To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Chirurdzy - Grey's Anatomy

Marta - Czw 06 Gru, 2007 12:00
Temat postu: Chirurdzy - Grey's Anatomy
Nie wiem, czy ktoś z Was ogląda ten serial? Ja go bardzo lubię i z niecierpliwością czekam na każdy kolejny odcinek.

"Grey's Anatomy" to serial medyczny o prywatnym i zawodowym życiu piątki stażystów oddziału chirurgii w szpitalu Seattle Grace. Główną bohaterką serialu jest Meredith Grey (Ellen Pompeo), która pierwszego dnia stażu ma poważny problem. Mężczyzna, z którym spędziła poprzednią noc, okazuje się jej przełożonym.
Wraz z Meredith staż rozpoczyna kilkoro zdolnych studentów: Christina Yang, George O'Malley, Isobel "Izzie" Stevens i Alex Karev. Nad wszystkimi "czuwa" Dr. Miranda Bailey. Prawdziwym wyzwaniem są pacjenci, którym stażyści będą starali się pomóc ze wszystkich sił i w oparciu o wszelką dostępną wiedzę medyczną.

(źródło: http://www.greys-anatomy.prv.pl )

Przy tym serialu śmieję się, płaczę, zastanawiam nad możliwościami i przeszkodami, jakie życie przed nami stawia... Podoba mi się różnorodność bohaterów. Czasem drażni mnie ta "amerykańskość" i fakt, że nawet z najgorszego zdrajcy w końcu wychodzi dobry ludź, ale mimo wszystko uwielbiam ten serial. Tak samo, jak muzykę do niego. Polecam!

Alison - Czw 06 Gru, 2007 12:06

Też go lubię, choc nadają go o takiej porze, że jak oglądam z łóżka, to nigdy nie wiem jak się skończyło, bo najczęściej wcześniej odpływam... Uwielbiałam wątek Izzie i Danny'ego. Wkurza mnie tylko Meredith z tymi strąkowatymi włosami nad pacjentami i to, że ostatnio wszystko sprowadza sie tam do powiązań seksualnych. Wolałam zdecydowanie pierwszą serię....
Marta - Czw 06 Gru, 2007 12:14

Ach, no tak, nasza tv bardzo do tyłu... Ja jestem już na czwartej serii i fakt faktem, że twórcy trochę główkują, żeby dalej to ciągnąć, ale ja i tak się wciągam... Matulu, może chciałabyś mieć możliwość wyboru pory do oglądania tego serialu, niezależnie od naszej kochanej tv? Jeśli tak, to służę.... :wink:
Alison - Czw 06 Gru, 2007 12:47

Marta napisał/a:
Ach, no tak, nasza tv bardzo do tyłu... Ja jestem już na czwartej serii i fakt faktem, że twórcy trochę główkują, żeby dalej to ciągnąć, ale ja i tak się wciągam... Matulu, może chciałabyś mieć możliwość wyboru pory do oglądania tego serialu, niezależnie od naszej kochanej tv? Jeśli tak, to służę.... :wink:


:ops1: :ops1: :ops1: Po prawdzie to mam taką możliwość, ale kurtka na wacie, nie wyrabiam się. Od dawna obiecuje sobie maratonik, ale ni ma kedy. Może po Świetach, zostaję sama i wtedy oj będzie sie działo! Zero ograniczeń filmowych, zero krytykowania moich gustów filmowych, no raj, po prostu Raj and Heaven!

Marta - Czw 06 Gru, 2007 12:56

Ja też mam trochę zaległości, kilka filmów, które już czekają, żebym je obejrzała... I też liczę na okres między świętami i końcem roku, że wtedy wszystko nadrobię :roll:
Jeśli któraś z Dam miałaby ochotę na "Grey's Anatomy" to niech się zgłosi na PW, chętnie podzielę się tym, co dobre :wink:

Admete - Czw 06 Gru, 2007 15:36

O Greysach rozmawialiśmy trochę w wątku serialowym :-) Jestem na bieżąco i choć ostatni odcinek był gorszy, to jednak sa wątki, które nadal lubię. Miranda jest rewelacyjna postacią i Alex jako postać się ciekawie rozwija.
Marta - Czw 06 Gru, 2007 15:44

Tak, Mirandę uwielbiam - to jej szorstkie ciepło i zasady. Alex jako postać rozwija się chyba najbardziej ze wszystkich, pokazuje się coraz to z innej strony, już nie myślę o nim, jak na początku, że jest płaski i pusty i wkurzający. Mimo to nadal nie do końca go lubię...
W tej nowej serii wprowadzono Lexie, siostrę Meredith - jakoś za nią nie przepadam. Nie wiem, po co tak koniecznie chce się doczepić do Meredith.
Szkoda mi Callie, bo jest bardzo sympatyczną postacią, a przydarzają jej się same nieciekawe rzeczy...
I o co chodzi z tą instrumentariuszką i Derekiem?? Czyżby mieli mieć romans? Nie chcę, żeby Mere i Derek się rozstawali na dobre, przecież są dla siebie stworzeni... :cry2:

