PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Emma 1996 (Gwyneth Paltrow )
Autor Wiadomość
Anetam 


Dołączyła: 26 Sty 2007
Posty: 597
Wysłany: Sro 08 Sie, 2007 11:59   

Zgadzam się z Tobą w 100% Nimloth.
Wersja z Kate jest jedyna i wiernie oddana książce.Nawet bardziej wolę pana Georga z tej wersji niż tego z Gwyneth.Co prawda nie jest taki przystojny,ale ma w sobie to "coś" i za to go kocham w tej ekranizacji :serce:
 
 
migotka 
migotka



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 1461
Skąd: mazowsze
Wysłany: Sob 03 Lis, 2007 17:28   

wczoraj po raz n-ty obejrzałam Emmę ;) moj mąż po raz pierwszy i nie mógł zrozumiec jak to film mozna oglądac po raz kolejny, tym bardziej siódmy, dziesiaty and nasty. Wytrwał do konca oczywiście;)
_________________
http://slowemmalowane.blogspot.com/
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 12066
Wysłany: Sob 03 Lis, 2007 23:30   

To mąż się jeszcze musi dużo nauczyć :twisted: Bo chyba dużo takich filmów... :D
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 17740
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 04 Lis, 2007 00:01   

Kiedy Emma jest filmem z kategorii absolutnie nie dla mężczyzn! Przecież tam sa tylko salonowe zabawy znudzonej panny i rozważania kto z kim i kiedy. Biedny ten mąż i dzielny, że wytrwał!
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 12066
Wysłany: Nie 04 Lis, 2007 15:02   

Dla kobiet też nie wszystkich :roll:
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
maenka 
maenka



Dołączyła: 19 Paź 2007
Posty: 348
Wysłany: Nie 04 Lis, 2007 19:10   

Moj mąż też dzielnie znosi moje zafiksowanie i ogląda ze mną ekranizacje JA. Czasami nawet po raz enty. Jego ulubieńcem jest pan Collins z 1995. Zresztą tę wersję lubi najbardziej. I oglądał ją już ze mną z 5 razy. Ale muszę też przyznać, że na niektórych powtórkach przysypia.
Emmę z Gwyneth obejrzał raz. Ja oczywiście kilka. Osobiście poza panem Knithley'em wolę wersję z Kate Beckinsale. Pana Knithley'a z wersji z Gwyneth przeniosłabym do wersji z Kate powstałaby wersja idealna.
 
 
fanturia 



Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 1125
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 04 Lis, 2007 19:53   

Będę musiała w końcu ocbejrzeć "Emmę" z Gwyneth.
 
 
snowdrop 



Dołączyła: 04 Wrz 2007
Posty: 1410
Wysłany: Pon 05 Lis, 2007 14:10   

maenka napisał/a:
Pana Knithley'a z wersji z Gwyneth przeniosłabym do wersji z Kate powstałaby wersja idealna.


Ja też, też!

Mój maż nie oglada ze mną ekranizacji JA, zresztą komedii rom. też. Mówi że to filmy dla bab. On tylko horrory i fantasy.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 38609
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 05 Lis, 2007 15:47   

fanturia napisał/a:
Będę musiała w końcu obejrzeć "Emmę" z Gwyneth.
Ja też, bo trafiłam kiedyś tylko na drugie pół :roll:
A chciałoby się całość :mrgreen:
_________________

 
 
Dorfi 
Królowa Śniegu



Dołączyła: 22 Kwi 2007
Posty: 2281
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 06 Lis, 2007 12:08   

Może i druga wersja Emmy jest bardziej zbliżona do książki, ale nie ma w niej mojej ukochanej sceny haftowania w ogrodzie. Ach, jak chciałabym tam z nimi wtedy być.... :serduszkate:
_________________
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota,
chociaż co do pierwszego nie mam pewności"-A.Einstein
 
 
migotka 
migotka



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 1461
Skąd: mazowsze
Wysłany: Czw 08 Lis, 2007 07:40   

trifle napisał/a:
To mąż się jeszcze musi dużo nauczyć :twisted: Bo chyba dużo takich filmów... :D


jest wytrzymały i dzielnie ze mną to co chcę ogląda;))) niektóre nawet mu sie podobają, a na niektorych wymięka jako facet;)
_________________
http://slowemmalowane.blogspot.com/
 
