleceń uzupełniających, jak np. "[...] i siedź cicho". Określenie "dawać (dać) dupy" funkcjonuje w dwóch znaczeniach: erotycznym i wartościującym, jednak "ściągnąć kogoś z dupy" tylko w tym pierwszym. Można również chronić swoją (lub czyjąś) dupę, co kolejny raz potwierdza ważność dupy
w otaczającym nas świecie. "Zabrać się do czegoś od dupy strony" oznacza podejście niewłaściwe, od końca; dupa funkcjonuje tu jako synonim odwrotności. Dupa pełni również rolę uchwytu, można bowiem trzymać się czyjejś dupy. Określenie to nie oznacza braku równowagi, ale samodzielności."
A tu etymologia słowa dla ciekawych: "od starosłowiańskiego dupło (zagłębienie, dziura, strzelić z dupy, dziupla). Jak podaje Aleksander Brückner[2], w XIII wieku określenie dupna mogiła oznaczało pusty grób." W dolnołużyckim słowo to oznaczało chrzcielnicę. (źródło - Wikipedia)
Admete - Sob 09 Sty, 2010 15:54
Też nie czuje sie obrażona Nie mam pojęcia, jak można ten napis odnieść do siebie? Napisałam poważny post, ale stwierdziłam, że podejście Rielli jest lepsze. Pośmiejmy się z tego trochę, bo teraz to już teatr absurdu - Sławomir Mrożek i Gombrowicz mieliby używanie. Cóż dzięki "rzyciowej aferze" miałyśmy obie z Riellą filologiczną dyskusję na tematy okołorzyciowe Efektów nie wkleimy, bo wszak nie wolno. Przejdźmy więc na język ezopowy
Od razu mówię, że żartuję i mam szczerą nadzieję, że wszyscy się uspokoją i dadzą sobie spokój
trifle - Sob 09 Sty, 2010 15:56
| Gosia napisał/a: | | Nasze forum jest miejscem, gdzie rozmawiamy o książkach, filmach, sztukach teatralnych, a więc o szeroko pojętej kulturze. Moim zdaniem, umieszczać tu podobnych podpisów, po prosto nie wypada. |
Z tym się zgadzam.
Ale! Widziałam podpis Aine od początku albo prawie od początku i nic nie mówiłam, bo stwierdziłam, że nie moja rzecz i nie mam prawa ingerować. (Poza tym uznałam, że samej Aine kiedyś się znudzi i zmieni )
Uważam, że po tak długim czasie nie mamy prawa się wtrącać, zwłaszcza jeśli ktoś o opisie wie od początku, bo pomijam tych, którzy nie zauważyli. Skoro żyłam z opisem Aine dwa miesiące czy ile tam, to pożyję dalej i nic mi nie będzie. Są większe problemy
Ergo: jest mi obojętne.
Admete - Sob 09 Sty, 2010 16:02
Podpis może widziałam, ale go nie zarejestrowałam. Dopiera afera na skalę światowo-forumową wywołała go z niebytu i mocno się wtedy zdziwiłam. Szczerze mówiąc podpis żadnych szkód nie powodował i mozna go było łatwo zmienić kierując prośbę do zainteresowanej osoby od drugiej zainteresowanej. Wszystko na pw, na pewno dałoby się to zrobić. Niestety takie afery kojarzą mi sie z moim miejscem pracy, w którym przełożeni zamiast poprosić ewentualnego winowajcę do gabinetu na szczerą rozmowę, robią wielkie awantury na wspólnych zebraniach pracowników. Są spazmy, płacze, niemiłe słowa. Nie znosze tego, nienawidzę wręcz. Dlatego jestem aż tak rozgoryczona.
Riella Od tego momentu wszystkie takie sprawy będę traktować jako rodzaj absurdu, którego nie rozumiem. Proszę się nie zdziwić, że nie uzyskacie ode mnie poważnych argumentów, bo nie mam zamiaru przychodzić tu i być znowu w pracy.
asiek - Sob 09 Sty, 2010 16:13
W żadne sposób podpis Aine mnie nie razi, przeciwnie bawi mnie. Kompletnie nie rozumiem całej afery. Nerwy oszczędzam na poważne życiowe problemy, których życie nie szczędzi...
Harry_the_Cat - Sob 09 Sty, 2010 16:14
Riella przypomniała mi, ze mam słownik etymologiczny jęz. polskiego - i tam stoi, ze w polskim od XV w w znaczeniu anatomicznym eufemicznie zamiast rzyć
Admete - Sob 09 Sty, 2010 16:19
| asiek napisał/a: | W żadne sposób podpis Aine mnie nie razi, przeciwnie bawi mnie. Kompletnie nie rozumiem całej afery. Nerwy oszczędzam na poważne życiowe problemy, których życie nie szczędzi... |
Popieram.
Rzyć czy nie rzyć - oto jest pytanie
Deanariell - Sob 09 Sty, 2010 16:20
| Gosia napisał/a: | | Nasze forum jest miejscem, gdzie rozmawiamy o książkach, filmach, sztukach teatralnych, a więc o szeroko pojętej kulturze. |
To prawda, ale chcecie czy nie "dupa" i jej synonimy funkcjonują w literaturze oraz szeroko pojętej kulturze i są w nią na stałe wpisane - litości... czy nikt nie czytał np. "Ferdydurke"? Nie wspomnę o twórczości poetyckiej okresu staropolskiego (i późniejszych)... bo nie mam teraz siły na szukanie przykładów konkretnych utworów. Polecam książkę Mieczysława Kozłowskiego "Sztuka obłapiania. Polski wiersz erotyczny" (Wyd. Miniatura), gdzie można m.in. przeczytać "Traktat o dupie" Sylwestra Podolskiego... Pełny spis treści zamieszczę w spoilerze dla zainteresowanych nazwiskami sławniejszych autorów... Może czas poszerzyć horyzonty?
