Literatura - Proza i poezja - Doktora Kurkiewicza radosna tfurczość
Kaziuta - Pią 16 Mar, 2007 12:16 Temat postu: Doktora Kurkiewicza radosna tfurczość Chodzi chyba o książke dr Kurkiewicza " Z docieków nad życiem płciowem", którą potem wykorzystał Boy-Żeleński w swoich felietonach "Kurkiewy aż do skutku.
Felietony dawno temu czytałam, ale doktora Kurkiewicza niestety nie :sad:
Alison - Pią 16 Mar, 2007 12:25
| Kaziuta napisał/a: | Chodzi chyba o książke dr Kurkiewicza " Z docieków nad życiem płciowem", którą potem wykorzystał Boy-Żeleński w swoich felietonach "Kurkiewy aż do skutku.
Felietony dawno temu czytałam, ale doktora Kurkiewicza niestety nie :sad: |
To ja mam na myśli tylko jeden z felietonów Boya. Ja wylałam morze łez ze śmiechu nad "kurkiewami". Z domku wyślę ich maleńką próbkę
Kaziuta - Pią 16 Mar, 2007 12:30
Świetnie. Czekamy.
Ja znalazłam tylko parę określeń cytowanych z ksiązki Kurkiewicza "krzątania przedpłcenne" i "tobczyni płceniowa" ale konia z rzędem temu kto mi wytłumaczy o co chodzi ?
Alison - Pią 16 Mar, 2007 12:42
| Kaziuta napisał/a: | Świetnie. Czekamy.
Ja znalazłam tylko parę określeń cytowanych z ksiązki Kurkiewicza "krzątania przedpłcenne" i "tobczyni płceniowa" ale konia z rzędem temu kto mi wytłumaczy o co chodzi ? |
Krzątania to jest chyba "gra wstępna" a tobczyni to partnerka seksualna, ale głowy nie dam, bo dawniej bardziej siedziałam w temacie. Generalnie rzecz jest przecudnej urody i skoro już zabawiamy się zmartwychwstawaniem, to warto by było wskrzesić też ducha dr Kurkiewicza
Alison - Pią 16 Mar, 2007 14:54 Temat postu: Profesora Kurkiewicza radosna tfurczość Ooo, a gdzie mi stąd wyleciało nawiązanie do Kurkiewicza?
No nic, narazie przybliżę sylwetkę, a potem parę konkretów. Cytat z Boya-Żeleńskiego:
"Doktor medycyny Stanisław Kurkiewicz, "płciownik", jak sam się mienił (seksuolog) swoje życie poświęcił zgłębianiu iopisywaniu tajemnic płci. Działalność jego przypada na tę samą epokę, co działalność Freuda, którego zresztą prac i teorii, jak się zdaje, Kurkiewicz nie znał. Główną jego pracą jest dzieło pt."Z docieków nad życiem płciowym", wydane jako "druk prywatny" w r. 1906 w Krakowie i prywatnie sprzedawane przez autora. Ten sposób wydawania swoich prac, forma ich jakby wpółdyletancka, odbijająca od przyjętej "etykiety" naukowej, pewne wreszcie osobiste dziwactwa samego autora, postawiły go poza nawiasem naszego świata naukowego, który też miewa swoje pruderie! [...] Ale książki Kurkiewicza mogłyby zainteresować kogoś więcej, mianowicie naszych językoznawców. Ten zapamiętaly "płciownik", był zarazem nie mniej zaciekłym purystą językowym, kowalem nowego słownictwa. Nie tylko rugował wszystkie obce nazwy, których w medycynie jest tyle, i zastępował je polskimi, ale, co najważniejsze, rozciągając swoją obserwację na dziewicze, nie opisane wprzód w języku polskim tereny życia płciowego, zmuszony był co chwilę stwarzać nową terminologię. Terminologia ta bywa czasem szczęśliwa, czasem nazbyt robiona i dziwaczna; na ogół neologizmy Kurkiewicza, w zwiazku z drastycznymi tematami opisywanymi z jakąś naiwną skrupulatnością, dają wrażenia tak nieprzeparcie humorystyczne, że czytając niepodobna raz po raz wstrzymać się od śmiechu. [...]"
