PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gosia
Sob 08 Mar, 2008 18:45
Oniegin
Autor Wiadomość
Aga85 



Dołączyła: 22 Maj 2006
Posty: 464
Skąd: woj. łódzkie
Wysłany: Sro 26 Lip, 2006 23:05   

No to ja też coś dodam :D Znalazłam plakat z pięknym cytatem (w prawym górnym rogu):



I jeszcze takie fotki (niestety ta pierwsza jest malutka :( ):



Aaa i spójrzcie jak w Czechach (jeśli sie nie mylę) ładnie DVD wydali - ładniej niż u nas :? ??: (ale to tylko moje zdanie ;) ):

A z resztą nieważna okładka, najważniejsze, że w ogóle wydali... ale... jejku... te oczy na tej czeskiej okładce :thud:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 27 Lip, 2006 10:09   

Tak, ta czeska okładka bardzo ładna.
Polska też ładna, ale Oniegin za mały ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 28 Lip, 2006 21:55   

Troszke Was przetrzymalam. Ale chcialam dawkowac przyjemnosci. ;)
Zaraz zamieszcze kolejny fragment poematu.
Przedtem jednak dodam, ze jednak najbardziej podoba mi sie przeklad Ważyka.
A poza tym dla tych z Was, ktorzy chca przeczytac "Eugeniusza Oniegina" ostrzezenie, ze czasem sa wydania w ktorych zamieszczone sa jedynie fragmenty, a nie calosc poematu.
Ja posilkowalam sie edycja wydawnictwa im. Ossolińskich (Ossolineum) z serii: "Biblioteka Narodowa". Jest tam calosc w pieknym tlumaczeniu Adama Ważyka.
No ale do rzeczy... :D
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 28 Lip, 2006 22:12   

Poprzednio zamiescilam list Tatiany do Oniegina, teraz maly fragment wczesniejszy, opisujacy jak ten list powstawal:

Daleko sercem ulatała
Tatiana w księżyc zapatrzona...
I nagle myśl jej zaświtała...
"Zostaw mnie, jestem już zmeczona.
Niczego nianiu, mi nie trzeba,
Daj tylko pióro, papier, blisko
Przystaw mi stół". Ucichło wszystko
I księżyc jej przyświeca z nieba.
Łokcie o stół oparła, pisze:
Znów tęskność i Oniegin znów:
Niewinna pierwsza miłość dysze
Z niedobieranych w liście słów.
List już gotowy, wpół złożony...
Taniu! Dla kogo przeznaczony?


I fragment, ktory nastepuje zaraz po cytowanym liscie Tatiany:

Tania nad listem wpół złożonym
W paluszkach drżących - ciężko wzdycha,
A na języku rozpalonym
Opłatek jej różowy zsycha.
Na ramię skłania biedną główkę,
Koszulka spływa z toczonego
Ramienia... Wnet płowieje niebo
I blednie światło księżycowe.
Tu wstaje mgła w dolinie siwa,
Srebrzą się wody polnych strug,
A tam wieśniaczy sen przerywa
Huczący z łąk pasterski róg.
Już do roboty wszyscy biegną,
A mojej Tani - wszystko jedno.


Tatiana Łarina przez posłańca posłała list do Oniegina i dalej jest ten fragment:

Lecz minął dzień bez odpowiedzi.
Nadszedł dzień nowy - czas ucieka.
Od świtu już ubrana siedzi
Tatiana blada: próżno czeka.
Olgi wielbiciel się pokazał.
"A gdzie przyjaciel? - wypomina,
Mile witając go Łarina. -
Całkiem z pamięci nas wymazał".
Tania spłoniła się, zadrżała.
Leński powiedział: "Miał tu być,
Widać go poczta zatrzymała".
Ona, nie wiedząc gdzie się skryć,
Spuściła wzrok jak pod naganą,
Jakby wyrzutem ją chłostano."
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Pią 28 Lip, 2006 22:31   

Doczekałam się :grin:
Ależ piękne te fragmenty. Nic tylko wzdychać...
Gosiu wdzięczna Ci jestem bardzo.
 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Pią 28 Lip, 2006 22:41   