Sofijufka - Sob 09 Sty, 2010 16:22
| Harry_the_Cat napisał/a: | Riella przypomniała mi, ze mam słownik etymologiczny jęz. polskiego - i tam stoi, ze w polskim od XV w w znaczeniu anatomicznym eufemicznie zamiast rzyć |
jeszcze jest sempiterna oraz pani stara
Admete - Sob 09 Sty, 2010 16:22
O widzę, że Riella rozpoczęła poszukiwania filologiczne
Ogólnie czekam aż sytuacja sie unormuje, bo jak wiadomo "Dupa z wozu - koniom lżej"
Harry_the_Cat - Sob 09 Sty, 2010 16:25
A tak sobie obiecywałam, ze się nie będę w awanturach wypowiadać...
Dla mnie w opisie Aine dużo ciekawsze od pojedynczych słów jest gorzki wydźwięk całego zdania.
Admete - Sob 09 Sty, 2010 16:28
Mag my to wiemy. Chodzi o to, że słów się nie boimy i nie ma na Forum wulgaryzmów -podpis Aine jest jeden jedyny. Gdyby ktoś rozegrał to właściwie, już by go dawno nie było, a teraz to ja się czuję szczerze sprowokowana do tego lub owego Choćby zmiany podpisu Na jakiś soczysty Nie czarujmy się - przychodzą tu osoby uparte, wygadane, oryginalne i niezależne. Mogłyście się spodziewać, że to wywoła taką a nie inną reakcję. I moje określenie osób przychodzących na forum dotyczy wszyskich bez wyjątku.
Anonymous - Sob 09 Sty, 2010 16:29
| Admete napisał/a: | | czuję szczerze sprowokowana do tego lub owego Choćby zmiany podpisu |
Już bałam się, że li i jedynie ja mam takie odczucia
Admete - Sob 09 Sty, 2010 16:30
| Harry_the_Cat napisał/a: | A tak sobie obiecywałam, ze się nie będę w awanturach wypowiadać...
Dla mnie w opisie Aine dużo ciekawsze od pojedynczych słów jest gorzki wydźwięk całego zdania. |
Śwadaczy o rozczarowaniu ludźmi. Zamiast zapytać ją na pw, dlaczego ma taki gorzki opis, to się ją atakuje. Na pewno jej opinia o ludziach będzie teraz lepsza.
Admete - Sob 09 Sty, 2010 16:31
| Mag13 napisał/a: | | Admete napisał/a: | | Mag my to wiemy. |
Wiem, że wiecie, więc to działalność z premedytacją! |
Prowokacja została doceniona Nie ma to jak porządna wymiana argumentów
aneby - Sob 09 Sty, 2010 16:32
Riella
A poważnie, bardzo sobie cenię konsekwencję, więc jeżeli podpis pozostawał bez reakcji "służb porządkowych" przez x tygodni, nie rozumiem,
dlaczego teraz nagle tak kole w oczy
Znam to hasło od dawna, razem z towarzyszącym mu obrazkiem kaczora Donalda. Nigdy mi nie przeszkadzało
Admete - Sob 09 Sty, 2010 16:34
| Cytat: | | Znam to hasło od dawna, razem z towarzyszącym mu obrazkiem kaczora Donalda. Nigdy mi nie przeszkadzało |
Obrazka nie znam, znam tylko powiedzenie
Harry_the_Cat - Sob 09 Sty, 2010 16:41
| Admete napisał/a: | | Harry_the_Cat napisał/a: | A tak sobie obiecywałam, ze się nie będę w awanturach wypowiadać...
Dla mnie w opisie Aine dużo ciekawsze od pojedynczych słów jest gorzki wydźwięk całego zdania. |
Śwadaczy o rozczarowaniu ludźmi. Zamiast zapytać ją na pw, dlaczego ma taki gorzki opis, to się ją atakuje. Na pewno jej opinia o ludziach będzie teraz lepsza. |
Dokładnie.
Admete - Sob 09 Sty, 2010 16:45
Mag naprawdę nie znałaś tego słowa? To jest archaizm i wydaje mi się, że kiedyś był w powszechnym użyciu. Na początku "dupa" było eufemizmem dla tego słowa. Odwrotnie niż ze słowem "kobieta", które było właśnie wulgaryzmem zanim stało się wyrazem neutralnym.
Deanariell - Sob 09 Sty, 2010 16:49
Per dupam ad astra Jak mówiłam warto poszerzać własne horyzonty myślowe...
Moim skromnym zdaniem w obecnych czasach słowo na "d" jest dość niewinnym określeniem przy całej reszcie...
Aragonte - Sob 09 Sty, 2010 17:03
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Dla mnie w opisie Aine dużo ciekawsze od pojedynczych słów jest gorzki wydźwięk całego zdania. |
Dokładnie.
Dobra, zagłosowałam już, tracić za dużo słów mi się nie chce, życie czeka (życie, nie rzycie ). Idę się zająć czymś bardziej konstruktywnym - np. sprzątaniem w Fantastyce
I wiecie co? Żebyśmy tylko takie problemy miały...
Admete - Sob 09 Sty, 2010 17:05
| Cytat: | | Idę się zająć czymś bardziej konstruktywnym - np. sprzątaniem w Fantastyce |
Powiedziała i poszła użyć domestosu
|
|
|