To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Komunikaty - Spotkanie w sukniach empirowych

MiMi - Pon 07 Sty, 2008 22:43
Temat postu: Spotkanie w sukniach empirowych
Z braku pomysłu nazwałam temat tak, ale gdy ktoś wymyśli coś sensownego to zmiencie. Podczas wieczoru kawalerskiego Darcy'ego padła propozycja, że można by było zorganizować spotkanie, na które założyłybyśmy stroje z epoki. Uważam, że to świetny pomysł,ale wymagający wcześniejszego zaplanowania. Jako, że nie udało mi się jeszcze z rzadną z Was spoktać, mam nadzieję, że na dużo wcześniej zaplanowane spotkanie rodzice mnie puszczą. Trzeba uzgodnić termin i miejsce. Najlepiej jak najszybciej, żeby osobo dojeżdżające mogły załatwić sobie transport i noclegi. No i co z sukienkami. Da się gdzieś takie wypożyczyć, czy trzeba szyć? Może udałoby się z tego zrobić ogólnopolskie spotkanie?
Dorfi - Pon 07 Sty, 2008 23:07

O rany, ale świetny pomysł :excited: :excited: :excited:
O uszyciu takiej sukienki to już dawno myslałam, tylko pretekstu mi brakowało. No dobra, przyznam się - jedną już mam, ale w wersji balowej - na sylwestra się w nią kiedyś ubrałam, jak był sylwester w strojach epokowych, no i tak nie za bardzo jest jest z epoki, tylko stylizowana na epokową. No ale zawsze można sobie taką oryginalną uszyć. :mrgreen:
No i tak nieśmiało Kraków zaproponuję, bo tu już chyba nikogo nie wzruszają postacie paradujące w odmiennych strojach po ulicach.

Anaru - Pon 07 Sty, 2008 23:17

Cytat:
No i tak nieśmiało Kraków zaproponuję, bo tu już chyba nikogo nie wzruszają postacie paradujące w odmiennych strojach po ulicach.

Zupełnie nie - Anglicy paradują regularnie odmiennie, a sporo ich przyjeżdża :roll:
Kiedyś zaś widziałam cały oddział (nie Anglików :mrgreen: ) nie dość, że ćwiczący na Błoniach musztrę, to jeszcze maszerujący luźnym krokiem w stronę Rynku, widziałam ludzi z papierowymi torbami na głowach, przebranych w przeróżne dziwne stroje - na pewno nikogo nie zaszokujecie, a chętnie to zobaczę :mrgreen:

Dorfi - Pon 07 Sty, 2008 23:20

Anaru napisał/a:
a chętnie to zobaczę :mrgreen:

No, ja myślę, że się przyłączysz do tych paradujących w sukniach :mrgreen:

MiMi - Pon 07 Sty, 2008 23:21

Ja też jestem za Krakowem, bo to nie aż tak daleko. Tylko, że ja szyć nie umiem :cry2:
Caitriona - Pon 07 Sty, 2008 23:27

MiMi napisał/a:
Tylko, że ja szyć nie umiem :cry2:


Chciałam to samo powiedzieć ;) :?

Anonymous - Pon 07 Sty, 2008 23:31

miałam tak właśnie wyskoczyć z propozycją np okolic początku lutego np na spoptkanko.
Ale Bożenciu, szyć nie umiem no i z moją figurą(raczej brakiem jej) to w epokowej sukni będę wyglądać hm...... :roll:
chociaż pomysł jest dźenialny

Anaru - Pon 07 Sty, 2008 23:32

Dorfi napisał/a:
No, ja myślę, że się przyłączysz do tych paradujących w sukniach :mrgreen:

Nie liczyłabym na to :rotfl:
Nie tylko szycie to dla mnie czarna magia, :paddotylu: to jeszcze nie chodzę w spódnicach, :confused3: a co do sukni empirycznych, to nie sądzę dodatkowo... :lol:

Ale bardzo chętnie porobię Wam zdjęcia i chętnie Was zobaczę, z dziką radością, serio :mrgreen:

Dorfi - Pon 07 Sty, 2008 23:44

lady_kasiek napisał/a:
miałam tak właśnie wyskoczyć z propozycją np okolic początku lutego np na spoptkanko.