Popatrz na tą okładkę Gosiu.
Całkiem, całkiem prawda?
Ten to ma dopiero spojrzenie :grin:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 28 Lip, 2006 22:50   

A jakie brwi ;)

Giteczko, moze jutro zamieszcze list Oniegina do Tatiany. ..
Bo dzis to chyba bedzie juz za duzo ;)

A jutro rankiem jeszcze jakis fragmencik ze srodka :D
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Pią 28 Lip, 2006 22:56   

Fajny facecik. Chociaż to nie "te" brwi. Mimo, że sympatyczne :D
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 28 Lip, 2006 23:03   

Wole Ralpha :lol:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Aga85 



Dołączyła: 22 Maj 2006
Posty: 464
Skąd: woj. łódzkie
Wysłany: Pią 28 Lip, 2006 23:51   

Gosia napisał/a:
Wole Ralpha :lol:

Ja też :lol:
A fargmenty cudne. Dzięki, Gosiu :grin:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 29 Lip, 2006 07:10   

Minelo kilka lat, Oniegin podrozowal po Rosji i wraca do Moskwy.
Spotyka na przyjeciu Tatiane:

Czy to ta sama skromna Tania,
Której on kiedyś, na początku
Naszej powieści, w dzień spotkania
W głuchym, zapadłym gdzieś zakątku,
Poczuwszy zapał moralisty,
Długie kazanie wygotował,
Ta której rzewny list przechował.
Z serca wyjęty, jak łza czysty,
Ten list, co wszystko w niej obnażył,
Ta panieneczka... Czyżby śnił ?
Ta, którą kiedyś zlekceważył,
Ta, z której kiedyś może drwił,
Czyżby to miała być ta księżna?
Beztroska, śmiała niedosiężna?


I dalej:

Stało się! Bieda z Eugeniuszem.
Jak dzieciak kocha się w Tatianie.
Dniami, nocami całą duszę
Wkłada w miłosne rozmyślanie.
Nie dbając o zakazy świata
Podjeżdża, ledwie minie ranek,
Pod dom jej, pod oszklony ganek;
Jak cień, po mieście za nią lata;
Szczęśliwy, jeśli dotknąć zdoła
Jej dłoni, jeśli będzie mógł
Narzucić jej puszyste boa
Na ramię, czy rozsunąć pułk
Sztywnych liberii, czy z podłogi
Podnieść chusteczkę u jej nogi"
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Sob 29 Lip, 2006 08:02   

No to "wzięło" już naszego Oniegina :mrgreen:

Gosiu, a jest fragment gdzie jej na początku odmawia. Co jej mówi na jej wyznania miłosne?

"Poczuwszy zapał moralisty,
Długie kazanie wygotował, "



 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 29 Lip, 2006 08:07   

Nie chcialam tego dawac, bo to bylo nieprzyjemne w sumie kazanie, ale "jesli taka jest wola pani..." ;)
Zaraz bedzie :D
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 29 Lip, 2006 08:28   

Na życzenie:
Kazanie Oniegina ;)

Po wyslaniu listu do Oniegina Tatiana bezskutecznie wygladala jego przyjazdu.
Po paru dniach spotkali sie w parkowej alei.

"W końcu Tatiana z głębi serca
Odetchnie i z ławeczki wstanie;
Idzie przez park, a tu gdzie skręca,
Wychodzi wprost na jej spotkanie,
Jak groźny cień u biegu alej
Eugeniusz z blaskiem w oczach, a ona -
Jakby płomieniem oparzona,
Stanęła - ani kroku dalej..."
[...]
W milczeniu długi czas patrzyli
Na siebie; zbliżył się do Tani:
„List otrzymałem — rzekł po chwili —
Proszę nie przeczyć: list od pani.
Poznałem szczere wynurzenia,
Spowiedź niedoświadczonej duszy;
O, tak, ten list we mnie poruszył
Dawne uczucia, przypomnienia;
Cenię tę szczerość i nie po to
Przychodzę, by wychwalać czar
Młodości, ale że z ochotą
Darem odpłacę się za dar,
Przyjm, pani, spowiedź mą. W ofierze
I osądź mnie: chcę mówić szczerze.

