PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Caitriona
Sro 07 Lut, 2007 01:23
Fajny film wczoraj widziałem...
Autor Wiadomość
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 15283
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 26 Maj, 2006 07:40   

A propos filmów kostiumowych: mam duże opóźnienia w nowościach i dopiero wczoraj obejrzałam Casanovę licząc na zabawę w stylu Zakochanego Szekspira. Jakie to głupie, olaboga.... :cry:
Warto zobaczyć dla przecudnej Wenecji, ale reszta rozczarowująca. Admete, chyba z bólem się z Toba muszę zgodzić...
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36952
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 26 Maj, 2006 09:28   

A ja nie widzialam "Casanovy". A "Zakochanego Szekspira" az tak b. nie podziwialam. No dooobra, Judi Dench byla boska, stroje i architektura takoz.
Kurcze, tez bym sobie cos kostiumowego wlaczyla...
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 15283
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 26 Maj, 2006 13:24   

Lubię "Zakochanego" za inteligentną zabawę jaką nam oferuje :grin: , o Oscara mniejsza, bo to już żadna chwała. Zebrali tam przepiękne grono aktorów (ten Rush! ten Rupert Everett w boskim epizodzie! Nawet drewniany do bólu Ben Afleck zagrał jak marzenie :grin: ). Może ortodoksyjni wielbiciele Szekspira się burzyli, ale ja lubię się tym filmem wprawiać w dobry humor.
Miałam nadzieję na coś podobnego w Casanowie, ale niestety, film jest do odpuszczenia sobie.
 
 
Caitriona 
Wyczekując nadal zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11959
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 26 Maj, 2006 17:04   

Widziałam Casanovę - największy minus: Leadger jako najsłynnejszy kochanek. On to po prostu pomyłka! (a muszę dodać że całkiem go lubię).

"Zakochany..." był całkiem niezły. No i Colin, Judi Dench i właśnie Ben Affleck i Rupert Everett w niewielkich rolach, ale jakich! Super!
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36952
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 28 Maj, 2006 20:08   

A ja dzisiaj przeczytałam coś o jakiejś sile z kosmosu, która ożywia Jane Grey. LOL Już mi się podoba. Trzeba będzie obejrzeć, chociaż poprzednie dwie części mnie nie powaliły. Brakowało Gambita, ehhh... ale za to Mystique jest świetna. No i ten niebieski taki... co mógł się szybko przmieszczać, ogon miał... jak on się zwał??? Kurt!!! Też był fajny. W trójce się pojawił?
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
bezpaznokcianka 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 508
Skąd: Liverpool
Wysłany: Nie 28 Maj, 2006 21:12   

Agn napisał/a:
A ja dzisiaj przeczytałam coś o jakiejś sile z kosmosu, która ożywia Jane Grey. LOL Już mi się podoba. Trzeba będzie obejrzeć, chociaż poprzednie dwie części mnie nie powaliły. Brakowało Gambita, ehhh... ale za to Mystique jest świetna. No i ten niebieski taki... co mógł się szybko przmieszczać, ogon miał... jak on się zwał??? Kurt!!! Też był fajny. W trójce się pojawił?

Film cię rozczaruje... Mystique już nie będzie taka świetna a tego niebieskiego co się mógł szybko przemieszczać nie było... no chyba że masz na myśli Bestię. A wątek z Jean Gray (bo tak jej było) był taaaki naciągany, że całe kino słyszało moje jęki typu " taaa.. jasne! i co jeszcze". No ale Wolverine :D i to by było na tyle. Ogólnie... naprawdę szkoda kasy moje drogie.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36952
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 05:48   

Co do tej siły z kosmosu i mojego "trzeba obejrzeć" to była oczywiście ironia. Aczkolwiek i tak pewnie obejrzę, bo ja lubię, ahem, niezbyt mądre filmy (nie wiem czemu).
Nie, nie mam na myśli Bestii. Chodziło mi o Kurta. Czekaj, gdzieś znajdę fotkę jakąś. On mówił z niemieckim akcentem i miał na całym ciele różne znaki (bodaj religijne). Miał ksywkę Nightcrawler i dawniej występował w cyrku. O, mam!
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Narya 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 493
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 22:17   

bezpaznokcianka napisał/a:
Zaraz się zbłaźnię...
widziała która X-menów??? ja byłam ze względu na Wolverine'a.
Hugh Jackman jest taki podobny do RA (chyba popadam w niełaskę :D )
w ogóle zanim zobaczyłam i zauroczyłam się N&S to myślałam autentycznie, że to Hugh Jackman gra...
ale... szybko zauważyłam, że Hugh to na pewno nie Richard. Richard ma lepszy profil, nos i GŁOS.

