PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Duma i uprzedzenie (1995)
Autor Wiadomość
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 17992
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 27 Maj, 2006 18:07   

Bo na dobrą sprawę te plotki to była jedyna przyjemność dla pań z średnim wieku! Plotki o wszystkich i o wszystkim. Kiedy czytam JA zawsze zazdroszczę, że one miały tyle czasu, żeby ekscytować się każdym głupstwem, które wydarzyło się u sąsiadów! A jak do tego dodać główne zadanie życiowe takich pań - czyli wydanie za mąż córek-siostrzenic-kuzynek to widać jak na dłoni, że bez plotek ani rusz, jak bez radiostacji na wojnie!
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Sob 27 Maj, 2006 21:53   

A co one miały innego do roboty?
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 17992
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 27 Maj, 2006 21:55   

No właśnie, Aine, choć podobno prowadzenie domu nawet z punktu widzenia pani tego domu było nie lada wyzwaniem, to myślę, że nietrudno było wtedy stać się taką panią Bennet - parę sąsiadek, 20 domów, w których się bywa, ploteczki... Przerażające trochę.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Sob 27 Maj, 2006 22:07   

A dzisiaj to co? Jest inaczej? Z tym, że dzisiaj mamy jeszcze telenowele - to sie panie moga wyżyć.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 17992
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 27 Maj, 2006 22:25   

To prawda Aine i wyżywają się, tyle, że zasuwają równo na etatach jeszcze. A tamte - od rana mogły cierpieć na nerwy, spacerowac i rozmyślać co zrobic z tak pięknie rozpoczętym dniem. Wyobrażam sobie, że taki dzień mógł się nieco dlużyć, jeżeli nie miało się ulubionej biblioteki, jak pan Bennet.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 53334
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 27 Maj, 2006 22:33   

Zarządzanie domem musiało jednak zabierać trochę czasu, bo jednak nie mówimy o arystokratkach, a kobietach ze sfery ziemianskiej. Trzeba było dopilnować wszystkiego, dziećmi się zająć. zresztą kobiety właściwie już jako mężatki ciągle były właśnie po porodzie i przed następnym, a to trochę utrudnia życia. Podróżowanie zajmowało więcej czasu, utrzymanie domu też niezależnie od tego czy się miało służbe czy nie. Ale na pewno tempo zycia było mniejsze.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 17992
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 27 Maj, 2006 22:40   

No i umysł rzeczywiście nie bardzo mial okazję oderwać się od ziemi... Pozostawały plotki.
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Nie 28 Maj, 2006 00:25   

Bądź co bądź, akcja wszystkich dzieł Austen sięga South of England... Najdalej na północ sięga ona najwyżej do Derbys, które jest w centrum kraju. A różnica w trybie życia North i South nie mogła się wytworzyć w ciągu trzydziestu lat między Austen i Gaskell, musiała sięgać daleko wstecz. Przykładem jest pan Bingley. Po zdobyciu przez jego ojca fortuny na Północy, przyjeżdża na Południe rozkoszować się życiem.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Sanjana 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 66
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 10:29   

Bardzo lubię ten moment w filmie jak słychac muzykę, a my jako widzowie oglądamy co się dzieje w domu państwa Bennet'ów. Pani domu oczywiście narzeka na swoje rozdygotane nerwy, siostry spacerują, haftują itd. a pan Bennet siedzi sobie w swojej bibliotece, czyta popijając wino i uśmiecha się pod nosem.
_________________
Look back...Look back at me
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 17:40   

A ja dzisiaj przez piętnaście minut wmawiałam Jane, że ten film ma cztery odcinki... (Domyślcie się dlaczego...) Dopiero po dłuższym czasie zreflektowałam się, że mówię głupoty... :thud:
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Ania 
sthorntonowana ^^



Dołączyła: 23 Maj 2006
Posty: 25
Skąd: Stamtąd...
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 23:15   

Gunia napisał/a:
A ja dzisiaj przez piętnaście minut wmawiałam Jane, że ten film ma cztery odcinki... (Domyślcie się dlaczego...) Dopiero po dłuższym czasie zreflektowałam się, że mówię głupoty... :thud:

Ty Guniu!!! :thud: Dzięki Tobie dziś od rana miałam dyżur przed ekranem :oops: I choć musiałam z bólem oderwać się w piątym odcinku w momencie, kiedy Darcy pomaga Lizzy wsiąść do powozu po pierwszej wizycie w Pemberly, wrażeń mam na cały wieczór, a Ty piszesz o czterech odcinkach! A fe! Wiem dlaczego i wcale nie popieram!!!
 
 
Ania 
sthorntonowana ^^



Dołączyła: 23 Maj 2006
Posty: 25
Skąd: Stamtąd...
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 23:22   

A tak a propos kolejnego oglądania P&P'95. Dawno nie ogladałam serialu w całości. Owszem ulubionymi fragmentami z wysłużonej już kasety wideo owszem nierzadko, ale w całości pierwszy raz od wieków. I jestem przekonana w 100%, ze to najlepsza, najtrafniejsza, najbardziej austenowska ekranizacja! Obsada na medal (z małymi wyjątkami) i jak to zagrane?!!! MIODASEK
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 17992
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 10:48   