A o to próbka mała na zachetę:
kibitnik - sznurówka
liczarz - matematyk
nieumiec - laik
nieczytak - analfabeta
oświactwo - kultura
cierpik - pacjent
strojectwo -moda
napopędak - afrydyzjak
zaprzeczak - oponent
Nie da się ukryć, że wszystkie neologizmy, są cudownie i powalająco logicznie skonstruowane i porażające oczywistością i prostotą. Barwny korowód zaczyna się dopiero przy sprawach bardziej intymnej natury, ale o tym wieczorkiem, jak dzieci forumowe pójdą spać
Ja narazie letę uściskać moją mamuśkę, bo ma dziś 77 urodziny!
Marija - Pią 16 Mar, 2007 15:09
Ukłony dla Mamy, piękny wiek . Oby zdrowa była!
Alison - Pią 16 Mar, 2007 19:15
Dzięki! W imieniu Mamy.
I dalszy ciąg inwencji dra Kurkiewicza z obszarów zawodowo mu najbliższych:
płcić - uprawiać seks
samiectwo - onanizm dzielący się na tobiectwo i sobiectwo
obszary błogosne - strefy erogenne
błogoszczenie - pieszczoty
osoba wnetszczytliwa czyli rychlicowa (chyba nie trzeba wyjaśniać)
na przeciwnym biegunie osoba późnicowa
zabijcie, nie mam pojęcia co to - rzaz czulcowy
za to pierwopłcenie - to sławny "pierwszy raz", z którym wiążą się również - odwieńczyny;
rówieśnictwo - homoseksualizm
myślosaminy - chyba myślenie o seksie
zadośćczynka - zaspokojenie
wdzięczarz - fetyszysta
do wspomnianych już przez Kaziutę "krzątań przedpłcennych" należą: wycałusy, wysiady oboczne lub naprzeciwne, merdanka, omacki tudzież ustnica wraz z obnażalstwem.
Natomiast tobczyni płceniowa to ....altruistka seksualna
Narazie tyle, potem mogę jeszcze załączyć przykłady "statusów" czyli protokołów badania chorych. Gość był wg mnie boski, a przezwali go erotomanem i debilitas mentalis. Prostaki, nie poznały się na czystym jak kryształ talencie.
Marija - Pią 16 Mar, 2007 19:32
Cicho , dzieci się kręcą po chałupie . "Mamo, co to znaczy PŁCIĆ?" (żartuję, pasjonujący temat!!!)
Co to może być merdanka?
Alison - Pią 16 Mar, 2007 19:35
| Marija napisał/a: | Cicho , dzieci się kręcą po chałupie . "Mamo, co to znaczy PŁCIĆ?" (żartuję, pasjonujący temat!!!)
Co to może być merdanka? |
Jak kto ma czym merdać, to merda w trakcie płcenia
Gosia - Pią 16 Mar, 2007 19:36
Mnie i tak najbardziej podobaja sie: "obszary błogośne"
Anaru - Pią 16 Mar, 2007 19:37
| Alison napisał/a: | | zabijcie, nie mam pojęcia co to - rzaz czulcowy |
Biorac pod uwage pochodzenie slowa najpewniej od "rzezac" czyli ciąć piłą (jak wiadomo tnie sie w przód i w tyl), a rzaz to slad po pile, wiec moze to bedzie okreslenie stosunku...? Albo cos w tym stylu? Ale odpowiednie slowo do czulcowy...?
Sliczne to nazewnictwo
Edit - sprawdzilam sobie, czy sie nie pomylilam w znaczeniu i trafilam na odmiane - w sam raz dla obcokrajowców
odmiana slowa "rzezać"
Marija - Pią 16 Mar, 2007 19:38
| Alison napisał/a: | Co to może być merdanka? |
Jak kto ma czym merdać, to merda w trakcie płcenia [/quote] To trochę może być technicznie...Ale może i ma, to merda
Alison - Pią 16 Mar, 2007 21:43
To rzeżmyż dalej biednego Kurkiewicza:
wygiątwa - gimnastyka
tłoczki - ścisk "Kobiety - pisze Kurkiewicz - bardzo lubią znajdować sie w ciżbie. Uśmiechem lubieżnym i wyrazem oczu zdradzają swoje błogoszczenie..."
naigrawca - satyryk
miarkowolny - orientacyjny
kroiny - sekcja zwłok
bezjądrzec - kastrat
piększydło - kosmetyk
bezwzwodek - impotent
krąglik - cyrk
odgrywalnia - teatr
Na odszyfrowanie pozostałych ogłaszam konkurs, bo nie mam pojęcia co znaczą następujące terminy:
wespóły
nagospy
samieństwo marzenne - to chyba takie urojone samieństwo
cudzina brzuszna - czy to od cudu?
rówieśne rzkomopłcenie - to chyba chodzi o igraszki osobników tej samej płci.