Admete - Czw 06 Gru, 2007 15:49

Raczej będą mieć romans. Wybacz, ale Meredith normalna nie jest. derek ma do niej święta cierpliwość. Akurat sama meredith mnie nic nie obchodzi. To już wolę histeryczną Izzie ;)
Marta - Czw 06 Gru, 2007 15:57

Wiem, że nie jest normalna, kto normalny odsuwałby takiego faceta, jak Derek??
Izzie też nie jest idealna, trochę według mnie za dużo ma związków w tym serialu... Choć wątek z Dannym był cudowny i ryczałam po nim jak bóbr, a potem przez tydzień chodziłam, jak walnięta obuchem, zastanawiając sie, dlaczego los jest tak okrutny... :cry2:
Bardzo brakuje mi Prestona, tworzył ciekawą postać, no i jego niezwykle interesujący związek z Christiną... :wink:

Admete - Czw 06 Gru, 2007 16:04

Nie ma Prestona to i Cristina jakas taka niekompletna...Brakuje jej partnera do walki. Ta rywalizacja z Izzy nie jest udanym pomysłem. Ja łączyłam Izzy i Alexa.
miłosz - Pią 07 Gru, 2007 12:30

ja to jednak stwierdzam, że serial nie moze trwać za długo ;) czy to przez strajk scenarzystów czy przez to, że patrick zaczyna kierować swe kroki ku szerszej karierze - coś się z czwartą seria porobiło i się robi poprostu denna :zalamka:
Admete - Pią 07 Gru, 2007 12:37

Bywa. Sporo seriali sie pewnie po tym strju skończy. Greysi się wyczerpali trochę i CSi Las Vegas tez. Chyba czas na nowe rzeczy ;-)
Alison - Nie 09 Gru, 2007 17:56

A ja jestem jak zwykle zapóźniona w rozwoju, ale dopiero niedawno skojarzyłam fakt, że tytuł serialu to gra słów, bo z jednej strony Grey's Anatomy, to bardzo znany, klasyczny medyczny podręcznik do anatomii autorstwa Henry'ego Greya, wydany jakoś tak pod koniec XIX wieku, który studenci w skrócie nazywają właśnie "Grey's Anatomy" (cały tytuł Anatomy of th Human Body), a z drugiej film, to taka anatomia życia Meredith Grey, głównej bohaterki (przynajmniej w pierwszej serii, tak to wygladało, teraz się juz rozmydliło). Czy była o tym gdzies mowa w filmie?
Admete - Nie 09 Gru, 2007 19:58

Nie pamiętam czy była mowa. Ja skojarzyłam przez przypadek, bo gdy leciała u nas pierwsza seria Greys'ów, to czytałam książkę o Kubie Rozpruwaczu i tam było o tym podręczniku.
Marta - Wto 11 Gru, 2007 15:14

Nie kojarzę, żeby była o tym mowa w serialu, twórcy chyba liczyli na elokwencję widzów (zwłaszcza amerykańskich), ciekawe, czy się nie przeliczyli :wink:
Marta - Pon 14 Sty, 2008 16:56

Jestem po ostatnim odcinku i jestem wkurzona! :wsciekla:
Po pierwsze napisy mi się rozjechali jak nie wiem i co chwila musiałam je dopasowywać, aż straciłam wątek :bejsbol:
Na dodatek akcja rozwija się zupełnie w innym kierunku, niżbym chciała i nie wiem, do czego autorzy serialu zmierzają, ale wcale mi się to nie podoba :wsciekla:
Tak sobie myślę, że ten serial to dołujący tak ogólnie jest... :?

Admete - Pon 14 Sty, 2008 17:03

A mnie sie podobał ten ostatni odcinek. Chodzi Ci o Meredith i Derek? Mnie oni akurat w ogóle nie interesują. Nigdy mnie nie interesowali. Ciekawi mnie teraz Alex :-)
Marta - Pon 14 Sty, 2008 17:07

Meredith z Derekiem to już w ogóle oddzielna historia, ale sprawa Mirandy i jej męża, dziwny "związek" Izzi i George'a, Callie wciąż sama i smutna...
No, nie powiem, Alex coraz ciekawiej się pokazuje, ale nie jest w stanie mnie aż tak zainteresować, by zmyć niesmak po całym odcinku... :?

