PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jane Eyre (2006) cz. 2
Autor Wiadomość
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 30049
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sro 28 Maj, 2014 22:54   

Bardzo ładne. :-D
_________________

 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 2096
Skąd: z daleka
Wysłany: Czw 10 Gru, 2020 14:18   

Jakoś ten przedświąteczny czas wpływa na mnie, że od kilku dni robię sobie powtórki różnych austenowsko-brontowo-gaskellowych :mrgreen: ekranizacji.
Wczoraj przypomniałam sobie Jane Eyre z 2006.
Ech, wzruszyłam się mocno w kilku momentach.... :cry2:
Nawet, jeśli filmowa Jane odbiega od mojego książkowego wyobrażenia to podoba mi się jak poprowadzona i zagrana jest ta postać. :-)
Tyle detali w tym filmie, za każdym kolejnym oglądaniem odkrywam coś nowego. :serce:
_________________
:-)
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1824
Wysłany: Pią 11 Gru, 2020 13:16   

Ja czasem na YT podglądam zamieszczone tam co smakowitsze fragmenty :) Fajna jest ta ekranizacja.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 38609
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 11 Gru, 2020 13:17   

Też ją bardzo lubię - może sobie obejrzę niedługo :)
_________________

 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 2096
Skąd: z daleka
Wysłany: Czw 17 Gru, 2020 17:47   

Doszłam do wniosku, że pies Pilot jest świetny! :serce:
Nie wiem, czy to jakaś rasa, czy kundelek, ale tak brzydki, że aż piękny. :lol:

Swoją drogą, chciałam zamówić polskie wydanie jako upominek dla kogoś w Polsce i cena mnie powaliła. :shock:
Chodzi o wydanie DVD, które kiedyś kosztowało ok. 20 zł.
Dziś kosztuje... 199 zł! :paddotylu: :paddotylu: :paddotylu:
Podkreślam : DVD, nie bluray czy jakieś wypasione kolekcjonerskie wydanie.
Myślałam, że to jakiś błąd w systemie :mysle: , ale taka cena jest m.in. na stronie dvdmax, empik i ebay (bezpośrednio u producenta).
Oczywiście, nie zamówiłam. :evil:
Szkoda (ja mam wydanie niemieckie z oryginalną ścieżką), bo osoba, dla której miała być nie zrozumie po angielsku, więc w grę wchodzi tylko wydanie polskie. :( :( :(

Wysokości ceny nic, wg mnie, nie uzasadnia. :nudelkula1_zolta:
_________________
:-)
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 38609
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 12 Lut, 2021 20:07   

Z przyjemnością sobie powtarzam ten mini serial - jest to jedyna Jane Eyre do której wróciłam, oglądam bodaj trzeci raz.
Ruth Wilson jest doskonale nieładna jako Jane, Toby cudownie zamaszysty, ale pogrywa z Jane bez pardonu :lol:
Idę do trzeciego odcinka :serce:

(tylko nigdy nie łapałam o co chodzi w pierwszej, pustynnej scenie :co_stracilam: )
_________________

 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 2096
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią 12 Lut, 2021 22:06   

BeeMeR napisał/a:
(tylko nigdy nie łapałam o co chodzi w pierwszej, pustynnej scenie :co_stracilam: )

Mała Jane czytała książkę i wyobrażała sobie siebie, jako główną bohaterkę. :-)
Ta książka (podróżnicza, bodajże) była jedyną chyba jaką miała na własność, wzięła ją do sierocińca, a później do domu Rochestera.
_________________
:-)
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 38609
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 13 Lut, 2021 09:43   

Ja niby wiem, ale niekoniecznie mnie ta scena przekonuje- nie wydaje mi się niezbędna :mysle:
Skończyłam seans wczoraj :mrgreen:
_________________

 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 2096
Skąd: z daleka
Wysłany: Nie 14 Lut, 2021 22:19   

BeeMeR napisał/a:
Ja niby wiem, ale niekoniecznie mnie ta scena przekonuje- nie wydaje mi się niezbędna :mysle:

Przy kolejnych oglądaniach przeskakuję dzieciństwo Jane :wink: i od razu zaczynam od sceny "malunku na papierze" na cmentarzu w sierocińcu. :-)
_________________
:-)
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 38609
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 14 Lut, 2021 22:30   

Gdybym częściej oglądała to pewnie też bym to robiła :mrgreen:
Ale dzieciństwo to tylko kwadrans, dałam radę ;)

Próbowałam sobie przypomnieć wersję z Fassenbenderem ale za choinkę nie pamiętam jego Rochestera, tylko Mię :mysle: czyli nie mogła to być super dobra wersja :P Hurta pamiętam, zwłaszcza jak podczas pocałunku całe kino jęknęło "bueee" :P
_________________

 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 2096
Skąd: z daleka
Wysłany: Nie 14 Lut, 2021 22:32   

Tę najnowszą "Jane Eyre" widziałam i nic nie pamiętam :ops1: , więc oceniam jako słabą.
Z Hurtem nie widziałam i raczej chyba nie zamierzam, jakoś wizualnie główna para mi nie leży.
Nieźle oceniam wersję z Morton i Hindsem. :-)
_________________
:-)
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 38609
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 14 Lut, 2021 22:43   

annmichelle napisał/a:
Nieźle oceniam wersję z Morton i Hindsem.
Tego nie widziałam :mysle:
Daltona kojarzę mgliście, kiedyś dawno widziałam :mysle: I jakąś stareńką, czarno-białą, podobała mi się.
_________________