 
damamama 
nowa wielbicielka DiU oraz JE



Dołączyła: 14 Maj 2008
Posty: 952
Skąd: Rybnik
Wysłany: Nie 29 Cze, 2008 21:07   

Zobaczyłam wczoraj w TVP1 "Emmę", nie czytałam książki więc nie wiem na ile film jest z nią zgodny ale pewne rzeczy mnie zaskoczyły. W całej Waszej dyskusji nie zauważyłam aby ktoś zwrócił uwagę, że ostatni taniec na balu to ta sama muzyka co w słynnym tańcu z DiU z 1995, nawet układ taneczny był podobny. Film mi się podobał ale odniosłam wrażenie, że Jane Austen mając kłopoty z wydaniem DiU jakby "musnęła" tą powieść i delikatnie przeniosła na Emmę. Jest to bardzo delikatne ale dla mnie przynajmniej w tym filmie odczuwalne.
 
 
Ulka 



Dołączyła: 20 Paź 2006
Posty: 693
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 29 Cze, 2008 23:02   

damamama napisał/a:
że Jane Austen mając kłopoty z wydaniem DiU jakby "musnęła" tą powieść i delikatnie przeniosła na Emmę.

Co przeniosła?
_________________
"...aż dotąd
i dalej niż dotąd."
 
 
beatrycze 



Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 104
Skąd: z Południa
Wysłany: Pon 30 Cze, 2008 09:21   

Anetam napisał/a:
Zgadzam się z Tobą w 100% Nimloth.
Wersja z Kate jest jedyna i wiernie oddana książce.Nawet bardziej wolę pana Georga z tej wersji niż tego z Gwyneth.Co prawda nie jest taki przystojny,ale ma w sobie to "coś" i za to go kocham w tej ekranizacji :serce:

Ja też wolę wersję z Kate ,przez cały czes widać emocje Georga,jak troszczy się o Emmę jak o nią dba i jest w nim to coś ,jakaś zmysłowość .W wersji z Gwyneth (bardzo ją lubię w innych ekranizacjach) ani ona ,ani tu ekranowy Georg mnie nie zachwycili.
 
 
damamama 
nowa wielbicielka DiU oraz JE



Dołączyła: 14 Maj 2008
Posty: 952
Skąd: Rybnik
Wysłany: Pon 30 Cze, 2008 11:50   

Ulka napisał/a:
damamama napisał/a:
że Jane Austen mając kłopoty z wydaniem DiU jakby "musnęła" tą powieść i delikatnie przeniosła na Emmę.

Co przeniosła?


Zaznaczam, że jest to bardzo delikatne odniesienie ale takie miałam odczucia gdy oglądałam film. Sytuacja na balu gdy Elton źle potraktował Harriet, Miss Bates przypominała hałaśliwą panią Bennet, Mr. Knightley, który bardzo nie lubił tańczyć. Na dodatek ten ostatni taniec z balu z muzyką i podobnym układem z DiU z 1995.
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Pon 30 Cze, 2008 12:01   

Ale to jest fantacja reżysera chyba a nie Jane Austen.
 
 
damamama 
nowa wielbicielka DiU oraz JE



Dołączyła: 14 Maj 2008
Posty: 952
Skąd: Rybnik
Wysłany: Pon 30 Cze, 2008 12:45   

Och, taniec na pewno został podpatrzony przez twórców filmu, dla mnie to była tylko taka kropka nad i.
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon 30 Cze, 2008 15:10   

damamama napisał/a:
Och, taniec na pewno został podpatrzony przez twórców filmu, dla mnie to była tylko taka kropka nad i.

Nie jestem pewna, czy zdążyliby podpatrzeć. To dość znany taniec był, więc może to przypadek. Zresztą nieco inna aranżacja...
damamama napisał/a:
Sytuacja na balu gdy Elton źle potraktował Harriet, Miss Bates przypominała hałaśliwą panią Bennet, Mr. Knightley, który bardzo nie lubił tańczyć.