Gdybym swe życie przeinaczył,
Domowym bóstwom je polecił,
Gdyby uprzejmy los naznaczył,
Że mam być mężem, ojcem dzieci,
Gdybym dał skusić się rodzinnej
Sielance, gdybym więc wybierał
Żonę, to w pani swój ideał
Znalazłbym i nie szukał innej.
Nie myślę błyskać madrygałem,
Uchowaj Bóg, to nie mój styl;
Lecz byłbym pewien, że wybrałem
Pociechę smutnych moich chwil,
Wszelkiego dobra poręczenie,
Byłbym szczęśliwy... nieskończenie.

Na takie szczęście, nie, niestety,
Nie mogę w duszy swojej przystać;
Na nic mi, pani, twe zalety,
Kiedym ja niewart z nich korzystać.
W pożyciu stanę się tyranem;
Na honor, niech mi pani wierzy,
Choćbym ją kochał jak najszczerzej,
Przywyknę — kochać ją przestanę.
Pani zapłacze: mojej duszy
Łzy nie rozrzewnią. No i cóż?
Tylko się we mnie złość rozjuszy!
no proszę pomyśleć, z jakich róż
Hymen dwa wieńce nam posplata,
Kto wie, czy nie na długie lata.

Czyż może być gdziekolwiek ciężej
Niż w domu, gdzie nieszczęsna żona
Tęskni za niegodziwym mężem
Po całych dniach osamotniona;
Gdzie nudny mąż, co jej zazdrości
Wybornych zalet, los przeklina,
Wiecznie się chmurzy i zacina
W milczącym gniewie, w zimnej złości!
Taki ja jestem. Czy w tym liście,
W swoim płomiennym, czystym śnie
Pani wybrała rzeczywiście
Kogoś takiego? Chyba nie.
I czyżby los pani wyznaczył
Życie w udręce i rozpaczy?

Sny nie wracają ani lata,
Ja duszy swojej nie ożywię...
Ja kocham panią sercem brata
I może nawet jeszcze tkliwiej.
Więc niech się pani nie rozgniewa
Na to, co powiem: młode dziewczę
Będzie zmieniało nieraz jeszcze
Ulotne sny, jak młode drzewa
Na każdą wiosnę okazale
Zmieniają liście — tak chce los.
Pokocha pani znowu: ale...
Poskramiać trzeba serca głos,
Bo się nie każdy na nim pozna;
Źle radzi miłość nieostrożna".

Takie kazanie miał, a ona
Nie sprzeciwiając się słuchała;
Mglistymi łzami oślepiona,
Przybita, ledwie westchnąć śmiała.
Podał jej rękę. W zasmuceniu
Zwiesiwszy główkę naturalnie
(Jak mówią dzisiaj, machinalnie)
Oparła dłoń na tym ramieniu
I tak szli razem aż do domu
Obchodząc bokiem gwarny sad.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Sob 29 Lip, 2006 08:54   

No tak, sama chciałam ale nie jest tak tragicznie.

"Wychodzi wprost na jej spotkanie,
Jak groźny cień u biegu alej
Eugeniusz z blaskiem w oczach"


Oniegin jest do bólu szczery ale ma wiele racji w swoich słowach, nie był gotowy wtedy na jej miłość.

"Czyż może być gdziekolwiek ciężej
Niż w domu, gdzie nieszczęsna żona
Tęskni za niegodziwym mężem
Po całych dniach osamotniona; "

Ale jak dobrze, że Tatiana przyjęła te słowa w miarę spokojnie, nie robiąc histerii.

Gosiu, dzięki.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 29 Lip, 2006 09:04   

To prawda, bo jeszcze dodam te slowa:

Przed kazaniem:

"Ale naiwny list Tatiany
Głęboko przejął Eugeniusza
Ten głos miłości niekłamanej
Myśli drzemiące w nim poruszał:
Widział w pamięci obraz miły,
Smutek i bladą płeć niebogi,
I w jakiś sen niewinny, błogi,
Dziewczęce słowa go wprawiły,
Może z minionych lat na mgnienie
Wróciła serca żywa treść
I odezwało się sumienie:
Niewinnej duszy nie chciał zwieść."


po kazaniu nawet narrator sugeruje:

