PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Duma i uprzedzenie (1995)
Autor Wiadomość
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12385
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Czw 08 Mar, 2018 22:57   

Bo powinna mówić Elizabeth , druga z kolei córka była nazywana pełnym imieniem, a nie zdrobnieniem .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35706
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Czw 08 Mar, 2018 23:40   

A w książce aby nie była czasem zwana Elizą? :mysle:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12385
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pią 09 Mar, 2018 15:50   

W polskim tłumaczeniu Elżbieta albo Lizzy , nie wiem jak w oryginale . U nas Eliza to oddzielne imię więc nie dałoby rady - np
Orzeszkowa :-P
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 28957
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Pią 09 Mar, 2018 23:05   

Jutro kolejny odcinek, wsłucham się w Elajzę i przyuważę kto to w ogóle tak mówi i czy to nie jest radosna twórczość lektora ;)
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35706
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 10 Mar, 2018 23:07   

Tamara napisał/a:
U nas Eliza to oddzielne imię więc nie dałoby rady - np
Orzeszkowa

Paula to też oddzielne imię, a jednak używa się go też jako zdrobnienia od Pauliny - nie widzę problemu. ;)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 28957
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Nie 11 Mar, 2018 11:56   

Bardzo mi się ten serial podoba :serce: , chyba do niego dojrzałam, doceniam wszystkie drobnostki ;)
Jakie urocze te oświadczyny były, jakby jej w pysk dał każdym zdaniem :roll:
Ale scena w mokrej koszuli miodzio :serce:
Lady Catherine de Bourgh wspaniała :serce:
Tylko mamusia i 3 najmłodsze siostry straszeczne, każda inaczej :zalamka: :zalamka: :zalamka:
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35706
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 11 Mar, 2018 21:11   

Anaru napisał/a:
Tylko mamusia i 3 najmłodsze siostry straszeczne, każda inaczej

I mają takie być. :mrgreen:
Oświadczyny były baaaaardzo oburzające, ale i tak pokazują porządne pęknięcie w świecie Darcy'ego. ;)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 28957
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Pon 12 Mar, 2018 10:56   

Agn napisał/a:
Oświadczyny były baaaaardzo oburzające, ale i tak pokazują porządne pęknięcie w świecie Darcy'ego.

Baaaardzo, ale jak on się przy nich męczył :serce: i jak wbrew sobie wyrzucał z siebie te wszystkie słowa :serce:

W ogóle ostatnio w TV jest codziennie jakiś film z Colinem Firthem, tak jakby seriami kupowali i rozdzielali po kanałach ;)
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35706
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 12 Mar, 2018 20:26   

Może mają jakiś festiwal Colinowski. :)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 3695
Wysłany: Pon 12 Mar, 2018 21:01   

Agn napisał/a:
A w książce aby nie była czasem zwana Elizą? :mysle:

Tak mówiła na nią panna Bingley oraz Lucasowie. W przypadku tej pierwszej jest to dość nieuprzejme, ponieważ nie jest bliską znajomą, a pozwala sobie na takie zdrobnienie. Dodatkowo przy swoim rodzeństwie i przy Darcy'm mówi o niej po prostu "Eliza" zamiast "panna Eliza", co jest bardzo lekceważące.
_________________
Wczoraj wieczorem, około 12, przechodząc Marszałkowską w stronę Złotej, Złotą w stronę Siennej i Sienną w stronę Żelaznej straciłem chęć do życia. Uczciwy znalazca na pewno też długo uczciwym nie będzie. Wszystko dzisiaj swołocz.
Tuwim & Słonimski, W oparach absurdu


Miss Jane Austen
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1717
Wysłany: Pon 12 Mar, 2018 22:16   

Akaterine, to mi przypomniało o Twoim blogu. Czy Ty planujesz jeszcze tam coś czasem dodawać? Pytam, bo pamiętam, jak świetne były Twoje teksty. Np. ten o majoracie.
 
