PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Harry_the_Cat
Nie 29 Paź, 2006 17:34
C. Bronte - Villette - wspólne czytanie
Autor Wiadomość
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1756
Wysłany: Sob 16 Gru, 2006 20:04   

Dopiero teraz, dzięki nieoczekiwanemu wyjazdowi i opóźnieniom PKP :mrgreen: nadrobiłam braki lekturowe, między innymi Villette :)
Czyta się lekko i nawet przyjemnie, ale jesteśmy na 8. rozdziale i cały czas mam wrażenie, jakby właściwa akcja książki miała się dopiero rozpocząć :? ??: Mam nadzieję, że nie będzie tak do końca :) Teraz jak czytałam Wasze posty o Paulinie to dotarło do mnie dlaczego ja tej postaci nie lubię (oprócz powodów które wymieniłyście), przypomina mi Oskara z "Blaszanego bębenka", a źle mi się ta książka kojarzy. :razz:

Szczęka mi opada na myśl o samotnej kobiecie bez języka, która wybrała się w taką podróż! Madame Beck szokująca, zwróciłyście uwagę na opis tej kobiety, gdy Lucy mówi, że powinna być mężem (żoną) stanu, bo tam jej charakter i inteligencja znalazłyby właściwe pole do popisu :shock:
Lekcja angielskiego niezła, widać znajomość realiów szkoły, żadnego słodzenia o słodkich dziewczątkach. Pojedyncze obrazki i opisy z tej książki genialne, ale akcja coś nie tego... ale nie przesądzajmy, ciekawe co tam będzie dalej... :smile:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 16 Gru, 2006 20:08   

Mam wrazenie, ze opis szkoly przypomina mi troche opinie siostr Bronte o tej instytucji i uczennicach...
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
przecinek



Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 369
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 16 Gru, 2006 21:09   

I zupełnie niszczy moje romantyczne może trochę wyobrażenie o szkole z internatem, które siedziało we mnie od czasów "Tajemnicy Abigeil".
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 16 Gru, 2006 21:38   

Abigeil - ten film mial swoj urok.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
malmik 
Gerry zawsze wraca



Dołączyła: 19 Wrz 2006
Posty: 1396
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 16 Gru, 2006 21:51   

Coś mi to przypomina? Rzeczywiście jakaś szkoła, chyba na Węgrzech, jacyś tajni agenci - to było chyba wieki temu w naszej telewizji - jeszcze za komuny?
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 16 Gru, 2006 21:55   

O ksiazce Magdy Szabo:
http://ksiazki.wp.pl/kata...ka.html?kw=8597

A tu o filmie:
http://www.hangosregeny.h...AN_ID=rcd05006&
http://magyarfilm.tvn.hu/abigel.html
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
malmik 
Gerry zawsze wraca



Dołączyła: 19 Wrz 2006
Posty: 1396
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 16 Gru, 2006 22:16   

Dzięki Gosiu.
Coś mi się zaczyna przypominać. Niestety na stronie książki, gdy weszłam w koszyk, żeby się dowiedzieć o cene, pisze, że "nie znaleziono produktów spełniających określone przez ciebie kryteria". A szkoda można byłoby sobie zrobić prezent pod choinkę.
 
 
przecinek



Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 369
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob 16 Gru, 2006 22:45   

Książka czasami bywa na allegro, tam ją nabyłam i to chyba moja najdroższa ksiązka jaką kupiłam. A wracając do Lucy, ją bardzo lubię, chociaż jest w niej jakaś sprzeczność. Z jednej strony rzuca się na głęboką wodę, jedzie do obcego kraju, bez znajomości języka, bez kontaktów i pieniędzy, ale jest też fragment gdy mówi, że nie chce wiele, zależy jej na ypraę, która nie będzie jej zabierać zbyt wiele czasu i energii, tak aby mogła w spokoju myśleć.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 16 Gru, 2006 22:46   

Jej postac nie jest konsekwentnie zbudowana...
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Caitriona 
Wyczekując nadal zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11959
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 16 Gru, 2006 22:53   

Ja się do Lucy jakoś przekonać nie mogę... Póki co najwięcej mojej sympatii zdobył Graham (może dlatego że zdazało mu się męczyć Polly :mrgreen: ) i tego pana co wskazał jej drogę do pensjonatu ;)
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Nie 17 Gru, 2006 22:17   

Zapomniałam, że dziś niedziela!!!