Marija - Pią 16 Mar, 2007 21:46
| Alison napisał/a: | Na odszyfrowanie pozostałych ogłaszam konkurs, bo nie mam pojęcia co znaczą następujące terminy:
wespóły
nagospy
samieństwo marzenne - to chyba takie urojone samieństwo
cudzina brzuszna - czy to od cudu?
rówieśne rzkomopłcenie - to chyba chodzi o igraszki osobników tej samej płci. |
Hmmm.....wespóły to jakoby spółkowanie? nagospy - śpiący nago; cudzina brzuszna - wysiadam Ten Kurkiewicz to normalny nie był, nawet jak na swoje pomysłowe czasy .
Alison - Pią 16 Mar, 2007 21:47
Wespóły musi coś innego znaczyć, bo spółkowanie to płcenie.
Marija - Pią 16 Mar, 2007 21:51
| Alison napisał/a: | | Wespóły musi coś innego znaczyć, bo spółkowanie to płcenie. | Faktycznie . Mózg nie nadąża za seksuologiczną pasją Kurkiewicza. Chyba mi bezpruderyjności zaczyna brakować....
Mag - Pią 16 Mar, 2007 21:53
| Alison napisał/a: | | bezjądrzec, piększydło, bezwzwodek | piękne, dziękuję Matulku, bo nie miałam pojęcia o istnieniu tego cudu
| Alison napisał/a: | | cudzina brzuszna |
Może ciąża pozamaciczna?
Alison - Pią 16 Mar, 2007 22:05
| Mag napisał/a: | | Alison napisał/a: | | cudzina brzuszna |
Może ciąża pozamaciczna? |
Wiesz, że możesz mieć rację? A może to taka ciąża nie z mężem, że niby cudze dziecko. Co Ty na to?
Kaziuta - Pią 16 Mar, 2007 22:36
Mnie powalił bezjądrzec
A od dzisiaj kupuje i używam piększydeł, a nie jakichś tam kosmetyków.
Alison - Pią 16 Mar, 2007 22:37
| Kaziuta napisał/a: | Mnie powalił bezjądrzec
A od dzisiaj kupuje i używam piększydeł, a nie jakichś tam kosmetyków. |
Ja też! Przywróćmy polskość polskiemu językowi!
Marija - Pią 16 Mar, 2007 22:47
| Kaziuta napisał/a: | Mnie powalił bezjądrzec | "Ty bezjądrzcu!" Widzę minę obdarzonego epitecikiem ....
Alison - Pią 16 Mar, 2007 22:57
| Marija napisał/a: | | Kaziuta napisał/a: | Mnie powalił bezjądrzec | "Ty bezjądrzcu!" Widzę minę obdarzonego epitecikiem .... |
Ja myślę, że przy "bezwzwodku" miałby gorszą minę
Anaru - Pią 16 Mar, 2007 22:58
| Alison napisał/a: | | tłoczki - ścisk "Kobiety - pisze Kurkiewicz - bardzo lubią znajdować sie w ciżbie. Uśmiechem lubieżnym i wyrazem oczu zdradzają swoje błogoszczenie..." |
Jak to czytam, to błogoszczenie mnie nie opuszcza
A czemu wlasiwie ten temat jest potraktowany jako zdrowotny...?
Toc to cudowna literatura raczej, niz cokolwiek zdrowotnego
Marija - Pią 16 Mar, 2007 22:58
Lepiej nie próbować bezwzwodków i bezjądrzców.
Alison - Pią 16 Mar, 2007 23:02
| Anaru napisał/a: | | Alison napisał/a: | | tłoczki - ścisk "Kobiety - pisze Kurkiewicz - bardzo lubią znajdować sie w ciżbie. Uśmiechem lubieżnym i wyrazem oczu zdradzają swoje błogoszczenie..." |
Jak to czytam, to błogoszczenie mnie nie opuszcza
A czemu wlasiwie ten temat jest potraktowany jako zdrowotny...?
Toc to cudowna literatura raczej, niz cokolwiek zdrowotnego |
Bo zaczęło się od kulek zdrowotnych a skończyło na koledze Kurkiewiczu, Gosia przenosząc rozmowę o Mumio, porwała ją wraz z kurkiewami
|
|
|