No to ja zbłaźnię się razem z Tobą i przyznam się bez bicia, że też wybieram sie na ten film. Oczywiście z tego samego powodu :mrgreen: H.Jackmana to ja uwielbiam od dawna - to moja pierwsza aktorska sympatia. Teraz jego miejsce zajął Rysio, ale Hugh wciąż ma miejsce w mym sercu - oczywiście razem z Colinkiem :mrgreen: Szkoda tylko, że Jackman nie gra więcej w filmach kostiumowych...
 
 
bezpaznokcianka 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 508
Skąd: Liverpool
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 21:00   

Narya napisał/a:
Szkoda tylko, że Jackman nie gra więcej w filmach kostiumowych...

ano szkoda. Ale w X-menach jest suuuper. I ma taki olewajacy stosunek do tego, jakby go ci wszyscy w tych dziwnych kostiumikach wkurzali :D sam tylko lazi, rzuca tekstami, pali cygaro i jest... :thud: :oops: :wink: no wiesz :D


jesli idziesz na X-menow tylko ze wzgledu na niego to sie nie rozczarujesz. Jego obecnosc rekompensuje brak fabuly :D
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36952
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 06 Cze, 2006 18:50   Fajny film wczoraj widziałem...

Nie widziałam nigdzie takiego tematu, a do tego działu pasuje idealnie. Tak więc - oglądamy film i dzielimy się wrażeniami.
Ja właśnie skończyłam oglądać Pamiętnik i chyba zacznę pilniej śledzić karierę Ryana Goslinga, bo w Fanatyku mi się b. podobał, a w Pamiętniku także się spisał.
Tak więc - po pierwsze DZIĘKI ŚLICZNE, AGUŚ, ZA PRZEGRANIE MI TEGO FILMU!!!
Po drugie - ja mam nastrój romantyczny (który, o zgrozo, utrzymuje się od jakiegoś czasu, nie wiem, na kogo zwalić winę), więc dobrze mi się ogląda takie rzeczy. Poza tym coś mnie wzięło na Nicholasa Sparksa. Ahem, film o miłości, to jasne. Takiej, że aż by się chciało coś takiego przeżyć (aczkolwiek gdyby mi się facet wieszał na karuzeli, to bym mu łomot spuściła, a nie tylko gacie), ehhhh... Wzruszające, chociaż na końcu miałam lekkiego zonka, bo chyba trochę przesadzili i jakoś fantastyką mi zapachniało. :P
Polecam, bo aktorzy spisali się b. dobrze a i cała historia wciągająca. Jak ktoś się lubi wzruszać, to mu się spodoba. :)
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Aga85 



Dołączyła: 22 Maj 2006
Posty: 464
Skąd: woj. łódzkie
Wysłany: Wto 06 Cze, 2006 21:08   Re: Fajny film wczoraj widziałem...

Agn napisał/a:
Ja właśnie skończyłam oglądać Pamiętnik i chyba zacznę pilniej śledzić karierę Ryana Goslinga, bo w Fanatyku mi się b. podobał, a w Pamiętniku także się spisał.
Tak więc - po pierwsze DZIĘKI ŚLICZNE, AGUŚ, ZA PRZEGRANIE MI TEGO FILMU!!!


Cała przyjemnośc po mojej stronie :wink: . Ciesze się bardzo, że film Ci sie podobał :grin:. Ja również uwielbiam tą ekranizację powieści Sparksa. Jest cudna. A oglądałaś może 'Szkołe uczuc"? U nas w Polsce zawsze tytuły partaczą :? ??: , a oryginalny, jest taki romantyczny... zupełnie jak klimat i filmu i książki Sparksa - A walk to remember :grin:. Ja dosłownie wyłam na tym filmie, że o książce już nie wspomnę. Istne cudo! Zawsze jak go oglądam, to musze zaopatrzyc się w chusteczki higieniczne - rozklejam sie totalnie...
 