"Tu, czytelniku mój, wypadnie
Przyznać, że wspólny nasz znajomy
Postąpił z Tanią bardzo ładnie;
Nie po raz pierwszy dał widomy
Dowód prawości .."
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 30425
Wysłany: Sob 29 Lip, 2006 13:07   

Gosiu, dzięki za te fragmenty, przeczytałam jednym tchem :grin:
 
 
Aga85 



Dołączyła: 22 Maj 2006
Posty: 464
Skąd: woj. łódzkie
Wysłany: Sob 29 Lip, 2006 13:11   

Ja również dziękuję, Gosieńko :hello:

P.S. W poniedziałek lecę do biblioteki ;)
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 29 Lip, 2006 20:41   

To lecimy dalej ? ;)

Wiec, jak juz wspomnialam, minelo pare lat.
Oniegin wraca i spotyka w stolicy odmieniona Tatiane
Teraz fragment juz przed listem Oniegina do Tatiany:

Ona nie widzi i nie czuje,
Choćby się męczył do skonania.
W domu swobodnie go przyjmuje,
W gościnie rzuci mu dwa zdania,
Czasem go wcale nie spostrzeże:
Bez kokieterii, bo w jej sferze
Nikt sobie na to nie pozwala.
Z dnia na dzień nasz Oniegin blednie.
[..]
Osłabłą ręką pisze do niej.
Listy - to pomysł niedorzeczny,
Bez listów całe życie żył,
ale mu dopiekł ból serdeczny
I chyba nie starczyło sił
Ukrywać dłużej swą tęsknotę.
Oto i list ten jota w jote."


;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Caitriona 
Wyczekując nadal zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11959
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 30 Lip, 2006 13:21   

Ja Was chyba zaraz do literatury przeniosę...
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 30 Lip, 2006 16:14   

Nie przenos, ja kiedy cytuje te slowa, to widze film i Ralpha Fiennesa i Liv Tyler :D
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 30 Lip, 2006 16:22   

List Eugeniusza Oniegina do Tatiany

Pani, ja wiem, że Ją oburzę
Wyznając smutną tajemnicę.
Na gorzką wzgardę Jej zasłużę,
Z oczu wywołam błyskawice!
Czemu więc pisać się ośmielę?
I po co serce tu otworzę?
Może ją tylko rozweselę
Niewczesnym żalem. Cóż? Być może!
Gdy mnie przypadek zetknął z Panią,
Iskrę czułości w Niej dojrzałem,
Ale zaufać Jej nie śmiałem
I nie poszedłem wtedy za Nią;
W pogoni za swobody cieniem
Wzgardziłem miłym nawyknieniem.
Jeszcze nas jedno odgrodziło...
Z nikim i z niczym nie związany,
I wszystko, za czym sercu tęskno,
Musiałem z serca wyrwać siłą.
Z nikim i z niczym nie związany,
Myślałem: wolność moja może
Zastąpi szczęście. O, mój Boże!
Jakżem okrutnie ukarany!
Nie, Pani, żyć pod Jej urokiem
I w Niej utkwione mieć spojrzenie,
Uśmiech Jej, oczu poruszenie
Oglądać zakochanym okiem,
Jej doskonałość w każdym geście
I w każdym słowie duszą chłonąć,
Przed Nią w męczarni drżeć i płonąć,
Zamierać, gasnąć... w tym jest szczęście!
Tego mi brak: zaglądam wszędzie,
Badam, czy Pani tam nie będzie;
mijają drogie mi godziny,
A ja w tęsknocie marnotrawię
Dni beznadziejnej bieganiny.
I tak niedługo tu zabawię.
Wiem: już dobijam do przystani,
Lecz by przedłużyć smutne życie,
Muszę mieć, budząc się o świcie,
Pewność, że dziś Cię spotkam, Pani...
Ledwie śmiem błagać; lęk mnie chwyta:
Pani surowy wzrok na pewno
Nikczemny fortel tu wyczyta,
Już w myślach widzę Panią gniewną.
Czyż Pani wie, co to za męka
Nieugaszone czuć pragnienie,
Płonąć i, kiedy serce pęka,
Rozumem tłumić krwi płomienie;
I zamiast objąć Jej kolana
I łkać, i szeptać: ukochana,
I u Jej nóg wylewać skargi,
Prośby, zaklęcia, wszystko, wszystko,
Co wypowiedzą moje wargi —
Prowadzić chłodną towarzyską
Rozmowę, mieć pogodne czoło,
Patrzeć na Panią — tak wesoło!
Więc niech się stanie, bo już więcej
Walczyć ze sobą nie mam siły,
Sam się oddaję w Pani ręce
I oby losy się spełniły!