Oj tylko nie początek lutego, bo wtedy mam urwanie kapelusza a szczególnie w weekendy - sesja, poprawki, kolejki pod drzwiami, istny horror. No i nie zdążę sobie sukienki uszyć. To już prędzej początek marca.

BeeMeR - Pon 07 Sty, 2008 23:56

Ja kiedyś widziałam cały oddział marynarzy jak z Piratów z Karaibów :mrgreen:
maszerował sobie nad Wisłę :-D
Innych też - faktycznie w Kraków za bardzo się nie zdziwi :D

ja do sukni emiprycznej to nie bardzo, prędzej w sari mogłabym się pojawić, ale tylko ku uciesze gawiedzi, bo oczywiście prawidłowo nosić nie umiem :roll:
Ale spotkam się zawsze chętnie (tylko ostatnio zapomniałam i poszłam karmić łabędzie :rumieniec: )

Kaziuta - Pon 07 Sty, 2008 23:59

Chciałam tylko niesmiało zauważyc, że takie plany były kiedyś wysnuwane, ale niestety spaliły na panewce. Może teraz sie uda. Życzę Wam tego z całego serca. Niestety na mnie raczej nie liczcie. Trasa Szczecin-Kraków zdecydowanie odpada.
I w życiu nie wbiję się w suknie z epoki z moim biustem. W życiu ! :bejsbol:

Dorfi - Wto 08 Sty, 2008 00:01

Koleżanka mi opowiadała, że kiedyś została zaproszona na imprezę do hinduskiej rodziny. Ubrała się w sari, wymalowała i dostała telefon, żeby po drodze kupiła węgiel drzewny, bo zabraknie. Miała ubaw niesamowity, bo wszyscy do niej po angielsku próbowali mówić, chociaż ona o ten węgiel po polsku prosiła :mrgreen:
Anaru - Wto 08 Sty, 2008 00:04

Kaziuta napisał/a:
I w życiu nie wbiję się w suknie z epoki z moim biustem. W życiu ! :bejsbol:

Odległość to faktycznie problem... :przytul:
Ale co do biustu, to w uszytą na miarę na pewno sie wbijesz :cheerleader2:

Dorfi napisał/a:
Koleżanka mi opowiadała, że kiedyś została zaproszona na imprezę do hinduskiej rodziny.

A gdzie? W Krakowie czy gdzieś poza? Bo przypuszczam, że w Polsce ;)
No wyobraź sobie, że ktoś kupuje węgiel drzewny w sari :rotfl:

BeeMeR - Wto 08 Sty, 2008 00:06

O! Do Hindusów to tym bardziej bym się tak nie ubrała - dopiero by się uśmiali widząc moje wiązania :rotfl:
Dorfi - Wto 08 Sty, 2008 00:10

W Krakowie.



A wracając do temtu, to kto się pisze na te suknie? Bo jak na razie to każdy pisze, że się nie pisze (ale mi wyszło :-P ). No bo nie wiem czy brać się za to szycie. Sama w takiej sukience paradować nie będę.

Marija - Wto 08 Sty, 2008 08:45

Na razie to Mimi i Ty, ja jak Anaru - mogę kibicować. W życiu nic nie uszyłam niestety, chiba że staniczek wydziergam na drutach dla towarzystwa :mrgreen: .
******************************************************
Dobra, idę sobie, dziś od rana robię za wesołka klasowego :? .

Sofijufka - Wto 08 Sty, 2008 08:59

Marija napisał/a:
Na razie to Mimi i Ty, ja jak Anaru - mogę kibicować. W życiu nic nie uszyłam niestety, chiba że staniczek wydziergam na drutach dla towarzystwa :mrgreen: .
******************************************************
Dobra, idę sobie, dziś od rana robię za wesołka klasowego :? .