 
Caitriona 
Wyczekując nadal zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11959
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 06 Cze, 2006 22:43   

Hehe... Czytałam książki Sparksa w lato. Czyta się baardzo szybciutko; ma takie lekkie pióro. Historie faktycznie wzruszające. "Pamiętnika" nie widziałam niestety, choc jestem nim żywo zainteresowana - powód Ryan ;)

A film, świetny, widziałam właśnie przed chwilą. Nie jest jakiś nowy bo z 2003 roku, ale wart polecenia. Chodzi mi o "Ciało". Ja się na nim z kumplami uśmiałam, i to bardzo (przy wiewiórce miałam łzy w oczach). Do tego niezła obsada (bohater główny czyi ciało to Królikowski), ładne zdjęcia i świetny scenariusz. Polecam! ;)
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Sro 07 Cze, 2006 13:03   

Już rzuciłam, Ago. I dzisiaj mogę wam powiedzieć, co to za ładny film widziłam wczoraj. To było "Love Actually". Świetne... Pewnie większość z was już to widziała, ale czas na moją porcję zachwytów. Film świetny! I taki z.. hm... klimatem, bo "wczułam się" w akcję... Chwilami płakałam, chwilami tarzałam się ze śmiechu... Fabuła pomysłowa... Muszę go sobie kiedyś obejrzeć przed Świętami. :)
Widziałam też drugi film, ale skończyłam do po drugiej, więc w sumie dzisiaj... Ale zaczęłam przed północą, więc też wam powiem. To był "Marzyciel", czy "Znaleźć Nibylandię", jak kto woli. To też był świetny film, chociaż moja kołderka tego niepotwierdzi, bo jest cała mokra... :wink: Ryczałam jak bóbr... Urodą mnie tam Johny nie powalił, ale zagrał świetnie... I Kate też... To kolejny wspaniały film... Chciałam przerwać w środku, iść spać i kiedy indziej dokończyć, ale film tak mnie wciągnął, że choć ledwo na oczy widziałam, to dokończyłam. I nie żałuję...
Więc zdecydowanie polecam oba filmy.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
Ostatnio zmieniony przez Gunia Sro 07 Cze, 2006 19:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36952
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 07 Cze, 2006 18:02   

Aguś, Szko... - ahem - A walk to remember znam niemal na pamięć. Uwielbiam scenę "You're in two places at once". To jest takie... pomysłowe i rozkoszne :mrgreen: .
Dwie powieści Sparksa (właśnie te, których ekranizacje już znam) sobie zamówiłam, płyną do mnie przez morza i oceany, może dojdą jeszcze w tym miesiącu. Jestem po jednej jego książce i spodobał mi się styl. No i fakt, że pisze to facet. ^^
Love actually też znam na pamięć. Kocham wszystkie parki, nie raz można skonać ze śmiechu (Billy Mack: "It seems that you're the fucking love of my life"), ale zawsze też na nim płaczę. No dooobra, powiem kiedy, żaden wstyd. Kiedy Mark za pomocą tablic mówi Juliette jak bardzo ją kocha, kiedy Sarah rozumie, że nigdy nie będzie z Carlem (to jest takie niesprawiedliiiiweeeee!!!), kiedy bohaterka Emmy Thomston (damn, jak ona się w tym filmie nazywała???) orientuje się, że mąż ją zdradza (ta płyta!)... Ech, dużo tego było. Kocham momenty z Liamem Neesonem i tym małym. Świetnie pokazana relacja ojcowsko-synowska (nawet jeśli to "tylko" ojczym). Btw widzieliście sceny usunięte? Normalnie wyję do księżyca przy scenie, w której Sarah rozmawia ze swoim bratem. :cry:
Ja tak mogę godzinami o tym filmie, niech mi ktoś się każe zamknąć!
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Aga85 



Dołączyła: 22 Maj 2006
Posty: 464
Skąd: woj. łódzkie
Wysłany: Sro 07 Cze, 2006 18:20   

Agn napisał/a:
Aguś, Szko... - ahem - A walk to remember znam niemal na pamięć. Uwielbiam scenę "You're in two places at once". To jest takie... pomysłowe i rozkoszne :mrgreen: .