 
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 3695
Wysłany: Wto 13 Mar, 2018 18:17   

Niestety nie mam czasu. I trochę zapału też brakuje ;) . Ale niedługo się przeprowadzam, będę miała bliżej do pracy, więc tym samym więcej czasu i może coś ruszy.
_________________
Wczoraj wieczorem, około 12, przechodząc Marszałkowską w stronę Złotej, Złotą w stronę Siennej i Sienną w stronę Żelaznej straciłem chęć do życia. Uczciwy znalazca na pewno też długo uczciwym nie będzie. Wszystko dzisiaj swołocz.
Tuwim & Słonimski, W oparach absurdu


Miss Jane Austen
 
 
ita 



Dołączyła: 28 Gru 2016
Posty: 3528
Wysłany: Nie 08 Kwi, 2018 16:50   

Oglądałam dzisiaj DiU do prasowania, tyle tego było, że wystarczyło na 3 odcinki.
Coś mnie zastanowiło, wcześniej o tym nie myślałam. Pan Collins był na początku zainteresowany Jane. Jak to określiła pani Bennet, wyprzedził go Bingley. A co by się stało, gdyby Bingley nie zjawił się w sąsiedztwie? :mysle: Czy ona postawiłaby się tak rodzicom jak Elżbieta? :mysle: Ja myślę, że potulnie by wyszła za pastora.
_________________
mogłabym prać cały dzień zasłony, żeby pan Thornton czuł się u mnie jak u siebie w domu ...
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10923
Wysłany: Nie 08 Kwi, 2018 17:02   

Też tak myślę. W majówkę lecę do Anglii i chyba zaszaleję i pojadę do Pemberley '95 :serce2:
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
ita 



Dołączyła: 28 Gru 2016
Posty: 3528
Wysłany: Nie 08 Kwi, 2018 17:04   

trifle napisał/a:
Też tak myślę. W majówkę lecę do Anglii i chyba zaszaleję i pojadę do Pemberley '95 :serce2:


Ale super :love_shower: . To poprosimy o ładne zdjęcia :kwiatek:
_________________
mogłabym prać cały dzień zasłony, żeby pan Thornton czuł się u mnie jak u siebie w domu ...
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10923
Wysłany: Nie 08 Kwi, 2018 17:09   

Jak rzeczywiście tam dotrę, to na pewno :-D
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12385
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Nie 08 Kwi, 2018 19:21   

ita napisał/a:
Oglądałam dzisiaj DiU do prasowania, tyle tego było, że wystarczyło na 3 odcinki.
Coś mnie zastanowiło, wcześniej o tym nie myślałam. Pan Collins był na początku zainteresowany Jane. Jak to określiła pani Bennet, wyprzedził go Bingley. A co by się stało, gdyby Bingley nie zjawił się w sąsiedztwie? :mysle: Czy ona postawiłaby się tak rodzicom jak Elżbieta? :mysle: Ja myślę, że potulnie by wyszła za pastora.

Pytanie zasadnicze , czy pan Bennet również by ją chciał do tego zmusić, tak jak pani Bennet , i mocno wątpię . Sądzę, że nie zgodziłby się wydać Jane za durnia , bo wiedział, że nie jest idiotką jak najmłodsze , i jest bardzo uczuciowa , więc małżeństwo z panem Collinsem stanowiłoby dla niej tragedię .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Ania Aga 



Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 3454
Wysłany: Nie 08 Kwi, 2018 19:50   

Ojciec miał też wątpliwości co do małżeństwa Lizzy z Darcym. Pytał, czy ona naprawdę tego chce. Uważał, że córka nie szanuje narzeczonego. Z Jane byłoby podobnie. Ojciec nie chciał wydawać córek za wszelką cenę. Trudno mi sobie wyobrazić, że Jane zdecydowałoby się na związek z Collinsem.
 