_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Nie 30 Lip, 2006 17:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aga85 



Dołączyła: 22 Maj 2006
Posty: 464
Skąd: woj. łódzkie
Wysłany: Nie 30 Lip, 2006 16:34   

Gosiu, brak mi słów. Ten list przepełniony jest ogromnym smutkiem. Wzruszyłam się :cry: Strasznie żal mi tego naszego Oniegina, najpierw odrzucił serce kochającej go dziewczyny, a teraz sam wpadłszy w sidła miłości, cierpi straszliwe męki.
Cait, ja też proszę: nie przenoś tych fragmentów do literatury. Gdy je czytam, też mam przed oczami Ralpha i Liv, a jak przeniesiesz to stąd, to już nie będzie to samo... :(
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11059
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 31 Lip, 2006 20:38   

Tatiana nie odpowiada na list Oniegina, wiec on pisze nastepne.
Jednak brak odpowiedzi, a ona nawet na niego nie spojrzy, gdy sie gdzies spotykaja.
Zdesperowany Oniegin jedzie do Tatiany.

Dni uciekają: oto pierwszy
Wiosenny podmuch go przenika;
A on nie zaczął pisać wierszy,
Nie umarł — i nie dostał bzika.
Wiosna na miasto go wywlokła:
Pokoje, gdzie w zimowej porze
Siedział jak borsuk w ciemnej norze,
Kominek i podwójne ofena
Porzucił w jasny dzień, zalecił
Wzdłuż Newy sanie puścić w bieg.
Lód popękamy w słońcu świecił
Snopami iskier; brudny śnieg
Roztajał pod płozami sanek.
Dokąd Oniegin w taki ranek.

Pędzi? Tak, zgadliście, kochani!
Na nowo szał go poniósł dawny,
Do niej się wybrał, do swej Tani,
Mój postrzeleniec niepoprawny.
Idzie podobny do umrzyka.
Mija przedpokój, salon — nigdzie
Nie ma żywego ducha. Idzie
Wciąż dalej, drzwi jakieś odmyka
I patrzy: księżna siedzi blada
przy biurku, nocny na niej strój,
Czyta coś — w palcach list przekłada,
Z oczu jej płynie żywy zdrój,
Łez nie powściąga, głowę kłoni,
Ciężko opiera ją na dłoni.

W tej krótkiej chwili niespodzianie
Niemy jej ból odczytać można
I dawną Tanie, biedną Tanie
W tej księżnej oto każdy pozna!
On, nieprzytomny z rozczulenia,
Ukląkł i objął jej kolana.
Drgnęła, spojrzała się Tatiana
Bez słów, bez gniewu, bez zdziwienia..
Ten wzrok bolesny, mgłą 'zasnuty,
Błagalnie załamane brwi,
Nieme zaklęcia i wyrzuty —
Pojmuje wszystko. Dawne dni
Wracają, serce słodko szepcze
I zmartwychwstaje wiejskie dziewczę.

Więc oto klęczeć mu pozwala,
Oczu od niego nie odrywa,
Bezwolnej ręki nie oddala
Od chciwych ust... i czas upływa...
I długo, długo trwa milczenie,
Aż głos dochodzi jego uszu:
„Dość. Niech pan wstanie, Eugeniuszu.
Ja panu winnam wyjaśnienie.
Jest w naszym parku — pan pamięta?
Aleja, gdzie nas zetknął los;
Pokornie była tam przyjęta
Surowa lekcja; pan miał głos
I kładł mi rację swą do ucha.
Dziś moja kolej. Niech pan słucha.


_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Pon 31 Lip, 2006 21:08   

Gosiu, słuchamy, słuchamy!!!
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.