Agn, ja też kocham tą scenę! W tym mniej więcej momencie zaczynają mi byc potrzebne chusteczki, a jak Landon dowiaduje się od Jamie, że nie pozostało jej już wiele życia... i potem jedzie samochodem... w nocy... dobrze, że wtedy nie było żadnych dialogów i w związku z tym napisów nie wyświetlali, bo bym i tak nie przeczytala przez te szkliste oczy - dosłownie wyłam jak bóbr. Agn, a koniec!! Boże, jak ja kocham ta scenę, kiedy Landon na moście wspomina Jamie i wypowiada te słowa:
Jamie saved my life. She taught me everything. About life, hope... and the long journey ahead. I'll always miss her. But our love is like the wind. I can 't see it... but I can feel it.. To takie piękne... i znowu się rozkleiłam :? ??:
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36952
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 07 Cze, 2006 18:27   

Dziękuję, właśnie się rozbeczałam! :cry:

Mnie się jeszcze podoba scena, w której Landon bronił Jamie. Jak przywalił w pysk temu swojemu koleżce. Rawr!!!
I premiera. Jamie śpiewa, a Landon? Widziałaś ten wzrok? *wyszczerz*
Albo jak poszedł do ojca Jamie, żeby prosić o pozwolenie na randkę z Jamie. Hihihi, padłam przy ostatecznym argumencie. :mrgreen:
Lubię też scenę po premierze, kiedy siada obok niej przy stoliku i usiłuje z nią rozmawiać. Takie niby nic, ale w gruncie rzeczy urocze. No i wyję wniebogłosy, kiedy Jamie daje Landonowi pamiętnik swojej matki. Awww...
Gdzie są moje chusteczki?
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Aga85 



Dołączyła: 22 Maj 2006
Posty: 464
Skąd: woj. łódzkie
Wysłany: Sro 07 Cze, 2006 18:52   

*No już, spokojnie. Klepie pocieszająco po plecach i podaje chusteczki*
Aaaa!!!! Premiera!!! No i ta cudna piosenka, którą śpiewa Jamie - Only Hope. A to spojrzenie Landona powala, kurczę... gdyby na mnie tak ktoś spojrzał :thud: :thud: . Ja zaraz po pierwszym obejrzeniu tego filmu miałam fioła, tak mnie wzięło, że chyba przez tydzień co wieczór oglądałam A walk to remember i co wieczór beczałam jak bóbr. A muzyka? Z tym to juz w ogóle... nie mieli u nas w polskich sklepach soundtracku do tego filmu... myślałam, ze sie załamię. Nawet nie masz pojęcia, jak z radości skakałam gdy znalazłam jakiś sklep internetowy, który na zamówienie sprowadzał płyty z zagranicy. Wydałam 120 zł, ale mam te wszystkie piosenki i do tej pory ich słucham. Najczęściej: Only hope, Someday we'll know, It's gonna be love i If you believe
A wracając do samego filmu... kocham go *chlip, chlip*, wszystkie sceny, które wymieniłaś są cudne *dalej chlipie*. Aaaaa!!! I jak teleskop dla niej budował... on ją tak kochał... Teraz to już na dobre się rozbeczałam :cry:.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36952
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 07 Cze, 2006 19:07   

Przy tym teleskopie to wymiękłam. A nie, kłamię. Przy teleskopie spłynęłam jak budyń. Wymiękłam kiedy jej dał gwiazdkę z nieba.