Moje Damy - jak chcecie empirowe suknie, to udajcie się do sklepu hinduskiego - tam można nabyć takie odcinane pod biustem, a dalej przymarszczane, zwykle z rękawami do łokci. W razie konieczności mozna dodać halkę albo rząd falban u dołu.....

Loana - Wto 08 Sty, 2008 09:56

Ja jestem za. Tez zawsze chcialam sobie taka uszyc. Ale potrzebuje wykroju - Dorfi, masz moze cos takiego? I to im szybciej tym lepiej, bo mi moje Guru od szycia wyjedzie (tzn. fanturia :P ) i nici z wykonania projektu :P .
Ci co mnie widzieli, wiedza, za mam czym oddychac i moge wygrac w konkursie na slonicowa ciaze - mysle wiec, ze jak ja sie przebiore, to wszystkie Panie marudzace na swoj wyglad beda musialy przestac marudzic i tez sie przebrac!!!
Jesli Krakow z jakis powodow odpadnie, zawsze moge zaproponowac Wroclaw :) .

Dorfi - Wto 08 Sty, 2008 09:58

Loana to co mam to Ci kiedyś przesłałam. Nie mam nic lepszego. Wykrój trzeba sobie zrobić samemu, ale jak to mówią: dla chcącego nie ma nic trudnego :mrgreen:
fanturia - Wto 08 Sty, 2008 10:03

Nie ma sprawy Loano, wykrój to nie problem. Też bym chętnie pojechała :cry2:
Loana - Wto 08 Sty, 2008 10:04

Hmmm, w zyciu nie robilam wykroju... wiem, ze chciec to moc, ale jak ma sie jakiekolwiek pojecie. A jeszcze przy moich gabarytach to ciezko bedzie.
A pamietasz moze, kiedy mi wyslalas? Pewnie gdzies zapisalam, ale przez ostatni rok trzy razy zmienialam dyski w kompach i juz sie zgubilam, gdzie co mam :ops1:

Marija - Wto 08 Sty, 2008 10:10

Ta suknia ma być empiryczna czy empirowa? :wink: Bo w empirycznej to mogłabym pochodzić, natomiast empirowa...
Moda empirowa, chociaż wygląda pięknie na portretach, miała jednak wady. Przede wszystkim wysoko odcinana talia wymagała nieskazitelnej, posągowej sylwetki; kobieta o przeciętnych kształtach wyglądała ciężko, niekiedy wręcz grubo. Po wtóre na zwiewną, falującą suknię nadawały się jedynie cieniutkie tkaniny, zbyt lekkie nawet na zimę śródziemnomorską, a tym bardziej na klimat krajów zaalpejskich; natomiast grubsze materie nie układały się wystarczająco miękko i wymagały modelowania, co wymusiło zmianę modnego kroju.
http://buwcd.buw.uw.edu.p...nda01/index.htm
Jako niewiasta o kształtach przeciętnych mogłabym wyglądać, nie powiem, grubo :rotfl: .

Sofijufka - Wto 08 Sty, 2008 10:17

Tu jest wykrój suknia i bonnet
http://www.sensibility.co...patternhelp.htm
http://www.simplicity.com...t/eraBonnet.cfm

Marija - Wto 08 Sty, 2008 10:18

Niestety, dla mnie to czysta magia; cztery szmatki i staniczek wyszedł :roll: . Eeee...
Zresztą od dziecka miałam awersję do wykrojów - jak mama rozkładała na dywanie jakieś płachty papieru i coś odrysowywała, to miałam lęki i koszmary (te splątane linie, ciągłe i przerywane!! :paddotylu: ).

praedzio - Wto 08 Sty, 2008 10:18

Marija napisał/a:
Jako niewiasta o kształtach przeciętnych mogłabym wyglądać, nie powiem, grubo :rotfl: .

Ja takoż... ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group