 
ita 



Dołączyła: 28 Gru 2016
Posty: 3528
Wysłany: Nie 08 Kwi, 2018 23:38   

W sumie to może macie rację. Mogę nawet przyjąć, że papa Bennet nie dopuściłby do tego ślubu, jako wersję najbardziej prawdopodobną. Z drugiej strony ( to wersja mniej możliwa, ale ...)
- Jane obawiała się ożenku z rozsądku ("wolałabym wyjść za mąż z miłości" ), czyli jednak mogła dopuszczać możliwość małżeństwa, jako obowiązku dla rodziny, tym bardziej biorąc pod uwagę jej spolegliwy charakter
- Jane nie potępiła małżeństwa Charlotty, na nawet w przeciwieństwie do Elżbiety stwierdziła, że pastor jest dobrą partią
- przy całej mojej sympatii dla papy Benneta, uważam go za takiego trochę mało odpowiedzialnego ojca, nie potrafił i nie chciało mu się dla własnej wygody zabezpieczyć bytu i bezpieczeństwa córek i żony. Łatwo było odrzucać oświadczyny pastora, a potem później zastanawiać się, czy Darcy to dobrą partia. Ale kto wie jak by się zachował, gdyby na horyzoncie nie było Bingleya i jego kilku tysiąców rocznie? :mysle:
_________________
mogłabym prać cały dzień zasłony, żeby pan Thornton czuł się u mnie jak u siebie w domu ...
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12385
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pon 09 Kwi, 2018 10:55   

Gdyby Jane z pełnym przekonaniem z własnej chęci chciała wyjść za pana Collinsa , pewnie by nie oponował, gdyby przedstawiła dostatecznie silne argumenty tak jak Elżbieta . Ale nie sądzę, żeby ją zmuszał , gdyby nie chciała .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13255
Skąd: Kraków

Wysłany: Wto 10 Kwi, 2018 13:52   

Ja myślę, że w takim układzie, że sprawa z oświadczynami pastora nie rozniosłaby się po okolicy, a Charlotta nie postanowiła skorzystać z szansy, słowem - gdyby te plany matrymonialne pozostały w kręgu rodzinnym, Bennetowie postaraliby się skierować zainteresowanie pastora na Mary. Na pewno nie była brzydsza niż Charlotta, może mniej rozsądna, ale jako jedyna z rodziny ceniła go i poważała.
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 28957
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Wto 10 Kwi, 2018 14:26   

Mary to była ta spokojna i bogobojna?
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13255
Skąd: Kraków

Wysłany: Wto 10 Kwi, 2018 15:10   

Tak, środkowa, samotna wśród sióstr - bo dwie starsze od niej i dwie młodsze były "do pary." Pobożna i ćwicząca "talenty," bo cóż innego miała robić, skoro nie miała przyjaciółki, a na balach i potańcówkach podpierała ściany. Ona jedyna mogłaby wziąć Collinsa z całym dobrodziejstwem inwentarza i jeszcze się cieszyć.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12385
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Sro 11 Kwi, 2018 09:38   

Natomiast pan Collins by jej nie chciał za nic , bo była brzydka i żadna gospodyni , na dodatek była środkową córką, więc wedle obyczaju nie powinna wychodzić za mąż przed starszymi . No i jego własny rozum mu wystarczał , nie potrzebował intelektualistki na żonę , a tym bardziej lady Katarzyna be Bourgh by takiego wyboru nie zaakceptowała, pomijając fakt że tak naprawdę Mary wcale nie była bystra ani inteligentna , tylko zwyczajnie głupia jak but i do tego niewychowana .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13255
Skąd: Kraków

Wysłany: Sro 11 Kwi, 2018 10:21   

On wziąłby każdą z sióstr Bennet, jestem pewna. Tak mu nakazywało sumienie, a nie względy estetyczne. Co do jej gospodarności i innych cech, to miał o nich takie samo pojęcie jak o plamach na słońcu. Podobnie jak o gospodarności Jane i Lizzy. I ich intelekcie. Podejrzewam, że Charlotte nie była piękniejsza niż Mary.
Ja stawiam na Bennetównę numero tres.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.