Kolejne dwa rozdziały!!!


Rozdział 9 „Izydor”
Rozdział 10 „Dr John”
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Caitriona 
Wyczekując nadal zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11959
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 18 Gru, 2006 15:52   

Mam "Izydora" za sobą ;) Nie ma jak święte oburzenie Lucy i totalna pustka Ginevry - nie lubię tej dziewczyny, myśli tylko o wyglądzie i strojach.
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Marija 



Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5614
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Czw 21 Gru, 2006 07:50   

Caitriona napisał/a:
Mam "Izydora" za sobą ;) Nie ma jak święte oburzenie Lucy i totalna pustka Ginevry - nie lubię tej dziewczyny, myśli tylko o wyglądzie i strojach.
Znacie z doświadczenia aż tak przeraźliwie pustą i bezwzględną idiotkę jak ta Ginevra (ale jej imię dała :thud: , nie pasuje zupełnie) ?? Miałam ochotę ją czymś walnąć po blond lokach przy czytaniu :? ??:
 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Czw 21 Gru, 2006 14:32   

I jest tajemniczy Dr John.
Gosiu, ciebie on chyba zaciekawił.
Dziwna to postać, chociaż podejście do pacjentów ma bardzo dobre, tylko się dziwię że ma tyle czasu na takie "zabawy w chorowanie"
A Pani Beck, to wychowuje swoje dzieci bezstresowo, tylko czy dobrze na tym wyjdzie...
 
 
Caitriona 
Wyczekując nadal zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11959
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 21 Gru, 2006 16:47   

A, dr John. Mam nadzieję, że będzie go więcej - dużo więcej. Właśnie też mnie ciekawi, co go tak ciągnie do takiego udawanego chorowania? Nie ma innych pacjentów?
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 21 Gru, 2006 16:50   

A ja siedze jeszcze w Izydorze :(
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Caitriona 
Wyczekując nadal zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11959
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 21 Gru, 2006 16:51   

To goń Gosia, goń - moim zdaniem warto dla doktorka ;)
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Czw 21 Gru, 2006 16:55   

Caitriona napisał/a:
To goń Gosia, goń - moim zdaniem warto dla doktorka ;)


Doktorek zapowiada się intrugujaco, choć pokazał już swoje nędzne męskie oblicze, ale może coś się jeszcze z tego urodzi? :razz:
 
 
Caitriona 
Wyczekując nadal zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11959
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 21 Gru, 2006 17:01   

No własnie, właśnie! Coś go przecież ciągnie do tego pensjonatu ;) :)
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 22 Gru, 2006 23:07   

Tak, doktorek jest ładnie opisany, w sensie fizycznym przynajmniej.
Jakos tak nawet smacznie... ;)
Zobaczymy co bedzie dalej i czy w sensie innym też będzie interesujący...
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sob 23 Gru, 2006 12:12   

Gosia napisał/a:
Tak, doktorek jest ładnie opisany, w sensie fizycznym przynajmniej.
Jakos tak nawet smacznie... ;)
Zobaczymy co bedzie dalej i czy w sensie innym też będzie interesujący...


W sensie innym to on ma całkiem inne zainteresowania i po lożach się szlaja :wink:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 23 Gru, 2006 13:16   

Jak to ma inne zainteresowania i się szlaja po łożach? :o
Zabrzmiało to, jakby odwiedzał panienki lekkich obyczajów lub panów ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Wto 26 Gru, 2006 19:55   

Chodziło mi o loże a nie łoże.
A teraz czytam jakis porywajacy fragmencik ze spadającymi na łeb szkatułkami z fiołkami i liścikami tajemniczemi :cool:
 
 
malmik 
Gerry zawsze wraca



Dołączyła: 19 Wrz 2006
Posty: 1396
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 26 Gru, 2006 20:56   

Mnie ta książka się raczej podobała. Może nie jest jakaś wybitnie porywająca i wybitnie wybitna ale raczej czytałam ją z przyjemnością, więć się zdziwiłam, że nie ma kolejnych 2 rozdziałów.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 26 Gru, 2006 22:00   

Ali, a mnie ten rozdzial o spadającej szkatułce bardzo sie podobal.
W ogole odnoszę wrazenie, ze ta ksiazka to jakis zbior opowiadan, bo są to jakby oddzielne obrazki ;) Takim oddzielnym opowiadankiem jest np. opowiesc o malej Paulince i Grahamie.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.