Admete - Pon 14 Sty, 2008 19:51

Miranda zyje pracą, nie dziwię się, że tak to wygląda. George i Izzie to juz koniec na pewno.
migotka - Sob 19 Kwi, 2008 09:07

obecnie serial jest od poniedziałku do piątku o 16.30 na Polsacie, oczywiście ku mojej uciesze powtórki:)
Harry_the_Cat - Sob 19 Kwi, 2008 14:02

o 16.30 to i tak jestem w pracy....
maniutka - Sob 19 Kwi, 2008 15:41

A ja mam 1, 2 i 3 sezon i nie moge przestac ogladac. Wczoraj, a wlaściwie dziś nad ranem o 4. skończyłam oglądać drugi sezon, bo gdy po raz pierwszy byl w tv dla mnie ąbylo juz za pozno z powodu ciagle zmienianej pory nadawania na coraz pozniejszą. Dziś od rana siedze i ogladam trzeci sezon i staram sie opanowac ale jakos nie idzie.
Ale moge powiedziec ze to jest FATASTYCZNY :serce2: :serce2: :serce2:
serial, i tyle :rumieniec:

Gosia - Czw 26 Cze, 2008 12:49

4 sezony Greys Anatomy obejrzalam jednym ciągem i serial wciągnął mnie bez reszty. Czekam z utęsknieniem na sezon 5. Naprawde to swietny film. I obsada i muzyka i realizacja na dobrym poziomie, a watek Meredith i Dereka i wszystkie sceny miłosne sa super. Derek to po prostu... moj McDreamy..

Zal mi ze w 4 sezonie zabraklo Burke`a i Addison, bo przyzwyczailam sie do ich postaci - do strata dla filmu. Najbardziej podobaly mi sie pierwsze trzy sezony.
(pisze o tym filmie na moim blogu)

Teraz obejrzalam 2 sezony "Ostrego Dyżuru", ktorego dotad nie znalam, choc wiele o nim slyszalam. ER to dobry serial, swietne tempo - bo przypadkow jest wiele i jak to na ostrym dyżurze bywa - pacjenci sie szybko zmieniaja. Ze wszystkich postaci najbardziej lubie Susan Lewis - jej perypetie z siostra i jej dzieckiem oraz praca z pacjentami - bardzo dobry watek, ktory potrafi wzruszyc. co do pozostalych troche mnie wkurzaja - Doug Ross, uroczy lekarz, nieco niesforny, ale ta ciagla zmiana partnerek.... Carol - ciekawa postac, choc sama nie wie czego chce w zwiazkach z facetami. Benton - podobal mi sie na poczatku, potem coraz mniej. Mark Greene - swietny lekarz, ale czasami w stosunku do kolegow zachowuje sie dziwnie. Mysle ze pasowalby do Susan Lewis.
Jakby porownac oba seriale, to widze znaczaca roznice w kreceniu scen prywatnych - widac, ze ER jest robiony przez mezczyznę (Crichton), a GA przez kobiete - Shonda. Sceny milosne w ER sa nieco niesmaczne moim zdaniem, skupione na czystym seksie, w GA - bazuja bardziej na uczuciach, dlatego tak dobrze sie je oglada.
Podobienstwa oczywiscie sa, mysle ze tworcy GA czerpali wiele z doswiadczen ER, niektore sceny stanowia swoistą analogie - wezmy chocby zakonczenie serii 1 ER i serii 3 GA - ten slub, ktory nie doszedl do skutku. to tylko jeden przyklad, ale jest ich wiele.

Admete - Czw 26 Cze, 2008 13:10

Wiesz dla mnie ER to serial wazniejszy niz GA :-) ale ja mam częściowo męski umysł ;-) Podobnie jak w GA w ER mniej zwracałam uwagę na związki damsko męskie, więcej chodziło mi o wybory ogólne lekarzy. Moim ulubionym bohaterem był Carter :-) Chetnie bym to obejrzała znów...
I wiesz mam zupełnie inne odcuzcia co do watków miłosnych w tych serialach. Bohaterki GA sa jak dla mnie duzo bardziej puszczalskie ( na czele z Meredith ;-) ), ale ER oglądałam juz dawno temu.

Gosia - Czw 26 Cze, 2008 13:16

Co do puszczalstwa sie zgadzam, ale sceny milosne w ER sa jak dla mnie wyprane z uczuc (czysto mechaniczne - typowo meskie), dlatego ten serial oceniam jednak gorzej niz GA, choc pod wzgledem medyczno-sensacyjnym (tempo akcji) ER oceniam wyzej.
Podczas ogladania GA mam mnostwo uczuc, wiele wzruszen i emocji, podczas ogladania ER wzruszam sie tylko na watku Susan Lewis, reszta mnie nie rusza wlasciwie. Ani razu nie mialam lez w oczach, a podczas ogladania GA parokrotnie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group