Premiera, taaa, no nie powiem, piosenka nienajgorsza, przyznaję. Btw aktorka, która grała Jamie, zaczynała jako piosenkarka. Nie wiem jak teraz, ale chyba w filmach lepiej jej się wiodło. Bo widziałam jej początki piosenkarskie i do dziś mnie trzepie na wspomnienie...
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36952
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 07 Cze, 2006 19:15   

Skoro istnieje już osobny temat dla A walk to remember, to wróćmy do tematu przewodniego.
Co prawda dzisiaj, ale i tak napiszę od razu - obejrzałam w końcu Opowieści z Narni. Wrażenia: średnio mi się podobało. Drugi Władca pierścieni mnie nie bardzo interesował. Nie powiem, ładnie to wszystko wygląda, genialna Tilda Swinton i przecudna muzyka... ale gdzie klimat??? Pamiętam serial (chyba robiony przez BBC), jakoś bardziej mi się podobał, więcej było tej tajemniczości. Nie mówię, że ten film jest zły - nie jest. Tylko spodziewałam się, hmmm, czegoś kapkę innego.
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Sro 07 Cze, 2006 19:18   

Cytat:
Emmy Thomston (damn, jak ona się w tym filmie nazywała???) orientuje się, że mąż ją zdradza
To on ją zdradzał? Czy tylko dał jej ten naszyjnik? Ona myślała, że on ją zdradza, to wiem, ale jak w końcu było? I czy ty masz dodatkowe sceny? :mrgreen: Mnie jeszcze powala moment, kiedy w środku romantycznej sceny z "Tytanica" na ekranie pojawia się ten napis, a potem wojna mrówek... :D A ta scena z tabliczkami... *sięga po chusteczkę* A kiedy Jamie żegna się ze swoją pomocnicą to w pewnym momencie mimowolnie zaczęłam wołać "Goń ją!".... :)
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
Ostatnio zmieniony przez Gunia Sro 07 Cze, 2006 19:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36952
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 07 Cze, 2006 19:25   

Gunia, do końca nie jest powiedziane. Raczej nie skorzystał z okazji łóżkowo, ale myślał o tym i coś się zaczeło. Kobieta poczuła się zdradzona.
Aga, to jest dosyć stary serial, chyba z lat 80-tych. Mnie się b. podobał, możliwe, że przemawia przeze mnie dziecinne zauroczenie, ale tam jakoś... po prostu jakoś bardziej to odczuwałam. Bo tutaj wszystko poszło gładziusieńko, jak po tafli jeziora.
PS Bitwa mi się nie podobała. Za to muzyka do bitwy mnie zadziwiła. Oryginalna! Do tej pory przy bitwach było ostre walenie w bębny etc. etc. Jestem do tego przyzwyczajona i bardzo, bardzo to lubię. A tutaj było coś innego i aż uszami zastrzygłam.
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 47805
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 07 Cze, 2006 19:33   

Agn opisz mi te sceny usunięte z To właśnie miłość. Oglądam ten film regularnie co jakiś czas ( choć mam tylko divixa ) i ciekawa jestem tych odrzuconych scen.
Co do Narnii to serial zaczeli teraz sprzedawać jako dodatek do jakiejś gazety, ale szczerze mówiąc zraziłam sie do formatu vcd - zła jakość. Widziałąm to tez w sklepie - dvd. Chyba nie było aż tak drogie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1753
Wysłany: Sro 07 Cze, 2006 19:37   

Agn napisał/a:
Gunia, do końca nie jest powiedziane. Raczej nie skorzystał z okazji łóżkowo, ale myślał o tym i coś się zaczeło. Kobieta poczuła się zdradzona.

Chyba skorzystał, bo w tej scenie jak Mia przymierza naszyjnik jest w bieliźnie a za nią rozgrzebane łóżko.
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1753
Wysłany: Sro 07 Cze, 2006 19:46   

Agn napisał/a:
Ale jest wtedy sama, a nie z nim.

Bo ten film unika dosłowności. Nagość jest tylko w wątkach humrystycznych albo romantycznych, zdrada podana na talerzu psułaby wydźwięk filmu.
Zresztą, może Curtis zrobił to dla takich dyskusji, dla każdego gdzie indziej zaczyna się zdrada.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36952
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 07 Cze, 2006 19:51   

Ja jednak myślę, że po prostu wyhamował przy początku. Kompletna zdrada to nie temat na komedię romantyczną. Poza tym chyba chodziło bardziej o żonę, co ona czuje. Z seksem czy bez seksu nie było jej z tym zbyt wesoło. Sama zdrada, że się tak wyrażę, cielesna nie ma tu większego znaczenia.
_________________
Get me out into the night-time
Four walls won't hold me tonight
If this town is just an apple
Then let me take a bite

MJ
----------------------------------------
Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.