 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 2096
Skąd: z daleka
Wysłany: Nie 14 Lut, 2021 22:46   

BeeMeR napisał/a:
annmichelle napisał/a:
Nieźle oceniam wersję z Morton i Hindsem.
Tego nie widziałam :mysle:

:shock:
Z Harriet z "Emmy" i z kapitanem Wentworthem z "Perswazji" nie widziałaś?
Obejrzyj. :-) Część forumowiczek pisała, że Rochester Hindsa krzyczy na biedną Jane, ale w książce barankiem to on też nie był.
Zresztą tamta wersja (1997) ma też swój temat na forum. :-)
_________________
:-)
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 38609
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 14 Lut, 2021 22:48   

Ano nie widziałam ale obejrzę niedługo :mrgreen:
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 38609
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 23 Lut, 2021 19:43   

Obejrzałam sceny wycięte, większości mi nie żal, że wyleciały, ale podobała mi się scena gdy pani Fairfax prowadzi Jane do pokoju i pierwsze chwile Jane tam oraz scena z kuzynką - ale domyślam się, czemu wyleciała - tak jak i zamykanie drzwi na ręce Rochestera. :shock:
_________________

 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1824
Wysłany: Sro 24 Lut, 2021 14:56   

BeeMeR napisał/a:
Obejrzałam sceny wycięte [...]

Podrzucam link dla zainteresowanych: https://www.youtube.com/watch?v=fQDJb-1XCs8
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 2096
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią 26 Lut, 2021 14:36   

BeeMer, a jak Ci się podoba Pilot?
Jak już chyba pisałam wcześniej: ten pies jest tak brzydki, że aż piękny. :lol:
Orientuje się ktoś może, czy to jakaś konkretna rasa, czy wielorasowiec? :mrgreen:
_________________
:-)
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 38609
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 26 Lut, 2021 14:58   

Pilot jest szpetny, (czyli tak brzydki że uroczy albo fascynujący) ale chyba taki powinien być, prawda? :mrgreen:
_________________

 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 2096
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią 26 Lut, 2021 15:52   

Jak najbardziej! :mrgreen:
_________________
:-)
 
 
Ira 



Dołączyła: 30 Maj 2021
Posty: 104
Wysłany: Wto 15 Cze, 2021 16:54   

Nigdy nie rozumiałam zachwytów nad Rochesterem. Jaki męska postać literacka jest ciekawy. Ale jakoś szczególnie mnie nie ujmował.

Dla mnie ta wersja z Ruth i Tobym jest wspaniała. To moja ulubiona. Realia epoki są dosyć dobrze odtworzone. Jane w wykonaniu Ruth Wilson jest idealna. Inne aktorki nie miały takiej charyzmy.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 17740
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 15 Cze, 2021 19:24   

Mnie też daleko do zachwytów nad Rochesterem powieściowym. Może są tacy, którzy uważają to za romantyczne, ale mnie nigdy nie podobało się, jak pogrywał sobie z Jane udając, że uderza w konkury do tej panny z sąsiedztwa, której imienia nie pamiętam, ile się przez niego nacierpiała. A już próba wciągnięcia jej na trzecią w małżeństwo :bejsbol: Cóż on sobie myślał? Na dodatek książkowy Rochester szelesci papierem, tylko dobry scenarzysta i aktor mogą go uratować po tych niby - słodkich tekstach, które Charlotte Broń te włożyła mu w usta :roll:
 
 
Ira 



Dołączyła: 30 Maj 2021
Posty: 104
Wysłany: Sro 16 Cze, 2021 08:38   

Jako typowy bohater powieści Rochester może być ciekawy. Ale jakoś szczególnie serducho nie nie trzepocze jak przy innych bohaterach. Nie trafia do moich męskich ulubieńców.
Ruth Wilson za to w tej wersji nie jest taka nijaka jak w poprzednich. I rzeczywiście ma urok.
Nie dziwię się Rochesterowi,że chciał się ożenić z Jane. Chciał obejść system i w końcu być szczęśliwy. Zostawił wmanewrowany w małżeństwo z wariatka, a rozwodów nie było. Mało kto o tym wiedział. Ale te zagrywki z sąsiadka by Jane była zazdrosna były przykre. Ona była dużo młodsza od niego, na niższej pozycji społecznej. Co miała zrobić? Sama oświadczyć się pracodawcy? Tym bardziej, że on jej nie dawał podstaw do tego. Te jego żarciki mogły być zrozumiane jako naśmiewanie się z uczuć biednej guwernantki.
 
 
Loana 



Dołączyła: 23 Lip 2007
Posty: 2598
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sro 16 Cze, 2021 09:12   

No właśnie, dlatego Jane Eyre nie jest moją jakąś ulubioną powieścią, do której mogłabym w ogóle wracać. Główny amant może i bogaty i w przypadku niektórych aktorów przystojny, do tego "tragiczny", co niektóre kobiety lubią - ale nie ja. Wkurzył mnie swoim zachowaniem w stosunku do Jane, bo ją jakby nie patrzeć oszukał
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum.
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.