Moja ukochana ekranizacja z wszystkich ekranizacji powieści Jane. Moment, w którym wręczono mi firmową torebeczkę z londyńskiego sklepu, w której była płytka będzie trwał w pamięci chyba do końca życia :grin: .
W dodatkach twórcy twierdzili, że ich głównym celem było stworzenie adaptacji wiernej Jane Austen. Udało się, ale udało się "z górką", bo jest nie tylko wierna ale żywa. Pamietacie obawy Colina ze słynnego wywiadu przetłumaczonego przez Alison? (Alison, :thud: po raz kolejny). Mówił, że dramaty kostiumowe BBC kojarzyły się przede wszystkim ze sztywnością. Ten serial na pewno sztywny nie był. Mogę godzinami o nim rozmawiać i opowiadać o swoim uzależnieniu :grin: . Ale dziś Was oszczędzę i powiem tylko, że bardzo-bardzo lubię w nim sceny dodane, czyli - między innymi:
1. spotkanie ubłoconej Lizzy i Darcy'ego w ogrodzie w Netherfield
2. wejście Lizzy do pokoju bilardowego, w którym Darcy gra sam ze sobą
3. spojrzenie mokrego pana Darcy przez okno na bawiącą się z psem Lizzy
(to tylko pierwszy odcinek)
Dalej: scena fechtunku, kąpiel w jeziorze, rozmowa pana Darcy z Gardinerami w Pemberley, wymiana spojrzeń przy fortepianie, nocny spacer przez amfiladę pokoi....
 
 
Kati 



Dołączyła: 23 Maj 2006
Posty: 64
Skąd: z Zielonego Wzgórza
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 11:48   

Moje Kochane DAMY :grin:

dla przypomnienia, link z naszą Dumą, scena po scenie, i jakie trafne opisy :grin:

http://www.geocities.com/ehlenews/pride/page1.html

czasami, jak nie mogę oglądnąć filmu, a mam "dołka", to przeglądam te zdjęcia i już mi lepiej,
milusiego oglądania

:hello:
 
 
Gabra 



Dołączyła: 28 Maj 2006
Posty: 29
Skąd: Gdynia
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 11:53   

A ja uwielbiam scenę gdy Lizzy idzie na ratunek biednej chorej Jane i mimo, iż na około jest pełno zielonej trawki to ona oczywiści musi iść po zabłoconej ścieżce :smile:
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 17992
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 11:54   

Kati, nie znałam tej stronki, świetna, dzięki :grin:
 
 
Kati 



Dołączyła: 23 Maj 2006
Posty: 64
Skąd: z Zielonego Wzgórza
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 11:56   

cieszę się, że mogłam sprawić przyjemność :mrgreen:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11056
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 12:07   

Gabra, a po jakiej ma isc skoro ekipa wylala tony wody wlasnie na te sciezke ;)

O ! Moj avatarek jest na tej stronce :D
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Caitriona 
Byle do zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 12258
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 12:33   

Minka i wytrzeszcz oczu a'la mama Bennet ;)

_________________
And I'm not gonna lie Say I've been alright
'Cause it feels like I've been living upside down
What can I say? I'm survivin'
Crawling out these sheets to see another day
What can I say? I'm survivin'
And I'm gonna be fine I'm gonna be fine
I think I'll be fine

 
 
Mag 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 793
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 14:59   

Ja też uwielbiam ten serial :thud:


Kati - super stronka :grin:
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
  Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 18:01   

Gabra napisał/a:
A ja uwielbiam scenę gdy Lizzy idzie na ratunek biednej chorej Jane i mimo, iż na około jest pełno zielonej trawki to ona oczywiści musi iść po zabłoconej ścieżce :smile:
Ja się wtedy zaczynam irytować, a moja mama mówi, że ona to robi dokładnie tak samo jak ja! :mad: Ale w końcu my jesteśmy damami - nie możemy chodzić byle gdzie... Ot, tak: po trawce... :mrgreen:
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 17992
Skąd: Kraków
  Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 21:04   

Widać panny Lizzie już tak mają: ja z kolei uwielbiam kiedy Lizzy-Keira, wzorem każdej mądrej dziewczyny ze wsi spaceruje sobie po łące i co robi? Czyta książkę! Wiadomo - nie ma to jak łączyć te czynności, zwłaszcza na łące, dość zarośniętej (specjalnie patrzyłam przy drugim oglądaniu). Wdepnięcie w krowi placek ma jak w banku.
Ostatnio zmieniony przez Trzykrotka Sro 31 Maj, 2006 08:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 21:14   

Hehe... Ale jak romantyczne doznania towarzyszą temu wdepnięciu na minę... Każda Lizzy powinna przejawiać Syndrom Damy...
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
kami 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 163
Skąd: Kielce
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 22:02   

Kati napisał/a:
(...)dla przypomnienia, link z naszą Dumą, scena po scenie, i jakie trafne opisy :grin:

http://www.geocities.com/ehlenews/pride/page1.html



Kati- dzięki za fantastyczną stronkę :smile:
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Czw 01 Cze, 2006 19:20   

Zwróćcie uwage, jak Lizzy przychodzi odwiedzic jane i spotyka Darcyego (oczywiscie pisze o serialu :D ) to on taki fajny dołeczek pokazuje :D
Po raz pierwszy w tym serialu.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang

Na stronach tego forum (w domenie forum.northandsouth.info) stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę tego forum.
Administracją danych związanych z zawartością forum, w tym ewentualnych, dobrowolnie podanych danych osobowych użytkowników, zgromadzonych w bazie danych tego forum, zajmuje się osoba fizyczna Łukasz Głodkowski.