Uprzedzone główne bohaterki. Niechciane oświadczyny pastora, który odtrącony znajduje inną żonę. Przeszkodzenie w romansie drugiej pary i jej pogodzenie na końcu, co umożliwia szeroki hapiend. Egoistyczny tatuś. Frank i Wickham- pod czarującym wnętrzem kryją się żmije...
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 17806
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pon 30 Cze, 2008 15:37   

Taniec miał prawo być taki sam , ostatecznie 50 lat później na każdym balu tańczono walce Straussa w identycznej prawie choreografii , nasz mazur też wyglądał na każdym balu podobnie .
Ale Frank to nie Wickham :confused3: , nie był szują tylko rozpuszczonym jedynakiem , nie skazał na hańbę dziewczyny z dobrego domu . Owszem , postąpił źle , ale nie wywołał skandalu .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie , de domo chamska hołota :mrgreen:
 
 
damamama 
nowa wielbicielka DiU oraz JE



Dołączyła: 14 Maj 2008
Posty: 952
Skąd: Rybnik
Wysłany: Pon 30 Cze, 2008 16:36   

Nie skazał ale zrobił to potajemnie odwracając uwagę od siebie kierując ją na innych.
nicol81 napisał/a:
Nie jestem pewna, czy zdążyliby podpatrzeć. To dość znany taniec był, więc może to przypadek. Zresztą nieco inna aranżacja...

No to osoby odpowiedzialne za wybór muzyki miały podobny gust, ale wyszło ciekawie :lol:
Odniesienia do DiU dlatego mnie uderzyły, że "Perswazje" oraz "Rozważna i Romantyczna" (tylko te miałam okazję przeczytać) moim zdaniem mają własną przemyślaną fabułę i traktują jednak o różnych sprawach. Na "Emmę" jakby trochę brakło pomysłu albo nie do końca była przemyślana, albo jak napisałam odniesienia powstały ze względu na brak możliwości wydania DiU.
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon 30 Cze, 2008 19:18   

Tamara napisał/a:

Ale Frank to nie Wickham :confused3: , nie był szują tylko rozpuszczonym jedynakiem , nie skazał na hańbę dziewczyny z dobrego domu . Owszem , postąpił źle , ale nie wywołał skandalu .

Ja nie mówię, ze są identyczni- ale szukałam podobieństw, choć daleko idących. Frank może nie był aż jak Wickham, ale nie odwiedzał ojca, bawił się uczuciami Emmy, nabijał się z całego miasteczka i chciał mieć zarówno Jane, jak i kasę.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 17806
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pon 30 Cze, 2008 21:22   

Typ dosyć popularny w pewnych warunkach społecznych :mrgreen: , dziś tez takich nie brakuje . Trudno opisując pewna określoną i dość wąską grupę społeczną uniknąć podobieństw typów i sytuacji :-P .
Nie wydaje mi się , żeby "Emma" była nie do końca przemyślana , dla mnie jasne jest jej przesłanie , że nadmiar przekonania o własnej mądrości , przenikliwości i znajomości ludzi jest szkodliwy nie tylko dla osoby tak o sobie myślącej , ale również przynosi bardzo poważne szkody innym , na których ma się w ten czy inny sposób wpływ . To nie to samo , co DiU , bo tam szło w gruncie rzeczy o uprzedzenie z obu stron na podstawie obserwacji, a tu Emma buduje fałszywe konstrukcje bazując na swojej wyobraźni i chęciach , bez kontaktu z rzeczywistością , wychodząc z założenia , że dobrze byłoby gdyby cośtam , bo uważa , że tak będzie dobrze , nie umiejąc prawidłowo ocenić stanu faktycznego i nawet nie próbując :confused3:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie , de domo chamska hołota :mrgreen:
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Pon 30 Cze, 2008 21:31   

W Dumie i uprzedzeniu te błędne spostrzeżenia bohaterów nie odbijają się ze szkodą na innych a Emma w imię swojego widzimisie robi krzywdę innym
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 17806
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pon 30 Cze, 2008 21:36   

No i tyle sie nagadałam , a Kasiek ujęłaś to trafnie w jednym zdaniu :kwiatek:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie , de domo chamska hołota :mrgreen:
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon 30 Cze, 2008 22:43   

lady_kasiek napisał/a:
W Dumie i uprzedzeniu te błędne spostrzeżenia bohaterów nie odbijają się ze szkodą na innych a Emma w imię swojego widzimisie robi krzywdę innym

No, trochę jednak szkody jest...Darcy odciąga Bingleya od Jane, Lizzy odtrąca Darsika, Wikcham jest ulubieńcem wszystkich i bezkarnie wyłudza kasę oraz uwodzi...
Zresztą chodzi o ogólne podobieństwa, nie szczegółowe- jasne, że będą różnice. Ale tematyka uprzedzeń, fałszywych spostrzeżeń, wpływu na innych i dobrrych intencji się powtarza...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum.
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.